11.11.09, 02:42
Lecę w sobotę rano. Kocio wspominała o perfumach. Czy to aktualne i czy
jeszcze ktoś coś chce? Od razu mówię, że kufra z pralni nie przemycam...
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Re: Kopenhaga 11.11.09, 09:17
      Remuladę! Proszę, proszę, bardzo proszę, choć jeden słoiczek!...
      smile
      • spokokolarz Re: Kopenhaga 11.11.09, 10:09
        Nawet nie wiem co to, ale nie ma sprawy.
        • the_dzidka Re: Kopenhaga 11.11.09, 10:29
          photos02.allegroimg.pl/photos/oryginal/784/31/34/784313421
          Może być innej firmy, ale koniecznie duńska smile
          • lylika Re: Kopenhaga 11.11.09, 11:13
            > Może być innej firmy, ale koniecznie duńska smile
            >
            Na przykład taka. smile
            https://img69.imageshack.us/img69/1660/npw30560feinkostremoula.gif
    • dorka_31 Re: Kopenhaga 11.11.09, 10:58
      Zrób zdjęcie Placu Św. Anny. Pomyślimy gdzie ulokować pralnię smile
      • kurcgalopek Re: Kopenhaga 11.11.09, 11:05
        Otóz to! Przywieź fotki z wszystkich ważnych miejsc.
        Co to jest Dzidko remulada?
        • biaua_glysta Re: Kopenhaga 11.11.09, 12:52
          Jak również zdjęcia eleganckich duńskich gentlemanów z brodami i spodniami w
          brązowo-czarną pepitkę!!
      • spokokolarz Re: Kopenhaga 11.11.09, 11:06
        Postaram się smile
        • kocio_pierzaczek Re: Kopenhaga 11.11.09, 11:11
          Na małpę przyślę ci uszczegółowioną prośbę. smile
          • kocio_pierzaczek Re: Kopenhaga 11.11.09, 11:31
            Małpa do mnie wróciła. Może pod inny adres powinna iśc? Pisz na
            priva.
            • ewa9717 Re: Kopenhaga 11.11.09, 11:58
              ugotuj.to/przepisy_kulinarne/3534020,87561.html?p5=5408834&p6=P_KUCHNIA_PRZEPISY
              • lylika Re: Kopenhaga 11.11.09, 12:51
                Przez kilka lat prowadziłam małą gastronomię w kooperacji z Duńczykami. Dostarczali mi, między innymi, sos remoulade. Przepisu na sos nie udało mi się od nich wydębić więc eksperymentowałam z różnymi składnikami. Najbliższy oryginałowi jest taki skład:
                2 jajka na twardo
                3 łyżki majonezu
                1 łyżka gęstej śmietany
                1 łyżeczka musztardy
                1 łyżeczka octu balsamicznego
                szalotka lub dymka
                mały ogórek konserwowy lub 2-3 małe korniszonki
                szczypta cukru, sól i pieprz do smaku
                Rozetrzeć majonez z musztardą, dodać śmietanę. Dodać posiekane drobniutko jajka, (jajka najlepiej przecisnąć przez praskę, taką do ziemniaków) cebulkę i ogórki.
                Dodać cukier, ocet, sól i pieprz do smaku.
                Schłodzić w lodówce.
                • ewa9717 Re: Kopenhaga 11.11.09, 17:19
                  O, ta wersja bardziej mi pasa, bo kaparów nie mam. Zrobię. Lyliko, a
                  z czym toto, Twoim zdaniem, najlepiej koŃweniuje?
                  • the_dzidka Re: Kopenhaga 11.11.09, 18:49
                    Ja do kalmarów jadam. Nie smakują mi kalmary bez remulady.
                    • lylika Re: Kopenhaga 11.11.09, 19:49
                      Pasuje do wędlin, zimnych mięs i do ryb. Mnie najbardziej pasuje do ryb smażonych w cieście (mąka, jajo, woda, sól - ciasto trochę gęściejsze niż na naleśniki, obtaczam rybkę i smażę na złoty kolor). Robiłam niedawno solę w cieście i do tego sos remoulade.

                      https://img442.imageshack.us/img442/1604/090925sola010.jpg
                      • ewa9717 Re: Kopenhaga 11.11.09, 20:38
                        Z ryb i innych kalmarów to ja karpia smażonego na maśle, duże
                        ilości, raz do roku i chwatit' wink
                        Ale jak nie zgrzyta z mięskami to porządny facet z tego sosa, nada
                        mi się smile
            • spokokolarz Re: Kopenhaga 11.11.09, 13:04
              Ok, wysłałam małpę zaadresowaną.
    • heniulaa Re: Kopenhaga 11.11.09, 16:36
      Cynamonowe gumy do żucia smile
      • spokokolarz Re: Kopenhaga 11.11.09, 20:33
        W sensie przywieźć Ci?

        Kocio, małpa doszła?
        • kocio_pierzaczek Re: Kopenhaga 11.11.09, 20:43
          Doszła, do ciebie poszła zwrotna. smile Się proszę ustosunkować. smile
    • g0p0s Re: Kopenhaga 12.11.09, 13:13
      Też się pod prośbami o zdjęcia podpisuję.
      Remuladę widziałem u nas w sklepie. Świerzbiła mnie ręka, żeby kupić
      i przetestować, ale powstrzymała mnie cena. Niska cena, tak gdzieś
      pół ceny sąsiednich sosów. Pomyślałem, że to musi być straszny
      badziew chemią pędzony i dlatego tani. Cała ta uwaga odnosi się do
      tego modelu remulady, który widziałem, a nie do produktu jako
      takiego.
      • the_dzidka Re: Kopenhaga 12.11.09, 13:19
        G0p0sie, ja popełniłam ten błąd i kupiłam kiedyś remuladę w naszym
        rodzimym sklepie. Masz rację - to był straszny szajs! Dlatego teraz
        omijam ją szerokim łukiem.
        Mam natomiast porównanie z remuladą kupowaną swojego czasu w
        Niemczech, i dodawaną właśnie do owoców morza. Dlatego korzystam z
        okazji, żeby jej sobie zażyczyć smile
        • spokokolarz Re: Kopenhaga 14.11.09, 05:57
          Będą remulady, pomady i inne gonady, a ja się właśnie na samolot zbieram. Do
          napisania smile
          • se_nka0 Re: Kopenhaga 14.11.09, 08:42
            Spokojnego lotu,owocnej podróży !
            • ewa9717 Re: Kopenhaga 14.11.09, 09:25
              Miękutko ląduj!
              • ter.eska Re: Kopenhaga 14.11.09, 09:26
                Nie spadaj nam z nieba,i wróć do nas.
                • lylika Re: Kopenhaga 14.11.09, 10:52
                  Uważaj na siebie. Leć nisko i powoli. wink
                  • spokokolarz Re: Kopenhaga 14.11.09, 11:49
                    Siedze na czwartym pietrze urokliwej dunskiej kamienicy, wcinam arabskie
                    winogrona, zagryzam polskim ptasim mleczkiem i ciesze sie zyciem wink
                    • spokokolarz Re: Kopenhaga 14.11.09, 12:34
                      Hahaha, to by sie spodobalo dunskiej kolezance z sasiedniego forum. Moje dwie
                      przyjaciolki, hetero jak najbardziej, zostaly para w swietle dunskiego prawa, a
                      wszystko w imie nizszych rachunkow za tv. wink

                      Remulada nabyta. Natalia sie zdziwila, czemu kupuje cos tak obrzydliwego.

                      Zaraz jemy lunch i uderzamy w miasto.
                      • asia.sthm Re: Kopenhaga 14.11.09, 14:08
                        Czy w Kopenchadze tez taka pogoda pod zdechlym wszystkim?
                        no ale po co wam pogoda - leccie tak zebym w gazetach o tym przeczytala smile
                        • asia.sthm Re: Kopenhaga 14.11.09, 14:13
                          hmmm.. cos mi sie z chadzaniem po Kopenhadze, cholera czy innym chochlikiem w
                          palcach pomieszalo , hi hi gamoniowatosc z przyczajki
                          • spokokolarz Re: Kopenhaga 14.11.09, 17:04
                            Pogoda jest typu piekny wrzesien.

                            Wlasnie trzezwieje. Dziewczeta w kuchni smaza sznycle, a ja dyryguje podkladem
                            muzycznym. Wlasnie zapuscilam Nancy Sinatre.

                            Wieczorem tequila.
                            • asia.sthm Re: Kopenhaga 14.11.09, 17:55
                              po czym trzezwiejesz?
                              Tuborg jest pyszny za kazdym razem.
                              Zeby w Kopenhadze pic tequile to swiast juz sie wali - tequila daje najgorszego
                              kaca pod sloncem, po jaka cholere jechac do Kopenhagi aby nabawic sie
                              konsekwencji tequili?? Cos cie te kolezanki bajeruja...wink
                              • cytrynka6543 Re: Kopenhaga 14.11.09, 18:59
                                Asiu,kac po tequilli??? Pierwsze słyszę! Jak dla mnie to jedyna
                                wódka,po której kac mi się nigdy nie przytrafił.Tylko,że musi być
                                bianco,dobrego gatunku-jedyny i słuszny gatunek dla mnie to Olmeca
                                silver i tradycyjnie spożywana,znaczy się z solą i limonką bądź, z
                                braku laku,(sic!)cytrynką.
                                Zdarzyło mi się kiedyś pić Olmecę gold z pomarańczą i cynamonem
                                wymieszanym z cukrem i... to nie było to. Tequilla,jak dla mnie,musi
                                być związana z solą,której tak nota bene,używam w ogóle baaardzo
                                oszczędnie!
                                • asia.sthm Re: Kopenhaga 14.11.09, 19:18
                                  Cytrynko wykorzystam cie jako dowod naukowy, slowo daje uwielbiam takie wyjatki.
                                  Ja mam doswiadczenie, maz ma doswiadczenie, kupe znajomych ma doswiadczenie,
                                  moje dzieci maja doswiadczenie (i slowo honoru zasolily mi cala podloge w
                                  salonie, czyli z sola pobieraly, cytryny/limonki tez wyszly calkiem) Wszystkie
                                  te doswiadczenia nie musza i nie maja z soba nic wspolnego ..... a kac gigant
                                  nad giganty. No widocznie nie ma na to madrych....no i jakas zaleznosc do ilosci
                                  wypitku istnieje.
                                  Tak czy siak rozglosze ze jedna sie uchowala wink

                                  W tym naukowym wizerunku widze jedna zaleznosc: w Meksyku moze nie byc kaca ----
                                  gdzie indziej jest z wyjatkiem Cytrynki.
                                  • cytrynka6543 Re: Kopenhaga 14.11.09, 19:43
                                    smile
                                    Hm,myślisz,że to o ilość chodzi?
                                    Po mojemu raczej nie,ja myślę,że to może o kraj spożycia chodzi,albo
                                    może o geny,no bo jak i Ty i mąż i dziecka chorujecie,to może to?
                                    PS. W Meksyku nie byłam,tequillę piłam w Polsce,Włoszech,Grecji i
                                    Egipcie-nigdy się na mnie nie zemściła. Nie wiem jak by było w
                                    Meksyku,jak sprawdzę,to dam znać,ale na razie się nie zanosi na
                                    wyjazd tamże.
                                    • asia.sthm Re: Kopenhaga 14.11.09, 20:00
                                      Hmm, w kraj i geny wierze, teoria sie potwierdza .
                                      W Meksyku bylismy cala rodzina, tequilii tam nie tknelsmy....dopiero to
                                      cholerstwo przywiezione tu na obca ziemie, okazalo sie takie zjadliwe. Dziecki
                                      konsumowaly pozniej, tu kupne.
                                      Chyba naprawde zaczne sie rzucac na tych potwierdzajacych kaca znajomych -
                                      gdzie, ile i czy przepisowo z sola i limonka konsumowali.
                                      Ja obstaje przy swoim: najgorszy kac po tequilii .... i ginie
                                      (sie mi w ostatniej chwili przypomnial )
                                      • cytrynka6543 Re: Kopenhaga 14.11.09, 20:38
                                        asia.sthm napisała:
                                        najgorszy kac po [...].... i ginie (sie mi w ostatniej chwili
                                        przypomnial )

                                        I tu jestem w stanie się z Tobą zgodzić,a nawet potwierdzić w całej
                                        rozciągłości! Ba,po ginie,to nawet nie trzeba dezodorantu nazajutrz!
                                        Wystarczy chuchnąć w dłoń i pachę odświeżyć oddechem.wink
                                        • asia.sthm Re: Kopenhaga 14.11.09, 20:46
                                          Wariatka!
                                          jednakowoz musze odczekac jeszcze pare lat aby sprobowac ten myk z dezodorantem,
                                          zalezy od tej ...jak jej tam bylo.. starczej durnowatosci .
                                          Nadal kaca po ginie zle wspominam, musze odczekac az mi pamiec zwiuntnie
                                          • ewa9717 Re: Kopenhaga 14.11.09, 20:54
                                            Jaki ładny wątek wieloprocentowy!
                                            To ja dodam, że jedyną wódą, którą nie bez przyjemnosci, jest
                                            śliwowica.
                                            A z kaco- i rzygogennych dorzucę wermuty, brrrr!
                                            • ter.eska Re: Kopenhaga 14.11.09, 21:05
                                              A ja po wermutach nie mam kaca i nie rzygam,uwielbiam wermuty.
                                            • cytrynka6543 Re: Kopenhaga 14.11.09, 21:11
                                              ewa9717 napisała:

                                              > Jaki ładny wątek wieloprocentowy!
                                              > To ja dodam, że jedyną wódą, którą nie bez przyjemnosci, jest
                                              > śliwowica.

                                              No,całkiem,całkiem. Przywiozłam taką jedną butelczynę tego roku z
                                              Chorwacji,czeka na okazję albo lepsze czasy.


                                              > A z kaco- i rzygogennych dorzucę wermuty, brrrr!

                                              Rąsia,a nawet dwie!!!
                                            • asia.sthm Re: Kopenhaga 14.11.09, 21:54
                                              > A z kaco- i rzygogennych dorzucę wermuty, brrrr!

                                              uprzejmnie informuje ze ja o rzygogennych nie gadam, nie mam pojecia po prostu.
                                              Ja jestem ekspertem od umierania na drugi i trzeci dzien , w tej dziedzinie
                                              jestem super znawca, Doktor Docent Habilitowany od kaca... to w skrocie. Kaca
                                              nabawiam sie rzadko, bo glupia to ja nie jestem, w koncu tytuly naukowe do
                                              czegos zobowiazuja, co nie ?
                                              • spokokolarz Re: Kopenhaga 14.11.09, 22:25
                                                Dyskusja jest akademicka, albowiem kaca mialam w zyciu razy trzy: jako
                                                niewinne dziecie upiwszy sie z tatusiem sliwowica, na Lotwie po
                                                zaliczeniu zgonu przez baltycka wodke i pare lat temu po sylwestrze,
                                                kiedy bylam zla i chcialam sie schlac tongue_out

                                                Czasy sie zmienily, zycie nocne w Kopenhadze juz istnieje, choc
                                                potrzeba na nie troche wiecej niz 50 koron. Stroj juz mam, teraz
                                                jeszcze malowanie facjaty, pasta z awokado i ruszamy...
                                                • asia.sthm Re: Kopenhaga 14.11.09, 22:39
                                                  Spoko, ty sie nie przejmuj nasza gadka, baw sie wysmienicie, w koncu nie
                                                  codziennie szalejemy w Kopenhadze. Nawet i czwartegon kaca sie nabaw, co ci
                                                  szkodzi,... wnetrze twoje pamietac bedzie te noc te noc te noc
                                                  • spokokolarz Re: Kopenhaga 14.11.09, 23:11
                                                    Natalia wlasnie zakrzyknela och jaka piekna krowka

                                                    Co do mocnych alkoholi, to Nemiroff wchodzi mieciutko i jest dobry, wlasnie
                                                    wypilysmy po szociku

                                                    Ahoj i skol
                                                  • spokokolarz Re: Kopenhaga 15.11.09, 10:35
                                                    Kurde, wiekszosc ludzkosci po alkoholu dlugo spi

                                                    Ja sie zdazylam ubrac, wypic herbate, pozmywac i zapalic, a teraz jem jablko i
                                                    czekam, az te zezwloki sie zezwlocza z wyr
                                                  • goonia Re: Kopenhaga 17.11.09, 18:05
                                                    Dziewczyny, glowa boli tylko i wylacznie po czerwonym winie, nawet wypitym w
                                                    ilosci 1 kieliszka. Gin jest zdrowotne i nic po nim nie bolitongue_out
                                                  • spokokolarz Re: Kopenhaga 17.11.09, 18:24
                                                    Coś w tym jest!

                                                    Po winie mam blizny na łydce. Koleżanka po swoich urodzinach chorowała ostatnio
                                                    dwa tygodnie. Inne można jeszcze przytaczać dowody na zgubność tego trunku tongue_out
                                                  • ida14 Re: Kopenhaga 17.11.09, 18:37
                                                    głowa po winie nie boli. Jak na razie nie wiem czy po czymkolwiek boli bo nie
                                                    bylam pijana tak bardzo nigdy. Mieszanie tez mnie jeszcze nie ruszylo.
                                                  • spokokolarz Re: Kopenhaga 17.11.09, 18:40
                                                    Upij się kiedyś winem (do czego ja namawiam...), a zobaczysz wink
                                                  • ter.eska Re: Kopenhaga 17.11.09, 19:04
                                                    Mnie po winie głowa nie boli,z trunków najbardziej odpowiada mi wino i piwo.
                                                  • spokokolarz Re: Kopenhaga 17.11.09, 19:44
                                                    Ja najbardziej lubię brandy. Nikt tego nie rozumie.
                                                  • rennifer.lopez Re: Kopenhaga 17.11.09, 23:41
                                                    Melduję, że ja po winie też nie mam kaca. A zdarzyło mi się upić winem, nawet
                                                    nie tak dawno, bo niepostrzeżenie wytrąbiłam samopas całą butlę, szlajając się
                                                    wieczorkiem po forach. I bynajmniej nie było to jakieś superowe burżujskie wino
                                                    za grubą kasiorkę, tylko takie zwyczajne, codzienne. Ale gin tak - o, ten to
                                                    potrafi big_grin
                                                    Uroczy wątek - nie dość, że o Kopenhadze (nie byłam, marzy mi się), to jeszcze o
                                                    trunkach, winogronach i ptasim mleczku smile
                                                  • spokokolarz Re: Kopenhaga 18.11.09, 06:12
                                                    Dziękuję za uznanie smile No ja w tym roku sobie narzuciłam rygor, zero picia do
                                                    monitora. Jak dotąd się udaje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka