sherlock_holmes
08.10.08, 13:44
Coś się zmieniło w urzędach. Kiedy 4 lata temu rejestrowałem Lanosa, trzeba było o 22 dzień wczesniej stać do 2 w nocy żeby zająć sobie miejsce w "kolejce społecznej", nastepnie przyjśc o 5.30 kiedy "odczytywali listę" i koło 14 była szansa na zarejestrowanie auta.
A dzisiaj? 20 minut zajęło zgłoszenie sprzedaży samochodu i rejestracja nowego (od wejścia do wyjścia z budynku). Ba, nawet nie trzeba kserować faktur i umów dla urzedu - robią to sami urzednicy. I nawet można z nimi chwile luźno pogadać.
Idzie lepsze?