Hej, za radą jednego z forumowiczów zakładam własny wątek...
Pod spodem to co już napisałam w innym wątku:
Hej
Czy TSH w normie wyklucza Hashimoto? Bo zawsze mi wychodzi w normie...
Odkąd pamiętam wciąż miałam problemy (jak mi się zawsze wydawało)
z żołądkiem - mdłości, zawroty głowy, czasem do tego stopnia, że
leżałam przy wc wymiotując cały dzień, dwa...
Zawsze traktowałam to ja, jak i lekarze jak zatrucie - i niby leki na chwilę pomagały.
Oczywiście osłabienie przy tym okropne - nie miałam siły nawet się podnieść z łóżka...
Tyle że, ciągle mam mdłości, kręci mi się w głowie,
robi mi się słabo, bardzo szybko się męczę (po wyjściu po schodach z metra mam zadyszkę
i serce mi wali jak by mi zaraz miało wyskoczyć z piersi), wychodząc z pomieszczenia na
zewnątrz i odwrotnie mam "uderzenia gorąca", pot mnie oblewa i robi mi się słabo. Mija
trochę czasu zanim mi przejdzie... No i ten potworny ból głowy od prawie miesiąca. Jak by
mi ktoś dziurę wierciłuncertain Do tego na badaniach do pracy lekarka kazała mi iść na usg szyi.
Internista skierował mnie do neurologa (nie endokrynologa), bo mam podobno jakiś guz
na szyi. Mam zrobić badanie tętnic szyjnych i tomografię głowy.
Miałam wrażenie, że uznał, że sobie to wszystko wymyśliłam bo ogólne badania wyszły w normie...
Chciałam, żeby internista wypisał mi też skierowanie do endokrynologa, ale uznał, że skoro TSH jest w normie to nie ma "podkładki" - jak to określił - żeby mi je dać...
Czy to może być Hashimoto?
Sporo o tym czytałam i właściwie wszystko się zgadza...
Dotąd myślałam, że to ciągłe zmęczenie, mdłości to może mój wymysł, bo ciągle słyszę, że
przesadzam... Ale co ja poradzę, że czasem po całym dniu w pracy jak już siadam na łóżku
to zasypiam nie mając nawet siły, żeby znów wstać i cokolwiek zrobić...
Nogi mam jakieś takie miękkie, słabe, czuje jak bym nie miała w sobie ani odrobiny siły,
żeby się podnieść
Czy objawy nerwicowe też w to wchodzą?
Bo coraz częściej mam coś takiego, że jestem wściekła tak po prostu, bez powodu,
wszystko mnie doprowadza do szału, ciężko nad tym zapanować...
To mi wyszło w tym teście...
1. Objawy, które odczuwasz
duże zmęczenie, ospałość, ociężałość
chrypka bez konkretnego powodu
powracające infekcje
depresja będąca uciążliwym problemem
skłonność do powolnego rozgrzewania się, nawet w saunie
łamliwe paznokcie
wysoki cholesterol mimo prawidłowej diety
częste bóle głowy (w szczególności migreny)
nieregularne miesiączki, ciężki PMS (napięcie przedmiesiączkowe), torbiele na jajnikach lub endometrioza
nie pojawiający się wcześniej brak ochoty na seks
przy wysiłku fizycznym twarz robi się czerwona
pogorszenie wzroku lub słuchu
palpitacje lub nieprzyjemne odczuwanie bicia serca
trudność w nabraniu powierza (bez konkretnego powodu)
wahania nastroju, w szczególności niepokój, panika lub fobia
problemy z dziąsłami
niewielki kaszel lub problemy z przełykaniem
duże przybranie na wadze
bóle kończyn, niezwiązane z podejmowanym wysiłkiem
uczucie braku równowagi
denerwujące uczucie palenia lub mrowienia, które pojawia się i znika
wrażenie, że jest Ci chłodniej niż innym osobom
trudność z utrzymaniem wagi przy normalnym odżywianiu się
problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją
trudność z utrzymaniem stałego poziomu energii przez cały dzień
2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś
brak
3. Historia zdrowotna Twojej rodziny
niedoczynność lub nadczynność tarczycy, lub wole
4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie)
spowolnione ruchy, mowa, czas reakcji
osłabienie mięśni
spuchnięte stopy
spuchnięte powieki lub worki pod oczami
spuchnięta twarz
suche usta i/lub suche oczy
zauważalnie chłodniejsza skóra
nadmiernie sucha lub szorstka skóra
niskie ciśnienie
Będę wdzięczna z jakieś wasze doświadczenia, rady, kontakt do polecanych lekarzy w Warszawie...