jawa99
13.11.06, 19:52
..."za kółkiem". Ale po kolei.
W Środę odebrałem wreszcie upragnione prawo jazdy. W sobotę natomiast po raz
pierwszy znalazłem się w złym miejscu o niewłaściwym czasie. Jechałem drogą
przez las, prosta jak okiem sięgnać, za to spore dziury. W oddali widzę że
ktoś zaczyna wyprzedzać, ale manewr się przeciąga. Pierwsza reakcja - mrugam
"długimi", ale brak reakcji, samochód coraz bliżej, ciągle na moim pasie,
hamuję, on nie zjeżdża bo wyprzedza całą kolumnę aut, a 3 samochody się nie
zmieszczą. Puściłem hamulec i "uciekłem" na nieutwardzone pobocze, na
szczęście nie pociągnęło mnie na bok i udało się wrócić na poprzedni tor.
Zrobiło mi się gorąco w jednej chwili, nie powiem przeżycie duże, zwłaszcza
jak na taki "staż".
Mam nadzieję że nie wszyscy tak wyprzedzają ;)
Pzdr. początkujący driver Jawa