21.11.09, 09:08
Znowu temat troszeczkę polityczny, ale zauważyłam, że tu sami inteligentni
ludzie i nie wierzę w możliwość burdy karczemnej.

Prawie od początku tej afery zastanawiałam się, kiedy ktoś poprosi Guruę o
wypowiedź smile I czy ją trafia szlag w związku z projektem delegalizacji, czy
też już nie praktykuje tych zdrożnych rozrywek. No i się wreszcie doczekałam,
dziś rano w Trójce dziennikarka cytowała coś, ale byłam zaspana i nie
dosłyszałam, o co szło smile

Hazardujecie się? Bo ja nie bardzo, umiem grać w pokera, brydż i remik
przekraczają moje zdolności intelektualne. Ja raczej przy scrabblach potrafię
pół nocy przesiedzieć. Nigdy nie byłam w żadnym kasynie (zresztą dopiero od
paru miesięcy mi wolno), ale mogłabym kiedyś spróbować, wydaje mi się, że bym
zachowała zimną krew. A, jak zaprosiłam przyjaciółkę, też chmielewską
aczkolwiek niestowarzyszoną, na przyszły rok do Kopenhagi, to powiedziała, że
musimy się wybrać na wyścigi konne smile

Obserwuj wątek
    • szkorbut.pl Re: Hazard 21.11.09, 09:12
      Oooooooooooo!!! Scrabble!!! Kurzą mi się okropnie na meblu!!! Ktoś ma ochotę
      poodkurzać? wink
      • berek_76 Re: Hazard 22.11.09, 01:05
        Jaaaaa! Mam dosyć Osadników!
        Może być na Kurniku w razie czego smile

        -----------------------
        Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)

        You've got to kick a little
    • edeka5 Re: Hazard 21.11.09, 09:25
      W ramach hazardowania się byliśmy kilka razy grupą TWCh na wyścigach
      na Służewcu i raz w kasynie w hotelu Europejskim.
      Niestety, "sieroty" nie dotarliśmy do ruletki, skończyło się na
      automatach. Ja nawet wyszłam wygrana na jakieś 50 zł smile
      • spokokolarz Re: Hazard 21.11.09, 09:58
        Szkorbucie, ja prawdę mówiąc wolę grać przez neta, unika się tego upierdliwego
        zliczania punktów wink

        Edeko, no proszę, znaczy da się smile Ja wczoraj w Polityce przeczytałam bardzo
        dramatyczny artykuł bodajże Pietkiewicz, jak to hazardziści płoną gorączką i
        nałogiem, normalnie klimat jak z Dostojewskiego wink
      • stara.gropa Re: Hazard 21.11.09, 10:42
        Drobne sprostowanie, byliśmy w kasynie w hotelu Grand. Tam gdzie
        Niebiańska krowa się działa i Tajemnica i graliśmy na tych samych
        automatach, na których grały Elżunia i Joanna smile
        • ewa9717 Re: Hazard 21.11.09, 12:04
          Ja, choć przypominam tego syna zmartwionego Żyda (rabbi, ale on gra,
          choć nie umie!) z upodobaniemrżnę, w co się da, a hazarduję do
          pewnego momentu. Natura wyposażyła mnie w jakiś ogranicznik (chyba
          coś w rodzaju termostatu?) alkoholowo-hazardowy. Osiągam pewwien
          pułap, a potem nie. Choćbym rozumu (czy czemu tam) mówiła, że
          jeszcze ciutkę mogę, nie daje się drań przekonać
          • spokokolarz Re: Hazard 21.11.09, 12:16
            Znów kłania się Gurua: "żadna główna księgowa nie przegrała nigdy miliona w
            Monte Carlo i nie strzeliła sobie w łeb".

            Choć pewien pan kiedyś mi się w tym sprzeciwił, przywołując postać Eleanor Wish
            z powieści Connelly'ego...
    • groha Re: Hazard 21.11.09, 13:49
      Jeśli chodzi o uprawianie hazardu, to się nie znam, ale w przypadku
      delegalizacji oraz wszelkich odgórnych zamordyzmów, to spokojna jestem, jak
      ocean, że Gurua doskonale wie, co będzie dalej: zaraz powstaną zaciszne, domowe
      kasynka, jak to u ciotki Baśki, wszystko sobie elegancko zejdzie do podziemia i
      dreszczyk emocji będzie jeszcze większy. O turystyce do normalnych krajów, gdzie
      ludzie mają prawo żyć, bawić się i tracić własne pieniądze, jak chcą, nawet już
      nie wspominając, bo to wiadomo. Że się rozwinie, ma się rozumieć. Ciekawiej
      będzie, to pewne. Autorom kryminałów też, bo przecież takie zwyczajne, legalne
      życie, wśród wszystkiego, co wolno, to w sumie nudne jest, jak flaki z olejem, a
      tu atrakcyjnie krwistych tematów znowu będzie dookoła, ile tylko chcieć, śmiem
      przypuszczać. W ogóle, zakazany owoc, ryzyko, wysoka adrenalina... no, raj, po
      prostu - raj wink
      • ewa_zza_gor Re: Hazard 21.11.09, 14:08
        Amen. Czyli same zalety z jednym maciupenkim wyjatkiem: podatki pojda preeecz. Ale moze to niemoralne takie brudne pieniadze kasowacwink
        • ter.eska Re: Hazard 21.11.09, 16:49
          Ja chętnie nawet wybrałabym się do kasyna i na wyścigi,ale samej mi jakoś...,a
          nie znalazłam chętnych towarzyszy.Jeśli chodzi o grę,to wyłącznie poker bo na
          nim się nieco znam.
    • aganoreg Re: Hazard 21.11.09, 23:14
      Bylam na wyscigach. Nie obstawialam (w sensie, za pieniadze, bo obie z kolezanka
      bylysmy zielone i zawsze sie zgapilysmy). ale typowalysmy, o tak!

      Pierwszy kon wytypowany przylecial ostatni.
      W kolejnym wyscigu moj faworyt zlamal noge!!! (przy okazji musze pochwalic
      sluzby techniczne anglikow, uporali sie ze sprawa bardzo taktownie i sprawnie).

      Trzeciego wolalam nie obstawiac...
      • p.aulinka Re: Hazard 21.11.09, 23:50
        Nie hazarduje sie bo jestem du.pa wołowa w tej dziedzinie i nigdy nic nie
        wygrałam [ w zwiazku z tym powinnam miec ogromne szczescie w miłosci chyba?! to
        czemu cholera nie mam?! hę?!}
        Byłam 2 x na wyscigach, 2 x w kasynie - i nie chodze bo mnie zniechecilo bo
        zawsze wypadnie/przyjdzie do mety nie to co obstawiam (a urodzona jestem w
        pazdzierniku a nie w kwietniu!)

        Co do ustawy - uwazam ze kazdy ma swoj rozum i nie powinno sie zabraniac. A jak
        ktos głupi i rozumu nie ma - i przegra pensje /mieszkanie/ srebra rodowe na
        "jednorekim bandycie" - jego ból smile
        • pomaranczuch Re: Hazard 22.11.09, 01:09
          ja zawsze chciałam iść do kasyna, ale póki co mi nie wyszłosmile tylko że ja z
          kwietnia więc wdł Guruy raczej nie mam co liczyć na kokosy, ale może ten
          pierwszy raz. Na wyścigach też nie byłam, ale nadrobię, kiedyś..
    • berek_76 Re: Hazard 22.11.09, 01:09
      Będąc dziewczęciem, po przeczytaniu "Wyścigów" udałam się na wyścigi. Pokochałam
      je miłością wielką i nawet przez jakiś czas grywałam. Dość szybko jednak okazało
      się, że wole jeździć niż grywać i przeniosłam się, że tak powiem, na drugą
      stronę ogrodzenia.
      Potem grywałam już tylko z miłości, czyli na nasze własne konie - a zaszczyt
      miałam niewątpliwy jeździć u samego Sałagaja! - i nawet wygrywałam w związku z
      tym niekiedy.
      Uwielbiam namiętnie grać w pokera, ale co mi po tym, skoro nie mam z kim? Jakoś
      nikt w moim otoczeniu nie gra.
      Aaaa, przepraszam, w zeszłym roku w wakacje graliśmy w kości, za przykładem
      Guruy, i szło nam całkiem nieźle, ale potem jakoś nie wróciliśmy do procederu.
      Trza wydobyc kości i zacząć na nowo.
      Kto się pisze?

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)

      You've got to kick a little
      • ewa9717 Re: Hazard 22.11.09, 09:52
        Ja!!!!!
        Po dziadku namiętnym graczu to mam, ale cóż skoro tylko ja, cała
        reszta rodziny się wzdraga ze wstrętem wink
        Czasem rżniemy ze znajomymi w karty czy kości, ale co to dla
        maniaczki, kropelka, panie, kropelka...
        • gabrielle Re: Hazard 22.11.09, 11:07
          Wywiad z Rzeczpospolitej:
          www.rp.pl/artykul/394962.html
          • spokokolarz Re: Hazard 22.11.09, 13:22
            Bardzo mądrze i do rzeczy, moim zdaniem smile Kurde, czemu zawsze jestem w Danii,
            jak Tivoli zamknięte.

            "Bez przesady, dlaczego miałaby sobie zostawiać na bilet? Ja po wyścigach w
            Kopenhadze nie miałam już na transport miejski i wracałam 7 km na piechotę. No i
            co mi się stało?"

            big_grin
            • se_nka0 Re: Hazard 22.11.09, 15:29
              Żadnego hazardu, żadnych kart.Kurcze, ja chyba za grzecznym dzieckiem byłam do
              tej pory, trzeba to nadrobić smile
              • ida14 Re: Hazard 23.11.09, 19:29
                Ajk dla mnie to w sumie nic te wypowiedzi ni wniosły...
                • hortensja66 Re: Hazard 23.11.09, 20:08
                  Lubię grać w karty i zazwyczaj wygrywam. Zaczęłam nawet podejrzewać MDP o podwójne życiewink Ale.... jeśli tylko zaczynam grać na pieniądze, zapałki, guziki itp. moja dobra passa znika. Nie lubię żadnej presji, a gra na pieniądze to jest wg mnie presja. I dla mnie wtedy kończy się zabawa.
                  No taka dziwna jestemsmile
                  • goonia Re: Hazard 24.11.09, 18:12
                    Propouje zakazac produkcji kart do gry, rowniez kosci, a nawet wszelkich gier
                    planszowych. Zabronic zgromadzen w ilosci szt 4 i wiecej. Uwazam, ze gra w
                    domino demoralizuje dzieci.
                    Czy o czyms zapomnialam? No, to sprawa zalatwiona.

                    • lylika Re: Hazard 24.11.09, 20:55
                      Ale.... jeśli tylko zaczynam grać na pieniądze, zapałki, guziki itp. moja dobra passa znika.
                      ...
                      Hortensjo, u mnie jest odwrotnie. Jeśli nie gram na pieniądze, obojętnie, brydża czy ruletkę domową, zawsze przegrywam. Jeśli gram na pieniądze, prawie zawsze odchodzę od stołu wygrana.
                      • ewa9717 Re: Hazard 24.11.09, 21:04
                        Nie myślałaś o przejściu na zawodowstwo?
                        • lylika Re: Hazard 24.11.09, 21:16
                          W życiu! To ma mi sprawiać przyjemność. Przy zawodostwie jest strach przed przegraną i całą przyjemność szlag trafia.
                          • lylika Re: Hazard 24.11.09, 21:19
                            "W" mi zżarło, a jestem pewna, że je wstawiłam. Czary, czy cóś.
                            • gabrielle Re: Hazard 25.11.09, 11:36
                              Przypomniało mi się, jakie to u mnie w liceum były spory, gdy pod koniec roku
                              szkolnego graliśmy w karty. Z nudów na luźnych lekcjach, gdy już nic do
                              nauczenia się nie zostało, oceny powystawiane, trzeba jedynie wytrzymać te parę
                              godzin. Najgorzej było z facetem od religii, którego spokojnie mogliśmy grą w
                              makao doprowadzić do wylewu.

                              Siedzieliśmy raz na lekcji, większości klasy nie było, bo odwalała
                              przedstawienie dla odchodzących klas czwartych. Pozwolił robić, co chcemy. Karty
                              na stół. Gramy. Wpadła jakaś nauczycielka po coś z szafki (sala od polskiego). -
                              Dzień dobry. - Dzień dobry. Gramy dalej. Wyszła. Ja nie przesadzam z tym
                              wylewem. Zaczął się drzeć, że nie znamy umiaru, jak my się zachowujemy. Jak to
                              jak? W MAKAO GRAMY! Pozwolił pan!

                              W końcu dowiedzieliśmy się od jedynej normalnej nauczycielki w szkole, że na
                              terenie szkoły zabroniony jest hazard, więc karty widziane są niemile. Nikomu
                              nie przyszło do głowy, że po pierwsze nie gramy na pieniądze. Po drugie: grać na
                              pieniądze da się nawet grając w statki czy obstawiając, czy zaraz zza roku
                              wyjdzie brunetka czy blondynka.
                              • g0p0s Re: Hazard 25.11.09, 12:00
                                W moim liceum był matematyk (nie uczył mnie), któremu wciśnięto w
                                jednym semestrze naukę astronomii. W ramach osobistego protestu
                                zamiast astronomi uczył gry w brydża. Pech chciał, że lotna
                                wizytacja z kuratorium akurat na taką lekcję wpadła. To dopiero była
                                podobno jatka! smile
                                • ewa9717 Re: Hazard 25.11.09, 12:04
                                  Czyligodny wstęp do wszystko czerwone wink
                                • groha Re: Hazard 25.11.09, 12:12
                                  Za to teraz młodzież będzie miała fajnie, bo zamiast demoralizujących i
                                  skazujących na piekło kart, kości i innych bezeceństw, będzie mogła legalnie
                                  pograć sobie w grę planszową "Monopol na zbawienie":
                                  www.pora.pl/venue/monopol-na-zbawienie---szymon-holownia
                                  I wszyscy będą żyć długo i szczęśliwie, a potem pójdą do nieba wink
                                  • ewa9717 Re: Hazard 25.11.09, 12:16
                                    Nie otwiera mi się crying
                                  • g0p0s Re: Hazard 25.11.09, 12:23
                                    Mój przewidywany wynik - 0.
                                    Odpowiedź 8a - no i po co tej grypy tak się bać?
                                  • balamuk Re: Hazard 25.11.09, 12:25
                                    Omamusiukochana, CO TO JEST???big_grin
                                  • ewa_zza_gor Re: Hazard 25.11.09, 12:28
                                    Omamusiukochana, CO TO JEST??? big_grin
                                  • ewa_zza_gor Re: Hazard 25.11.09, 12:31
                                    Aj, przepraszam, takie na mnie wrazenie zrobilo, ze z dwoch adresow wyslalam...
                                    • groha Re: Hazard 26.11.09, 14:21
                                      Ewo, pytasz o hazard w ogóle, czy o monopol na zbawienie? smile
                                      O grze wiem tylko tyle, ile usłyszałam z ust jej autora, który ostatnio był
                                      gościem Szymona Majewskiego i szalenie mnie nią rozbawił. Podobno można w niej
                                      nie tylko trafić na grzechy i cnoty wszelakie, ale także spotkać różne ciekawe
                                      typy, które zamiast chodzić - kroczą, nie mówią, lecz powiadają (i to dziwnym
                                      głosem, w dodatku) i nie kochają, lecz miłują, a nawet tak rzadkie okazy, jak
                                      dziewice. Konsekrowane wprawdzie, ale jednak. Zabawa ponoć przednia, w co,
                                      biorąc pod uwagę wysokie poczucie humoru autora, jestem nawet skłonna uwierzyć.
                                      Kupić, pewnie nie kupię, ale z nim pograłabym sobie w ten monopol bardzo chętnie wink
                                      • kurcgalopek Re: Hazard 26.11.09, 15:15
                                        Groho też to oglądałam, wrażenia mam podobnesmile

                                        Jeśli chodzi o hazard to ja chyba umiarkowanie. Uwielbiam grać w
                                        karty, kiedyś z sąsiadami tak nas brało, że potrafiliśmy grać do
                                        późnej nocy, a następnego dnia wstawać półprzytomni do pracy, ale
                                        nigdy nie graliśmy na pieniądze.
                                        w kasynie byłam raz, nie wyszłam wygrana, chociaż zależy jak to
                                        rozpatrywać, bo dane było mi wtedy zobaczyć Guruę przy automatachwink
                                        Kiedyś już chyba nawet o tym tu wspominałam.
                                        • groha Re: Hazard 26.11.09, 15:30
                                          Pardon, że znów będzie nieapropos, ale muszę zapytać: Kurcgalopku, czy też
                                          popłakałaś się ze śmiechu przy przekręconych kolędach i pieśniach kościelnych?
                                          Bo ja i owszem. A przy kazaniu księdza, który w uniesieniu porównał Maryję do
                                          zegara, to już leżałam bez sił, piejąc cienko, jak zarzynany kapłon. Albo
                                          mdlejąca pularda, wszystko jedno smile
                                          • ewa_zza_gor Re: Hazard 26.11.09, 16:22
                                            Dziekuje za wyjasnienie! Nie o hazard pytalam, hazardu zdarzalo mi sie uzywac, bez specjalnego zapalu, ale pojecie mamsmile Za to gra naprawde wprawila mnie w oslupienie. Wyslalam link do pracy i poddalam pod dyskusje - czy nadaje sie jako prezent swiateczny dla dzieciatek polonijnych. Wyszlo nam, ze niekoniecznie. Z tego, co piszecie, wynika, ze decyzja byla slusznabig_grin
                                            • 36krzysiek Re: Hazard 26.11.09, 17:22
                                              Raz byłem w kasynie na ruletce, chyba w Sylwka 99/00. Straciłem
                                              jakieś drobne pieniądze, w nałóg nie wpadłem, wręcz odwrotnie,
                                              zawierzać własne pieniądze jakimś maszynom, krupierom i losowi toż
                                              to nierozsądne jest. Na konaich też raz, konie ładne, emocji zero.
                                              Do kart nie mam głowy, tam trzeba coś liczyć, pamiętać, zwykły
                                              tysiąc mnie rozkłada. Natomiast Chińczyk budzi moje emocje od
                                              dzieciństwa. Iloma to rzeczami człowiek narzucał, gdy go zbili pod
                                              samym domkiem!
                                              • 36krzysiek Re: Hazard 26.11.09, 17:25
                                                Aaaaaa! Przecież byłem w Atlantic City! W kasynie Cesarz czy Rzym,
                                                coś antycznego, grałem 25 centówkami na tych bandytach, nie pamiętam
                                                żebym coś wygrał smile
                                          • kurcgalopek Re: Hazard 26.11.09, 21:32
                                            Miałam podobnie Groho big_grin Usiłowałam w trakcie programu prasować, ale
                                            już przy pieśniach parzyłam sobie palce, przy kazaniu księdza nie
                                            pamiętam co się działo z żelazkiem, bo już tylko wisiałam na desce w
                                            spazmach.
                                            Prasować próbowałam też (kontunuując nasz miniwątek nieaporos wink)
                                            przy wywiadzie Wojewódzkiego z Kałamagą, i też zawisłam na desce,
                                            jak Kałamaga na pytanie czy zna Joanne Brodzik odparł bardzo
                                            poważnie i życzliwie, że nie, ale zna Dagmarę Basen.
                                            • kurcgalopek Re: Hazard 26.11.09, 21:33
                                              to co napisałam powyżej miało się oczywiście znaleźć bezpośrednio
                                              pod postem Grohy big_grin Swoją drogą ciekawe, gdzie wyląduje ta
                                              wypowiedź. Ot i ruletka w wątku hazardowymwink
                                            • ewa9717 Re: Hazard 26.11.09, 21:38
                                              Bardzo mi się Kałamaga podobał, zeżarł Kubusia z kosciami wink
                                            • lylika Re: Hazard 26.11.09, 21:49
                                              Okazuje się, że rozgarnięta jestem jak kupa gnoju. O czym Wy mówicie?
                                              Jaka kałamaga wojewódzka i dlaczego lepszy brodzik od basenu?
                                              Chyba muszę oddać się do uśpienia. sad
                                              • ewa9717 Re: Hazard 26.11.09, 22:05
                                                Obejrzałam coś, czego zwykle nie oglądam, ale mi dziecię zadzwoniło,
                                                że świetny facet u powiatowego i tak odkryłam Kałamagę wink
                                                • stara.gropa Re: Hazard 26.11.09, 22:14
                                                  To ten w sweterku z łowców.b?
                                                  • ewa9717 Re: Hazard 26.11.09, 22:18
                                                    Tak, był świetny.
                                                  • lylika Re: Hazard 26.11.09, 22:50
                                                    O matko, trochę jaśniej. Mam podejrzenia, że ktoś był u Powiatowego i ktoś go przejechał, ale kto?
                                                    Weźcie pod uwagę, że nie mogę oglądać telewizji poza jedynką, dwójką i telewizją regionalną.
                                                    Puście trochę farby.
                                                  • ewa9717 Re: Hazard 27.11.09, 00:02
                                                    Goście Wojewódzkiego, Kuba show cycuś. Zasada taka,że dwoje
                                                    zaproszonych (chyba) i rozmowa, czyli powiatowy przekrzykuje, a tu
                                                    facet - niespotykanie spokojny człowiek, cicho, inteligentnie nie
                                                    tylko nie dał się zjeść, ale i Kubusia W. zeżarł.
                                                  • gabrielle Re: Hazard 29.11.09, 17:02
                                                    O tak, widziałam, potwierdzam, żałowałam, że za późno włączyłam. Spokojnie, na
                                                    pełnym luzie, zupełnie się nie przejął. A Kuba sobie usiłował być dowcipny i
                                                    złośliwy.
                                                  • cytrynka6543 Re: Hazard 30.11.09, 17:32
                                                    Czy ktoś wie kiedy to powtarzają i czy w ogóle powtarzają,bo się nie
                                                    załapałam ani na minutkę?
                                                  • pomaranczuch Re: Hazard 27.11.09, 00:10
                                                    ten w sweterku jest świetny, też miałam kiedyś taki, tzn swetereksmile
    • biaua_glysta Re: Hazard 26.11.09, 21:03
      Uwielbiam grać, w cokolwiek, ale nie znoszę przegrywać pieniędzy. Dlatego konie
      pasjonują mnie bardzo średnio, równie jak totek, choć w jedno i w drugie zdarza
      mi się zagrać. Wrodzony pech do hazardu powoduje, że przegrywam (nie urodziłam
      się w kwietniu, kurrrczę), ale niechęć do strat finansowych ogranicza te
      przegrane, na szczęście.
      Gry karciane uwielbiam, ale matematycznie upośledzona jestem i przegrywam
      zawsze. Wydawało by się, że w takim razie powinnam wymiatać w Scrabble, ale i tu
      zamykam stawkę.
      Chętnie bym spróbowała ruletki, ale wiem, że po pierwszej przegranej cała magia
      by mi gdzieś wyparowała i uparłabym się donieść żetony z powrotem do domu... ;-D
      • toanita Wywiad z Guruą - Hazard 30.11.09, 19:32
        A propos tematu, to w dzisiejszej Angorze jest wywiad z Guruą - "Można stracić
        pieniądze, ale nie rozum". Dość obszerny smile
        • bbbzyta Re: Wywiad z Guruą - Hazard 03.12.09, 15:23
          Doświadczenie z hazardem posiadam niewielkie, rozwaliłam kiedyś bank na wczasach przy takiej zabawkowej ruletce za 20 zł, ale nie graliśmy na gotówke sad Natomiast jako maskotka przynosząca szczęście w grze kiedyś sprawdzałam się nieźle. Jestem otwarta na propozycje wink
          • biaua_glysta Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 11:54
            www.dziennik.pl/sport/article500962/Oto_kon_ktory_zasypia_na_torze.html
            Coś tak trochę w temacie i sympatyczne. smile
            • ewa9717 Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 12:56
              Taki ichni Florens - mocno chimeryczny, ale się na niego gra z
              sympatii wink
              • g0p0s Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 13:06
                Te co biegną za nim muszą uważaćsmile
                • lylika Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 14:35
                  Sam się wyprzęga żeby się położyć?
                  • lylika Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 14:40
                    Według TVP Info to jest kłusak:

                    https://s.v3.tvp.pl/images/b/5/d/uid_b5dff119ebc6e01facb7d970eb9931751260338702421_width_268_play_0_pos_3_gs_0.jpg
                    • ewa9717 Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 14:56
                      Może wali się w ubranku?
                    • biaua_glysta Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 15:03
                      Może im się zdaje, że każdy koń biegający kłusem to kłusak, ale na zdjęciu i tak
                      chyba galopek? Kto się zna na konikach?
                      • g0p0s Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 15:12
                        Wygląda na galop i to bez siewnikasmile
                        Może ten zaspany koń ma uprząż na rzepy i sobie ząbkami cmyk, cmyk
                        odpina i w kimono? smile
                        • cytrynka6543 Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 15:19
                          g0p0s napisał:

                          > Wygląda na galop i to bez siewnikasmile

                          To JEST galop.


                          > Może ten zaspany koń ma uprząż na rzepy i sobie ząbkami cmyk, cmyk
                          > odpina i w kimono? smile

                          A kimono to miał wcześniej przypasane pod brzuchem albo pod
                          ogonem,nie? smile
                          • g0p0s Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 15:32
                            Kimono wisi rozpięte na wieszaku za metą smile
                            • biaua_glysta Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 16:21
                              Tu nieco więcej informacji, trochę odbiegających w treści od poprzedniej wersji:

                              www.tvn24.pl/12694,1632774,0,1,kon-spioch-podbija-serca-graczy,wiadomosc.html
                            • cytrynka6543 Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 16:27
                              g0p0s napisał:

                              > Kimono wisi rozpięte na wieszaku za metą smile

                              Aaaa,no chyba,że tak!
                              I myślisz,że ten zgoniony konik tak ząbkami cyk,cyk i szast prast?
                              No cudo to jest ten konik,CUDO! Postawiałabym na niego, po biegu to
                              chyba już jednak za późno,nie?
                              • asia.sthm Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 22:11
                                to jest klaczka : corka Love You.
                                Razem z wozkiem sie kladzie

                                https://www.expressen.se/polopoly_fs/1.1806192!slot50ArticleSmall/3447786819.jpg

                                I nie wiadomo o co to cale halo, dopiero trzy razy zasnela...i chlapie jak
                                pijany gazda.
                                Szkoda, ze nie kolo mnie tu lata, bo bym ja poszla poklepac.
                                • asia.sthm Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 22:12
                                  chrapie
                                  • asia.sthm Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 22:35

                                    Macie w calej okazalosci te spiaca krolewne, tu wlasnie przyszla pierwsza i
                                    zaraz sie polozy spac ze szczescia

                                    https://www.amalstravet.com/wp-content/2009/09/My-Lonely-Heart-090807mg.jpg
                                    • ewa9717 Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 22:42
                                      Ładna bestyja!
                                      • goonia Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 22:47
                                        A mnie sie wydawalo, ze te siewniki to troche dalej od konia sa. tutaj wyglada
                                        jakby woznica glowe mial pod ogonem.
                                    • lylika Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 22:56
                                      Jesssu, jaki piękny ten kłus. A nóżki... Niech tam sobie pośpi słodko po wygranej. Na zdrowie. smile
                                      • asia.sthm Re: Wywiad z Guruą - Hazard 09.12.09, 23:08

                                        To dziewczynka: kłuska - corka Love You i Cindy Bob. Tanczyc umie.


                                        https://www.axevalla.se/webimages/thumbnail/lopp_12_my_lonely_heart.jpg
                                        • jotka13 Re: Wywiad z Guruą - Hazard 10.12.09, 08:45
                                          Już jestem jej fanką wink
                                          • g0p0s Re: Wywiad z Guruą - Hazard 10.12.09, 12:14
                                            Ładna bestiasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka