03.12.05, 21:48
a ja ostatnio przeczytalam lesia!byłam pewna że już kiedys czytalam i mi sie
nie podobal, ale najwyraźniej sie mylilam. ryłam ze śmiechu!prawie sie
poplakałam, a jestem raczej oszczędna w wyrażaniu uczućsmile
różowy słoń taaaa.....
pozdrawiam wszystkich fanówsmile
Obserwuj wątek
      • cytrynka6543 Re: lesio 04.12.05, 00:10
        A walka z gaśnicą lub napad garbatych na pociąg to pryszcz?
        Jak czytam o jaskrze błotnym biegnącym po torach z nogą od fotela to mnie
        brzuch boli od śmiechu! I to samo,gdy oczami wyobraźni widzę jak Lesio z tą
        gaśnicą szaleje w wąskim korytarzu biurowym! No po prostu cudo!!!
        I spróbuj tu się nie zapluć przy lekturze tego arcydzieła! Mnie się nigdy nie
        udało i staram się czytając "Lesia" nie jeść nic,bo to grozi albo uduszeniem
        albo trwałym zabarwieniem książki i okolic czymś,co może być niezmywalne!
        • styska5 Re: lesio 04.12.05, 14:39
          a z 'lesiem' to i ja tak mialam, kiedys mi sie nie podobal, ale jak kilka lat
          temu wrocilam do niego, to zasmiewalam sie. Najlepsze, ze czytalam w pociagu,
          tlok byl, a ja sie chichotoalam jak glupia, czasami nie moglam sie powstrzymac
          i smialam sie na glos smile)) Pewnie sie zastanawiali co czytam, ale nikt nie
          smmial zapytac.
          Bo na podroze okladam ksiazki w papier.
      • 1jagienka Re: lesio 12.12.05, 10:09
        Dla mnie rekordem w tych lesiowych przygodach była akcja na torach: banda
        garbusów!!! To dopiero majstersztyk!!
        Aczkolwiek hodowla śmiercionośnych potworów w niewinnych lodach to też cudeńkosmile
      • 1jagienka :) 12.12.05, 10:09
        Dla mnie rekordem w tych lesiowych przygodach była akcja na torach: banda
        garbusów!!! To dopiero majstersztyk!!
        Aczkolwiek hodowla śmiercionośnych potworów w niewinnych lodach to też cudeńkosmile
    • groha Re: lesio 06.12.05, 01:45
      "Pomoczyć!!!", bezgłośnie odpadający garb i "Pociąg nadjechał z przeciwnej
      strony" - mnie wystarczy, żeby stracić zmysły smile))
    • april02 Re: lesio 07.12.05, 08:43
      Dokładnie to samo smile Kilka lat temu mnie nie zachwycił, a teraz uwielbiam...
      Czytuję zwykle w domu, więc tylko pies spogląda na mnie podejrzliwie, kiedy się
      zaśmiewam. Mąż już się przyzwyczaił smile
      Swoją drogą, przeczytałam ostatnio "Jak wytrzymać z Joanną Chmielewską" Marty
      Węgiel, i muszę powiedzieć, że podzielam jej zdanie: Zamachowski nadaje się na
      Lesia idealnie. Tylko niech już szybko zrobią ten film, bo nam się aktor
      zestarzeje...
    • silna_pokusa Re: lesio 04.01.06, 16:24
      taaaaa, nie bede powtarzac slow moich przedmowczyn. Lesio jest bossssski . jest
      i bedzie. ale ale, przez dzikie bialko nie przebrnelam. co to znaczy? moze nie
      doroslam? albo jeszcze gorzej, jestem za stara.... no nie, bez przesady. wczoraj
      skonczylam dopiero..... nie powiem
      • bumbecki Re: lesio 04.01.06, 17:06
        powiedz, powiedz... pewniesz będziesz jedną z tych młodszych smile)

        co do Dzikiego Białka - za pierwszym razem wcale a wcale mi się nie podobało,
        po kilku latach przeczytałam i troszkę przychylniejszym okiem spojrzałam na to
        Białko, a teraz całkiem już przychylna jemu jestem smile))
    • natka_1 Re: lesio 06.01.06, 10:07
      Witamsmile a mnie po prostu Lesio rozbraja smile)))))))) ten napad wszechczasów i
      bieg z pochodnią i ten pociąg który nadjechał nie z tej stronysmile normalnie
      śmiałam się w głos (choć na ogół nie jestem wylewna w okazywaniu emocji)
      to moja pierwsza książka Chmielewskiej ale nie ostatnia
    • nula8 Re: lesio 06.01.06, 10:52
      Ja mam problem z pierwszą częścią Lesia. Nie rozumiem, co się stało na końcu?
      On walnął w tego Zbyszka, nie walnął? To wszystko były pijackie majaczenia?
      Oprócz akcji na torach, ja kocham: "półgłówek, zapałki mi opluł" i "nie ma
      żadnego słonia!".
      A z Dzikiego białka padam ze śmiechu przy podróży z psychiatrą i stonką...
    • abbra Re: lesio 18.01.06, 11:10
      Kiedyś jechaliśmy samochodem - ja z mężem i moi rodzice . Tata prowadził , a
      reszta umilała sobie podróż czytaniem twórczości J.Chmielewskiej - mieliśmy ze
      sobą m.in. "Lesia" i kilka innych książek . Co chwila któreś z nas rechotało
      ze śmiechu , a mój tata coraz dziwniej na nas spoglądał smile Pewnie zastanawiał
      się , czy z nami wszystko w porządku ...
      A "Lesia" uwielbiam i co jakiś czas go czytam , żeby się odstresować .
    • abbra Re: lesio 24.01.06, 08:21
      Jeszcze o "Lesiu " smile
      Kiedyś w TVP był film dokumentalny o Joannie Chmielewskiej . Była mowa o jej
      twórczości i o pierwowzorach postaci ( z "Lesia" też ) . Wypowiadał się tam
      właśnie prawdziwy Lesio smile - został idealnie opisany przez autorkę - tak go
      sobie wyobrażałam .
      Polowałam potem na ten film , bo nie udało mi się całego obejrzeć , ale nie
      trafiłam na powtórkę sad
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka