groha
14.12.06, 12:03
od razu mówię o co mi chodzi. Otóż. Więc. No. Tego. Jakoś trudno zacząć, gdy
człowiek lekko zdenerwowany jest... Właśnie. O to między innymi. Co piszemy,
jak piszemy i po co. O atmosferę tego miejsca. I poziom wód gruntowych oraz
podskórnych. Żeby nas nie zalało to samo paskudztwo, co się wylewa wszędzie.
A to dobre, żeby nie wyschło, jak Morze Azowskie i kilka radzieckich rzek.
Też je niektórzy chcieli zawrócić i co? Nie ma.
Pamiętajmy o Gurui, nie tylko o sobie. O ogrodach też można. I o wszystkim
chmielewskim. Śmiejmy się. Bawmy się. Twórzmy. Odpoczywajmy. Na przekór
wszelkim naszym ponurościom i okropnościom tego świata. Przecież po to i
dlatego jesteśmy tutaj, a nie gdzie indziej, prawda? Żeby znów nam się
chciało, tak, jak czasem już się nie chce. Piszę to wszystko tylko tak, na
wszelki wypadek, życząc Szanownym wszystkiego NAPRAWDĘ chmielewskiego.
Wszystkiego. Z okazji zbliżającego się któregoś tam postu na liczniku, albo
całkiem bez powodu. Za to ze szczerą sympatią
Nieuleczalnie nałogowa forumowiczka, której zależy
Groha
P.S. Na wszelki wypadek proszę o nie używanie szpikulca.