pap10
29.10.03, 08:43
Witam!
Jestem w ciezkim szoku. Bylem w servisie w sobote na przegladzie samochodziku.
Oprocz przegladu mieli mi panowie cos poprawic z centralnym zamkiem - prawe
przednie drzwi sie czasem cos zacinaly. Przeglad sobie przebiegl, panowie cos
pogrzebali przy drzwiach i ...w niedziele drzwi ktore naprawiali zatrzasnely
sie na amen i juz nie chcialy otworzyc. Zadzwonilem, powiedzieli zeby jak
najszybciej przyjechac. Umowilem sie tez od razu na zmiane opon na zimowki.
Po naprawie zamka (wymiana silownika) i zmianie kolek szef servisu zyczyl mi
szerokiej drogi. Pytam sie - ile place za za zamiane kolek? Odpowiedz:
stracil pan swoj czas na reklamacje wiec wymiana jest za darmo. Bylem w
szoku. Jakis nieprzyzwyczajony ejstem do takich zachowan. Moze idzie ku
lepszemu?
Pozdrawiam
Pap