Dodaj do ulubionych

ford rozbity! HELP!

27.12.06, 20:56
jutro przyjedzie rzeczoznawca sprawcy, co zrobic zeby mnie nie ohujał? dodam ze facet zajechał mi droge kiedy go wyprzedzałem, cały prawy bok i przód rozwalony, chłodnica, zawieszenie, itd. Czy zawieźc Ka na warsztat i tam dopiero zaprosic rzeczoznawcę? Jak to zrobic???
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: ford rozbity! HELP! 27.12.06, 22:08
      Współczuję :(

      1. Jaki ubezpieczyciel?
      2. Była policja?
      3. Niezalenie od wszystkiego, polecam dobry serwis, taki co ma umowe z ubezpieczycielem sprawcy. I żeby oględziny od razu w takim warsztacie były.
      4. Sądzę, że zakres naprawy jest duży, uważaj zatem żeby nie próbowali ci zrobić szkody całkowitej. A wg prawa tak mozna zrobić TYLKO i WYŁACZNIE wtedy gdy szkoda jest ponad 100% wartości auta, Wszelkie wyliczenia, że ponad np. 65 czy 80% jest szkoda całkowita to BEZPRAWIE!!! I mozna podawać ubezpieczciela za to do sądu i sprawa jest na dzień dobry wygrana.
      5. Jśli masz zaufanie do warsztatu, możesz spróbować zroić to bezgotówkowo - o ile oni idą na takie rozwiązanie.
      Tak czy iak - powodzenia i duzo zdrowia życzę w potyczkach z ubezpeiczycielem :(
      • yamasz Re: ford rozbity! HELP! 27.12.06, 22:37
        ubezpieczyciel jakas firma na S. policja była, protokuł spisała, nawet w balonik dmuchałem :) a fure dam do warsztatu u nas, do kolegi który na pewno dobrze naprawi, a roboty jest duzo. No i nigdzie daleko nie chce dawac bo w gre wchodzi jedynie podróż na lawecie.
        • typson Re: ford rozbity! HELP! 27.12.06, 23:34
          Pewnie Samopomoc.

          Rozumiem, ze byłes "w prawie" wyprzedzając w tym konkretnym miejscu? Gosc
          przyznał sie do winy? Dostał mandat?
        • mrzagi01 Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 08:05
          przez Samopomoc likwidowalem ostatnia stłuczkę w citroenie, a zatem czytaj uważnie:
          1. to troche dziady są i lubią przeginać przy wycenie
          2. masz do wyboru dwa sposoby likwidacji- kosztorysową i na podst faktur. przy
          kosztorysowej na pewno cie wychujają wiec w rachubę wchodzi tylko druga opcja,
          ale kase dostajesz dopiero po naprawie, a i tu moze czekać cie szarpanina bo
          będą kwestionować np. roboczogodziny. dlatego...
          3. najlepiej zrzucić wszystko na warsztat, tzn- dostarczyć do S upoważnienie
          (potwierdzone notarialnie, ale nie, brew temu co insynuować może gostek z S,
          zarejestrowane i oplacone w urzedzie skarbowym) do odbioru kwoty przez firme
          wykonującą naprawe. podczas pracy mogą wyjśc uszkodzenia nie uwzględnione we
          wstępnym protokole. wtedy warsztat wzywa do oględzin likwidatora, ten odnotowuje
          uszkodzenie i szacuje koszty- jeżeli są wyssane z palca blacharz moze powołać
          niezależnego eksperta. (np. u mnie z przednim słupkiem chłopaki sie 2 dni
          mordowali a "ekspert" oszacował 1,5 roboczogodziny)
          4. teraz pytanie- czy kolega, oprócz tego ze dobrze robi auta, ma doswiadczenie
          w przepychankach z firmamami ubezp?

          Powodzenia- grunt że ty jesteś cały;)
    • wo_bi Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 08:24
      Proponowalbym odstawienie samochodu do autoryzowanego serwisu, ktory to sam
      bedzie zalatwial formalnosci z ubezpieczycielem. Szkoda Twoich nerow i bieganiny
      w tej sprawie.

      Co do samej Samopomocy, chcialem u nich wykupic OC, sama agentka od ubezpieczen
      odradzila mi ich. Jak to stiwerdzila, szkoda zdrowia na nich... Wiec pilnuj ich.

      Wspolczuje rozbitego samochodu
      Powodzenia
      Wobi
      • yamasz Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 11:17
        wlasnie rzeczoznawca pojechal. u mechanika po zdjęciu resztek z tego co zostało z przodu okazało sie ze jest duzo wiecej rozwalonych el. niz to było widac na pierwszy zut oka. Wyprzedzałem na drodze dwupasmowej jednokierunkowej, z lewej strony, i podczas wyprzedzania gosc mi zajechal droge, bo chcial skręcic do siebie na posesje. dostał 400zł i 6 ptk. karnych.
        w Ka jest przesunięty m.in. silnik i skrzynia.
        Trochu jestem smutny, bo to było naprade dobre auto, szkoda ze miałem go tylko pół roku, nie wiadomo czy da sie go 'odbudowac'
        • yamasz Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 11:18
          chciałem dodac ze odziwo na masce nie ma nawet ryski tylko sie zacze połamał, bo przy uderzeniu poszła do góry.
        • mrzagi01 Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 12:04
          no to cie pieknie gamoń urządził......
          nie wiem, ale chyba do tej całej samoobrony (tfu... samopomocy) ciągna takie
          kołki, co to nie wiedzą do czego slużą lusterka, ciągłe linie itp...
          • wo_bi Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 12:44
            mrzagi01 napisał:

            > no to cie pieknie gamoń urządził......
            > nie wiem, ale chyba do tej całej samoobrony (tfu... samopomocy) ciągna takie
            > kołki, co to nie wiedzą do czego slużą lusterka, ciągłe linie itp...

            Uff, jak dobrze, ze tam OC nie wykupilem. ;) Swoja droga mam dokladnie takie
            same skojarzenia z ta Samo... wiec poza tym, ze odradzila mi agentka od ubezp.
            to i z braku sympatii bym nie skorzystal. ;) Poza tym maja bardzo wysokie OC...
            • truskava Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 12:52
              Hmmm... ale dla Ciebie to raczej nie ma znaczenia, gdzie OC wykupiłeś,
              tylko dla potencjalnego nieszczęśnika, kóry byłby poszkodowany z Twojej winy
              (czego oczywiście nie życzę)
              • wo_bi Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 12:58
                truskava napisała:

                > Hmmm... ale dla Ciebie to raczej nie ma znaczenia, gdzie OC wykupiłeś,
                > tylko dla potencjalnego nieszczęśnika, kóry byłby poszkodowany z Twojej winy
                > (czego oczywiście nie życzę)
                >

                No ale za OC chca duzo.
                Poza tym, w razie czego (odpukac w niemalowane), jak ja powiem, ze OC mam w
                Samoobro... znaczy sie Samopomocy. Toz to wstyd i smiech "na sali" zaczynajac od
                policjantow, konczac na poszkodowanym. ;)
                • mrzagi01 Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 13:02
                  wo_bi napisał:

                  > truskava napisała:
                  >
                  > > Hmmm... ale dla Ciebie to raczej nie ma znaczenia, gdzie OC wykupiłeś,
                  > > tylko dla potencjalnego nieszczęśnika, kóry byłby poszkodowany z Twojej w
                  > iny
                  > > (czego oczywiście nie życzę)
                  > >
                  >
                  > No ale za OC chca duzo.
                  > Poza tym, w razie czego (odpukac w niemalowane), jak ja powiem, ze OC mam w
                  > Samoobro... znaczy sie Samopomocy. Toz to wstyd i smiech "na sali" zaczynajac o
                  > d
                  > policjantow, konczac na poszkodowanym. ;)

                  no własnie, ja mam w Allianz- i od razu powiewa ode mnie światowcem :)))
                  • yamasz Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 15:43
                    rzeczoznawca powiedział ze na jutro bedzie kosztorys. jezeli kwota przekroczy połowe wartosci to bedzie szkoda całkowita. i zwrócą równowartosc Ka w dniu kolizji. Tak więc jutro Wam napisze czy przyjmuje zapisy na częsci (na wiosne zostały założone nowe tarcze i klocki m.in.)
                    • sherlock_holmes Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 20:21
                      gówno prawda! nigdzie w przepisach nie ma informacji że przy takiej szkodzie ma byc szkoda całkowita. proponuje nagrac "eksperta" i zagrozić sądem ubezpieczalni i jemu osobiście - o zakaz wykonywania zawodu i kasację uprawnień - za postępowanie niezgodne z prawem.
                      Jeśli potrzebujesz, w jednym z ubiegłorocznych Motorów był o tym artykuł, z podaniem wykładni prawnej. Komuś to wysyłałem juz na forum - może jeszcze ma? Jak nie, to spróbuje sam poszukać i zeskanować.
          • sherlock_holmes Re: ford rozbity! HELP! 28.12.06, 20:19
            Pewnie coś wtym jest. Ten co mi w ub. roku rozbiłLanosa tez był z samogwałtu. Nie wiedział, że przy strzałce kierunkowej nie wolno zawracać, w dodatku wjeżdżając pod prąd ("chwilowo") i na czerwonym.
            Ja miałem to szczęście, że w serwisie gdzie robili mi auto był przedstawiciel HDI i zrobili mi więcej niż chciałem ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka