typson
10.04.08, 18:50
nowe doznanie - przyjemne - miało miejsce dziś. Wracałem E-2 do domu.
(autobusy serii E-n to takie, które maja kilka przystankow na obrzeżach a
potem dopiero w centrum lub na jakimś wielkim wezle przesiadkowym. Czyli
czesto ostro grzeją, zmieniają pasy, wyprzedzają, itp.) No wiec wracałem sobie
do domu E-2 - byl to przegubowy jelcz :
www.przegubowiec.com/bus/katalog/opis_m181.htm
powoziła nim blondynka, wiek 25-30 lat, bufet niczego sobie i kozackie lico :)
prowadziła, płynnie, spawnie, szybko i delikatnie za razem. W uchu telefon i z
kims sobie rozmawiała. Byłem pod wrażeniem - jedną reką powozić 18 metrów
lawirując miedzy osobówkami z ich predkoscią... Chyba przestane jezdzic
taksówkami.
pozdrawiam
T.
p.s.
moze napisze, zeby dla równowagi jakąś brunetkę zatrudnili
p.s.2
wyobrazcie sobie akcje - wciska Ci sie autobus w korku, az tu nagle uchyla się
okienko i w geście podziękowania wysuwa się smukła kobieca dłoń machająca
tipsami :))