Dodaj do ulubionych

Samochodowe problemiki

12.12.03, 09:09
Udałem się wczoraj do mechanika z moim 6-letnim Tico. Okazało się, że
chłodnica do wymiany! Trochę dziwne, że po tylu latach użytkowania
ten "organ" nie nadaje się do dalszej eksploatacji. No cóż, niektóre elementy
w Daewoo nie są najlepszej jakości.
Mechanik to doświadczony człowiek, wiele lat przepracował w zawodzie i nie
jeden samochód naprawił. Wie zatem co mówi. Pochwalił Tico, że ogólnie nie są
takie najgorsze. Potem dodał:
- Panie, jakby pan miał cieniasa to dopiero by pan zobaczył...
Odpowiedziałem, że miałem, a on na to:
- No to sam pan wie, co ja będę opowiadał.
I dodał, że każdy samochód ma prawo się popsuć i nie ma jakiejś zasadniczej
reguły, że te są bardzo dobre a tamte bardzo złe. Po czym przeszedł do forda
focusa (markowy samochód) i mówi:
- Wczoraj był u mnie klient z focusem, 3 lata, zaledwie 26 tys. przebiegu.
Panie, czego on tam w nim nie wymieniał: skrzynia biegów, cewka, sprzęgło,
długo można mówić. I dalej ma problemy. W ASO robili mu to sprzęgło a po
kilku dniach znów to samo. Teraz do mnie przyjeżdża z tym focusem. Ale mówię
mu: sprzedać to i kupić coś innego, bo po co ładować pieniądze bez sensu.
Chyba taki egzemplarz a może cała seria do d...

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: Samochodowe problemiki 12.12.03, 09:21
      h.i.p napisał:

      > Mechanik to doświadczony człowiek, wiele lat przepracował w zawodzie i nie
      > jeden samochód naprawił. Wie zatem co mówi. Pochwalił Tico, że ogólnie nie są
      > takie najgorsze. Potem dodał:
      > - Panie, jakby pan miał cieniasa to dopiero by pan zobaczył...
      ... interesujace, gdyz moj mechanik (czlowiek doswiadczony...etc) twierdzi
      dokladnie odwrotnie :)
      • h.i.p Re: Samochodowe problemiki 12.12.03, 09:34
        mrzagi01 napisał:

        > > - Panie, jakby pan miał cieniasa to dopiero by pan zobaczył...
        > ... interesujace, gdyz moj mechanik (czlowiek doswiadczony...etc) twierdzi
        > dokladnie odwrotnie :)

        hip: Moje osobiste doświadczenia potwierdzają niestety opinię mojego mechanika.
        Miałem przez jakiś czas równolegle cc i tico. Trzeba było się jednego pozbyć.
        Nie miałem najmniejszych wątpliwości. I ulżyło mi jak tego "fiuta"
        sprzedałem :)
        pozdr
    • nina37 Re: Samochodowe problemiki 12.12.03, 09:58
      h.i.p napisał:

      > W ASO robili mu to sprzęgło a po
      > kilku dniach znów to samo. Teraz do mnie przyjeżdża z tym focusem.

      Znajoma kupila nowiutkie mondeo turbo diesel chyba.Po mniej niz pol roku padla
      turbina-auto na gwarancji wiec pojechali do ASO.Zrobili i dzien po odbiorze, w
      szczerym polu auto "padlo". Na lawecie zagonili je do rzeczonego ASO,znowu
      naprawa i znowu po kilku dniach katastrofa.Jakos przez przypadek okazalo sie,
      ze w ASO zamiast turbine wymienic na nowa-kombnowali z jakimis wynalazkami.
      Dopiero dy przez znajoych znalezli "dojscie" do wlascciela naprawa byla
      zrobiona jak nalezy.Do tej pory wydawalo mi sie, ze czlowiek szuka znajomosci
      w dotarciu do super-lekarza lub przy zalatwianiu pracy...Ale zeby samochod
      reperowac przez protekcje?
      Pozdrawiam.
    • mejson.e5 Przesolili... 12.12.03, 23:05
      Chłodnica, hipie padła, bo sól ją zeżarła.
      Nie jest to stal, by zardzewiała, ale to, co sypią na drogi to pół Tablicy
      Mendelejewa, i koreańskie misiurki nie wytrzymują.
      Ja straciłem w lanosie condenser, skraplacz, umieszczony przed chłodnicą.
      Po trzech latach klima znikła a powodem było przeżarcie condensera i wypływ
      gazu z instalacji.
      Podobno ostatnia zima była najgorsza i niejeden chemik nagłowiłby się nad
      składem tego, co na drogi nam sypali. Nie dość, że żre, to jeszcze rozbija nam
      samochody, bo nie jest to pylista sól tylko bryły, niektóre dość potężne.
      Jedyna rada, to płukać w zimie te elementy z przodu pojazdu wodą pod
      ciśnieniem - na myjni robią to bez łaski, trzeba im tylko podnieść maskę i
      pokazać.

      Uważam Tico za solidne autko i poza tym nieszczęściem, nie powinieneś mieć z
      nim problemów.
      Ale seicento też jest w porządku.
      Wszystko zależy od egzemplarza i ... właściciela.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      • h.i.p Re: Przesolili... 15.12.03, 10:13
        mejson.e5 napisał:

        > Chłodnica, hipie padła, bo sól ją zeżarła.
        > Nie jest to stal, by zardzewiała, ale to, co sypią na drogi to pół Tablicy
        > Mendelejewa, i koreańskie misiurki nie wytrzymują.

        hip: To prawda. Jak widzę te solarki wupełnione po brzegi solą to mnie
        przerażenie ogarnia. Dzisiaj w Warszawie sypnęło śniegiem. Jedzie taka solarka,
        sypie jak opętana, zatrzymuje się na światłach i stojąc dalej wywala jakieś
        ogromne ilości żrącej mieszanki. Skandal.

        > Uważam Tico za solidne autko i poza tym nieszczęściem, nie powinieneś mieć z
        > nim problemów.

        hip: Nie narzekam na niego. Przejechał 60 tysięcy. Nigdy nie było problemu z
        silnikiem. Poza łożyskami, klockami, przeżartym (solą oczywiście) wydechem, tą
        chłodnicą i paroma mało istotnymi drobiazgami nie było z nim kłopotu.
        Najważniejsze, że nigdy nie odmówił współpracy i nie powiedział: dobra! dalej
        nie jadę (co zdarzało się kilka razy CC).
        pozdrawiam
        • kierowiec1 Sol a wydech 15.12.03, 10:30
          h.i.p napisał:

          > przeżartym (solą oczywiście) wydechem,

          Wydech znaczaco koroduje wylacznie od wewnatrz. Blachy wydechu sa bowiem na
          tyle grube i maja takie mozliwosci wyschniecia z zewnatrz, ze gdyby nie
          agresywny kondensat ze spalin, to wydechy byly by wieczne (a w kazdym razie
          zyly by dluzej, niz reszta samochodu.

          Akurat w tym przypadku slniczki sa niewinne :-)

          Pozdr.

          K.
      • guest_of_honour Niepoprawny optymista :) 15.12.03, 17:39
        > Uważam Tico za solidne autko i poza tym nieszczęściem, nie powinieneś mieć z
        > nim problemów.

        być może racja jeżeli weźmiemy pod uwagę awaryjność (chociaż na marginesie, to
        co ma sie tam zepsuć, wyposażeniem specjalnie nie grzeszy :)), ale nie radzę
        nikomu uczestniczyć nawet w najmniejszej kolizji, składa się jak domek z kart,
        ;) solidny oczywiście.
        pzdr
        • mejson.e5 (nie)bezpieczeństwo bierne w Tico 15.12.03, 19:08
          Co do (nie)bezpieczeństwa biernego w Tico to całkowicie się z Toba zgadzam.
          Widziałem u blacharza taki samochód po uderzeniu pieszego. Atrapa, maska, szyba
          przednia i dach (!) jak po wjechaniu pod dźwigar mostu.
          Rozbijac nie radzę ale psuć się nie powinien, wszak to technologia Suzuki Alto.
          Nie ma rzeczy idealnych...
          Pzdr, mejson
          • h.i.p Re: (nie)bezpieczeństwo bierne w Tico 16.12.03, 14:12
            mejson.e5 napisał:

            > Widziałem u blacharza taki samochód po uderzeniu pieszego. Atrapa, maska,
            szyba
            >
            > przednia i dach (!) jak po wjechaniu pod dźwigar mostu.

            hip: Blachy w Tico są wyjątkowo cienkie. Poza tym dość szybko korodują.
            pozdr
    • grzek Re: Samochodowe problemiki 14.12.03, 14:10
      Podejrzewam, że w każdej marce może znaleźć się trefny egzemplarz, trudno sobie
      wyobrazieć, żeby np: 100 000 sztuk było aż tak wadliwych. Poza tym focus
      focusowi nie równy, różnią się silnikami i wyposażeniem. To, że pada np z
      silnikiem 1,6, to nie koniecznie z 1,8 czy 2,0. Jak się ma pecha to wymiana na
      inną markę może mieć taki sam efekt, a jak kupi się ponownie taki sam, może nie
      być z niczym problemów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka