mejson.e5
04.01.04, 18:24
Pojeździłem sobie w ten weekend po Lubelskiem i zauważyłem dziwną rzecz: z
wszystkich samochodów na lubelskich rejestracjach, którym pomagalem się
wyprzedzić (zjeżdżając na pobocze, czasami ośnieżone!), tylko jeden mi
podziękował awaryjnymi. Natomiast z wszystkich warszawiaków, którzy mnie
wyprzedzili tylko jeden ... nie podziękował!
Czy to są inne zwyczaje, czy w Lubelskiem nie lubią warszawiaków ( mam tablice
z mazowieckiego)?
Głupio mi, bo sam pochodzę z Lubelskiego, tylko ostatnio jakoś mało tam
jeździłem...
Pozdrawiam,
Mejson