swoboda_t
25.02.07, 13:05
Pozwolę sobie powtzóyć wątek z AM - fiatex mojej Mamy znów wydaje z siebie
niepokojące dźwięki. Nie ma to jak Daewoo:
Objawy: na wolnych obrotach słychać piszczenie (jakby od paska) lub ciche
metaliczne szorowanie. W miarę wzrostu obrotów dźwięk narasta. Najgorzej jest
przy obciążeniu - np. podczas ruszania. Wtedy słychać bardzo głośne
warczenie, jak silnik w Trabancie, które ustaje jak już się konkretnie
rozpędzi. Wtedy znów słychać takie piszczenie/szorowanie jak na luzie. Przy
kierownicy skręconej w prawo cisza, hałasy są przy jeździe na wprost lub w
lewo. Wiem, że w Fiatach prądnice to słaby punkt, więc może ktoś już się
zetknął z podobnymi objawami?? Nie wiem - łożyska, szczotki, może ktoś już to
przerabiał?? Stało się to nagle, bodajże wczoraj, bez ostrzeżenia. Nie wiem
jak z ładowaniem - na razie prądu nie brakuje. W sumie mogę barachło wymienić
na nowe, ale zanim zdecyduję wolałbym mieć jakieś pojęcie co się z tym
stało :|