Dodaj do ulubionych

One Hundred Zloty Hotel

12.08.08, 10:28
w niedziele pojechałem na polnoc do powiatowego miasta na K. w woj pomorskim
aby w poniedziałek spotkać się z klientem. Ponieważ przyjechalem na miejsce w
barodzo późnej porze i czas spędzony w hotelu sprowadzał się do paru godzin
kimy i śnadania postanowilem wybrać nie "ten co zawsze" ale ten gdzie taniej
(różnica ok 50 złotych). to byl bląd. nie żeby syf, czy coś. wszystko w
granicach przyzwoitości. Otóż okazało się (o czym wcześniej nie mialem
pojęcia, bo nocowalem tam już kiedyś, ale w lutym)że hotel leży na trasie
sezonowych nocnych wędrówek pijanego bydla. otwarte okno bylo biologczną
koniecznością, to też zrazu (do ok 12.30) z zainteresowaniem przysluchiwalem
się godowym rykom zwierzyny płci obojga. przy czym najczęściej wybrzmiewały
następujące frazy. glosy męskie:
KURWAAA!!!!
CO, KURWAAA?!!!
CHODź KURWA!
IDE KURWA!
I CHUJ, KURWA!
KURWA, JA PIERDOLE
NO WEź KURWA!
głosy żeńskie:
kurwaaaaaaaaaaa!!!
iiiiiiiiiiii!!!!!
aaaaaaaaaaaa!!!!!
zajebiście kurwaaaaaa!!!!
jolkaaaaa kurwaaaaaaaa!!!!!
ale jestem najebana!!!!!!!!!
chodźcie kurwa!

nadzieje na samoistne rozwiązanie tego elokwentnego nieustającego korowodu
stopniowo rozwiewaly się, aż ostatecznie umarły ok 2.30 kiedy doszedlem do
wniosku, że jednak wolę umrzeć od braku tlenu i gorąca w hermetycznie
zamkniętym pokoju niż zwariować. zamknalem okno i nawet dość szybko zasnąłem,
ale na krótko, bo nieco po piątej obudzilem się plywając we własnym pocie ale
z suchym jak wior językiem przyklejonym do podniebienia. i to bylo tyle jeśli
chodzi o spanie, bo tym razem za oknem miotała decybelami jakaś straszna
przedpotopowa maszyna do czyszczenia ulic.
nigdy więcej dziadowskich oszczędności!....
KURWA!
Obserwuj wątek
    • mejson.e Męczymordy 12.08.08, 11:15
      Ja od ubiegłego poniedziałku wypoczywałem nad Bałtykiem w dość spokojnym miejscu. Mimo okien od strony dość głównego deptaka naród pauzował koło północy i spać się dało.

      Do weekendu...
      O pierwszej w nocy ryknęło pierwsze bydlę, o czwartej całe stado pokrzykiwało "Tak się bawi, tak się bawi ..." tu wymieniana była nazwa miejscowości z której przyjechało bydło...

      Pozdrawiam, Mejson
    • sven_b Re: One Hundred Zloty Hotel 12.08.08, 11:54
      Nadmieniaj przy rezerwacji 'Tylko nie od ulicy'. Zwykle jest to możliwe. Jedynie
      na promie nigdy nie dało się od podwórka, a transportowa brać potrafi dać do
      wiwatu. Nikt ich nie op.doli, bo to główny klient Polferries. Ktoś mi nawet
      doradził żeby obsłudze nie zgłaszać hałasów tylko dym. Nawet pomagało, ale od
      pewnego czasu wolę zapłacić mniej i lecieć:)
    • rapid130 Re: One Hundred Zloty Hotel 12.08.08, 15:25
      A wystarczyło wziąć papierek z hotelowego pachnącego kibelka,
      ukręcić z niego zgrabne wałeczki i se uszka zatkać. :PPPPP
      • dr.verte Re: One Hundred Zloty Hotel 12.08.08, 17:44
        rapid130 napisał:

        > A wystarczyło wziąć papierek z hotelowego pachnącego kibelka,
        > ukręcić z niego zgrabne wałeczki i se uszka zatkać. :PPPPP


        albo z mydła wytopić i jeszcze lepsze do uszu
    • marekatlanta71 Re: One Hundred Zloty Hotel 12.08.08, 17:17
      Nawet w drogim hotelu mozesz miec podobne przypadki - nocowalem ostatnio w
      Atlancie w Hiltonie (okolo $200 za noc) i w pokoju obok mnie ulokowali jakas
      kobiete - biznesmenke z dosc glebokim poczuciem winy i przywiazania. Zaczynala
      gadac przez komorke okolo 9 PM, najpierw cos w pracy zalatwiala, potem dzwonila
      do meza i dzieci, potem po znajomych a na koniec chyba do kochanka, bo wydawala
      odglosy seksu telefonicznego. No i chyba miala jakas slabej jakosci komorke, bo
      uzywala glosu na granicy krzyczenia. Konczyla okolo polnocy. Nie ma problemu -
      po prostu ogladalem TV do polnocy. Niestety ona rozpoczynala prace okolo 6 rano
      - oczywiscie od telefonow. A ze miala chyba stresujaca ta prace, to sie
      strasznie na ludzi po drugiej stronie wydzierala. Wrocilem do domu tak
      niewyspany jak jeszcze nigdy...
      • tomek854 Re: One Hundred Zloty Hotel 12.08.08, 21:26
        Dlatego ja, jak mi się zdarzy jechać gdzieś busikiem, wybieram takie hotele, pod
        którymi stoi pełna stajnia zdezelowanych fordów transitów. Bo to znaczy, ze tam
        nocują majstrowie, którzy pracują na wyjazdach i dlatego chcą jak najszybciej
        odwalic robotę i wrócić do domu, czyli harują po kilkanaście godzin dziennie i
        nie mają czasu na szaleństwa.

        A nawet jeżeli, to w takich miejscach jak Formula 1, Etap czy Travelodge (tych
        nie lubię przeginają pałę z cenami, a standard niewiele wyższy) nie ma PUBu na
        dole, więc muszą gdzieś leźć do miasta, a że te hotele są najczęsciej na
        zadupiach, to zanim wrócą to się już zmęczą i nie hałasują :D
      • yamasz Re: One Hundred Zloty Hotel 13.08.08, 23:04
        "...a na koniec chyba do kochanka, bo wydawala
        odglosy seksu telefonicznego."
        Seksu teleonicznego??? Eh ci amerykanie...
        • mrzagi01 Re: One Hundred Zloty Hotel 14.08.08, 07:23
          yamasz napisał:

          > "...a na koniec chyba do kochanka, bo wydawala
          > odglosy seksu telefonicznego."

          no i Marek mial za friko to za co normalnie trzeba wybulić dzwoniąc pod 0 700 :)))
          • sven_b Re: One Hundred Zloty Hotel 14.08.08, 09:41
            Mógł też po prostu poprawić fryz i zapukać obok:)
            • mrzagi01 Re: One Hundred Zloty Hotel 14.08.08, 09:46
              sven_b napisał:

              > Mógł też po prostu poprawić fryz i zapukać obok:)

              ale pewnie nie miał pod ręką pól litra i goździka :)
              • marekatlanta71 Re: One Hundred Zloty Hotel 14.08.08, 16:48
                Obejrzalem ja na sniadaniu i pol litra by nie wystarczylo na znieczulenie sie na
                tyle zeby takiego wieloryba przeleciec :)
                • tomek854 Re: One Hundred Zloty Hotel 15.08.08, 22:34
                  I ty się dziwisz, że ona się musi seksić przez telefon? ;-)
                  • bassooner Re: One Hundred Zloty Hotel 16.08.08, 17:04
                    Proponuję Krynicę (górską) tam z pubów wyganiają o dwudziestej drugiej, a o
                    dwudziestej trzeciej cisza jak makiem zasiał. Ale średnia wieku to plus, minus
                    sześćdziesiąt lat... ;-(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka