Dodaj do ulubionych

Dowcipy motoryzacyjne

28.10.03, 10:09
Jedzie facet tirem ,patrzy:most,ee zmieszcze sie pod nim i jedzie dalej,w
połowie przejazdu zaklinował sie,wrzuca wsteka i nic wrzuca jedynke i tez nic
z tego,PO JAKIMŚ czasie przyjeżdza policja,wychodzi funkcjonariusz , i ogląda
tego zaklinowanego tira i do kierowcy: co zaklinował sie pan? a facet:NIE
K... MOST WIOZŁEM I BENZYNY MI ZABRAKŁO!!

DOWCIP Z CZASÓW W KTÓRYCH MASOWO PRZYWOŻONO ZŁOM DO POLSKI<SAMOCHODY PO 20
szwabach>:
Przyjeżdza facet do blacharza z mocno rozbitym samochodem na lawecie,
blacharz:ale rozp.. ale dostał,,,,no no będzie za dwa tygodnie
OK,
PO TYGODNIU BLACHARZ DZWONI DO KLIRENTA I PYTA :PANIE A JAKA TO MARKA??
-A NAWET NIE WIEM,A BO CO?
-BO ILE BYM TEGO GÓWNA NIE KLEPAŁ TO ZaWSZE WYCHODZI PRZYSTANEK AUTOBUSOWY...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka