margotje
09.07.07, 23:10
Przyjechalam do Ojczyzny w zamierzonym dniu, czyli w niedziele,
osiagajac do Krakowa bardzo dobry czas (od domu do Krakowa jakies ca 1200 km)
8,5 godziny.
Nawet pomimo straszliwej " rzucawki" na odcinku miedzy Olszyna a Wroclawiem
(brrrrrrr!!!! O zgrozo co za droga!) szlo wcale niezle. Schody zaczely sie
dopiero tuz za Krakowem, w kierunku Rzeszowa (Krosno - docelowo).
Ten ostatni odcinek 180 km zepsul mi cala frajde z dobrego czasu.
Na miejsce dojechalam w sumie w 12 godzin.