Znowu temat troszeczkę polityczny, ale zauważyłam, że tu sami inteligentni
ludzie i nie wierzę w możliwość burdy karczemnej.
Prawie od początku tej afery zastanawiałam się, kiedy ktoś poprosi Guruę o
wypowiedź

I czy ją trafia szlag w związku z projektem delegalizacji, czy
też już nie praktykuje tych zdrożnych rozrywek. No i się wreszcie doczekałam,
dziś rano w Trójce dziennikarka cytowała coś, ale byłam zaspana i nie
dosłyszałam, o co szło
Hazardujecie się? Bo ja nie bardzo, umiem grać w pokera, brydż i remik
przekraczają moje zdolności intelektualne. Ja raczej przy scrabblach potrafię
pół nocy przesiedzieć. Nigdy nie byłam w żadnym kasynie (zresztą dopiero od
paru miesięcy mi wolno), ale mogłabym kiedyś spróbować, wydaje mi się, że bym
zachowała zimną krew. A, jak zaprosiłam przyjaciółkę, też chmielewską
aczkolwiek niestowarzyszoną, na przyszły rok do Kopenhagi, to powiedziała, że
musimy się wybrać na wyścigi konne