Dodaj do ulubionych

Boczne drogi A.D. 2008

18.03.08, 14:53
Wczoraj odbyła się u nas pierwsza dyskusja na temat planów wykorzystania
urlopu, którego część przypada w tym roku Grohowi dość nietypowo, bowiem już w
maju. Nie mamy pretensji, bardzo śliczny miesiąc. Co do kierunku też nie było
większego problemu, bo od dłuższego czasu wszyscy jesteśmy zgodni, że tylko
jeden wchodzi w rachubę - Dolny Śląsk i koniec pieśni. Wszyscy, to znaczy:
moja mamusia, mój tatuś, Groh i ja. Wybieramy się rodzinnie bowiem, w dawne,
rodzinne strony. Całkiem bocznymi drogami. Jeszcze tylko nie wiemy, czy
zaczniemy od Nysy, przez Otmuchów i potem dalej w kierunku zachodnim, czy
dokładnie na odwrót, bo już są cztery odrębne zdania na ten temat, póki co
absolutnie się wykluczające. Będzie wesoło, to jedno jest pewne. Jak w
szwajcarskim banku. Wcale nie jest wykluczone, że w końcu zahaczymy o Cieszyn.
Albo o Szczecin, wszystko jedno. Oczywiście napiszę, co z tego wyjdzie, jeśli
Szanowni Państwo pozwolą. Licząc na ciekawe przeżycia związane z Waszymi
planami urlopowymi, rzecz jasna. Bo czas już na nie, proszę Szanownych, się
okazuje. Pora ciepła tuż tuż. Może ktoś jeszcze planuje wojaże jakimiś
bocznymi drogami...?
Obserwuj wątek
    • edyta95 Re: Boczne drogi A.D. 2008 18.03.08, 15:58
      no oczywiście, że już planuję. Boczną drogą jakąś do tego łoża
      dojadę, tam Grohę z Grohem napotkam, Idusię takoż mam nadzieję.
      Jeśli jakieś chmielewskie dziecię będzie siedziało przy drodze i
      płakało, też chętnie zabiorę. Na większą ilosć zwiedzania w dniu
      wycieczki nie liczę za bardzo, albowiem przede wszystkim pogadać
      trzeba będzie.
      • ewa9717 Re: Boczne drogi A.D. 2008 18.03.08, 16:32
        Od dwóch lat jedziemy z przyjaciółką w podróz sentymentalą własnie
        na Dolny Śląśk. Za pierwszym razem zajechałyśmy na wieś w okolicach
        Choszczna i utknęłyśmy w jeziorze (straszne upały były) do końca
        wakacji. W zeszłym roku wybrałyśmy się apiat`, samochodzik się
        rozkraczył (obiektywne trudnosci), a moje jeziora trwały w
        pogotowiu, więc... Może w tym roku znów się będziemy wybierać?
        • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 19.03.08, 15:09
          Dokładnie tak samo wybieramy się tam od lat... zaraz, niech policzę, żeby nie
          przesadzić... dwudziestu paru, co najmniej. Pewnie dlatego, ilekroć pada hasło:
          Dolny Śląsk, zaraz samo zaczyna mi się nucić pod nosem: nie o to chodzi, by
          złapać króliczka, ale by gonić go, ale by gonić go, go, go... Co natychmiast
          wywołuje poruszenie w rodzinie, która zaczyna wymyślać różne wersje wydarzeń,
          mogących stanąć nam na przeszkodzie, i to jeszcze nigdy nie zawiodło, jak dotąd.
          Przynajmniej jeden z tych scenariuszy zawsze się spełnił, zawsze. Aktualnie, na
          przykład, rozpatrywany jest stan zdrowia niektórych członków, stopień zużycia
          samochodu oraz jego pojemność. Pod kątem nieprzydatności do podróży, rzecz
          jasna. Ale planujemy dalej, planujemy.
          • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 19.03.08, 22:25
            Nie wiem jak będzie podczas urlopu (urlopu? a co to jest?) ale też zamierzam skorzystać z bocznych dróg. Pierwsza boczna droga prowadzi mnie za garaż. Tam dopiero są wyboje! Proszą się o porządek z wyciem niemożebnym. A ja skorzystam z tego, że wiosny ani widu, ani słychu i pobimbam sobie koncertowo.
            Przynajmniej na tej jednej bocznej drodze. smile)
            • cytrynka6543 Re: Boczne drogi A.D. 2008 19.03.08, 23:00
              Życzę Ci tego!
              Moje "boczne drogi" to od jakichś trzech lat Praga,ta czeska,nie ta
              zabrzeżna czy mojobrzeżna. Wybieramy się i wybieramy i ciągle nie
              doszła do skutku ta ekskursja. Może w tym roku się uda,w maju,może?
              Chciałabym bardzo,bo tam mnie jeszcze koleje losu nie doprowadziły.
      • edeka5 Re: Boczne drogi A.D. 2008 21.03.08, 10:56
        edyta95 napisała:

        > Boczną drogą jakąś
        > dojadę, tam Grohę z Grohem napotkam.
        > Na większą ilosć zwiedzania w dniu
        > wycieczki nie liczę za bardzo, albowiem przede wszystkim pogadać
        > trzeba będzie.

        Też się zapisuję na taką wycieczkę bocznymi, świętokrzyskimi drogami.
        • ida14 Re: Boczne drogi A.D. 2008 21.03.08, 12:07
          A ja chetnie siade przy bocznej drodz i poczekam
        • stara.gropa Re: Boczne drogi A.D. 2008 21.03.08, 12:38
          Ja chcę do bagażnika Edeki!
    • migos_migacz Re: Boczne drogi A.D. 2008 26.03.08, 21:08
      "Całkiem bocznymi drogami. Jeszcze tylko nie wiemy, czy zaczniemy od
      Nysy, przez Otmuchów i potem dalej w kierunku zachodnim, czy
      dokładnie na odwrót"

      Otmuchów musowo! Stamtąd Ci mój klan! i Nysa takoż, moje miejsce
      rodzinne!

      Obowiązkowe punkty wycieczki!
      • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 26.03.08, 23:58
        Patrz pan, to my z tego samego kawałka świata smile
        • cytrynka6543 Re: Boczne drogi A.D. 2008 27.03.08, 17:43
          Dołączam do grupy,ja takoż z tych okolic!
          • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 27.03.08, 22:31
            O, niechcący zawiązała nam się grupa dolnoślązaków zamieszkałych gdzie indziej smile
            Z Cytrynką kiedyś doszłyśmy do wspólnych, rodzinnych stron dzięki chałwie z
            "Odry" w Brzegu, Migacz doszlusował dzięki Otmuchowowi i Nysie, ja też stamtąd,
            czyli już jest nas troje, fajnie smile
            Może ktoś jeszcze z tamtejszych uroczych, bocznych dróg?
    • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 13:36
      Jeśli ktoś ma w planach boczne drogi na Mierzei przed sezonem:
      www.allegro.pl/item319116005_wiosna_nad_morzem_w_katach_rybackich.html
      Swoją ścieżką, to ciekawe, czy chętnych do aukcji nie było z powodu ceny
      wywoławczej, terminu, czy przez komary?
    • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 14:38
      Pardon bardzo, że czepiam się tego wątku, jak pijany latarni, ale dzisiaj mam
      dzień podróżowania palcem po mapie i znajduję takie różne, którymi chcę się z
      Szanownymi podzielić. Właśnie jestem w Bolesławcu smile
      www.ceramicboleslawiec.com.pl/index.php?dzid=34&did=77
      Dotąd wydawało mi się, że lubię tylko te gładkie, piaskowe i brązowe, ale od
      niektórych pstrokatych skorup też trudno oko oderwać...
      • g0p0s Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 15:09
        Sam nie wiem dlaczego Kasieńk, żona Lesia, do głowy mi od razu
        przyszłasmile
      • cytrynka6543 Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 17:07
        groha napisała:

        >> Dotąd wydawało mi się, że lubię tylko te gładkie, piaskowe i
        brązowe, ale od
        > niektórych pstrokatych skorup też trudno oko oderwać...


        Ah,jakie ładne niektóre! Reszta też z charakterem. Bolesławiec
        właśnie z tego słynie,z pstrokatej ceramiki. A,i jeszcze Włocławek.
        • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 22:15
          Mówiłam już, że mam Boczne Drogi za garażem. Zwiedziłam je dzisiaj. No, mówię Wam, meandry... Czego tam nie ma? Porządku nie ma! Jest: rdest, chrzan, perz, dwie sadzonki truskawek, trochę barwinka, trzy pokrzywy, jeden wąs bluszczu i dwa winobluszczu oraz inne nieznane mi z nazwy okazy. Popatrzyłam, westchnęłam i zostawiłam cały majdan w spokoju. Gdzieś musi być trochę bałaganu i rozbuchanej natury. No nie?
          • cytrynka6543 Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 22:18
            Zdecydowanie tak! No popatrz,masz swoje własne boczne drogi!
            Pozazdrościć!
          • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 22:29
            Jasne, że powinno być, a nawet musi! Moim zdaniem, tam gdzie jest rozbuchana
            przyroda, absolutnie nie może być mowy o żadnym bałaganie, ale pod względem
            rozbuchanej przyrody, to ja w ogóle jestem trochę tego... no, meszugene smile
            • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 23:04
              Pokażę Wam swoje tegoroczne hiacynty, chcecie? Nawet jak nie chcecie, to pokażę.
              img139.imageshack.us/img139/7312/080403nowerosliny001mq2.jpg
              • ewa9717 Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 23:12
                Dostałam taki śliczny w doniczce, postawiłam u wezgłowia, coby
                romantycznie było. O mały figiel mnie kwiatuszek nie wykończył,
                chociaż sypiam przy otwartym oknie. Potem za karę nocował na
                balkonie.
                • 36krzysiek Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 09:36
                  kwiejce.pl/zwierzeta/koles/2007-11-10_023_koles.html
                  Konik to czy zając?
                  Jade tam na konie, jak to arystohracja w majowy week smile
                  • ewa9717 Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 09:45
                    Chyba Pegaz!!!!!
                    • anmanika Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 13:24
                      Ślicznościwink
                  • lezbobimbo Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 18:22
                    36krzysiek napisał:

                    > kwiejce.pl/zwierzeta/koles/2007-11-10_023_koles.html
                    > Konik to czy zając?
                    > Jade tam na konie, jak to arystohracja w majowy week smile

                    Ale chyba nie na konie w sensie jadla? Szkoda by takie slicznosci
                    kosmate pozrec ahystokhatycznym gahdzielkiem, wymiaczka to nawet
                    jeszcze ni mo..



                  • madamepantalon Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 22:33
                    36krzysiek napisał:

                    > kwiejce.pl/zwierzeta/koles/2007-11-10_023_koles.html
                    > Konik to czy zając?
                    > Jade tam na konie, jak to arystohracja w majowy week smile

                    Baronie! Nawiedzasz moje rodzinne strony- ja puszczańska nadnotecka z
                    pochodzenia jestem. 3 tygodnie temu dałam się zmaltretować kopytnemu stworowi
                    jakieś 20 km od Kwiejc, pod Sierakowem. Życzę miłego wypoczynku w pięknych
                    okolicznościach przyrody.
                    PS. Ostrzegam- anglezowanie boli minimum 3 dni.
                    • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 22:46
                      jakieś 20 km od Kwiejc
                      ...
                      Zaintrygowały mnie te Kwiejce, tym bardziej, że mężydło z upodobaniem wspomina Wiejce. Wiem, że to nie to samo , ale może w pobliżu?
                      • madamepantalon Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 22:56
                        A i owszem, to niedaleko- Wiejce leżą 20 km od Kwiejc (czyli w troszku dalszym
                        pobliżu), na północny-zachód od Międzychodu, nadal w Puszczy Noteckiej. Lasy, że
                        ho ho! jak się dobrze pobłądzi, to można wyjść w Niemczech.
                        • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 23:20
                          Jadymy! Latem. A do Ciebie też blisko?
                          • madamepantalon Re: Boczne drogi A.D. 2008 23.04.08, 08:22
                            Może być blisko, jak będę akurat u mamy, to będę miała do Kwiejc
                            jakieś 20 km, a do Wiejc ociupinkę dalej. Jak zrobicie masowy nalot,
                            to z pewnością dołączę.
          • lezbobimbo Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 17:59
            lylika napisała:

            > Mówiłam już, że mam Boczne Drogi za garażem. Zwiedziłam je
            dzisiaj. No, mówię W> am, meandry... Czego tam nie ma? Porządku nie
            ma! Jest: rdest, chrzan, perz, dw>ie sadzonki truskawek, trochę
            barwinka, trzy pokrzywy, jeden wąs bluszczu i dwa> winobluszczu oraz
            inne nieznane mi z nazwy okazy. Popatrzyłam, westchnęłam i z
            > ostawiłam cały majdan w spokoju. Gdzieś musi być trochę bałaganu i
            rozbuchanej
            > natury. No nie?

            Ale Ci dobrze / rdest, chrzan, perz i truskawki / az mi Brunonem
            Schulzem zapachnialo \ ja bym bardzo chetnie chciala miec taka
            piekna, rozbuchana dzicz w domostwie.. :}

            | dzisiejsze dziwne znaki przestankowe sponsorowal makintosz na mej
            uczelni ±!
            • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 18:31
              >
              > Ale Ci dobrze / rdest, chrzan, perz i truskawki / az mi Brunonem
              > Schulzem zapachnialo \
              ...
              smileA mnie natychmiast pognało do Sklepów Cynamonowych.
              ...Splątany gąszcz traw, chwastów, zielska i bodiaków buzuje w ogniu popołudnia. Huczy rojowiskiem much popołudniowa drzemka ogrodu. Złote ściernisko krzyczy w słońcu, jak ruda szarańcza; w rzęsistym deszczu ognia wrzeszczą świerszcze; strąki nasion eksplodują cicho, jak koniki polne.
              A ku parkanowi kożuch traw podnosi się wypukłym garbem-pagórem, jak gdyby ogród obrócił się we śnie na drugą stronę i grube jego, chłopskie bary oddychają ciszą ziemi. Na tych barach ogrodu niechlujna, babska bujność sierpnia wyolbrzymiała w głuche zapadliska ogromnych łopuchów, rozpanoszyła się płatami włochatych blach listnych, wybujałymi ozorami mięsistej zieleni. Tam te wyłupiaste pałuby łopuchów wybałuszyły się jak babska szeroko rozsiadłe, na wpół pożarte przez własne oszalałe spódnice. Tam sprzedawał ogród za darmo najtańsze krupy dzikiego bzu, śmierdzącą mydłem, grubą kaszę babek, dziką okowitę mięty i wszelką najgorszą tandetę sierpniową. Ale po drugiej stronie parkanu, za tym matecznikiem lata, w którym rozrosła się głupota zidiociałych chwastów, było śmietnisko zarosło dziko bodiakiem...

              Uwielbiam Schulza, a mój ulubiony fragment, to ten:

              ...Adela wracała w świetliste poranki, jak Pomona z ognia dnia rozżagwionego, wysypując z koszyka barwną urodę słońca - lśniące, pełne wody pod przejrzystą skórką czereśnie, tajemnicze, czarne wiśnie, których woń przekraczała to, co ziszczało się w smaku; morele, w których miąższu złotym był rdzeń długich popołudni; a obok tej czystej poezji owoców wyładowywała nabrzmiałe siłą i pożywnością płaty mięsa z klawiaturą żeber cielęcych, wodorosty jarzyn, niby zabite głowonogi i meduzy - surowy materiał obiadu o smaku jeszcze nie uformowanym i jałowym, wegetatywne i telluryczne ingrediencje obiadu o zapachu dzikim i polnym.
              Przez ciemne mieszkanie na pierwszym piętrze kamienicy w rynku przechodziło co dzień na wskroś całe wielkie lato: cisza drgających słojów powietrznych, kwadraty blasku śniące żarliwy swój sen na podłodze; melodia katarynki, dobyta z najgłębszej złotej żyły dnia; dwa, trzy takty refrenu, granego gdzieś na fortepianie, wciąż na nowo, mdlejące w słońcu na białych trotuarach, zagubione w ogniu dnia głębokiego. Po sprzątaniu Adela zapuszczała cień na pokoje, zasuwając płócienne story. Wtedy barwy schodziły o oktawę głębiej, pokój napełniał się cieniem, jakby pogrążony w światło głębi morskiej, jeszcze mętniej odbity w zielonych zwierciadłach, a cały upał dnia oddychał na storach, lekko falujących od marzeń południowej godziny...
              • lezbobimbo Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 18:52
                lylika napisała:
                > > Ale Ci dobrze / rdest, chrzan, perz i truskawki / az mi Brunonem
                > > Schulzem zapachnialo \
                > smileA mnie natychmiast pognało do Sklepów Cynamonowych.
                >crying...) Na tych barach ogrodu niechlujna, babska bujność sierpnia
                wyolbrzymia>ła w głuche zapadliska ogromnych łopuchów, rozpanoszyła
                się płatami włochatych > blach listnych, wybujałymi ozorami
                mięsistej zieleni. Tam te wyłupiaste pałuby
                > łopuchów wybałuszyły się jak babska szeroko rozsiadłe, na wpół
                ~pożarte przez wł>asne oszalałe spódnice.

                Tak!! Tak! To wlasnie to skojarzenie! Ach, jakze nabralam
                przemozebnej chuci coby pobiec w zielonosc i potarzac sie na lonie
                natury na jakims dziko pachnacym ugorze pod palacym sloncem
                I pomyslec, ze masz takie male dziczejace spodnice rosnace za
                garazem, czekajace tylko aby rozszalec sie smile)))))))

                > Uwielbiam Schulza, a mój ulubiony fragment, to ten:
                > ...Adela wracała w świetliste poranki, (...(

                Ja takoz uwielbiam Brunona i Sklepy cale a ten fragment zawsze mie w
                glodomorstwo woloduchowe wprowadza, podobnie jak opis
                strazakow/pasozytow w lsniacych kaskach wypijajacych sok malinowy /
                Achhh upojnosc opisow i alegori Schulzowych nie da sie z niczym
                porownac, poezyja po prostu i niesamowitosc /
                Dzieki Ci wyborna lyliko za wpedzenie mie w euforyjek!

    • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 14:14
      A mnie się właśnie przypomniało, że ktoś kiedyś powiedział coś w tym rodzaju:
      jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach. I wiecie co? Chyba
      coś w tym jednak może być. Bo dlaczego, od kiedy tylko zaczęliśmy głośno mówić o
      tych bocznych drogach, zaraz zaczęły się schody? Niestety, nie te na
      Strzeliniec, ale też strome i dużo. Wychodzi więc na to, że jednak lepiej
      planować po cichu, albo wcale. I milczeć, na wszelki wypadek.
      • eulalija Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 15:01
        Celowo napisałaś Groho Strzeliniec? Będziesz do kogoś strzyloć? wink)

        Nie, żebym kogoś poprawiać chciała, ale do tej pory wydawało mi się,
        że to jest masyw Szczelińca. Czy się mylę? Pochodzący z okolic albo
        turystycznie wyćwiczeni, jak jest z tym masywem??
        • ewa9717 Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 15:17
          Szcz... za przeproszeniem.
          • g0p0s Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 15:28
            A nie może być scyt, zamiast jakiś masyw?
            • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 15:47
              A co to za różnica, gdy chodzi o schody? W dodatku nie na szczyt, tylko na dół.
              Ale dzięki, dzięki. Czujni jesteście, jak ważki. Mam od razu szczelić sobie w
              łeb, czy wystarczy jakiś strzelisty akt skruchy? smile)
              • ewa9717 Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 15:54
                Jeśli już szczał, to tylko na bramkę, więc w ramach skruchy idź nocą
                na najbliższy stadion i z godnością oddaj mocz smile))
                • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 23.04.08, 14:13
                  Skrucha, skruchą, ale chyba nie mam w sobie aż tyle godności, żeby tak w
                  publicznym, bądź co bądź, miejscu... Więc ramach pokuty powoziłam się wczoraj na
                  bramce od garażu. Skrzypiącej, pełnej szczelin i strzelającej zawiasem, może
                  być? smile
                  • eulalija Re: Boczne drogi A.D. 2008 23.04.08, 16:20
                    NIe przesadzaj z tym samoumartwianiem się smile)

                    Właściwie to mnie zastanowiło zwyczajnie, bo na Szczelińcu
                    (Szczelincu? jak to się odmienia?) byłam ponad trzydzieści lat temu
                    pacholęciem szkolnym bedąc i sama zaczełam mieć wątpliwości jak to
                    się nazywało.
    • groha Re: Domki kempingowe w Otmuchowie 23.04.08, 21:23
      Tak się zastanawiam, który z nich pamięta nasze ulubione baby oraz tatusia
      Guruy, dzielnie broniącego naruszonej godności mamusi...
      Ten:
      www.zacisze.tvc.pl/zacisze/galeria.php
      czy ten:
      www.eholiday.pl/noclegi-1613-galeria.html
      • lylika Re: Domki kempingowe w Otmuchowie 23.04.08, 21:46
        Moim zdaniem nawet ten pierwszy jest zbyt nowy. Pamiętam domki campigowe z lat 60-70. To były budki obite papą, z małymi okienkami.
    • goonia Re: Boczne drogi A.D. 2008 02.05.08, 02:08
      Wlasnie zaczynam, a raczej probuje sie zorientowac w jakim kierunku sie udac. Bo
      ma byc rozrywkowo-naukowo i niestety bardzo krotko. Chcialam podzielic sie z
      mezem co zdolalam wymyslec. I wiecie co on mi na to?

      Ze sama absolutnie nigdzie nie pojade, a juz na pewno nie pociagiem czy innym
      autobusem. No nie powiem, ze wpadlam w furie, jeszcze zdaze, na razie tak sie
      usmialam, ze nie mam sily z nim dalej dyskutowac. Wtracilo sie dziecko "przeciez
      ja tez tam bede" maly, a wiecej ma zdrowego rozsadku i wiary w mamusie niz jego
      tata.
      Przypomniala mi sie przy tej okazji podroz Guruy z Algierii z 7 workami i wiele
      roznych krajow. Jej raczej nikt nie mowil, ze sie nie nadaje do samodzielnego
      podrozowania.
      Ide wymyslac kolejne trasy, ktorych przbycie samodzielne mrozi krew w zylach
      mojego malzonka czyli intercity z Wawy do Krakowasmile
      • edyta95 Re: Boczne drogi A.D. 2008 02.05.08, 10:54
        a ja wiem już napewno, że 5 lipca boczna droga zawiedzie mnie w
        rejony świętokrzyskie smile trzeba to łoże madejowe obejrzec. Muszę się
        zastanawić nad programem wycieczki.
        • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 02.05.08, 14:46
          Ha!! To Ty zastanawiaj się nad programem, Edyto, a ja powoli zacznę rychtować
          miotły i gromadzić chrust pod Łysicą.
          • edeka5 Re: Boczne drogi A.D. 2008 02.05.08, 14:52
            Podaję główny punkt programu - pogaduchy smile
            • edyta95 Re: Boczne drogi A.D. 2008 02.05.08, 14:59
              dorzucę ognisko
              • edyta95 Re: Boczne drogi A.D. 2008 02.05.08, 20:52
                szlag mnie zaraz trafi, mapa Gór Świętokrzyskich zginięta
                • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.05.08, 00:28
                  Porządki robiłaś? smile))
    • 36krzysiek Re: Boczne drogi A.D. 2008 04.05.08, 18:30
      Witam Państwa smile Opalony Baron wrócił szczęśliwie na swe włości.
      Wróciło właściwie pół Barona, bo drugie pół zeżarły komary!
      • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 04.05.08, 21:09
        Szanpanbaronie, a co to za odczepka? Gdzie uczciwe sprawozdanie; gdzie był, co robił, jak wygląda opalenizna, jak wygląda pół Barona obgryzionego przez komary. Baaardzo uprzejmie prosimy o szczegóły.
        • cytrynka6543 Re: Boczne drogi A.D. 2008 06.05.08, 22:34
          To Baron by na komarach,a nie na koniach???

          Na trasie swojego długołickendowego wojażu miałam Otmuchów,ale od
          strony drogi,był tam jakiś ośrodek z domkami,ale one były typu
          Brda,nic,co przypominałoby te Guruowe.
          • cytrynka6543 Re: Boczne drogi A.D. 2008 06.05.08, 22:38
            W kwestii dokumentacji fotograficznej wycieczki powiem od razu,bo
            pewnie zaraz ktoś zapyta,że nie mogę na razie zgrać zdjęć z
            aparatu,bo po wywałce komputra z ubiegłego roku,nie posiadam
            programu do tegoż. Ale będę posiadała,tylko MLP musi znaleźć czas
            na instalację,sama nie potrfię. No chyba,że ktoś udzieli pomocy
            zdalaczynnej w tym temacie?
    • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 14.05.08, 22:40
      No, wreszcie klamka zapadła, jutro jedziemy. Pozdrowić w imieniu Towarzystwa
      którąś z dolnośląskich bocznych dróg? Pozdrowię. W Jeziorze Otmuchowskim na
      pewno nogi pomoczę, a kto wie, czy jakieś bagienko też gdzieś nam się nie trafi.
      Na szczęście mój tatuś nie wędkuje, a mamusia może żyć bez mleka, ale i tak
      jestem przygotowana na przeróżne atrakcje. Raport o stanie bocznych dróg zdam w
      przyszłym tygodniu, jeśli wrócę żywa. Pa!
      • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 14.05.08, 22:45
        Łomatko! Taka wyprawa? Ty weź aparat fotograficzny i jak ciocia Jadzia reporterem bądź. I smaczne kąski nam podsyłaj. smile
        • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 14.05.08, 23:17
          No, wyprawa całą gębą, że tak powiem. Bagażnik już nam się nie domyka, a to
          jeszcze nie koniec pakowania, he he. Ale Szefowo, od razu mówię, że laptoka nie
          biorę, mowy nie ma. I tak mam do pilnowania od groma i ciut ciut, więcej już nie
          dam rady. A jeśli chodzi o zdjęcia, to niestety, ja się kompletnie nie nadaję na
          fotoreportera, bo mi aparat strasznie przeszkadza. Rządzi nim Groh, więc na
          pewno będzie mnóstwo przepięknych krajobrazów. Podejrzewam nawet, że wyłącznie
          smile Trzymajcie się majowo!
      • asia.sthm Re: Boczne drogi A.D. 2008 14.05.08, 22:54
        Szerokich bocznych drog i dbac prosze o podwozie.
        My tu bedziemy tesknic.
        • goonia Re: Boczne drogi A.D. 2008 15.05.08, 18:05
          Uwazajcie na bagienka do topienia krow, o tej porze moze byc ich sporo. Milej
          wyprawy Groszko.
          • 36krzysiek Re: Boczne drogi A.D. 2008 15.05.08, 19:39
            No i Groha pojechała... chlip, chlip. Ale niech się wczasuje,
            zwiedza i podeszwy na szlakach zdziera. Potem będą relacje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka