Dodaj do ulubionych

Tir morderca

04.07.08, 16:17
Był kiedyś film klasy B o tym tytule, a przypomniał mi się bo wczoraj było
tak. Droga pusta, prosta, bez pobocza (nr 581). Jadę stówką. Z przeciwka tir i
rowerzysta, poza tym zero ruchu po horyzont. Będziemy się mijać. I nagle tir
(prędkość podobna) postanawia wyprzedzić rowerzystę. Idzie na czoło i zmusza
mnie do awaryjnego hamowania. Dosłownie pier*lnąłem w hamulce. Wszystko mi
spada z foteli , gumy wydały jakieś półpiski, auto gaśnie.
Postałem chwile dochodząc do siebie. Jak przez mgłę zarejestrowałem zapach
łąki, gapiącego się rowerzystę, jakieś świerszcze. Spadek pobocza wzgl.
nawierzchni wynosił ok. 20cm. Mogło być ostro.
I teraz, w życiu nie pomyślałbym, że to możliwe. Skala tej ignorancji i
totalny brak odpowiedzialności mnie autentycznie przeraził. Tym bardziej, że
widzieliśmy się na długo przed minięciem.
Ze zrozumiałych przyczyn w domu incydent przemilczałem. Do tej pory miałem raz
podobne zdarzenie na DK1, ale pomimo jakoś nie miałem nic do ciężarowej
społeczności. Raczej wyrozumiale dedukowałem, że infrastruktury niet i czasem
nerwy siadają. Teraz dociera jednak do mnie że to zawszona chołota. Uważajcie
na nich.
Obserwuj wątek
    • franek-b Re: Tir morderca 04.07.08, 16:32

      > nerwy siadają. Teraz dociera jednak do mnie że to zawszona chołota. Uważajcie
      > na nich.

      Dobrze, ze nic sie nie stało.

      A czego można się spodziewać po osobie, której największym osiągnięciem zawodowym jest zdanie prawa jazdy jakiejś tam kategorii?
      • sven_b Re: Tir morderca 04.07.08, 18:52
        Nie wiem. Jeszcze myślałem, że może kierowca był zmęczony. Teraz myślę, że może
        sobie wydumał, że mnie zepchnie. Ot, taki buraczy kaprys. W sumie nawet mu nie
        przyjrzałem się bo nie założyłem że będzie tak zagrywał.
        • ernest_linnhoff Re: Tir morderca 04.07.08, 21:09
          Svenie, doskonale rozumiem Twe odczucia po takim zajsciu, ale mysle ze ze wzgledu na setki tych swietnych postow, ktore napisales, slowa o holocie sa nieuprawnione. Ot, w kazdym srodowisku trafi sie czarna owca. I chociaz w takich sytuacjach serce podejdzie do gardla i mozna siarczyscie klac, to przeciez sa tez rozsadni przedstawiciele danej grupy.
          Osobiscie, sadze po Twoim opisie, ze typek zrobil to z pelna swiadomoscia wiedzac, ze "mniejszy" pojazd "ustapi" mu z drogi. Kwestia pozostaje, jak takich "łobuzów drogowych" napiętnowac :-))
          • wujaszek_joe Re: Tir morderca 05.07.08, 00:11
            nie da się uogólniać. równie dobrze kierowca różowego garbusa może być mordercą.
            Ktoś tu kiedyś napisał że ostatnio czuje się za kierownicą jakby każdy chciał go
            zabić, dzis też to miałem. po ulewie pełno wypadków jak nigdy.
            ale rozumiem wściekłość, gratulacje że dalej tu piszesz ;)
          • wsteczny.bieg Re: Tir morderca 05.07.08, 08:09
            ernest_linnhoff napisał:

            > Ot, w kazdym srodowisku trafi sie czarna owca.

            Z moich obserwacji wynika że w środowisku tirowców proporcje się
            odwracają. Coraz więcej tych czarnych owiec. I napiszę jeszcze raz
            to, co pisalem kilka dni temu. Samowolka, bezmyślność, nagminne
            przekraczanie czasu pracy i dopuszczalnych prędkości. Blokowanie
            lewego pasa, wyprzedzanie na odcinku czasem ponad 1 kilometra. To są
            cechy coraz większej ilości polskich tirowców. Ale jedno muszę im
            oddać - to nie oni dzierżą pałeczkę zwycięzcy w tej dyscyplinie.
            Tutaj zdecydowanymi liderami są kierowcy z Litwy, Łotwy i Ukrainy,
            którzy w większości nie mają za grosz wyobraźni.
            Najpierw nie rozumiałem, dlaczego 1 tir wyprzedza drugiego z
            prędkości o 1km/h większą i blokuje lewy pas przez 2km. Teraz już
            wiem skąd się biorą "oszczędności" na sprzedaż. Tragedia.
            • tomek854 Re: Tir morderca 05.07.08, 19:45
              > Z moich obserwacji wynika że w środowisku tirowców proporcje się
              > odwracają. Coraz więcej tych czarnych owiec. I napiszę jeszcze raz
              > to, co pisalem kilka dni temu. Samowolka, bezmyślność, nagminne
              > przekraczanie czasu pracy i dopuszczalnych prędkości. Blokowanie
              > lewego pasa, wyprzedzanie na odcinku czasem ponad 1 kilometra. To są
              > cechy coraz większej ilości polskich tirowców.

              Dlatego podoba mi się brytyjski system, że kierowcy płaceni są na godziny (chcą
              wprowadzić, aby było to obowiązkowe).

              W Polsce olbrzymia większość kierowców jeździ na procent od frachtu. To jest
              bardzo sprytnie wymyślone psychologicznie, bo na szefa nikt karku nie będzie
              nadstawiał, ale jeżeli ma więcej zarobić to zaryzykuje.

              I tak widać. Wczoraj wracałem z Londynu, był wypadek na M40 to sobie znalazłem
              objazd. Widać nie ja jeden, bo wyprzedziła mnie cała zgraja
              wschodnioeuropejskich TIRów. A ja, i inni brytyjscy kierowcy pyrku pyrku te
              42-43 mile na godzinę (można 40, ale droga szeroka i równa jak stół) zjeżdżajać
              od czasu do czasu na pobocze jeżeli trzeba było dać się wyprzedzić osobówkom.
            • ano.nim Proporcje 06.07.08, 10:42
              wsteczny.bieg napisał:

              > Z moich obserwacji wynika że w środowisku tirowców proporcje się
              > odwracają. Coraz więcej tych czarnych owiec.

              Ja raczej sądzę, że w proporcjach nie ma wielkiej zmiany, jest natomiast zmiana
              w ilości "wozokilometrów" - w ostatnim roku bardzo wzrosła ilość i ciężarówek i
              przejeżdżanych km. Jest to efekt ożywienia naszej gospodarki - tę masę nowych
              telewizorów przewieźć czymś trzeba :).
              Przez ostatnie lata wyraźnie rosła sprzedaż nowych naczep - wozi się więc coraz
              więcej, po całej Europie, no to po tranzytowej Polsce też.

              "Czarnych owiec" przybywa, ale "szarych" także. :)

              Trzeba będzie uważać... :)

              Pozdr.
            • margotje Re: Tir morderca 07.07.08, 13:54
              wsteczny.bieg napisał:

              >
              > Z moich obserwacji wynika że w środowisku tirowców proporcje się
              > odwracają. Coraz więcej tych czarnych owiec. I napiszę jeszcze raz
              > to, co pisalem kilka dni temu. Samowolka, bezmyślność, nagminne
              > przekraczanie czasu pracy i dopuszczalnych prędkości. Blokowanie
              > lewego pasa, wyprzedzanie na odcinku czasem ponad 1 kilometra. To są
              > cechy coraz większej ilości polskich tirowców. Ale jedno muszę im
              > oddać - to nie oni dzierżą pałeczkę zwycięzcy w tej dyscyplinie.
              > Tutaj zdecydowanymi liderami są kierowcy z Litwy, Łotwy i Ukrainy,
              > którzy w większości nie mają za grosz wyobraźni.


              "Czarne owce", "brak wyobrazni"... to zbyt subtelne okreslenia. Zgadzam sie z
              okresleniem Svena: to hołota i nic mniej ani wiecej!
              TIR-owiec to szczegolna menda drogowa. Nie tak dawno jechalam do Warszawy. W
              drodze przekazano mi z domu nastepujacy komunikat: na drodze A1 (czyli na tej,
              ktora ja przemierzalam) policja zatrzymala przed poludniem TIR z Litwy,
              ktorego kierowca - po otwarciu drzwi - wypadl. Byl pijany jak bydle.
              Policja zostala zaalarmowana przez kierowcow, ktorzy obserwowali jak sie ten
              litewski skur****n machal ogonem naczep od prawego do lewego pobocza......

              A wyprzedzanie jednego sk***na przez innego - to juz sprawa nagminna. Zadna
              lajza nie respektuje zakazow nakladanych w pewnych granicach czasowych. No ale
              jesli tego i tak nikt nie kontroluje.... to po co maja przestrzegac?
              • wsteczny.bieg Re: Tir morderca 07.07.08, 16:25
                margotje napisała:

                > "Czarne owce", "brak wyobrazni"... to zbyt subtelne okreslenia.

                Wiesz, nowy jestem na tym forum i nie chcę rzucać od razu kurwami czy innym
                mięchem. Chcę się dać poznać z tej lepsiejszej strony. ;)
            • emes-nju Re: Tir morderca 07.07.08, 14:47
              wsteczny.bieg napisał:

              > Samowolka, bezmyślność, nagminne
              > przekraczanie czasu pracy i dopuszczalnych prędkości.

              Bo to jest tak...

              Cena za fracht jest w Polsce zlizona do ceny np. w Niemczech. Cena za samochod tez. Czas pracy - ogolnounijny. Same podobienstwa. Same?

              Caly klopot w tym, ze Hans swoje 500 km obroci w dwie strony w ramach swojej ogolnounijnej dniowki, a Janek nie. Dlatego Janek kreci tachograf i grzeje tam, gdzie grzac sie da, mimo, ze ma to malo wspolnego z bezpieczenstwem. Ale ma duzo wspolnego z rachunkiem ekonomicznym...

              Mamy skansen drogowy, po ktorym jezdzi kilkakrotnie wiecej samochodow (w tym rowniez tak ciezkich, jakich w czasach powstawiania skansenu nie bylo) niz w czasach kiedy ten skansen powstawal.
              • tomek854 Re: Tir morderca 11.07.08, 00:07
                I do tego takowy Hans czy John to ma płacone za godzinę. Jak jest korek, to się
                cieszy, bo może gazetę poczytać...
    • tomek854 Re: Tir morderca 05.07.08, 19:42
      > Ze zrozumiałych przyczyn w domu incydent przemilczałem. Do tej pory miałem raz
      > podobne zdarzenie na DK1, ale pomimo jakoś nie miałem nic do ciężarowej
      > społeczności. Raczej wyrozumiale dedukowałem, że infrastruktury niet i czasem
      > nerwy siadają. Teraz dociera jednak do mnie że to zawszona chołota. Uważajcie
      > na nich.

      Ech, jak ja kocham te antyTIRowe uogólnienia.

      A powiedz mi, ile razy miałeś doczynienia z kretynem w pojeździe osobowym?
      Założe się że więcej, niż 2. Czy wobec tego również uważasz że kierowcy
      samochodów osobowych (a więc i Ty sam) to zawszona hołota?
      • sven_b Re: Tir morderca 05.07.08, 23:05
        Tomku, rozumiem, że poczułeś się wywołany do tablicy, ale założyłem sobie, że
        pozostaniesz nieutralny wobec tego tematu, ponieważ nie postrzegam Cię jako
        część tej społeczności. M.in. dla tego, że nie nosisz skarpet pod sandały +
        liczne przywary:)
        Rzeczywiście takich sytuacji eksteremalnych jak opisana miałem w sumie tylko 2
        (wcześniejsza: tinyurl.com/65krqe ), ale obserwacje wogóle nt. złych
        zachowan transportu mam bogatsze i uważam że się nasilają. Stąd wnioski.
        Jeździsz teraz wsród względnie cywilizowanych użytkownikach. więc masz inny
        obraz sprawy.
        • tomek854 Re: Tir morderca 06.07.08, 12:19
          Cywilizowanych? Powinieneś na północ Szkocji pojechać i pooglądać ile
          ciężarówkowych lusterek leży przy drodze.

          Przodują w tym Irlandczycy, z pozdejmowanymi Speed Limiterami zasuwają po 100 na
          godzinę tymi krętymi ścieżynkami, bo nie ma umowy o ściąganiu mandatów z
          fotoradarów... ;-)

          Generalnie jakbyś pisał tutaj o obniżeniu poziomu wśród filharmonijnych
          skrzypków i posłużył się takim samym zbyt daleko posuniętym uogólnieniem w
          połączeniu z chamskim epitetem moja reakcja byłaby taka sama.

          Poza tym, śmiem twierdzić, że nawet kierowca tira - cham to jednak
          bezpieczniejsza rzecz niż pijani dresiarze. Choćby do ilości incydentów w
          stosunku do przejeżdżanych dystansów.
          • sven_b Re: Tir morderca 06.07.08, 19:23
            No ale klaśnięcie lusterkami to nie grillami. Zakładam że na wązkich drogach
            zaden z nich nie ryzykuje złapania pobocza i położenia się z towarem na bok.

            Może uogólniam, ale jestem uprzedzony. Większość osób wchodzi, czyta i myśli 'o
            tam, wielkie halo'. Nie życzę takiej przygody. Dziś na DK1 pojechałem sobie 70
            na ograniczeniu do 70. Natychmiast miałem tira na zderzaku. Zaczęło się
            podjeżdżanie, mruganie. Przyhamowałem w wyniku czego broda przysiadła mu do
            asfaltu. Wpienił się i zaczął mnie wyprzedzać. Ciągła podwójna. W trakcie
            manewru wygonił wszystkich z przeciwka na pobocze, mnie wyprzedził ciągnikiem i
            połową naczepy, po czym zaczął spychać. I zepchnąłby gdybym nie zwolnił.
            Wczesniej też była 70tka ale stał radar, więc się nie odważył. Także wystarczy
            jechać przepisowo i już przeszkadzasz. Bo niby on jest w pracy.
            • computerland1 Re: Tir morderca 07.07.08, 10:28
              sven_b napisał:

              > No ale klaśnięcie lusterkami to nie grillami. Zakładam że na
              wązkich drogach
              > zaden z nich nie ryzykuje złapania pobocza i położenia się z
              towarem na bok.

              calkowicie sie zgadzam sven. poza tym tomek sam napisales, ze
              wyprzedzalo Cie mnostwo ciezarowek na wschodnich numerach. Twoje
              wypowiedzi moze sa ok, ale nijak sie nie maja do naszej
              rzeczywistosci. i to nie jest zadne uogolnianie - wczoraj wracalem
              sobie przepisowo DK7 z radomia do wawy. na 70 jechalem 70, itd. na 7
              TIR-ow jadacych za mna, 6 (slownie: szesc!) - mruganie dlugimi,
              wyrzedzanie na 3-go, spychanie z jezdni, trabienie! to nie jest
              zadne uogolnianie - kierowcy takich aut sa w pracy, spiesza sie do
              domu i maja ogolnie w dupie innych uzytkownikow. oni chca po prostu
              dojechac i tyle. a porownywanie ich do ilosci dresow w osobowkach
              nijak sie tutaj ma. podam Ci inny przyklad - pracowalem kiedys w
              firmie transportowej - pewnie Ci znanej - P&O. podnajmowalismy 20
              aut. i z tych 20 aut, kierowcow bez 'kur..., chu... pier..., ja tu
              sie spiesze' bylo moze 2-3. nie obrazajac nikogo - czego wymagac od
              kogos, kogo ambicja jest siedzenie 24h za kolkiem. ja wiem, ze wsrod
              nich zdarzaja sie ludzie na poziomie, inteligentni, itp. ale tak jak
              mowie - ZDARZAJA sie. i to co napisal sven, to niestety prawda.
              • tomek854 Re: Tir morderca 07.07.08, 12:23
                No zgodzę się że wielu to chamy, szczególnie w Polsce. Ale wciąż stoję na
                stanowisku że uogólnienie jest za daleko posunięte. (choćby zwyczajnie dlatego,
                ze napisanie "wszyscy" obejmuje także mnie).
                • computerland1 Re: Tir morderca 07.07.08, 12:33
                  no zgadzam sie z Toba. wszyscy NIE. wiekszosc pewnie tez NIE.
                  niemniej jednak duzo wieksza wiekszosc niz w osobowkach:)
                • margotje Re: Tir morderca 07.07.08, 14:00
                  tomek854 napisał:


                  > ze napisanie "wszyscy" obejmuje także mnie).

                  To nie czuj sie podciagniety po wspolny mianownik bo zrozumialam, ze nie
                  postawiles sobie za cel do emerytury pozostac kierowca ciezarowki.
                  Mowa tutaj raczej o tych "z wyksztalcenia" i "z powolania" oraz z "doswiadczenia".
                  Ponadto - jak wiesz - wyjatki potwierdzaja regule.
                  • tomek854 Re: Tir morderca 11.07.08, 00:10
                    Tylko, że ja śmiem twierdzić że jeżdżę dużo więcej niż Wy, choć, co prawda nie
                    po Polsce ostatnio, ale kiedy po Polsce jeździłem (też zarobkowo) to także
                    twierdziłem że przeciętny kierowca TIRa ma większą kulturę niż przeciętny
                    kierowca w ogóle. Tylko te czarne owce dużo bardziej się rzucają w oczy - i to
                    jest problem.

                    Moim skromnym zdaniem powinne być ekstra punkty za wykroczenia cięzarówką. Jak
                    jedziesz 70 przez miasto autem to X, jak furgonetką to X*1.2, jak 7.5 tonówką to
                    X*1.5 a jak czymś cięższym to 2X.

                    Ale w ogóle ja jakiś dziwny jestem. Na przykład uważam, że kierowcy próbujący
                    rozjechać rowerzystów to wyjątki a nie reguły...
            • simon921 Re: Tir morderca 07.07.08, 14:48
              > Przyhamowałem w wyniku czego broda przysiadła mu do
              > asfaltu.

              Szcześciarz - jeszcze daleko od Ciebie siedział. Raz mi się zdażył
              gość - jechałem przez wioskę 50 - mruganko i taki podjazd, że się
              bałem gaz puścić, żeby mi nie wjechał:( Moich stopów pewnie nie był
              w stanie zauważyć. I tu się przyznaje - raz nie wytrzymałem,
              przeciągnąłem go tak jeszcze ze 2km za wioską (znaczy 50) i uciekłem
              dopiero jak mu się zwolniło miejsce z przeciwka. To był jedyny raz
              kiedy komuś złośliwie drogę blokowałem.

              Mimo wszystko ogólnie mam dość dobre zdanie o TIR-owcach, jednak
              mało mam z nimi jakiś sytuacji ciężkich na drodze, a często potrafią
              pomóc.
              • sven_b Re: Tir morderca 07.07.08, 15:06
                Błąd polega na tym, że ciągle kojarzymy kierowce ciężarówki jako doświadczonego
                zawodowca. To przeszłość, bo wielu wyjechało, a wakaty uzupełniono szczeniactwem
                lub permanentnymi nierobami z pośredniaków. Nie wiem czy zmieniły się przepisy
                do uzyskania 'jedynki'. Kiedyś trzeba było odwalić staż na niższych kategoriach.
                Teraz jak patrze kto siedzi za kołem to wątpię czy umie cofnąć z przyczepą.
                • tomek854 Re: Tir morderca 11.07.08, 00:11
                  I to jest to o czym mówię - ci doświadczeni to jeżdżą w UK.

                  I to też potwierdza moja inna obserwacja - ostatnio większość TIRowców na
                  polskich blachach to są szczyle młodsze ode mnie.
    • niknejm Re: Tir morderca 07.07.08, 15:22
      sven_b napisał:

      > Teraz dociera jednak do mnie że to zawszona chołota. Uważajcie
      > na nich.

      Mój kumpel przeżył niezły 'potencjalny wypadek śmiertelny'. Jechał
      pod wzniesienie, zza którego wynurzyły się 2 TIRy jadące równolegle
      (klasyczne wyprzedzanie na odcinku kilometra z minimalną różnicą
      prędkości). Jak zobaczył te dwa mamuty walące na niego, uciekł na
      pobocze (nieutwardzone), masakrując sobie trochę auto. Było tak
      blisko, że zdziwił się, że w ogóle przeżył...

      Pzdr
      Niknejm
    • 1realista Re: Tir morderca 07.07.08, 22:18
      Oryś broni skurwysynow ale niesłusznie. Ja wyłapałem o co im chodzi. Chujom sie bardziej kalkuluje isc na czołówke niz zwolnić bo wtedy będą musieli sie rozpędzać - czytaj utrata czasu i paliwa. A tak to pierdolą bo wiedzą że ze wzgledu na masę wszyscy spanikują bo w razie czołówki im prawie nic sie nie stanie gdyby ktoś im nie uciekł. A ze coraz wiecej pojebów jeździ ktorym sie zdaje że tir to to samo co osobówka to sytuacja zaczyna dojrzewać do tego aby wypierdolic wszystkie transporty powyżej 200-300 km na tory i szczegołowo i restrykcyjnie zacząc kontrolowac czasy i prędkosci tirow. Dla tirow mandaty za łamanie wszelkich zasad ruchu drogowego powinny być 10 x wyższe ze względu na potencjalne skutki następst zderzeń.
      Zresztą podobne zjawisko ( łamanie zasad) pokazuje sie u kierowcow dostwczaków. Dynamika niby osobowki tylko masy i i gabaryty ciut jakby wyższe. Ale kto by sie tym przejmowal? Bo kto zginie jakby co?
      Aha i powinni zakazać cb jako srodka ułatwiajacego łamanie prawa bo tym obecnie głównie jest. Dojazd do celu zapewni nawigacja.
      • sven_b Re: Tir morderca 07.07.08, 22:24
        > Chujom sie bardziej kalkuluje isc na czołówke niz zwolnić bo wtedy
        > będą musieli sie rozpędzać

        To nie na moją głowę jest.
        • 1realista Re: Tir morderca 07.07.08, 22:31
          Dla normalnego człowieka nie jest ale oni maja taka zabawę. Bo sie można z innymi zabawić. A konsekwencje? Kto by sie tym przejmował aż do czasu tragedii. Liczy sie bezkarnosc na drodze. Potem bedzie można wspomianac ze sie pecha miało w razie jakby co..
      • tomek854 Re: Tir morderca 11.07.08, 00:12
        > Oryś broni skurwysynow ale niesłusznie.

        Ja nie bronię żadnych skurwysynów. Bronię dobrych kierowców zbyt pochopnie
        wrzuconych z nimi do jednego worka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka