strongwaz
20.07.07, 07:34
Tak jade się zaszyć w Bieszczady, załadowałem do Furmanki: 2 rowery (
zaoszczędziłem 185zł na bagażniku na hak:) 24 butelki wody, 4 zgrzewki
browarów, namiot, śpiwory, karimatę, i inne potrzebne rzeczy ( sam nie wiem
jak to wszystko się zmieściło - jeden z rowerów rozłożyłem na śrubki, mam
nadzieje że jak dojade to go po pijaku złoże to tak jak było). Narzędzia też
wziąłem,jednym słowem- jestem samowystarczalny. Odkryłem wadę w primerach
P11 - 3 centymetry za wąski otwór po złożeniu tylnych siedzeń. Nie mam kurde
radia - ( nikt ze znajomych nie miał niepotrzebnego byle jajkiego na złącze
ISO :((
Dobrze że jade na wywczas ( to tak bardziej po Polskiemu, urlop to
zapożyczenie od niem. urlaup- czy jakoś to sie tak podobnie pisze), bo praca
umysłowa przez rok bez przerwy może powodować nerwice i choroby psychiczne.
Trzymcie sie ziomale.
pozdrawiam strong(WAZ)
PS: Ciekaw jestem czy kupowanie paliwa po ukraińskiej stronie ciągle się
opłaca...I jeszcze jedno: nie jade przez Radom tylko przez kozienice zwoleń,
albowiem jechałem ostatnio do Radomia 2g15minet bo tym je*anym kretom
remontów się zachciało.....