Dodaj do ulubionych

Dlaczego automaty są fajne?

03.04.08, 21:26
Bo mi się jednak uparcie wydaje że nie są.

Miałem dzisiaj przyjemnosć z nowym 7.5 tonowym MANem. 871 km przebiegu,
zarejestrowany 26 marca.

Szarpie strasznie przy zmianie - ale jak się da kick down, to zmienia biegi
później i szarpie mniej. Ale wolę nie myśleć, ile wtedy żre paliwa.

Zrzuca biegi w dół na zakrętach - ciekawe, jak się tym jeździ po lodzie czy
śliskim.

Strasznie szarpie przy manewrach bo nie mogę wyczuć kiedy zaczyna chwytać.
Cofałem dzisiaj pod górę i miało być powolutku. I było -metr w górę, pół w dół...

Dojeżdżam do ronda zwalniam, zwalniam, zwalniam - ale widzę, że zdążę, to
rura. A auto PRFFFFF - i dupa, bo cały czas miało szósty bieg, tak jak
zleciałem z autostrady, więc wysprzęgla, dwie sekundy przerwy, wrzuca jedynkę,
podjeżdża nią pół sekundy, dwie sekundy przerwy i jest dwójka. A samochód z
boku mało co klaksonu nie rozsadził.

Zawracam. Zatrzymuję się na idealny stop, bo inaczej mnie nie puści. Daję na
N, dwie sekundy odczekuję (bo inaczej mi nie wrzuci biegi) daję na R, cofam,
daję na N, zatrzymuję się do idealnego stopa, czekam dwie sekundy, daję na D -
sam bym dwa razy szybciej zawrócił.

Ruszam pod górkę. Dodaję gazu - jakis arcymądry komputer zapewne nie pozwala
mi dodać gazu, no bo jestem na ręcznym. Puszczam płynnie ręczny jak zwykle, w
momencie ucieknięcia ręcznego komputer pozwala obrotowm wskoczyć i już po
sekundzie staczania się do tyłu mogę ruszyć.

Niby jakoś sobie poradziłem jadąc na dwa pedały na raz, ale nie jestem pewien,
czy to tak się fachowo robi a poza tym przy mojej długości nóżek to trochę
niewygodne.

No i mam pytanie: czy to wszystkie automaty tak mają, czy tylko jakieś
skomputeryzowane?

No i jeszcze najbardziej wkurzająca rzecz ze wszystkich: w mieście jest
ograniczenie do 30 mil na godzinę. Ustawiam sobie tempomat na 30 mil i mam
trzęsionkę odtłuszczającą, bo autko się nie może zdecydować czy chce jechać na
5 czy na 4 biegu. Każda nierownośc na jezdni owocuje zmianą biegu.

A wrrrrr!
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: Dlaczego automaty są fajne? 03.04.08, 21:58
      tomek854 napisał:

      > No i mam pytanie: czy to wszystkie automaty tak mają,

      Nie. Tylko te dziadowskie :-)
      • tomek854 Re: Dlaczego automaty są fajne? 04.04.08, 02:22
        to wiele wyjaśnia.

        Swoją drogą: wiecie że w nowych MANach się przełącza biegi takim samym pokrętłem
        jak to do włączania świateł? ;-)
    • marekatlanta71 Re: Dlaczego automaty są fajne? 03.04.08, 22:00
      > Miałem dzisiaj przyjemnosć z nowym 7.5 tonowym MANem.

      W ciezarowkach automaty dzialaja troszke inaczej niz w zwyklych samochodach.

      Przyklad - w obu moich pojazdach jest "hill assist" - jak stoisz pod gorke na
      biegu to samochod nie zsunie Ci sie nawet o centymetr w tyl. Zeby nie wiem jaka
      gorka byla.

      Z kick down to tez zalezy jaka skrzynia - wiele starszych automatow umie tylko
      redukowac po jednym biegu na raz, co czesto zajmuje wieki. Nowe automaty robia
      to w ulamkach sekundy (zakladam sie ze recznie bys rownie szybko nie zredukowal
      sam).

      Automat w ciezarowce zaprogramowany jest do oszczednosci paliwa wiec nie dziw
      sie ze nie da sie nia jezdzic jak Porsche.


      • tomek854 Re: Dlaczego automaty są fajne? 04.04.08, 02:23
        tutaj jedyna różnica z kick off, że wrzuca wyższy bieg przy wyższych obrotach...

        A co do oszczędnosci paliwa - gadałem z jednym szkotem i mówi, ze to jest z
        wypożyczalni, ale oni mieli takiego jednego do testów i nie kupią, bo żre paliwa
        WIĘCEJ niż jak kierowca zmienia biegi.
    • typson Bo nie trzeba zmieniać biegów 04.04.08, 01:37
      poza tym trzeba sięlekko naumieć lub przyzwyczaić do powozenia auta z automatem.
      Czyli nauczyć tego, ze to nie do końca jest inteligentne urządzenie ktore
      zmienia biegi ale głównie reaguje w oparciu o stopień i szybkość wciśniecia gazu
      w relacji do obrotów silnika.

      W koncu jakos jeżdze solarisami do roboty i nic nie szarpie. W aucie domowym też nie
      • tomek854 Re: Bo nie trzeba zmieniać biegów 04.04.08, 02:27
        Rany, a te brytyjskie autobuce (szczególnie te starsze) to jest jakaś trzęsionka
        totalna...

        Możeby solaris wygenerował parę piętrusów dla Glasgow, przynajmniej póki moje
        autko nie wróci z serwisu?
      • tomek854 Re: Bo nie trzeba zmieniać biegów 04.04.08, 02:27
        A w ogóle: co jest złego w zmienianiu biegów?

        Może się powinieneś przesiąść na taksówki, w ogóle nie będziesz musiał kierować ;-)
        • truskava Re: Bo nie trzeba zmieniać biegów 04.04.08, 02:55
          tomek854 napisał:

          > A w ogóle: co jest złego w zmienianiu biegów?

          W sumie nie ma nic złego, podobnie jak w ręcznym praniu, ale większość woli
          korzystać z pralek automatycznych ;-).
          • tomek854 Re: Bo nie trzeba zmieniać biegów 04.04.08, 02:58
            Ale z drugiej strony większośc ludzi samemu wybiera sobie programy do oglądania
            w TV lub filmy na DVD a nie włącza jeden program i patrzy, co mu puszczą... ;-)
            • marekatlanta71 Re: Bo nie trzeba zmieniać biegów 04.04.08, 03:50
              Manual jest dla control-freaks. Podobnie jak recznie wlaczane swiatla i
              wycieraczki i reczna klima. Czasem trzeba wyluzowac i pozwolic technice zajac
              sie nudnymi czynnosciami a samemu skupic sie na czyms przyjemnym.
              • civic_06 Re: Bo nie trzeba zmieniać biegów 04.04.08, 04:04
                marekatlanta71 napisał:

                Czasem trzeba wyluzowac i pozwolic technice zajac
                > sie nudnymi czynnosciami a samemu skupic sie na czyms przyjemnym.


                W trakcie jazdy???
                • marekatlanta71 Re: Bo nie trzeba zmieniać biegów 04.04.08, 15:12
                  Myslalem o obserwacji przyrody.
    • rapid130 Re: Dlaczego automaty są fajne? 04.04.08, 15:04
      Ani chybi jeździłeś półautomatem (takim z mechaniczną skrzynią i
      ciernym sprzęgłem, tyle że sterowanymi automatycznie).

      A to pic na wodę, a nie automat. :PPP

      Klasyczne "hydrokinetyki" (przetwornica momentu obrotowego +
      planetarna przekładnia) działają pewniej i dużo bardziej elegancko.

      Operując li tylko hamulcem mógłbyś manewrować z centymetrową
      precyzją, bez obawy, że coś popalisz (np. okładziny sprzęgła).
    • mrzagi01 Re: Dlaczego automaty są fajne? 04.04.08, 15:06
      bo nie trzeba przeładowywać po każdym strzale...
      chłe..chłe mości Melechowicz :))) ale mi facecyja wyszła:)
      • plawski 5 lat temu zaklinałem się, że nigdy nie będę miał 04.04.08, 15:18
        "automatu". Teraz wiem, że następne auto powinno być automatem (najlepiej DSG) z
        mocnym silnikiem i być nieco wyższe niż zwykła osobówka :)
        • marekatlanta71 4 lata temu 04.04.08, 15:24
          Kupilem sobie samochod z manualem. Na przekor zone i znajomym. I jezdzenie bylo
          wspaniale, ale dla mnie. Zona go nie lubila. Do tego nie chce narazac corki na
          nauke jazdy samochodem ze zwykla skrzynia - po co mam miec dodatkowy stres? A
          zwykle skrzynie to przezytek - automaty (tradycyjne, CVT, DSG itp.) wypra je juz
          niedlugo - bo producenci beda szukac wszelkich metod na oszczednosc paliwa na
          papierze a na papierze nowoczesne automaty sa znacznie oszczedniejsze. No i
          coraz wiecej ludzi po prostu nie bedzie umialo recznie zmieniac biegow. Tak jak
          w USA ten moment juz nadszedl i z manualem oferuje sie praktycznie wylacznie
          egzotyczne pojazdy, tak w Europie to nastapi za kilka-kilkanascie lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka