sherlock_holmes
25.02.08, 20:21
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4958925.html?nltxx=1077762&nltdt=2008-02-25-03-06
Niestety ale taki ćwok istnieje w Krakowie i broni debili, którzy w pełnym pędzie wpadja na skrzyzowanie "bo mają zielone". A przcież w przepisach wyrźnie napisane jest, że treba na skrzyżowaniu zachować szczególną ostrozność, co tyczy się również cyklistów.
"...rowerzysty, który nie hamuje, bo na swojej równoległej do przejścia dla pieszych ścieżce rowerowej ma światło zielone" - to mi wystarczy za cały komentarz i opinię o stanie tych dwóch komórek mózgowych pana H.