computerland1
17.06.08, 12:31
w ostatni piatek mialem okazje jechac z wawy do gizycka, a w sobote
wracalem. w tamta strone wawa - pultusk - ostroleka - i do gory
droga nr 59. droga z wawy do ostroleki ogolnie ladna, ale pozniej
zrobil sie syf. ta 59-tka waska, jakas nierowna, ciezko sie jechalo.
prowadzilem golfa V TDi, 105 PS. nawet fajne autko, zbieralo sie
dobrze i wbrew pozorom o glosnosci klekotow vw, nie takie glosne.
moim zdaniem dobrze wyciczone. nie bylo sie do czego przyczepic. no
moze poza tym, ze zgaslo mi 2 razy. i nie przyjmuje do wiadomosci,
ze to diesel i sie inaczej jezdzi. w mazdzie nie gasnie.
powrot droga 63 do lomzy, a pozniej juz 61 do ostroleki i do wawy. i
tu zaskoczenie - droga 63 miod malinka. moze nie wszedzie super
rowna, ale ogolnie szerzej, rowniej, milej. robili przy okazji kilka
odcinkow, ale naprawde ladny odcinek. wracalem, rowniez prowadzac,
Mazda 6 2.0 diesel. auto niby lepsze niz golf, wieksze, bardziej
komfortowe. ale moim zdaniem wyciszenie do kitu i spalanie tez za
duze. w golfie mozna zejsc spokojnie do 5/100, a w mazdzie 7/100 to
jest dobry wynik.
abstrahujac juz od tego spalania, to w trasie lepiej sie dieselem
jezdzi niz benzyna. tyle,ze pozniej wsiadlem w moje cudo w miescie i
dobre wrazenie sie skonczylo.
chyba nie dane mi bedzie kupic diesela:):)