Dodaj do ulubionych

Niu sensejszyn

10.04.08, 18:50
nowe doznanie - przyjemne - miało miejsce dziś. Wracałem E-2 do domu.
(autobusy serii E-n to takie, które maja kilka przystankow na obrzeżach a
potem dopiero w centrum lub na jakimś wielkim wezle przesiadkowym. Czyli
czesto ostro grzeją, zmieniają pasy, wyprzedzają, itp.) No wiec wracałem sobie
do domu E-2 - byl to przegubowy jelcz :
www.przegubowiec.com/bus/katalog/opis_m181.htm
powoziła nim blondynka, wiek 25-30 lat, bufet niczego sobie i kozackie lico :)
prowadziła, płynnie, spawnie, szybko i delikatnie za razem. W uchu telefon i z
kims sobie rozmawiała. Byłem pod wrażeniem - jedną reką powozić 18 metrów
lawirując miedzy osobówkami z ich predkoscią... Chyba przestane jezdzic
taksówkami.

pozdrawiam
T.


p.s.
moze napisze, zeby dla równowagi jakąś brunetkę zatrudnili

p.s.2
wyobrazcie sobie akcje - wciska Ci sie autobus w korku, az tu nagle uchyla się
okienko i w geście podziękowania wysuwa się smukła kobieca dłoń machająca
tipsami :))
Obserwuj wątek
    • computerland1 Re: Niu sensejszyn 10.04.08, 18:57
      numer boczny, numer boczny kurwa!!!

      :):):)
      • bassooner Re: Niu sensejszyn 10.04.08, 19:00
        Musi mieć pewny i mocny chwyt...;-)))
      • typson Re: Niu sensejszyn 10.04.08, 19:05
        Wydaje mi się, ze 7960 co by wskazywało na zajezdnię R-6. Lecisz z kwiatami? :)
        • bassooner Re: Niu sensejszyn 10.04.08, 19:14
          typson napisał:
          Lecisz z kwiatami? :)
          __________________________________
          ...i czystymi nachami...;-)))
          • computerland1 Re: Niu sensejszyn 10.04.08, 21:55
            R6 - redutowa...

            a ja wiem - podjechac zawsze mozna:)
    • edek40 Re: Niu sensejszyn 11.04.08, 08:16
      Strasznie wiele lat temu, moja kobialka miala zaszczepiona wiedze, ze jest baba za kierownica i juz. Pojechalismy na narty do Szczyrku i juz pierwszego dnia spotkalismy wielki turystyczny autobus z Danii. Parking byl malutki, a w srodku autobusu byla malutka kobitka. Jak ona tym kolosem zawijala. Aby zawrocic musiala nawisami wyjezdzac w plener nad potok. I to robila. Tego dnia moja samiczka zazadala miejsca za kierownica i choc bylo bialo i slisko sprawnie zawiozla nas na kwatere. Nie odpuscila nawet na koncowce, gdzie sprawny wjazd oznaczal rozpedzenie pod gore, ostry zakret w brame i modlenie sie, aby nic nie stalo za blisko wjazdu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka