Dodaj do ulubionych

Składzik rzeczy chmielewskich.

    • lylika Pierzaczek - do raportu :) 22.03.07, 14:38
      Co z ochapianiem? Miałaś podać źródło.
      • april02 Rzetelna podpora życiowa 24.03.07, 11:08
        Jednej kobiecie się coś takiego przyśniło. Obudziła się ze łzami w oczach...
    • eulalija Sylfida, względnie wdzięczna sylfida 25.03.07, 21:53
      Komplement dla kobiety, nawet bez przesadnej zazdrości wyartykułowany.
    • lylika Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 24.04.07, 09:44
      Grunt budowlany pierwszej kategorii (lita skała) - Klasa żyzności ziemi ogrodniczej.
      • lylika Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 24.04.07, 09:48
        lylika napisała:

        Grunt budowlany pierwszej kategorii (lita skała) - Klasa żyzności ziemi ogrodniczej.
        ...
        Mogę jeszcze dorzucić:
        Grunt budowlany drugiej kategorii (skamieniała glina) - jak wyżej.
    • biurallistka Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 07.05.07, 22:53
      moim zdaniem koniecznie trzeba zamieścić definicję PANGOLINA, a co ważniejsze,
      jego rozmiary
      przecież każdy chmielewszczyk, nawet wyrwany ze snu o północy, potrafi je na
      żądanie podać wink

      Biuralistka
      • lylika Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 07.05.07, 22:57
        Bądź tak miła i jak wszyscy podaj do hasła część opisową. smile
        • biurallistka Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 07.05.07, 23:06
          Pangolin - tajemnicze zwierzę osiągające długość od 80 do 150 cm wink
          Ale kto pamięta, co miało symbolizować lub określać?
    • eulalija Składzik rzeczy chmielewskich. 15.11.07, 21:01
      Tiiiaa, wątek zagubiony i cudem, przez Lezbobimbo, odnaleziony.

      Czy nie należałoby go jakoś uporządkować?

      Kto tu najlepszy od archiwizowania danych?? Kociu, nic aktualnie nie
      wpisujesz, może nam w składziku zrobisz porządek, eksponaty na
      półkach poustawiasz?
    • asia.sthm Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 20.11.07, 15:49
      nalewki na robalach tez sie chyba tu nadaja, a nie pamietam czy byly.
      img252.imageshack.us/img252/4488/dsc000298hd.jpg
    • groha Re: Magnolia śledziowa 21.11.07, 15:02
      była już? Chyba nie, więc podrzucam.
      Magnolia śledziowa - rodzaj krzewu lub drzewa ozdobnego, którego główną ozdobą
      są kwiaty, choć w przypadku tej odmiany dokładnie tego nie wiadomo, bowiem jest
      jeszcze rzadziej występująca, niż magnolia łososiowa.
    • eulalija Alfabetyczny katalog w składziku część I 27.11.07, 16:54
      Bania karmelicka – wzorzec łba osobników głupawych, nadętych i
      antypatycznych.
      Brukowane słowa – treotralwe, świnia nieskrobana, kurczę blade
      szaleńczo w odwłok kopane.
      Całe zdanie nieboszczyka – Wszystko… złożone… sto czterdzieści
      osiem… od siedem… tysiąc… dwieście… dwa… od be… jak Bernard… dwa i
      pół metra… od centrum… wejście… zakryte… wybuchem… połączenie…
      handlarz… ryb… Diego… Pa… dri…
      Chała – forma wykrzyknikowa, będąca połączeniem protestu i groźby, z
      akcentem na „a”, dzikim uporem i straceńczą furią, która raczej nie
      wróży nic dobrego adresatowi oraz taką lekko zrezygnowaną,
      stwierdzającą kiepski stan rzeczy, czyli mówiącą, że coś jest, po
      prostu, do bani. Chała, czyli nic. Ale ile w niej ekspresji!
      Cham/y niemyty/e – parszywy drań innymi słowy, ewentualnie w liczbie
      mnogiej.
      Chichocząc złośliwie – ostentacyjnie naigrywając się z.
      Chromolić – mieć coś stanowczo w odwłoku.
      Chyłkiem – zmierzanie do celu, prędkość dowolna; również sposób
      spożywania posiłku w miejscu pracy. Ukradkiem, ale gębnie, nie mylić
      z tyłkiem.
      Czarna godzina – może nadchodzić, nadlatywać, lub przelatywać, ale
      nigdy nie wróży nic dobrego, niestety.
      Do upojenia – grzebać w czymś do upojenia, babrać się w czymś do
      upojenia, w ogóle robić cokolwiek, czasem średnio przyjemnego, do
      upojenia.
      Do wypęku – to samo co do rozpęku, także miejscowość niedaleko Góry
      Kalwarii, kolonia założona na wykarczowanym terenie majątku Łubna.
      Dutki – organ wewnętrzny, który w przypływie euforii
      osobnika/osobniczki rodzi w sobie bulgotanie pieśni ludowej.
      Duża polka – tak skomplikowany i szybki splot wydarzeń i
      okoliczności, że można dostać ostrej zadyszki. W wersji tanecznej –
      utwór w wykonaniu kapeli góralskiej spod samiuśkich Tater, mający na
      celu wykańczanie ceprów.
      Dzieciątko – czułe określenie potomka w wieku dowolnym.
      Dzikie białko – przeciwieństwo tego, co przeciętny człowiek kupuje i
      zjada.
      Ekstracug – z niemieckiego „ekstra ciąg” lub „ekstra pociąg”,
      wystąpił w „Studniach przodków”, najszybszy z biegów, bardzo ostry
      sprint.
      Gacie w paradzie – część garderoby spodniej, męskiej, która bardzo
      może przeszkadzać w funkcjonowaniu normalnej jednostki żeńskiej.
      Musi ona (ta jednostka żeńska) pamiętać aby te gacie czasem do
      pralki wepchnąć, zwłaszcza jeśli należą do kochanego obecnie
      osobnika.
      Gangrena – złośliwa osoba czyniąca nam wbrew.
      Gropa – z włoskiego groppa to krzyż lub grzbiet, ale także koński
      zad. Gropa – góra w Karpatach Wschodnich (1558m.n.p.m.), Ukraina;
      także gropa osób wspierających działalność TOPR, nie mylić z grópą,
      wspierającą dysortografików. Używane z przymiotnikiem „stara”
      oznacza zupełnie, ale to zupełnie, co innego.
      Grunt budowlany drugiej kategorii (skamieniała glina) – klasa
      żyzności ziemi ogrodniczej.
      Grunt budowlany pierwszej kategorii (lita skała) – klasa żyzności
      ziemi ogrodniczej.
      Gwóźdź w wychodku – do wieszania rzeczy niepotrzebnych,
      niepraktycznych, szkodliwych, nie lubianych i w jakikolwiek sposób
      zawadzających (jak koafiura o futrynę).
      Hohonie – koszmarna wizja grożąca po spożyciu nadmiernej ilości
      procentów; mogą być różowe, mogą oddawać się pląsom.
      Iść na ląfry – miło spędzić czas, poszwędać się, przelecieć po
      kominach.
      Jak ona ślicznie pluje – euforyczny stan ostrego zakochania. W
      stanie tym wszelakie cechy obiektu uczuć jawią się jako absolutnie
      zachwycające i cudowne.
      Ja tak – z duńskiego: „tak, dziękuję”, w polskim: „a ja owszem, a ja
      tak” – stosowane wymiennie, w zależności od potrzeb.
      Kacyk – skrzyżowanie afrykańskiego władcy z przedwojennym
      arystokratą.
      Kał basa – zawsze w parze z moczem tenora.
      Kant tyłka – służy do tłuczenia.
      Katafalk – inaczej trumna, stół porodowy, pomnik, honorowe łoże
      gościnne w domu Alicji.
      Krowa niebiańska – krowa wiadomo, niebiańska do ustalenia.
      Kurcgalopek – z niemieckiego „kurz” oznacza krótki, pędem i dużymi
      krokami, ostry sprint, uprawiany przez chude, nerwowe facetki,
      klasyfikowany jako średnio szybki.
      • eulalija Alfabetyczny katalog w składziku część II 27.11.07, 16:55
        Łubudu – jeden z umówionych sygnałów synchronizacji,
        obok „szkorbutu” i „lumbago”.
        Magnolia śledziowa – rodzaj krzewu lub drzewa ozdobnego, którego
        główną ozdobą są kwiaty, choć w przypadku tej odmiany dokładnie tego
        nie wiadomo, bowiem jest jeszcze rzadziej występująca, niż magnolia
        łososiowa.
        Mamunia – bezpośrednia przodkini Dzieciątka.
        Martwy byk – do leżenia nim.
        Matka – czułe określenie własnej rodzicielki.
        Mfues – meble; wg skancerowanego neonu „Meubles”.
        Mieć na coś melodię – mam na coś melodię albo wręcz przeciwnie
        Miyzdro – miejscowość letniskowa na wyspie Wolin, wg skancerowanego
        napisu w rodzinnym atlasie „Międzyzdroje”.
        Mokry jaskier – ten, co wschodzi na bagnie i jak błędny ognik
        przepada.
        Nabożeństwo – w sensie absolutnie niereligijnym, lecz jako zbiór
        cech osobniczo-charakterologicznych w zakresie szeroko pojętych
        zamiłowań, których najczęściej nie ma. Do zajęć kuro-domowych, na
        przykład.
        Nachalna dziwa – napastliwa i wyzywająca baba, usiłująca uwodzić
        niechętnego jej kogokolwiek.
        Naprzeć się na coś – mieć strrrraszną, okrrrrropną, przeogrrromną
        ochotę na zrobienie/kupienie/zjedzenie czegoś.
        Ochapiać się – wydawać się, stosowane przy sięganiu w mroki (nie)
        pamięci
        Pangolin – tajemnicze zwierzę osiągające długość od 80 do 150 cm
        Pierne – dobrze piorące się, nie wymagające prasowania po wypraniu.
        Przyjęcie – posiłek ugaszczający złożony z pokrojonego serka (wersja
        luksusowa), solonych orzeszków, słonych paluszków, względnie
        migdałków oraz piwa lub wina.
        Radosny jak prosię w deszcz – ucieszony do granic możliwości.
        Reklamowa gabloootaaa – robi się w chwilach intensywnego przypływu
        sił twórczych, z pieśnią na ustach. Przeciągle i żałośnie, na
        melodię "Gdy mi ciebie zabraknie". Niekoniecznie trzeba być
        elektrykiem Włodkiem.
        Reszta kadłuba – część ciała, która przy oświetleniu eksponującym
        nogi, ginie w mrokach i może powodować różne perturbacje. Nie tylko
        wtedy, gdy już przywiędły.
        Rozdyźdane zwłoki – denat po przejściach.
        Rzetelna podpora życiowa – jednej kobiecie się coś takiego
        przyśniło. Obudziła się ze łzami w oczach.
        Schetać się, uchetać się – wykonać wyczerpującą ciało i duszę pracę;
        często z porównaniem „jak dziki osioł”.
        Siedzący pies – jednostka miary wzrostu mężczyzny, pogardliwie.
        Skoczybruzda – mierniczy lub mierny geodeta.
        Szał ciał i uprzęży – szaleństwo z rozmachem dotyczące czegokolwiek.
        Szopa z łajnem – z angielskiego, eleganckie określenie sklepu, w
        którym nabywa się trunki alkoholowe do późniejszego spożycia w miłym
        towarzystwie (można również samotnie, na miejscu i z gwinta).
        Szkorbut – zbrodnicze hasło zbrodniczej szajki; jedno z haseł
        rozpoznawczych maniaków chmielewskich.
        Ślepe szczęście – wiadomo, scyt marzeń i rzadki skarb, nie tylko nad
        rzeczką.
        Świński trucht – krok na dłuższy dystans, kroki małe, dosyć ociężale
        stawiane przez jednostki większe, bieg najwolniejszy, dostojniejszy
        Tajemnicza twarz czyli dupa w lufciku – zazwyczaj osoba działająca
        anonimowo i z ukrycia, przekonana o swej epokowej roli.
        Tyłem i na czworaka iść – zmierzać do celu najwolniej, jak tylko się
        da. Dla czekających zwykle nie do wytrzymania.
        Ucho drania – do walenia.
        Ulizana Goplana – wyjątkowo nie twarzowa fryzura.
        Upojenie – grzebać w czymś do upojenia, babrać się w czymś do
        upojenia, w ogóle robic cokolwiek, czasem średnio przyjemnego, do
        upojenia.
        Utrwalanie na granit – utrwalanie na granit w kimś lub czymś
        Wasza mać – elegancko o mamusi. Nie wulgaryzm.
        Wdzięczna sylfida – komplement dla kobiety, nawet bez przesadnej
        zazdrości wyartykułowany.
        Wisiel – zwrot używany przez cudzoziemców anglojęzycznych, nie tylko
        w pracowniach architektonicznych. Na forum: narzędzie do wieszania
        obrazków używane powszechnie zamiast młotka i gwoździa.
        Wołoduch – od słów: wół, czyli parzystokopytne zwierzę przeżuwające
        lub: Wołodia, jako symbol dobrobytu inaczej oraz duch – pierwiastek
        niematerialny podporządkowujący sobie materię – osobnik dużo- i
        wszystkożerny. Nie ksiądz.
        Woły – te, którymi się pisze na papierze wielkości ulicznego plakatu.
        Wymiączko – specjał z krowiego biustu w postaci panierowanych
        sznycelków z krótko obgotowanego tegoż.
        Wywał i zalew – potencjalnie śmiertelne przypadłości neuro- i
        kardiologiczne.
        Zabalsamować się w czarnoziem – ubzdryngolić się jak messerschmitt
        przy pomocy napojów wysokoprocentowych.
        Zady i walety – zbiór cech wszelakich wyglądowo-osobniczo-
        charakterologicznych opisujących szczegółowo jakiegoś osobnika płci
        dowolnej. Zawiera ogół plusów dodatnich i ujemnych.
        Zaniemienie – obronna reakcja organizmu na czynnik stresogenny,
        również chwilowe odebranie mowy przez zaskoczenie. Może być udawane,
        a czasem nawet konieczne, np. podczas przesłuchania przez organa.
        Zaprzeć się zadnimi łapami – za żadne skarby świata nie chcieć robić
        czegoś, do czego jakaś inna jednostka ludzka usiłuje nas przymusić;
        lub, zamiennie, trwać w mocnym, własnym, najczęściej słusznym
        postanowieniu robienia/nie robienia czegoś.
        Zgruchmiony – w sensie: spódnica zgruchmiona na tyłku
        Zgrzyt zębów wywołujący echo w górach – nieco ekstremalna reakcja na
        zawiedzione nadzieje. Szczególnie interesujący, jeśli wykonany np. w
        Kołobrzegu.
        Zianie i grzębienie – to, czego Edek nie robił Joannie i dlatego
        musiała go zabić u Alicji;
        Z koziego ogona waltornia – rzecz, względnie osoba, której cechy nie
        przystają do pełnionej funkcji; nadaje się jak paralityk do baletu.
        Zwyrodniała bajadera – no, komplement, to nie jest na pewno.
        Żmija z galarecie – jeden z egzotycznych produktów na kopenhaskiej
        Chmielnej.
        • eulalija Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowanych 27.11.07, 16:59
          Nieskatalogowane z powodu braku opisów, które by mnie zachwyciły i
          przekonały do umieszczenia w katalogu alfabetycznym smile

          Biała Glista
          Gaśnica
          Garbata sprzątaczka w ciąży
          Lody Bambino
          Mur i żelazobeton
          Nalewki na robalach
          Niecko i Gorme
          Rzeźnicki nóż Gerlacha
          Spodnia garderoba Kazia
          Święta mąka
          • asia.sthm Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 27.11.07, 18:13
            Az mnie zatchnelo z podziwu. Eulalijo, taki kawal roboty nam pieknie
            odwalilas... niech se jeszcze raz przeczytam to moze co powiem smile))
            Medal zaslug i wielkie dzieki.
            O Jezzzuu, jaka robotna ! To chyba po tych gosciach oddech musialas
            przeniesc na cos innego ? O Jezusicku, Jendrek!
            • lylika Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 27.11.07, 19:28
              O matko cudowna, ja się zabiję dechą z gwoździem. Dawno mnie nic tak nie rozdziawiło. Oooo
              • groha Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 27.11.07, 23:10
                Noo ładne cacko, fiu fiu, aż miło popatrzeć smile
                Eulalijo pracowita jak pszczółka, to może machnij te brakujące opisy do
                eksponatów i będzie z głowy? Znaczy, chciałam powiedzieć: będzie porządek,
                jakiego w żadnym muzeum nie ma, a w składziku, to już na sto procent takiego się
                nie znajdzie. Wszystko przez to, że one, te ludzie nie sprzątajo po sobie, nie? wink
                • lylika Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 28.11.07, 13:11
                  Będę się czepiać. Nie, nie Eulalijskiej, broń Boże. Pierzaczka się czepnę. Miała podać źródło "ochapiania". Czepiam się i słowa i opisu. smile)
                  • eulalija Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 29.11.07, 13:14
                    Mnie się to ochapianie też ochapia, ale słabo. Nie mogę sobie
                    przypomnieć, gdzie było, ale że było to pewne. Kociu! Rusz szare
                    komórki.
                    A reszta haseł? Nikomu się nie chce?
                    • lylika Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 29.11.07, 21:00
                      Pierzaczek zaniemiał od myślenia o ochapianiu. smile)
                      • eulalija Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 29.11.07, 21:14
                        lylika napisała:

                        > Pierzaczek zaniemiał od myślenia o ochapianiu. smile)

                        Może się Pierzaczek przegrzał? Albo zaplątał w gacie na kapeluszu?
                    • lylika Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 01.12.07, 08:30
                      eulalija napisała:

                      > Mnie się to ochapianie też ochapia, ale słabo.
                      ...
                      Zaczynam podejrzewać, że Pierzaczek nas wpuszcza w maliny.
                      Mnie się kojarzy tylko "nachapać", ewentualnie "ochapał/ochapała", jako zmodyfikowana odmiana "nachapać".
                      Koleżanki i koledzy, ktoś jego wie?
                      • groha Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 01.12.07, 11:27
                        Mnie się ochapia podobnie, jak Pierzaczkowi smile To znaczy wiem na pewno, że takie
                        określenie istnieje i było używane co najmniej kilkakrotnie, natomiast nie mam
                        teraz możliwości sprawdzenia, czy jego sens mi się dobrze ochapia.
                        Ochapiać - dostrzegać mgliście rysujące się powiązania pewnych przesłanek,
                        faktów i zdarzeń; ogarniać, kojarzyć, choć z wielkim trudem. Szczególnie
                        przydatne w procesie nachapywania, czyli zdobywania i gromadzenia informacji na
                        dany temat oraz do ich porządkowania w żmudnym procesie logicznego myślenia.
                        • groha Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 01.12.07, 12:07
                          A'propos następnej pozycji, czyli lodów, to właśnie spostrzegłam, że mamy
                          poważny błąd w katalogu, gdyż do eksponatów nadają się wyłącznie wystane w
                          kolejce lody Calypso! Bez patyka. 8 porcji. Bambino nie mają żadnego znaczenia,
                          gdyż wystąpiły w jednym, jedynym opakowaniu, w dodatku zużytkowanym bezpośrednio
                          po nabyciu.
                          Lody Calypso - jeden z ogólnie trudno dostępnych produktów spożywczych słusznie
                          minionej epoki, w której nawet gronkowce wykazywały się całkowicie niepojętym
                          niedołęstwem.
                          • edyta95 Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 01.12.07, 12:53
                            www.lodmor.com.pl/lody/middle_content_lody.html
                            dla młodszego pokolenia, co to tylko grycanem się żywi
                            • groha Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 01.12.07, 18:20
                              Nawet nie wiedziałam, że wciąż są dostępne, naprawdę. W dodatku w jakiej
                              rozmaitości wszenielakej, fiu, fiu. Wtedy, to były tylko o lekkim posmaku
                              tłuszczu roślinnego lub kakao, jak pamiętam, czyli waniliowe i czekoladopodobne.
                              Ale i tak smakowały wybornie, prawda? A już szczególnie takie rozdyźdane, z tzw.
                              plażowej sprzedaży obnośnej, najczęściej u pana w średnio białym kitelku, który
                              nosił je w zwisającym z brzucha, odrapanym pudle, i przekrzykiwał szum fal
                              dobrze ustawionym sznapsbarytonem: looody, looody dla ochłody! looodyyy... W
                              drugiej połowie ubiegłego stulecia, jakby kto pytał smile
                              • lezbobimbo Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 02.12.07, 19:31

                                Calypso! Och zlota blaszko oswiecajaca me zgrzebne dziecinstwo
                                perelowskie! Och kostko przypominajaca dla niepoznaki kostke masla!
                                Och miekka, jedwabista blogosci prawie smietankowa, wyzerana w try
                                miga szpatulkami drewnianymi!
                                I kakaopodobne tez byly? Bo w poznanskiem tylko "smietankowe" sie
                                pozeralo.. a teraz jakies zabajone i toffi wink
                                I jakis lodomor sie za to zabral? Brzmi niemal jak woloduch. Ciekawe
                                czy smakuja tak samo jak tamte. Pewnie nie.. tak samo jak mam
                                trudnosci ze znalezieniem w Polsce dzisiejszej odpowiednio wodnitych
                                lodów wloskich w skromnych oplatkowych wafelkach, bo teraz to jakies
                                prawdziwe mleko do nich dodaja czy co wink

                                Wracajac do katalogu - pragne zapytac, czy bedzie uwzgledniony
                                eksponat szydelko? Niby rzeczy nieistniejace, ale skoro Calypso jest
                                to czemu nie i inne przedmioty. N.p. zielony komplet lazienkowy -
                                sedes plus umywalka? wink
                                • lylika Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 02.12.07, 20:26
                                  racajac do katalogu - pragne zapytac, czy bedzie uwzgledniony
                                  > eksponat szydelko? Niby rzeczy nieistniejace, ale skoro Calypso jest
                                  > to czemu nie i inne przedmioty. N.p. zielony komplet lazienkowy -
                                  > sedes plus umywalka? wink
                                  ...
                                  Wal co uznasz za właściwe. Tylko opisy prosimy. smile
                                  • lezbobimbo Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 02.12.07, 20:58
                                    Wale wink

                                    Szydelko - przedmiot metalowy z zalozenia sluzacy do chalupniczej
                                    produkcji szalików akrylowych, okazujacy sie jako niezbedny do
                                    wybawiania z upiornych opresji w wilgotnych lochach o wapiennym
                                    spoiwie.

                                    Zielony komplet lazienkowy - zagramaniczny zestaw sanitarny w
                                    szpanerskim kolorze, zakupywany w celu wywolywania zazdrosci u
                                    roztargnionych przyjaciólek.

                                    Lody Calypso wystane w kolejce - zestaw pomocny przy usmiercaniu
                                    straszliwych i upierdliwych Matyld. Domniemane mieszkanie gronkowca
                                    zlocistego, dlatego sprzedawane w zlotej folijce. Zapomniane lody
                                    sprawdzaja sie jako lakier i lepiszcze.

                                    Wydeta trumienka - miejsce posmiertnego spoczynku dla zwlok rybnych

                                    (strasznie dawno nie czytalam stosownych lekturów, pewnie namacilam
                                    ze szczególami!!)
                                    • eulalija Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 02.12.07, 22:02
                                      lezbobimbo napisała:

                                      > Wale wink
                                      >
                                      > Szydelko - przedmiot metalowy z zalozenia sluzacy do chalupniczej
                                      > produkcji szalików akrylowych, okazujacy sie jako niezbedny do
                                      > wybawiania z upiornych opresji w wilgotnych lochach o wapiennym
                                      > spoiwie.

                                      Nim napiszemy stosowną notkę, prostuję protestując, tamto szydełko
                                      było plastikowe (plastykowe?) i to był szal z akrylu białego a nie
                                      szalik.


                                      > Zielony komplet lazienkowy - zagramaniczny zestaw sanitarny w
                                      > szpanerskim kolorze, zakupywany w celu wywolywania zazdrosci u
                                      > roztargnionych przyjaciólek.

                                      Bym się nie czepiała.

                                      >
                                      > Lody Calypso wystane w kolejce - zestaw pomocny przy usmiercaniu
                                      > straszliwych i upierdliwych Matyld. Domniemane mieszkanie
                                      gronkowca
                                      > zlocistego, dlatego sprzedawane w zlotej folijce. Zapomniane lody
                                      > sprawdzaja sie jako lakier i lepiszcze.

                                      "Matyld" zamieniłabym na "kadrowych" bo to miało zasięg
                                      ogólnokrajowy w tamtych czasach, i nie każda administracyjna baba
                                      była Matylda.

                                      >
                                      > Wydeta trumienka - miejsce posmiertnego spoczynku dla zwlok rybnych
                                      >

                                      Ta wydęta trumienka to raczej były przechodzone białe serki
                                      homogenizowane. Chyba potrzebujemy nowej notki smile)
                          • kocio_pierzaczek Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 02.12.07, 16:30
                            Dzięki, kochana Groszko, za wsparcie, bo już myślałam, że mi się
                            przyśniło. W nic się nie zaplątałam i nie zaniemiałam - wściekle
                            zarobiona jestem i na pysk padam.
                  • lylika Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 02.12.07, 20:29
                    Pierzaczka się czepnę. Miał
                    > a podać źródło "ochapiania". Czepiam się i słowa i opisu. smile)
                    ...
                    Już się nie czepiam. Już wiem. smile)
                    • jolunia01 Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 02.12.07, 21:56
                      lylika napisała:

                      > Pierzaczka się czepnę. Miał
                      > > a podać źródło "ochapiania". ...> Już się nie czepiam. Już
                      wiem. smile)

                      A jakby kto w druku, choćby zdigitalizowanym, chciał zobaczyc to
                      proszę:
                      lylika napisała:

                      > Pierzaczka się czepnę. Miał
                      > > a podać źródło "ochapiania". Czepiam się i słowa i opisu. smile)
                      > ...
                      > Już się nie czepiam. Już wiem. smile)

                      Gramatyka języka polskiego - Wynik z Google Books
                      autorstwa Józef Muczkowski - 1860

                      Strasznie długi ten lin, ale skracać nie umiem

                      books.google.com/books?id=SxQOAAAAIAAJ&pg=PA220&lpg=PA220&dq=ochapia%C4%
                      87&source=web&ots=wHCUVSjCDA&sig=Rv24zCNaVoHcEvB9UzxvLXX2q7U&output=h
                      tml
                    • eulalija Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 02.12.07, 22:05
                      Jolunia nam wkleiła poniżej link strasznie naukowy, ćwierć
                      próbowałam przeczytać, na wszelki wypadek skopiowałam, w wolnej
                      chwili na wersję papierową wyrzucę i przeczytam, bo z ekranu nie
                      idzie.

                      Ale Ty Lyliko wiesz coś więcej!!
                      Którą książkę przeczytałaś??
                      • lylika Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 03.12.07, 08:20
                        eulalija napisała:

                        > Jolunia nam wkleiła poniżej link strasznie naukowy,

                        Jolunia, Ty się nie drzaźnij, stronę chociaż podaj.smile)
                        >
                        > Ale Ty Lyliko wiesz coś więcej!!
                        > Którą książkę przeczytałaś??

                        Obie. smile)
                        • jolunia01 Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 03.12.07, 10:47
                          Ja to będę pisać ręcznie, może się nie podzieli. Na tej stronie jest
                          skan książki.

                          books.google.com/books?id=SxQoAAAAIAAJ&pg=PA220&1pg=PA220&dg=ochapia%C4%
                          87&source=web&ots=wHCUVSjCDA&sig=Rv24zCNaVoHcEvB9UzxvLXX2q7U&output=h
                          tml

                          Ogólnie to po wrzuceniu w Google "ochapiać się" wynik jest czwarty.
                          • jolunia01 Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 03.12.07, 10:49
                            I nie wiem, dlaczego na początku się nie pokazuje
                            • kocio_pierzaczek Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 03.12.07, 11:20
                              To co, już mnie się komisyjnie niezdekapituje? smile))))
                        • jolunia01 Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 03.12.07, 18:35
                          lylika napisała:

                          > Jolunia, Ty się nie drzaźnij, stronę chociaż podaj.smile)


                          No, kurczę, może nawet nie pieczone, w dziób kopane, w tym "Długim i
                          naukowy" linku cały czas się nie wkleja na początku (uwaga teraz
                          napiszę oddzielnie, bo razem znika) h t t p: //.
                          A dzieło to "Gramatyka języka polskiego", autor Józef Muczkowski, s.
                          220. I tamże autor dobitnie wyjaśnia:
                          "celownikiem rządzi też wiele słów nieosobistych, jakiemi są: ....
                          ochapiać się (znaczy zdaje się, że zna)...."

                          Skan na życzenie, proszę o zamówienia na gazetową małpią pocztę.
                          Może mi sie uda zrehabilitować za nieudane linkowanie.
                          • jolunia01 Re: Alfabetyczny spis eksponatów nieskatalogowany 03.12.07, 18:46
                            Ach, skan pochodzi z wydania w 1860 roku przez B.M. Wolff,
                            Wcześniejsze (1849) wydanie aktualnie w Bibliotece Uniwersyteckiej w
                            Poznaniu, ta wydana przez: [J. Wildt], (Kraków : Drukarnia
                            Uniwersytecka).
    • groha Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 29.11.07, 22:52
      Nie ma co się opieszalać, tylko machnąć brakujące opisy i już, wielkie mi
      mecyje. Jak ma być porządek, to ma być i koniec. Jadę z tym, co pamiętam, proszę
      uprzejmie:
      Biała Glista - obleniec płci żeńskiej, lubiący ciumciać samca po brzuszku, choć
      trudno sobie wyobrazić faceta, którego nie byłoby dla niej szkoda.
      Gaśnica - rozszalała bestia, która rzuca się na ofiarę podstępnie i znienacka,
      ogłuszając ją dzikim sykiem i atakując zawartością ze wszystkich stron naraz. W
      normalnych warunkach da się poskromić.
      Garbata sprzątaczka w ciąży - osoba idealnie nadająca się do napadów na ratusze,
      ew. inne urzędy w tzw. celach wyższych. Jako sprzątaczka zupełnie bezużyteczna,
      jako napadacz - nie do zapomnienia. Szczególnie w okularach, w których nic nie
      widzi. Także - dowód na istnienie czegoś takiego, jak wybitna różnica płci.

      Na dzisiaj tyle, bo zmęczona jestem okrutnie. Może być?
      • asia.sthm Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 29.11.07, 22:58
        Piknie! Szafa gra smile)
      • lylika Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 30.11.07, 08:17
        groha napisała:
        Może być?
        ...
        Miodzio. smile
      • eulalija Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 30.11.07, 08:36
        groha napisała:

        > Może być?

        Bardzo piękne.
        Nie będę teraz doklejać, ale mi to nie zginie, jak już będzie
        komplecik, to zrobię aktualny katalog.
        A swoją drogą, przypadkiem, wklejając ten uporządkowany katalog,
        dowiedziałam się, że osiem tysięcy znaków i spadaj na drzewo. 8 tys.
        wypadało chyba na Wołoduchu, teraz bedzie wyżej. Że też ten serwer
        taki mało wydajny jest sad
        • g0p0s Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 30.11.07, 13:08
          Niecko i Gornie ciężko będzie objaśnić, skoro telegramy zmarły
          śmiercią naturalną. Na SMS'a nie dadzą się przerobić.
          • eulalija Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 30.11.07, 13:26
            Ja bym z nich chętnie zrezygnowała, właśnie z tego powodu, ale skoro
            we wątku były to przepadło, musiałam uwzględnić. To samo zresztą
            dotyczy spodniej garderoby Kazia, problem szamt już upadł jakiś czas
            temu smile
    • groha Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 30.11.07, 14:41
      Niecko i gorme - kultowy symbol niewerbalnej komunikacji interpersonalnej za
      pomocą telegrafu - popularnego urządzenia do przekazywania ważnych informacji na
      odległość przed epoką telefonii komórkowej. W ustroju robotniczo-chłopskim,
      panującym w drugiej połowie XX-wieku, powszechnie dostępny w państwowych
      urzędach pocztowych, dzięki czemu skuteczność przesyłania informacji dorównała
      afrykańskim tam-tamom, a ich czytelność osiągnęła bardzo wysoki poziom
      analfabetyzmu.

      Może być?
      • g0p0s Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 30.11.07, 15:23
        > Może być?
        smile)))
    • groha Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 30.11.07, 15:23
      Zaraz, zaraz, telegramy, to chyba teleksem, czy też inny dalekopisem? Goposie,
      czym przesyłano telegramy, oprócz doręczyciela?? Powiedz, to się jakoś przerobi,
      żeby było, jak należy, bo mam wrażenie, że z tym telegrafem, to jakąś głupotę
      strzeliłam? Nie pierwszą i nie ostatnią, to pewne wink
      • g0p0s Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 03.12.07, 11:21
        Teleks i dalekopis to chyba to samo. Pisało toto mniej więcej jak
        maszyna w wierszach na rolce szerokiego papieru.
        Telegramy zaś na wąskim pasku papieru zasuwały, ale ustrojstwa nie
        widziałem.
        • lylika Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 03.12.07, 12:03
          g0p0s napisał:
          ale ustrojstwa nie
          > widziałem.
          ...
          pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Telex.jpg
          • g0p0s Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 03.12.07, 12:13
            Ustrojstwa do telegramów na paskach nie widziałem, a to cudo z
            obrazka to nawet w działaniusmile
            • lylika Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 03.12.07, 12:29
              Takie samo było, tylko zakładało się zamiast papieru przystawkę z paskiem. Starsze modele paskowe wyglądały dokładnie tak samo jak telegraf. smile
              • komorka25 Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 06.12.07, 15:48
                Szukałam, co prawda hasła "telegraf", ale trafiło mi się to forum.
                Ogólnie super!!! Tu przynajmniej się można pośmiać i pocieszyć dla
                samej siebie, a nie z powodu cudzych niedociągnięć. Jesteście
                świetni. Książki Chmielewskiej znam słabo, więc będę tu zaglądać
                raczej do poczytania, niz zywszego udziału. Całuski.
                • groha Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 06.12.07, 21:24
                  Och, jak przyjemnie! Dziękujemy, Komorko25, miły z Ciebie ludź smile
                  Szanowni widzą? I co tak nic?? Tacy już zblazowani jesteśmy i syci pochwał, że
                  nawet nie reagujemy na dobre słowo? Na niedobre zresztą też rzadko, ale to
                  akurat dobrze. Nie wykluczone, że właśnie dzięki temu wydajemy się być tacy
                  pogodni, życzliwi i kulturalni. Oraz świetni. Przynajmniej na pierwszy rzut
                  oka... wink)
                  • eulalija Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 06.12.07, 21:40
                    Widzę te dobre słowa, ale jakoś ostatnio wyrzut nowych duszyczek
                    nastąpił, a wątku stricte (tak to się pisze??) powitalnego na forum
                    brak wink)
                    I już nie wiem, kogo witałam, a kogo niby olałam.
                    Na wszelki wypadek: W I T A J C I E ! ! !
                    Czujcie się jak u siebie, kapcie tak, nogi na stole też, tylko
                    skórek od bananów za komodę nie wrzucamy.
                  • lylika Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 06.12.07, 21:44
                    Dzięki Groho. Bez Ciebie, to my jak te krety we mgle, ślepe na oba oczy. Przepraszamy, przyrzekamy, że się to więcej nie powtórzy i prosimy o łagodny wymiar kary. smile)
                    • groha Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 06.12.07, 23:42
                      Fiu, fiu, to się ładnych rzeczy dowiedziałam. Lyliko, a nie łatwiej było
                      powiedzieć szczerze, wprost i bez zbędnych złośliwości - spadaj, Groha i mnie
                      nie denerwuj? Ja prosty człowiek jestem i za cholerę nie rozumiem się na aż tak
                      głęboko zawoalowanych komplementach wink
                      • lylika Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 07.12.07, 08:09
                        Chyba dostałam reprymendę, tylko nic a nic nie rozumiem - za co? Pomyślę o tym później. O tej godzinie, to ja mało co rozumiem. smile)
                • lylika Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 06.12.07, 21:40
                  Proszę, proszę... jak na prawdziwy składzik przystało Komórka w nim się znalazła. Miło powitać. Rozgość się, nie tylko w składziku. smile
          • groha Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 03.12.07, 12:28
            Przypomniałam sobie, że za lesiowych czasów, na urzędach pocztowych stało:
            poczta. telegraf. telefon. Czyli możemy przyjąć, że telegramy były tentegowane
            za pomocą telegrafu i z głowy. Chyba, że komuś nasunie się lepszy opis do
            "niecko i gorme", wtedy tamten będzie można anulować.
            Jolunia, o co chodzi z tym ochapianiem? Bo nic nie rozumiem, a nie ukrywam, że
            chciałabym. Może po prostu skopiuj tutaj ten kawałek tekstu, będzie nam łatwiej?
            • lylika Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 03.12.07, 12:34
              groha napisała:
              Przypomniałam sobie, że za lesiowych czasów, na urzędach pocztowych stało:
              > poczta. telegraf. telefon.
              ...
              Masz pani słuszną rację smile
              img502.imageshack.us/img502/1439/mercedesy031fw6.jpg
              • madamepantalon Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 09.01.08, 22:24
                Peruka (z reguły platynowa)- ostatnia deska ratunku dla kobiet mających
                skłonności do kundlenia się włosów, skutecznie dekuje wyżej wspomniane. W
                obecności przystojnych mężczyzn ma skłonności do leżenia na bakier. Przy
                temperaturach ujemnych stanowi alternatywę dla bułgarskiej futrzanej czapy.
                • lylika Składzik rzeczy chmielewskich. 10.01.08, 14:11
                  Stanowczo trzeba włączyć perukę do spisu. Madame Eulalija proszona o umieszczenie. smile
                  • sowca Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 14.01.08, 22:48
                    Jako że jestem tu całkiiem lub prawie całkiem nowa, witam się
                    cichutko i nieśmiało wysuwam propozycję do składziku:
                    KLABZDRA - przeciwieństwo nimfy, używane w celu porównywania Alicji
                    do młodszych i bardziej atrakcyjnych panienek o spojrzeniu sierotki
                    Marysi smile
                    • groha Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 14.01.08, 23:13
                      Przepiękny eksponacik nam przyniosłaś, Sowco!
                      Postawiłabym go obok "WDZIĘCZNEJ SYLFIDY", chyba ładnie by się razem
                      komponowały, jak myślisz? smile
                      • sowca Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 18.01.08, 23:41
                        Myślę, że razem wyglądałyby świetnie big_grin będzie można wybierać, czy
                        się woli być klabzdrą czy sylfidą big_grin
    • lady_huncwot OLEJ RYCYNOWY 30.01.08, 22:24
      do cierpliwego wcierania w skórę głowy przez jakiś rok, w celu
      poprawiania stanu koafiury
      • eulalija Re: OLEJ RYCYNOWY 30.01.08, 22:29
        Chyba uwzględnimy, co na to kustosze?
        Bo ja tu tylko odkurzam, przestawiam i segreguję alfabetycznie.
        Witaj na forum smile
        Gdzie byli Huncwoci? Bo jakaś mgła mroki mi urządza.
      • asia.sthm Re: OLEJ RYCYNOWY 30.01.08, 22:31
        Ten watek przyciaga nam swieza krew smile)
        Witaj Huncwocie !! Damo Huncwocie smile)
        • cytrynka6543 Re: OLEJ RYCYNOWY 30.01.08, 22:35
          No to przecież byli Hunowie,nie Huncwoci!
          Ale damę Huncwot witamy szerokim gestem i z przytupem! Hej!!!
          • lylika Re: OLEJ RYCYNOWY 30.01.08, 22:39
            Owacje, dla lady Huncwot, owacje na stojąco. smile
            • lady_huncwot Re: OLEJ RYCYNOWY 31.01.08, 08:54
              Witajcie smile
              Zawstydziliście mnie, bo się nie przywitałam.

              (lady huncwotem ochrzcił mnie mój mąż dawno temu)
              • eulalija Re: OLEJ RYCYNOWY 31.01.08, 09:23
                Bardzo ładnie Cię ochrzcił smile)

                A już wiem, skąd powinnam znać huncwotów. Wąchacz, Łapa, Rogacz i
                Ślizdogon, czwórka huncwotów, która stworzyła mapę Hogwartu. Wczoraj
                coś mi na pamięci zaległo czarną chmurą.
                • minerwamcg Re: OLEJ RYCYNOWY 05.01.12, 11:01
                  Korekta po latach: Rogacz, Łapa, Lunatyk i Glizdogon. Recte James Potter, Syriusz Black, Remus Lupin i Peter Pettigrew.
              • madamepantalon Re: OLEJ RYCYNOWY 31.01.08, 09:27
                Strupel- grat, rupieć; pojęcie używane najczęściej jako synonim
                mocno zdezelowanego pojazdu, strupla uzywa się na własną
                odpowiedzialność, nie jest objęty OC, AC ani NW.
                • eulalija Re: OLEJ RYCYNOWY 31.01.08, 09:47
                  Strupel, bardzo ładny eksponat, ale czy on się zmieści w składziku?
                  Czy nie powinniśmy wynająć jakiś dodatkowych powierzchni? Chociaż, z
                  drugiej strony patrząc, do takiego strupla można wstawić olej
                  rycynowy, ani struplowi ani olejowi nie zaszkodzi smile
                  • eulalija Re: OLEJ RYCYNOWY 07.11.08, 11:13
                    Żeby nam w mrokach archiwum eksponaty nie przepadłysmile
    • groha Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 07.11.08, 13:19
      O, psia kość, już zdążyłam zapomnieć, że taki ładny składzik mamy, dzięki
      Eulalijo. Ależ to się fajnie czyta, aż oczy łzawią ze śmiechu i wzruszenia,
      słowo daję smile
      • lilab77 Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 08.11.08, 01:13
        Scytowie/Scyci? - pozwolili się w postaci szczątków odkopać po
        latach, cementując młodzieńcze uczucia wykopywaczy
        Umrę, jak się tego nie dowiem - wbrew pozorom nie jako wyraz
        tendencji samobójczych, ale wypowiedź samomotywująca do podjęcia
        działań wywiadowczych i rozwikływania tajemnic
        • groha Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 20.05.09, 14:33
          Znalazłam tak zasłużoną piosenkę, że powinna tu być, uważam:
          tnij.org/dfkd
          P.S. Śliczny składzik, ale tak zakurzony, że aż trudny do znalezienia. A może
          należałoby go przyszpilić, żeby był na oku i nie zarastał? Proszę, niech władza
          nad tym pomyśli, bo moim skromnym zdaniem, byłaby ogromna szkoda, gdyby zginął
          bez śladu w netowym niebycie.
          • heniulaa Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 20.05.09, 17:55
            Dorzucę
            - wszelki wypadek - jako największą mądrość świata - robienie czegoś pozornie
            bez sensu i bez powodu co po pewnym czasie okazuje się wielce przydatne np.
            przypadkowe zapisanie numeru telefonu do kogoś kto potem zostaje ministrem;
            - stara raszpla - czarujące określenie kobiety w starszym wieku której cechy
            charakteru pozostawiają wiele do życzenia;
            • groha Re: Tango Notturno 18.06.09, 11:17
              www.youtube.com/watch?v=kj0XAINQDEk
    • eulalija Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 16.12.09, 17:24
      Uff, zdążyłam wątek złapać, nim by się w makulaturę zamienił.
      Znowu uratowała coś skautowska czujność G0p0sa, wyciągnął kronikę,
      dzięki temu nadal mamy składzik smile))
      • toanita Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 16.12.09, 20:05
        To jest PIĘĘĘĘĘĘKNY wątek smile Wcześniej go nie czytałam, gdzieś mi umknął w
        otchłani forum. SUPER !!!
        • asia.sthm Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 08.12.10, 13:32
          Wrzucam slimaka do skladziku, bo zleci cholernik .
          • koszmarna.baba Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 04.08.11, 22:06
            Bardzo mi się podoba ten wątek - chcę go reaktywować, więc proponuję
            ZŁE - bliżej nieokreślone coś , zazwyczaj drzemiące w charakterze, pojawiające się i znikające zupełnie nieoczekiwanie.
            ŚMIERĆ NA CHORĄGWI - jednostka, zazwyczaj żeńska o posturze utrudniającej nawet rzucanie cienia.
            • pomaranczuch Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 05.08.11, 11:09
              a podolec już był? pewnie tak, ale ostatnio mi się przypomniał i nawet został użyty w kontekście Osoby ;p
    • jedna_an_ja Narząd morda 28.08.11, 07:10
      Dzień Dobry!
      Jaki piękny wątek. Proponuję do składziku narząd morda. To według pewnego komisarza duńskiej policji po prostu corpus delicti.
      • kolczykizoldy Re: slepa komenda 29.08.11, 17:41
        Witam! Zaszlam tutaj, by sie zapoznac z Towarzystwa opiniami na temat "Gwaltu", a zachwycil mnie ten watek smile

        Dorzucam slepa komende, bo chyba zostala pominieta.

        Okresleniem "slepa komenda" (nie mylic z jakze czesto wystepujaca w tworczosci Autorki, lecz znaczaca zgola cos innego, komenda policyjna) mianuje sie jednostke osobowa, ktora - chwilowo lub permanentnie - znajduje sie w stanie tzw. tepoty umyslowej, wykazujac tym samym totalny brak spostrzegawczosci, domyslnosci oraz wybitna powolnosc w ocenie sytuacji.
        • cytrynka6543 Re: slepa komenda 29.08.11, 17:53
          Kolczykizoldy zauważyłaś słusznie,ślepą komendę pominęliśmy.
          Tym razem brak zauważyłam ja,Cytrynka,ślepa komenda po rejsie.
    • ann.sz Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 11.09.11, 15:57
      Przepraszam, że się wtrącam do forum, ale nie mogę przeboleć braku "mięty z bubrem" w muzeum.
      Pozdrawiam
      • woloduch1 Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 11.09.11, 21:10
        Definicja, prosze.

        Pozdrawiam

        Woloduch
    • woloduch1 Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 11.09.11, 21:13
      To ja zaproponuje wybitnie zlosliwie i przewrotnie:
      Pantalyk
      Definicja:
      Przyrzad sluzacy do zbijania z niego.

      Pozdrawiam

      Woloduch
      • eulalija Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 11.09.11, 22:49
        Szalejecie po składziku do imętu, wypęku i wypuku. Ostałam się swego czasu za kustosza, ładne listy powiesiłam a teraz widzę, że roboty huk i od cholery. Dobra, za dzień, dwa tygodnie, trzy miesiące zrobię inwentaryzację, podrzucajcie nowości z definicjami, ładnymi opisami, bo brzydkich nie przyjmujemy, a ja posegreguję i chyba otworzę salę "ce", bo "a' i b" już zapakowane po sufit i kokardki.
        • kocio_pierzaczek Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 03.01.12, 10:02
          Do góry.
    • minerwamcg Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 03.01.12, 22:27
      Wobec tego na ten Nowy Rok wpycham do składziku skrzypiący okropnie... wychodek. Nie ubikację, nie wucet, nie toaletę, nie dwa zera, tylko zwyczajny pospolity wychodek. W wychodku można grzebać (co uszczęśliwia), można się zatrzasnąć (co umożliwia wykazanie się męskością), wychodek sam z siebie potrafi również ryczeć. Mianem tym Gurua nazywa zarówno rustykalną sławojkę w krzakach byłego ZSRR jak i luksusy niegdyś zachodnie a teraz i miejscowe lśniące marmurem i woniejące lawendą.
      • asia.sthm Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 03.01.12, 23:09
        czyli sracz albo wygódka

        czyli ide nos przypudrowac
        • ewa9717 Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 04.01.12, 10:58
          Dla niepoznaki zwane też aligancko sławojkami.
          • embepe Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 04.01.12, 22:24
            Ludzie! Uprzedzajcie, że ten wątek ABSOLUTNIE nie nadaje się na lekturę do śniadanka w pracy! ( Może coś w stylu czarnej ramki "Minister Zdrowotności ostrzega..." czy jakoś podobnie.. smile )
            Przyznaję, moja wina, że wcześniej nie odkryłam tutejszego forumu, a tego wątku w szczególności, ale ... no trochę litości nad bystrymi inaczej!

            Co się obśmiałam, upłakałam oraz usmarkałam z wesołości to moje!
            WIELKIE DZIĘKI za wyciągnięcie wątku - jestem za przyszpileniem!
    • tutul Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 08.01.12, 13:27
      Bardzo mi się podoba określenie "przechodzi ludzkie pojęcie"-narysowane przez nieletnie dzieciątko jako kłąb czegoś tam toczący się po moście.Ile razy słyszę określenie,tyle razy ten kłąb na oczy ni pada...
      • czekolada72 Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 02.01.13, 07:25
        szkoda, by zniknął...
        • balamuk Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 11.01.13, 20:21
          No szkoda, tylko co by tu jeszcze dodać? Śmigło w zadku chyba sobie darujemy?...
          • kocio_pierzaczek Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 13.01.13, 19:00
            Zdecydowanie tak.
            • papuga_ara Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 13.01.13, 21:41
              Ja bym dodała "Chmielewskie Poczucie Humoru". Nad definicją trwają prace. Sugestie mile widziane wink
              • papuga_ara Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 14.01.13, 17:41
                Póki ni dopieszczę definicji CHPH, wrzucam "Ścielenie Się Miękkim Podnóżkiem".
                Definicja:
                1)wyrażanie wdzięczności z powodu dóbr doznanych od jednostki (lub grupy jednostek), z powodu to których dóbr doszło do znacznego podwyższenia jakości życia jednostki ścielącej się
                2)wysoce kulturalne i obdarzone przy tym niezwykłą delikatnością wyrażanie szacunku wobec jednostki (jednostek), którą jednostka ścieląca się uważa za tego godną
                3)liczenie przez jednostkę ścielącą się na pewne usługi/zasługi/dobra od osób, wobec których ścielenie się zostało zadeklarowane. W tym wypadku ryzykowne, ponieważ ścielenie się może zostać nie wynagrodzone stosownie.
                • papuga_ara Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 15.01.13, 13:23
                  No dobrze, miałam wenę i wypociłam. Otóż dorzucam do składziku, co następuje: Chmielewskie Poczucie Humoru.
                  Definicja:
                  Zjawisko właściwe niektórym jednostkom, dla innych nieosiągalne.
                  Emanowanie niezłomnym przekonaniem, że rzeczy najtrudniejsze mogą być komiczne.
                  Nie przejmowanie się pierdołami, gdy nie jest to konieczne, a wręcz ironizowanie z nich.
                  Brak litości dla głupoty własnej i cudzej, dziamgolenia i ciumkania po brzuszku.
                  Serdeczna ironiczna szorstkość, skrywająca sporą w gruncie rzeczy wrażliwość na niesprawiedliwości świata tego.
                  Dystans do siebie i okoliczności, pozwalający nie upadać, a w każdym razie dobrze się podnosić.
                  • embepe Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 15.01.13, 13:40
                    papuga_ara napisała:

                    > No dobrze, miałam wenę i wypociłam. Otóż dorzucam do składziku, co następuje: C
                    > hmielewskie Poczucie Humoru.
                    > Definicja:
                    > Zjawisko właściwe niektórym jednostkom, dla innych nieosiągalne.
                    > Emanowanie niezłomnym przekonaniem, że rzeczy najtrudniejsze mogą być komiczne.
                    > Nie przejmowanie się pierdołami, gdy nie jest to konieczne, a wręcz ironizowani
                    > e z nich.
                    > Brak litości dla głupoty własnej i cudzej, dziamgolenia i ciumkania po brzuszku
                    > .
                    > Serdeczna ironiczna szorstkość, skrywająca sporą w gruncie rzeczy wrażliwość na
                    > niesprawiedliwości świata tego.
                    > Dystans do siebie i okoliczności, pozwalający nie upadać, a w każdym razie dobr
                    > ze się podnosić.

                    Papuniu, rewelacyjna definicja! Bardzo mi się podoba!
                    Tak mi chodziło po głowie, że koniecznie musi być o dystansie do siebie, bo to podstawa podstaw! smile

                    Jeżeli można coś zasugerować, to ja bym zamiast:
                    "Emanowanie niezłomnym przekonaniem, że rzeczy najtrudniejsze mogą być komiczne."
                    ujęła to nieco szerzej:
                    "Emanowanie niezłomnym przekonaniem, że wszystko może być komiczne, nawet rzeczy najtrudniejsze/przykre/niewesołe".
                    • papuga_ara Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 18.01.13, 17:29
                      Bardzo mi się Twoje rozszerzenie podobuje!! smile
                      I dzięki wielkie za entuzjazm_wykazany_do wink
                      • papuga_ara Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 29.07.13, 18:51
                        Ponowna lektura "Kocich Worków" wzbogaciła mnie o:
                        -gzary

                        -żwawy trucht
                        • balamuk Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 29.07.13, 18:59
                          A co to takie?
                          • papuga_ara Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 29.07.13, 19:22
                            balamuk napisała:

                            > A co to takie?

                            "Marzenie udalo sie wziac dodatkowy wolny dzien, przyjechala o swicie i zagnala wszystkich do roboty. Na pierwszy ogien przeznaczyla drugi pokoj goscinny, obecnie Beaty, w ktorym sama deptala po jakichs kocich workach. Alicja ich zawartosci nie potrafila sobie przypomniec, mogly byc zatem dziewiczo nietkniete. Zwazywszy, iz docieranie do nich mialam juz opracowane wzrokowo, ogarnely mnie czarne przeczucia i wciaz nie widzialam miejsca na stloczone tam gzary."
                            • balamuk Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 29.07.13, 19:36
                              Ja to w tekście znalazłam, ale i tak nie wiem, co oznacza. Ktoś go wie?
                              • papuga_ara Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 29.07.13, 19:40
                                No graty jakieś, jak mniemam. Bambetle.
                        • papuga_ara Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 29.07.13, 19:11
                          No i jeszcze: mikropiec. Chyba się Gurua fascynowała akurat wink
    • vi_san Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 29.07.13, 19:46
      Jedno z moich ulubionych i czasem stosowanych w realu: "Proszę WON!" - jako uprzejma sugestia, by ktos opuścił towarzystwo.
      • minerwamcg Re: Składzik rzeczy chmielewskich. 29.07.13, 20:36
        A, to mi przypomina Dostojewskiego. Gaspadin Swidrygajłow, stupajtie won! Jeszcze mi tylko pożałsta brakowało smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka