Dodaj do ulubionych

Pozdroofka z Paryza

31.07.08, 20:22
hehe.. siedzimy sobie na Champs Elysee, popijamy piffko..... pod parasolami
ch0rnicaymi nas od deszczu - dla odmiany ;)
Caly dzienbylo upalnie, ze zal bylo z hotelu wychodzic..
A wczoraj widzialm taka maszyne, ze mi dech zaparlo. Postaram sie jutro
wkleic foty.....
Sadzac po rejestracji nalezy do jakiegos suuper nadzianego szejka.
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Pozdroofka z Paryza 31.07.08, 20:28
      Też kiedyś byłem w Paryżu, a się nie chwalę... :P

      Żartuję, ciesz się miastem.

      A co do maszyn: niedawno w londynie widziałem super hiper wypaśnego dwuosobowego
      kabrioleta rolls royce'a, srebrno białego z numerami rejestracyjnymi "zygzak z
      kropkami - cztery maźnięcia" ;-)

      Takiemu to dobrze, ani go nie odholują, bo za drogi, i służby miejskie
      rezygnują, bo się boją porysować, ani mandatu z fotoradaru nie dostanie, bo kto
      to odczyta, co on tam ma namazane :-)
      • marekatlanta71 Re: Pozdroofka z Paryza 31.07.08, 20:34
        W gazetach bylo ostatnio glosno o szejku ktory samolotem wysyla swoje Lambo na
        zmiany oleju do Anglii:

        www.thesun.co.uk/sol/homepage/news/article1493291.ece
        • tomek854 Re: Pozdroofka z Paryza 31.07.08, 20:40
          To jakieś tanie lambordżini, tylko 250 razy droższe od mojego nissana :P
          • marekatlanta71 Re: Pozdroofka z Paryza 31.07.08, 20:55
            A wcale nie jedzie 250 razy predzej i nie jest w nim 250 razy wygodniej. A o 250
            razy mniejszym spalaniu to juz nie wspomne...
    • dr.verte Re: Pozdroofka z Paryza 31.07.08, 20:51

      parkowanie po parysku , obijanie zderzaków to norma , wjeżdża gość
      między dwa auta , wali jedno z przodu , drugie z tyłu i tak po kilka
      razy aż się zmieści, nikt chyba nie ma pretensji

      no i rondo wokół łuku triumfalnego , obowiązkowe dla każdego kierowcy
      • tomek854 Re: Pozdroofka z Paryza 31.07.08, 22:27
        > parkowanie po parysku , obijanie zderzaków to norma , wjeżdża gość
        > między dwa auta , wali jedno z przodu , drugie z tyłu i tak po kilka
        > razy aż się zmieści, nikt chyba nie ma pretensji

        Ja też tak ostatnio zrobiłem, ale niechcący :P

        Ale to chyba norma w większości wielkich miast - w Londynie też tak jest.

        > no i rondo wokół łuku triumfalnego , obowiązkowe dla każdego kierowcy

        Niekoniecznie, widziałem raz jednego, co nie objechał, tylko podjechał sobie o
        jedno wejście pod prąd.
        • bassooner Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 11:13
          Byłem w Pari ino raz, ale za to miałem okazję zobaczyć to miasto, inaczej niż
          wszyscy bo mi taka temperatura wyskoczyła, a był upał jak skur*ysyn, że
          słaniałem się prawie na nogach tuptając od łuku do tego... no ku*wa kościoła w
          bieli na wzgórzu. Ale za to mi przeszła jak już odjeżdżaliśmy... ;-)))
          Aha... no i hotel. Miód, malina!!! Kibel w odległości 50 cm od łóżka, pokoje na
          godziny i wystający przy umywalce bolec z nabitym szarym mydłem, ale za to jak
          wracaliśmy późno w nocy to miejscowi na nas jakoś dziwnie patrzyli. Pewnie
          chcieli na wpie*dol spuścić, a białogłowom pracę w burdelu zaproponować.
          Zmienilismy po pierwszej nocy na inny, blisko centrum, czysty i schludny ale za
          to tańszy.
    • edek40 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 11:34
      Nie znam zadnego goscia o nazwisku Elysee i w ogole mnie nie obchodzi na kim siedzisz. Jesli jednak sprawia Ci to satysfakcje, to ciesze sie z Toba. Taki juz jestem. Nie jestem zbyt zawistny, nawet gdy ktos ma lepiej ode mnie :)
      • bassooner Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 11:38
        Edziu... jesteś zazdrosny???
        • edek40 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 11:40
          Ze nie siedzi na mnie?

          Jasne!
          • spqr5 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 14:11
            >edek40 napisał:
            >Ze nie siedzi na mnie?

            Kto tem Elysee ?
            Przecież i tak go nie znasz :)
            • edek40 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 14:15
              No ale margo jest strasznie zadowolona. A ze z reguly pisze z sensem i na temat, to nie mam powodow do jakichkolwiek watpliwosci.
              • spqr5 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 14:18
                A ten Elysee to parasole czy piffo sprzedaje.
                I dlaczego ona na nim siedzi ?
                • bassooner Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 14:42
                  Margo napisała, że "siedzimy na Elysee"... to może siedzi na nim razem z
                  koleżanką... ;-)))
                  Francuzi to świnie!!!
                  • spqr5 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 15:04
                    Świnie z parasolką i piffkiem.
                  • edek40 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 15:05
                    Bass, po takim swiatowcu, muzyku itp spodziewalem sie wiekszej fantazji. A Ty tak po kulacku: swinie!
                    • bassooner Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 15:19
                      A tak: świnie i tyle. Non stop gadają: łi, łi, łi i łi... ;-)))
                      • edek40 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 15:25
                        Pyra - zazdrosnik :)
                        • spqr5 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 15:29
                          Ale za to światowy i muzykalny zazdrośnik
                        • bassooner Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 15:30
                          edek40 napisał:

                          > Pyra - zazdrosnik :)
                          ________________________________________________________________
                          Bez pyr nie ma obiadu: tiny.pl/2jfd
                          • edek40 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 15:39
                            Czy aby na pewno chcesz, abym obral Cie ze skorki?
    • margotje Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 15:46
      ale swintuchy z Was, nie ma co :)
      Wklejam fotke tej maszynki. Wnetrze nie udalo sie "zdjac"a szkoda...
      imponujace czego tam nie bylo

      img227.imageshack.us/img227/1222/dsc04759je6.jpg
      Wiedzialam, ze Paryz miasto drogie, ale zeby piwo kosztowalo 7 e. i to
      niekoniecznie Heineken to zakrawa na skandal. Na pocieszenie powiedziala mi
      moja francuska przyjacioleczka, ze to jeszcze pikus w porownaniu ze
      Strassbourgiem. Alek tam - na szczescie - wybierac sie nie musze, jako ze
      Disneyland nie tam. :) Dla scislosci: ja do D nie - Eric ze swoja latorosla.
      Ja bawie sie w damskie zabawy : w shopping :)
      Jesli chodedzi o jazde w Paryzu, trzeba miecv stalowe nerwy oraz kilkanascie par
      oczu. Zdecydowanie wole komunikacje miejska, ktora dziala tu naprawde swietnie.
      Co sie zas tycz parkowania: samochod wjechal do hotelowego garazu i tam
      zostanie az do momentu opuszczenia hotelu. Przyrzeklam sobie juz nigdy wiecej
      nie dziamgotac na podziemne parkingi w Nl (ktore powszechnie sa znane jako super
      ciasne - czyli dla krasnolodow) po tym co zobaczylam tutaj: z trudem udalo sie
      wjechac bez uszkodzenia auta. Sam manewr parkowania.... uff na szczescie nie
      ja musialam to robic. Ale strach pomylec jak on stamtad wyjedzie.
      • spqr5 Re: Pozdroofka z Paryza 01.08.08, 15:57
        Eeeeeeeeee, przecież to stare dostawcze Renault.
        Mogłaś się lepiej ustawić bo tylnich kół nie widać.
        :)
    • plawski Należy obiektywnie stwierdzić, że: 01.08.08, 15:46
      Niniejsze forum żyje tylko DUPĄ lub ABSTRAKCJĄ :P
      No, może jeszcze Gmurkami... :)
      • bassooner Re: Należy obiektywnie stwierdzić, że: 01.08.08, 15:54
        I za to je lubimy... ;-)))
        Moja ekipa od siatkówki trzyma się tak długo, bo bardziej jak siatkówka
        pasjonuje nas spożywanie alkoholu po, w trakcie i przed meczami ;-)))
      • margotje co to sa gmurki? n/t 01.08.08, 19:23

        • bassooner Re: co to sa gmurki? n/t 01.08.08, 21:16
          No właśnie... co to Gmurki...???
          • typson Re: co to sa gmurki? n/t 01.08.08, 21:36
            Ci zacni obywatele od ul. Powstańców Śląskich...
            • wowo5 Re: co to sa gmurki? n/t 03.08.08, 00:11
              7 euro za piwo to ma byc drogo? A co powiesz na filizanke herbaty po
              5,50 euro w tym samym Paryzu? Za to muzea sa tanie. Luwr czy Wersal
              w porownaniu z Wawelem to prawdziwa okazja. Za wstep do komnat
              krolewskich w rzeczonym Wawelu zycza sobie 50 zlociszy od osoby, a
              do katedry nastepne 20.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka