Dodaj do ulubionych

Granica ludzkiej głupoty

23.07.07, 22:13
wiele widziałem przypadków - wlania benzyny do baku diesla (częste!), raz nawet wlania ropy do enzynowego - choć to teoretycznie niemożliwe. widziałem jak wlewaja płyn spryskiwacza do płynu chłodzącego i vice versa.
A dziś widziałem pierwszy raz żeby ktoś do baku wlał ...płyn do spryskiwacza!
Obserwuj wątek
    • typson Re: Granica ludzkiej głupoty 23.07.07, 22:17
      moze to był płyn do wtryskiwacza? :)
      • typson Re: Granica ludzkiej głupoty 23.07.07, 22:18
        czytaj - ktos mial dysleksje...

        Tylko dlaczego, skoro przecietny plyn do spryskiwaczy jest drozszy niz paliwo
        (ale za to mozna uzbierac od wała punktów na karcie vitay czy innej)
        • plawski Re: Granica ludzkiej głupoty 24.07.07, 09:07
          typson napisał:

          (...)
          > (ale za to mozna uzbierac od wała punktów na karcie vitay czy innej)

          Przypomniała mi się sytuacja sprzed lat, gdy zbierałem punkty Vitay i na stacji
          paliw zapytałem, czy już posiadają ten system. Pracownik popatrzył się na
          drugiego, drugi zrobił "hehehehe" a pierwszy odpowiedział "Psze pana, u nas to
          chyba wprowadzą, ale nie Vitay, tylko Żegnay, hehehe"
    • krakus.b6 Re: Granica ludzkiej głupoty 23.07.07, 22:18
      Teraz kolej na takiego,co do spryskiwacza wleje benzynę.
      • typson Re: Granica ludzkiej głupoty 23.07.07, 22:19
        NO! I jakby jeszcze zamiast diodowych spryskiwaczy miał takie z iskrownikiem to
        moglby sobie owady wędzić na szybie
      • plawski Re: Granica ludzkiej głupoty 24.07.07, 09:05
        krakus.b6 napisał:

        > Teraz kolej na takiego,co do spryskiwacza wleje benzynę.

        Ale będzie dobrze myła komary :)
    • frax1 Re: Granica ludzkiej głupoty 24.07.07, 00:09
      U mnie w firmie zdarza się to dość często... nie codziennie ale średnio w
      sezonie raz na tydzień. Ubezpieczenie tego nie pokrywa więc klienci płacą... za
      swoją nieuwagę, diesel w benzynie w aucie nissan note - koszt oczyszczenia
      silnika 650euro..
      • civic_06 Re: Granica ludzkiej głupoty 24.07.07, 03:49
        A co powiecie na probe uzupelnienia cisnienia w kolach za pomoca dystrybutora LPG?
        Zdarzylo sie mojemu szwagrowi. Na stale mieszkajacy w USA od 17 lat w czasie wizyty na satcji Shella w Polsce... Chlopaki ze stacji usmiali sie do rozpuchu, a ja przy kazdej okazji dworuje sobie za szwagra, ktory dodam jest w Stanach zawodowym kierowca... Zakrecil sie chlopina i tyle :)
        • wujaszek_joe miałby start jak ten z powrotu do przyszłosci 24.07.07, 07:45
      • tomek854 Re: Granica ludzkiej głupoty 25.07.07, 00:33
        Nissan Note to ta mała renówka, nie? U Was też się auta nie nazywają normalnie? ;-)
        • frax1 Re: Granica ludzkiej głupoty 29.07.07, 00:34
          Nie nie Note to Note jest w PL też... Jak jeszcze w Polsce pracowałem to było
          wielkie wow że będziemy mieli w firmie jako pierwsi Note'y... U IRL o dziwo Opel
          to Opel a nie Vauxhall...
          Pozdrawiam
          • tomek854 Re: Granica ludzkiej głupoty 29.07.07, 01:17
            A bo jak pan Opel kupował fabrykę pana Vauxhalla to tamten sobie zastrzegł że
            auta mają być produkowane pod jego marką...
    • pizza987 Re: Granica ludzkiej głupoty 24.07.07, 07:48
      Taki jeden delikwent (całkiem rozgarnięty) z rodziny mojej małży po kupnie pierwszego swojego samochodu uzupełnił płyn w spryskiwaczu. Tylko narzekał że jakiś kiepski był bo starsznie rozmazywał i nić prawie widać nie było. Okazało się że wlał płyn chłodzący ;)
    • mrzagi01 przyznaję się 24.07.07, 08:35
      w UAZie bezwiednie wlałem kiedyś litr oleju do chłodnicy. zorientowałem sie że
      coś jest nie tegies jak mi sie przelało :)))))))
      na usprawiedliwienie moge powiedzieć tylko że było to w czasie gdy sakramencko
      mi ciekła pompa wody i dolewke robiłem po 3 razy dziennie.
      • pizza987 Re: przyznaję się 24.07.07, 08:45
        mrzagi01 napisał:

        > w UAZie bezwiednie wlałem kiedyś litr oleju do chłodnicy. zorientowałem sie że
        > coś jest nie tegies jak mi sie przelało :)))))))
        > na usprawiedliwienie moge powiedzieć tylko że było to w czasie gdy sakramencko
        > mi ciekła pompa wody i dolewke robiłem po 3 razy dziennie.

        To ja się przyznam do czegoś jeszcze głupszego. Kiedyś jak prawko miałem kilka miesięcy senior wysłał mnie na stację benzynową swoim polonezem celem napełnienia baku. Pojechałem., Była to zima, na stacji okazało się że zamarzł zamek klapki. Nic to dla dzielnego pizzy! Wyciągnąłem apalniczkę i zacząłem podgrzewać kluczyk. Jako że nie dało to należytego skutku zacząłem podgrzewać sam zamek (zapalniczką). Nikt mi nic nie powiedział ale zwiewałem z tej stacji aż się kurzyło.
        • sven_b Re: przyznaję się 24.07.07, 12:12
          Wyjechałem z garażu ojca kanciakiem z otwartymi drzwiami...
          Tata połknął walidol i pojechaliśmy do blacharza:-)
          • pizza987 Możemy się policytować ;) 24.07.07, 12:48
            sven_b napisał:

            > Wyjechałem z garażu ojca kanciakiem z otwartymi drzwiami...
            > Tata połknął walidol i pojechaliśmy do blacharza:-)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=10976303&a=29800464
            • sven_b Zobacz Plawskiego :-) 24.07.07, 13:18
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=10976303&a=35237329
              • plawski Re: Zobacz Plawskiego :-) 24.07.07, 13:25
                hahahaha, jeszcze mi się ciepło robi, jak sobie przypomnę :)
            • mrzagi01 Re: Możemy się policytować ;) 24.07.07, 13:20
              a zjazd z przełęczy Loib (A-SLO) duzym fiatem (z czterema dorosłymi osobami wraz
              z bagażem i namiotami) NA LUZIE z nogą na hamulcu???? Celem przyoszczędzenia
              oparów paliwa które zostały w zbiornikach. daleko nie zajechałem i z wiadomym
              skutkiem.
              ta głupota była pochodną innej głupoty, a mianowicie pchaniem się pod tą
              przełęcz od strony austrii bez tankowania (aby przyoszczędzić cenne waluty obce)
              • bassooner Re: Możemy się policytować ;) 24.07.07, 15:15
                Dwoch moich kumpli jechalo kiedys samochodem przez las, a ze jechali w gorace
                lipcowe popoludnie, to oczywiscie mieli wszystkie okna po otwierane, do
                tego "zimne lokcie" itd. No i tak sobie jadac i wymachujac dla ochlody rekoma,
                jeden z nich klepnal sobie od niechcenia, jakies male drzewko...i zlamal reke...
                • mrzagi01 no tak.... 24.07.07, 15:24
                  ...wiadomo- jak Bass zapodaje jakies story to musowo będzie to "cichy zabójca"
                  :))))))) mega ROTFL :)))))
                • bassooner Re: Możemy się policytować ;) 28.07.07, 16:11
                  Kiedyś...dobrze po północy wracałem z moja ex, Trabim z impry w
                  akademiku. Ja niepijący wówczas bylem(na tej imprze, znaczy sie...no może mały
                  blancik...;-)))...), a ona bardzo...no i wiadomo-baba pijana, noc, a do tego ona
                  była(po wypiciu szczególnie) z tych co to faceci bardzo lubią, ale niekoniecznie
                  w charakterze żon...:-)))... no to se stanęliśmy w jakimś ustronnym miejscu - ja
                  młody podówczas byłem i parę nie tęgą miałem i hulaj dusza...ale jak już sie
                  dooobrze rozhulaliśmy - ja to wszedłem na 6 tys. obrotów chyba, nabuzowany byłem
                  na maksa - jeszcze ją po pupie tłukłem, aż cały Trabi chodził na boki - co tu
                  dużo gadać - amok po prostu... to jakiś samochód przejechał i stanął
                  nieopodal...nic ino trza zmienić "ustronne miejsce". Ja wdziałem ino obów, co by
                  gdzieś podjechać, a ona tak jak ją Pan Bóg stworzył. Ledwie ujechaliśmy z
                  kilometr(ja wciąż w pełnej gotowości), a tu jak z pod ziemi, jakiś starszy przy
                  kości policjant lizakiem mi kiwa. Cały zcykany zatrzymuję Trabiego...ino wsadził
                  łepetynę przez moje otwarte okno, spojrzał wpierw na pasażerkę, później lekko w
                  dół na mnie i powiedział "proszę jechać i nie grzeszyć"...;-)))
                  Zgrzeszyliśmy.
        • emes-nju Re: przyznaję się 24.07.07, 15:32
          pizza987 napisał:

          > okazało się że zamarzł zamek klapki. Nic to dla dzielnego pizzy! Wyciągnąłem
          > apalniczkę i zacząłem podgrzewać kluczyk.

          Moja dawna znajoma sprawdzala kiedys poziom paliwa w motorze. W lecie. Zapalka :-) I nic jej sie nie stalo. Nawet motur przezyl ten sliczny wybuch :-)
          • speedone Re: przyznaję się 28.07.07, 18:53
            a ja jeszcze widzialem ludwika wlanego zamiast plynu do szyb :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka