tomek854
16.06.07, 01:51
Przyjezdzam ja Ci sobie z wysp, a koledzy z pracy, ktorzy codziennie na noc
pod moja nieobecnosc mi chowali auto do magazynu a rano wystawiali na
podworko, mowia, ze wczoraj jeszcze wszystko bylo ok a dzisiaj rano nie chcial
zapalic.
Probowali kablami z wozka widlowego, zapalal, ale zaraz po odjeciu kabli gasl.
Probowalem i ja - to samo. Mechanik zza rogu (Strasznie sympatyczny facet, do
tego maniak i lubie jego warsztat, bo nie widzialem tam zadnego komputera,
hala jest ze 30 metrow na 20 na 10 wysokosci a samochody w kaciku robi na
przestrzeni mniejszej, niz leksus ma w garazu, bo cala reszta to kolekcja
zabytkow - powiedzialem mu "ale pan ma tych samochodow" a on "no, niestety
musialem sprzedac ostatnio pare, bo juz mi sie nie mieszcza, a do domu ich nie
moge wziac, bo mam tam 40 innych !!! - a kolekcja to glownie brytyjskie
wynalazki z lat 50-60, w rozmaitym stanie... no ale do rzeczy. Mechanik zza
rogu powiedzial, ze to pewnie alternator, i zebym potrzymal go troche na
kablach i pogazowal, potem odlaczyl jak sie akumulator zdazy troche podladowac
i zobaczymy co bedzie. Podpialem sie pod Kevina BMW i sobie gazuje a on mi sie
tak zaczal krztusic jak wtedy, co wam pisalem, co mrzagi bodajze mowil, ze to
pewnie filtr paliwa, potem na chwile odpuscilem i wyszedlem na zewnatrz
pogadac z kolegami (oczywiscie wszyscy radza, a kazdy wie najlepiej) a potem
kiedy chcialem znowu pogazowac,to sie zadlawil i zgasl. Juz wiecej nie chcial
zapalic, pomimo ze na kablach caly czas byl podpiety a BMka pracowala.
Lampki: check engine nie bylo od nowosci, ale jakos 11000 mil bez niej
ujezdzilem i dobrze bylo. Lampka ladowania po zapaleniu silnika gasnie. Jak
samochod postal caly dzien bez proby uruchamiania, to sie akumulator
podladowal troche - wycieraczki chodzily i okno zamknelo sie. Ale po probach
uruchamiania nawet nie bylo dosc pradu, zeby sie zegarek wyswietlam.
Szef zaciagnal mnie do warsztatu wozkiem widlowym (furrore zrobilismy na
ulicy) sympatyczny szkot - maniak starych autek obiecal mi sprawdzic jutro
rano i wycenic. Teraz tylko sie zastanawiam, bo on sam sie zdziwil, ze takiego
czegos to sie nie spodziewal - co to moze byc?
I tak z ciekawosci: alternator do primery 102 funty, godzina pracy mechanika
50 funtow i to jest tani warsztat. Na szczescie ekspertyza jest za darmo ;-)