Dodaj do ulubionych

Kaczki Gazety Woborczej

25.02.08, 08:57
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4958706.html
Stek bzdur i nieprawd.

Nieprawda jest, ze opony zimowe sa (przy braku sniegu i lodu na jezdni)
obowiazkowe.

Nieprawda jest, ze posiadanie w samochodzie osobowym kamizelki ostrzegawczej
jest obowiazkowe.

Nieprawda jest, ze apteczka musi byc wyposazona w ustnik do sztucznego oddychania.

Nieprawda jest, ze taryfikator na mandat za brak albo niekompletna apteczke
wynosi do 50 euro. Tylko kierowcy autobusow placa w takim przypadku 15 euro.
Kierowcy wszystkich innych pojazdow placa 5 (piec) euro.

I mam wrazenie, ze monocjant mierzacy calowka dlugosc nozyczek ratunkowych tez
jest wytworem fantazji dzeinnikarza albo jego rozmowcow.
Obserwuj wątek
    • simr1979 Re: Kaczki Gazety Woborczej 25.02.08, 09:35
      crannmer napisał:

      > www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4958706.html
      > Stek bzdur i nieprawd.

      Dobry z Ciebie Niemiec, cranmer [ja zresztą znam wyłącznie dobrych Niemców :) ]
      - ale muszę zaprotestować: w zamieszczonym artykule jest, niestety, aż za dużo
      prawdy..:(
      Autor napisał, że "przepisowa niemiecka apteczka MUSI zawierać ...[to i to]...".
      Owszem, powinien był napisać tylko "zawiera.." , bo są w niej też przedmioty
      przydatne, ale niewymagane niemieckim prawem. Jednak nie zmienia to istoty
      rzeczy - rzeczywistość polsko niemiecka na granicy skrzeczy.
      • crannmer Re: Kaczki Gazety Woborczej 25.02.08, 16:48
        simr1979 napisał:
        > Dobry z Ciebie Niemiec, cranmer [ja zresztą znam wyłącznie
        > dobrych Niemców :) ]

        :-)

        > - ale muszę zaprotestować: w zamieszczonym artykule jest,
        > niestety, aż za dużo prawdy..:(

        Ja rozumiem, ze tam moga byc jakies lokalne tarcia. Ale wtedy zurnalista wienien
        o tych konkretnych lokalnych tarciach napisac, a nie produkowac nieistniejace
        przepisy. Bo inaczej pozniej powstaja nowoczesne mity na temat tego, co
        Niemcy/Unia/cholerawieco od niewinnego turysty wymaga.

        Jak z rzekomym zakazem montazu stalych hakow i jazdy z zalozonym zdejmowanym
        hakiem bez wiszacej na nim przyczepy.


        > Autor napisał, że "przepisowa niemiecka apteczka MUSI zawierać ...[to i to]..."
        > .
        > Owszem, powinien był napisać tylko "zawiera.." , bo są w niej
        > też przedmioty przydatne, ale niewymagane niemieckim prawem.

        IMHO StVZO wymaga skladu przynajmniej zgodnie z podana norma DIN (co jest
        wyjatkiem i ewenementem, albowiem normy zwykle nie maja mocy prawnej).

        Patrz paragraf 35
        www.fahrschule24.net/stvzo/35h.htm
        > Jednak nie zmienia to istoty
        > rzeczy - rzeczywistość polsko niemiecka na granicy skrzeczy

        Kto sie z kim i o co gryzie?
    • m.a.n.n Humbug. 25.02.08, 09:39
      Niestety w Świnoujściu [moja wiocha] brakuje tematów w mediach, to wymyślają. O
      ile apteczki faktycznie policja sprawdza, to nigdy nie widziałem policjanta z
      metrówką. Wieści o nasilonych kontrolach są też mocno naciągane, bo odkąd
      weszliśmy do układu przekraczam granicę codziennie kilkukrotnie - zatrzymano
      mnie razy dwa, policja i celnicy. Grzecznie, bez agresji, podziękowali i
      przeprosili. O wiele częściej zatrzymują samych Niemców, czy aby na pewno nie
      nakupili za dużo petów czy gorzały.

      Jedynie na częste kontrole mogą liczyć drechy jeżdżące na papierosa [z całym
      dobrodziejstwem inwentarza, tj głośny bas, darcie pysków itp] do okolicznych
      wiosek po nocach. Ale temu się nie dziwię.
      • simr1979 Re: Humbug. 25.02.08, 10:05
        m.a.n.n napisał:


        >o ile apteczki faktycznie policja sprawdza, to nigdy nie widziałem >policjanta
        z metrówką.

        Z dwojga złego wolałbym takiego z metrówką - można by się przynajmniej łudzić,
        że prowadzi czynności zmierzające do odnalezienia sprawców zniszczenia kilku
        samochodów polskich mieszkańców Locknitz ...;)
    • crannmer BTW 25.02.08, 16:49
      BTW ani niemieckiemu monocjantowi do apteczki w polskim samochodzie, ani
      polskiemu do gasnicy w niemieckim samochodzie.

      Niech zyje konwencja wiedenska i jej stosowanie :-)
      • tomek854 Re: BTW 25.02.08, 19:32
        okazuje sie, że niekoniecznie - za brak kamizelek na przykład łoją w niektórych
        krajach. Nawet, jeśli masz rację, to kto się będzie kłócił i odwoływał jak jest
        np. w drodze na narty?
        • crannmer Europejskie tradycje lojenia obcokrajowcow 25.02.08, 20:52
          tomek854 napisał:

          > okazuje sie, że niekoniecznie - za brak kamizelek na przykład
          > łoją w niektórych krajach.

          Za ogolne niemanie, czy za niezalozenie przy zatrzymaniu w okreslonych warunkach?

          Anyway:
          Niestety bezpodstawne lojenie obcokrajowcow w Europie ma dlugie tradycje. Np.
          wylapywanie w Austrii niemieckich samochodow z kolumny i karanie za predkosc.
          Albo mandatowanie we Wloszech za brak naklejki "D" czy "PL", choc wyroznik na
          tablicach rejestracyjnch czyni taka nalepke oficjalnie i teoretycznie zbednym.
          We Wloszech byly (i sa) mandatowania za bagaznik z rowerami wystajacy do tylu za
          linie swiatel i rejestracji (chocby byl o metr powyzej i zarowno widocznosci
          swiatel i tablic, jak i bezpieczenstwu ogolnemu nie szkodzil). Z kolei w
          Holandii byly serie mandatowania za prawa jazdy starego wzoru, choc oficjalnie
          stare prawa jazdy sa zgodnie z prawem wszystkich krajow europejskich dalej 100%
          wazne.

          > Nawet, jeśli masz rację, to kto się będzie kłócił i odwoływał
          > jak jest np. w drodze na narty?

          To zalezy, o co i z jakim skutkiem. Takie np. kamizelki kupilem sobie dwie po
          euro 1,49 kazda i woze w kieszeni oparcia, bo to tak czy owak uwazam za sluszne.
          Gasnicy nie mam i nie mam zamiaru tez miec :-)
          Zamiast przerabiac stare prawo jazdy, mam kopie odpowiedniej dyrektywy w pieciu
          jezykach :-))

          W roznych krajach roznie jest i to, co wygadam w Polsce, we Wloszech czy Austrii
          poskutkuje aresztem :-/
          • tomek854 Re: Europejskie tradycje lojenia obcokrajowcow 26.02.08, 02:32
            Jeżeli ogólnie nie mam, a wystąpią określone warunki, to sobie przeciueż z linki
            sprżegła na szydełku nie uprzędę...

            A co do reszty: w GB to ja nic nie musze meic, ale dwie kamizelki, trojkat i
            apteczke podstawowa ze soba woze. Gasnica to wiem, ze lipa, od kiedy porwali mi
            obie gasnice z ADRowej ciezarowki (z kabiny i z podwozia, obie wielkie
            strasznie) i ledwo im sie udalo uygasic maly ogieniek. To takim malym gownem to
            ja se moge pod pachami popsuikac
      • 1realista Re: BTW 25.02.08, 20:40
        a to nie jest czasem tak że kierowca zobowiazuje sie do przestrzegania przepisów drogowych lokalnych ( rownież dotyczących wyposażenia) w zamian za uznanie dokumentów typu prawo jazdy, dopuszczenie do ruchu czy ubezpieczenie.
        • crannmer Re: BTW 25.02.08, 20:56
          Nie. Konwencja wiedenska prawi, ze podczas pobytu za granica uzycie maja
          przepisy i wymogi techniczne kraju rejestracji.
          • tomek854 Re: BTW 26.02.08, 02:33
            Z tym akurat to nie do konca... A jezeli, to cholera... Ostatnio pol Europy po
            złej stronie drogi przejcfhałem, bo w moim kraju rejestracji sie po lewej
            pomyka... Dobrze, ze mnie niktg nie zalpal!
            • crannmer Re: BTW 26.02.08, 08:06
              tomek854 napisał:

              > Z tym akurat to nie do konca...

              Owszem, do konca. Z wyjatkami opisanymi wyzej.

              > A jezeli, to cholera... Ostatnio pol Europy po
              > złej stronie drogi przejcfhałem, bo w moim kraju rejestracji sie po lewej
              > pomyka... Dobrze, ze mnie niktg nie zalpal!

              Tomus, nie chedoz i czytaj uchem, a nie brzuchem :-)

              Przeciez pisze jak byk: "przepisy [techniczen] i wymogi techniczne". Strona
              ulicy, po ktorej jezdzisz, nie jest zawarta w warunkach technicznych o
              dopuszczeniu samochodow. Tam jest tylko (ewentualnie) podana strona montazu
              urzadzen kierowniczych i charakterystyka asymetri swiatel.
              • tomek854 Re: BTW 26.02.08, 12:07
                A bo ja przeczytałem przepisy i wymogi techniczne w sensie przepisy a także
                wymogi techniczne, a nie w sensie (przepisy i wymogi) techniczne ;-)
          • margotje Re: BTW 26.02.08, 09:58
            crannmer napisał:

            > Nie. Konwencja wiedenska prawi, ze podczas pobytu za granica uzycie maja
            > przepisy i wymogi techniczne kraju rejestracji.
            >
            Wymogi techniczne samochodu - tak,
            wysposazenie - NIE!
            Przed wjazdem do danego kraju dobrze jest sie zapoznac z przepisami w tymze
            kraju obowiazujacymi. Mozliwosci sa nieograniczone - mam tu namysli internet.
            CO sie tyczy hakow to prawda jest, ze jesli hak zamocowany jest w taki sposob,
            ze (chocby czesciowo) przyslania tablice rejestracyjna, to jestes udupiony!
            • tomek854 Re: BTW 26.02.08, 12:09
              No wlasnie. Jak do Londynu nie mozna wjezdzac ciezarowkami nie spelniajacymi
              norm emisji spalin, to nie znaczy, ze jak moim kamazem moge jezdzic po Warszawie
              to po Londynie też mogę :-)
            • crannmer Re: BTW 26.02.08, 22:06
              margotje napisała:

              > Wymogi techniczne samochodu - tak,
              > wysposazenie - NIE!

              Wyposazenie rowniez.
              BTW nie krzycz.

              > CO sie tyczy hakow to prawda jest, ze jesli hak zamocowany jest w taki sposob,
              > ze (chocby czesciowo) przyslania tablice rejestracyjna, to jestes udupiony!

              Czy znasz jakiekolwiek panstwo, w ktorym dopuszczalny jest montaz dodoatkowego
              wypoasazenia tak, aby zaslanial tablice?
              Bo ja nie.

              Stad w instrukcjach lub/i dowodzie rej. samochodow, w ktorych zalozony
              zdejmowalny hak zaslania tablice, jest wpis o koniecznosci zdjecia haka. I tylko
              w tych.
              • margotje Re: BTW 03.03.08, 18:41
                crannmer napisał:



                >
                > Czy znasz jakiekolwiek panstwo, w ktorym dopuszczalny jest montaz dodoatkowego
                > wypoasazenia tak, aby zaslanial tablice?
                > Bo ja nie.

                Znam za to wiele przypadkow takiego wlasnie montowania tychze hakow
                holowniczych, Wszechwiedzący Mędrcze.
                • tomek854 Re: BTW 03.03.08, 20:39
                  bo Holandia i UK to mają do tego wszystkiego luzackie podejście. Niedawno
                  widziałem szkockiego TIRa na bezczelnego zarejestrowanego w Holandii. Nawet miał
                  tablice plastikowe ze szkocką flagą... Tylko obie żółte i z holenderskim układem
                  znaków...
                • crannmer Re: BTW 03.03.08, 22:05
                  margotje napisała:

                  > Znam za to wiele przypadkow takiego wlasnie montowania tychze hakow
                  > holowniczych, Wszechwiedzący Mędrcze.

                  W jedyny w swoim rodzaju sposob meandrujesz mozliwie obok glownego meritum.

                  Poza (bledna) wypowiedzia odnosnie wyposazenia zaczelas tak:
                  "CO sie tyczy hakow to prawda jest, ze jesli hak zamocowany jest w taki sposob,
                  ze (chocby czesciowo) przyslania tablice rejestracyjna, to jestes udupiony!"

                  1. w przypadku hakow stalych taki posiadacz jest udupiony (o ile nie przekupi
                  diagnosty) juz w kraju montazu, albowiem warunki techniczne znanych mi krajow
                  zakazuja umieszczania elementow zaslaniajacych tablice. Przyjkladowo dla Polski
                  jest to zalacznik nr 5 do rozporzadzenia o warunkach technicznych pojazdow.

                  Przyczyna wspominania o jakobym udupieniu na watku o roznych wymogach roznych
                  krajow nie jest dla mnie jasna.

                  2. w przypadku hakow zdejmowalnych koniecznosc ich demontazu podczas nieuzywania
                  (o ile zaslaniaja tablice) wynika jasno z ww warunkow technicznych, a czesto
                  jest dodatkowo wpisana do homologacji haku lub/i dokumentow pojazdu oraz instrukcji.

                  Wiec tu rowniez nie widze przyczyny wspominania hakow w watku dotyczacym roznych
                  wymogow roznych krajow. W tym aspekcie wymogi praktycznie sie pokrywja.
        • wiktor_l nosz k.... 25.02.08, 20:57
          A mnie, mimo ze tak chcialem byc dobrym turystą, nikt tej winietki ekologicznej
          w centrum Berlina nie chcial sprawdzic!! Co za chamy!
          Wydalem 5,50 euro, a oni nawet nie zerkneli!

          ostatni raz:)
          • tomek854 Re: nosz k.... 26.02.08, 02:34
            moze fotki robia, jak w Londynie...
          • crannmer Re: nosz k.... 26.02.08, 08:08
            wiktor_l napisał:

            > A mnie, mimo ze tak chcialem byc dobrym turystą, nikt tej winietki
            > ekologicznej w centrum Berlina nie chcial sprawdzic!!

            Skad wiesz? :-)
            Winietki sprawdzaja politessy podczas lapania nieplacacych parkownikow. Nie ma
            specjalnych kontroli z plynacego ruchu. Chyba, ze zostaniesz z innych powodow
            zatrzymany.
            • wiktor_l Re: nosz k.... 26.02.08, 09:44
              Za 5 i pół ojro należy mi się porządna kontrola, nie jakaś przy okazji:)
              • simr1979 Re: nosz k.... 26.02.08, 09:56
                wiktor_l napisał:

                > Za 5 i pół ojro należy mi się porządna kontrola,

                Ty się tak nie dopraszaj, bo jeszcze Ci każą na Ku-dammie te stalowe zderzaki
                odkręcać....;)
                • computerland1 Re: nosz k.... 26.02.08, 10:35
                  tak sobie czytalem ten artykul i watek i one sie doskonale wpisuja w
                  kaczorkowe (moherowe, itp) podejscie do sprawy - ktos kogos gdzies
                  tam sprawdzil (pewnie jak najbardziej prawidlowo) i nagle wszyscy
                  jestesmy znawcami tematu - ze Niemcy nas nie lubia, ze sprawdzaja,
                  itp. bylem kilka razy w Reichu, jeszcze za komuny, i teraz tez, i
                  jakos nigdy nie mialem 'dziwnej' kontroli. a jezdzilem z reguly
                  starymi - w sensie okolo 10-letnimi - autami. to po pierwsze.

                  po drugie - praktycznie wszystkie rzeczy, ktore tam sa wymienione,
                  sa potrzebne. to nie sa jakies bzdury.

                  i trzecie - wynikajace z drugiego - niemieccy policjanci nie
                  sprawdzaja tego, zeby zrobic na zlosc, ale wlasnie z tego powodu, ze
                  to sie moze kiedys przydac.

                  i tak jak ktos powyzej napisal - jesli nie mam czeogs tam, a
                  wystapia warunki... - wlasnie po to masz miec np apteczke, zebys w
                  momencie wystapienia warunkow, czytaj: wypadku, ja mial.
                  • crannmer Re: nosz k.... 26.02.08, 22:14
                    computerland1 napisał:

                    > po drugie - praktycznie wszystkie rzeczy, ktore tam sa wymienione,
                    > sa potrzebne. to nie sa jakies bzdury.

                    Niemniej zdecydownie nie wszystkie z nich sa wymagane przepisami. Nawet niemieckimi.

                    Nie mozna byc ukaranym mandatem za brak wyposazenia, ktore nie jest obowiazkowe.
                    Chocby nawet w pewnych wypadkach bylo sensowne.

                    Jako kierowca prywatnego samochodu osobowego nie mozesz dostac w Niemczech
                    mandatu za brak kamizelki, bo nie ma obowiazku posiadania takowej w samochodzie,
                    ani obowiazku uzycia takowej podczas odnosnych przypadkow.

                    > i trzecie - wynikajace z drugiego - niemieccy policjanci nie
                    > sprawdzaja tego, zeby zrobic na zlosc, ale wlasnie z tego powodu,
                    > ze to sie moze kiedys przydac.

                    Nie popadajmy w skrajnosci. Policja moze sprawdzac obecnosc tych elementow,
                    ktore sa wymagane prawem. W przypadku samochodow polskich w Niemczech wymagane
                    polskim prawem i przepisami.
                • wiktor_l Re: nosz k.... 26.02.08, 10:43
                  Nie no w gosci jade zawsze wytworem ich motoryzacji:)
                  spelnia Euro 4 wiec spokojnie mam zielona nalepke na szybie:)
    • simr1979 Ciąg dalszy nastąpił 26.02.08, 13:16
      Mówiłem, że coś skrzeczy między (nano)cjantami...;)
      • simr1979 Cdn - LINK 26.02.08, 13:17
        miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4964407.html
        • truskava Re: Cdn - LINK 26.02.08, 14:52
          To ja już nic nie czaje.
          Co roku przed wakacjami pojawiają się w różnorakiej prasie obszerne artykuły
          informujące urlopowiczów o wymaganym wyposażeniu samochodu w konkretnych
          krajach, głownie europejskich. Najczęściej mowa jest o gaśnicach, apteczkach,
          trójkątach (w niektórych krajach ponoć wymagane są 2 szt/pojazd), kamizelkach,
          itd.).
          To końcu jak jest? Mogą karać inostrańców za niemanie wyposoażenia
          obowiązującego w danym kraju, ale nieobowiązkowoego w kraju pochodzenia turysty?
          Czy nie mogą karać?
          • tomek854 Re: Cdn - LINK 26.02.08, 21:42
            Jak jechaliśmy do Turcji to PZMot mówił, że mamy mieć po dwa trójkąty na auto...
            • crannmer Re: Cdn - LINK 26.02.08, 22:01
              tomek854 napisał:

              > Jak jechaliśmy do Turcji to PZMot mówił, że mamy mieć po dwa
              > trójkąty na auto..

              AFIK Turcja nie jest podpiszca i ratyfikantem konwencji wiedenskiej. I wiele
              innych panstw w Europie rowniez. W tym i niektore panstwa starej EU.
              • tomek854 Re: Cdn - LINK 27.02.08, 01:30
                Chylę czoła przed wiedzą. Jam skromny oryś jedynie, więc podaję fakty z mojego
                nikłego życiowego doświadczenia, bez ich wnikliwej analizy ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka