Dodaj do ulubionych

Borad - nie polecam.

20.11.06, 10:13
Nie wiem co mnie podkusiło, bo absolutnie naie mam nic na swoje
usprawiedliwienie. Film jest wyjątkowo prymitywny i wulgarny, choć nie należę
do grzecznych dziewczynek, z kina wyszłam wśkiekła, podobnie jak większość
sali. A podobieństwo językowe polskiego z kazachskim ? Nie mam bladego
pojęcia kto wpadł na tak genialny pomysł.
Natomiast nowy Bond jest wart obejrzenia, choć nie jestem fanką tego gatunku
filmowego, to nie żałuję, że byłam w kinie. I istotnie to jest troszkę inny
Bond, lekko zbujowaty i chyba przez to bardziej realny ;-P
Obserwuj wątek
    • seth11 Re: Borad - nie polecam. 20.11.06, 13:33
      Widziałem zapowiedź Borata wcześniej w kinie. Skutecznie zniechęcająca.
      Na ten film musiałby mnie przyprowadzić odział ss-manów, z wycelowanymi w moje
      plecy karabinami. Dlatego współczuję.
    • swoboda_t Re: Borad - nie polecam. 20.11.06, 13:48
      Porównania do Ali G są bardzo na wyrost, ale pośmiać się można i jeśli ktoś
      idzie wyłącznie z tym zamiarem to nie powinien "wyjść wściekły" ;) Ale do
      historii kina film z pewnością nie przejdzie. Co do podobieństwa językowego -
      to zapewne zamierzona satyra na Polaków, ale na upartego można znaleźć dla
      niego uzasadnienie w licznej kazachskiej polonii (zesłańcy).
      • flamengista jak z tym polskim było 21.11.06, 17:50
        Sasha Cohen czyli odtwórca BoraTa ponoć na studiach kumplował się z Polakami i
        nauczył się paru słów.

        Te zwroty nie mają na celu nas ośmieszyć - przecież Cohen dla "uwiarygodnienia"
        swojego kazachskiego pochodzenia używa przede wszystkim...hebrajskiego (no bo
        jako Żyd zna ten język znakomicie).

        Śmieszne jest to, że głupi Amerykanie dają się na tą mieszanke polsko-herbajską
        nabrać.
    • plawski BORAD??? Chyba Borat :) n/t 20.11.06, 18:00


      • inna-bajka Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 20.11.06, 20:23
        Plawski ! Jak się chcesz czepiać, to dziś źle trafiłeś.
        Więc powiedzmy, że Porad, albo Poprad. OK ?????
        • typson Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 20.11.06, 20:33
          Najfajniejsza Bajko Na Świecie - a kiedy mozna w Twoim przypadku dobrze trafić?
          • 1realista Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 09:04
            Się głupio pytasz. U jubilera, w dziale diamentów ;-))). Zawsze działa na dobry humor u kobiety.
            • mrzagi01 Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 09:07
              1realista napisał:

              > Się głupio pytasz. U jubilera, w dziale diamentów ;-))). Zawsze działa na dobry
              > humor u kobiety.
              >
              >
              ciekawe, czy w wersji oszczędnej podziałała by castorama i dzial z wiertłami
              diamentowymi ;)
              • inna-bajka Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 15:39
                I tu kolega marację, bo ja jestem z innej bajki i jedyne sklapy, w których czas
                szybko płynie i nie mam duszości, to właśnie Castorama ;-P
                • plawski Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 15:45
                  inna-bajka napisała:

                  > I tu kolega marację, bo ja jestem z innej bajki i jedyne sklapy, w których czas
                  >
                  > szybko płynie i nie mam duszości, to właśnie Castorama ;-P

                  Czyżby ta w Rumii????
                  • pap10 Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 22.11.06, 08:29
                    To byla inna-bajka????
                    RESPECT!!!
                    • 1realista Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 22.11.06, 13:17
                      Baju baju... Ja tam nie znam kobiety która nie zmieknie przy diamentach. Pytanie tylko jak duży i ile ich ma być. A najfajniej pękają te naj"twardsze" kobiety. Przecież w srodku to takie same kobiety jak inne ;-))). Więc brylanty działają... I to jak :-))).
                      • inna-bajka Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 22.11.06, 13:44
                        Pudło, ale jakiś fajny zestawik kluczy nasadowych?
                        Czemu nie ;[P
                        • 1realista Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 22.11.06, 13:51
                          z raczką obsadzaną korundem ? ;-)))

                          A tak na serio... trzymałaś kiedyś w ręku brylanty?
                          • mrzagi01 Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 22.11.06, 13:54
                            1realista napisał:

                            > z raczką obsadzaną korundem ? ;-)))
                            >
                            > A tak na serio... trzymałaś kiedyś w ręku brylanty?

                            dobrze że nie napisałeś "klejnoty" :DDDDDDDDDDDDDDDDD
              • typson Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 16:36
                przypomniał mi sie skecz monty pythonów - z tungstenowymi wiertłami, synem
                pracujacym w kopalni i ojcem "intelektualistą"
          • inna-bajka Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 15:37
            Typson, nie zaczynaj znów twgo tematu, napisałeś kiedyś do mnie "spadaj"
            i do tej pory nie widziałm przeprosuin, a Twoje uwago o moim humorze są grubo
            przesadzone, bo nie przypaminam sobie, abym tu uaktywniała chorobę wściekłych
            krów.
            • typson Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 16:35
              > Typson, nie zaczynaj znów twgo tematu, napisałeś kiedyś do mnie "spadaj"

              ba, wszedzie i wszystkim pisze spadaj i wszyscy wiedza, ze to w żartach, wiec
              nie ma o co się dąsać ani za co przepraszac, nie wiem dlaczego Ty co druga,
              zartobliwa uwage bierzesz na serio i sie obruszasz. Popatrz na emesa - został
              forumowym ekspertem ds onanizmu ale widac, ze w gruncie rzeczy jest z tego
              dumny, choc niby udaje, ze sie nie cieszy :) Oczywiscie, jesli zalezy Ci na
              przeprosinach to uprzejmie przepraszam.

              > a Twoje uwago o moim humorze są grubo przesadzone

              ;-)
              • inna-bajka Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 17:13
                Po pierwsze, ja nie jestem wszyscy i skoro wszyscy sobie na to pozwalają to ich
                brocha. Po drugie to, że siedzę w samochodach, nie znaczy że rozną mi włosy na
                jajach i mam zachowywać się jak facet. Po trzecie, osobiście niegdy bym tak do
                Ciebie nie napisała. Po czwarte, może poprostu się starzeję i mi odwala, więc
                to uszanuj, chłopcze.
                Wybaczam.
                • typson Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 17:27
                  > Po pierwsze, ja nie jestem wszyscy i skoro wszyscy sobie na to pozwalają to ich
                  > brocha.
                  racja, to zupełnie inna bajka :)

                  > Po drugie to, że siedzę w samochodach, nie znaczy że rozną mi włosy na
                  > jajach i mam zachowywać się jak facet.

                  Brak włosów na jajach to dobry znak! :D

                  > Po trzecie, osobiście niegdy bym tak do Ciebie nie napisała.

                  To ja tez sie juz bede pilnował!

                  > Po czwarte, może poprostu się starzeję i mi odwala, więc to uszanuj, chłopcze.

                  wbrew pozorom, mam jakies pojecie o kobietach, starszych rowniez.

                  pozdrawiam
                  • inna-bajka Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 17:33
                    Grzeczny chłopczyk ;-P
                • guru454 Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 20:51
                  inna-bajka napisała:

                  > Po pierwsze, ja nie jestem wszyscy i skoro wszyscy sobie na to pozwalają to
                  ich
                  >
                  > brocha. Po drugie to, że siedzę w samochodach, nie znaczy że rozną mi włosy
                  na
                  > jajach i mam zachowywać się jak facet. Po trzecie, osobiście niegdy bym tak
                  do
                  > Ciebie nie napisała. Po czwarte, może poprostu się starzeję i mi odwala, więc
                  > to uszanuj, chłopcze.
                  > Wybaczam.
                  Ooooooooooo kurcze. Bajka się wk...a.Ale jaj,bez włosów.
            • tomek854 Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 16:37
              Oj, bajeczko, tez juz nie zaczynajcie wypominek, bo to nie ma sensu. Dajcie se
              po jednym (piwku najlepiej) i na zgode.

              Bajeczko: przy calej Twojej wyjatkowosci zdarza Ci sie reagowac nieco ehm...
              wyjatkowo na krytyke - pewnie jak pracujesz w takiej branzy, gdzie na kazdym
              kroku musisz udowadniac, ze wystepujesz jako fachowiec a nie babka od podawania
              herbaty to Ci sie taki odruch wyrobil.

              Z drugiej strony Typsonowi cos to na nerwy strasznie dziala - moze w jego branzy
              ma za duzo babek, ktore chca za wszelka cene udowodnic ze sa lepsze od niego? ;-)

              Nie wiem. Ale to przeciez niewazne. Mamy takie fajne forum
              polityczno-kocio-kanalizacyjno-onanizacyjne z lekka nutka motoryzacji a Wy sobie
              ciagle dogryzacie ;-) Dajcie sobie na luz (albo na C :P)
              • typson Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 16:41
                kto się czubi ten się lubi ^-^
              • inna-bajka Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 21.11.06, 17:09
                Boche, Tomuś jakiś Ty mądry.
                Jest sporo prawdy w tym co mówisz, teraz to do mnie dotarło.
                Może istotnie nie zdawałam sobie z tego sprawy. Dzięki.
                • tomek854 Re: BORAD??? Chyba Borat :) n/t 22.11.06, 17:30
                  nie wiem dlaczego, ale mam przeczucie, ze sie ze mnie nabijasz :S
      • typson BORДT ;) 21.11.06, 18:11

    • flamengista cały sekret Borata 21.11.06, 17:59
      Nie dziwię się, że Borat ci się nie podobał. Facet ma prostackie dowcipy, które
      mogą razić.

      Co jest więc tak fajnego w Boracie, że oglądnąłem wszystkie filmiki w Youtube i
      wybieram się na film - mimo twojej negatywnej recenzji?

      A no to, że jest drugie "dno" w tej zabawie. Polega ono na tym, że niby
      poważnych rozmówców Borat sprowadza do swojego poziomu i prowokuje do
      kretyńskich wypowiedzi. I to jest fajne, bo obnaża całą hipokryzję społeczeństwa
      amerykańskiego i fatalne efekty tzw. poprawnosci politycznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka