heniulaa 14.08.09, 19:58 Czy ktoś wie jak wygląda obóz przejściowy? Obecnie na 42 m2 (dwa pokoje i kuchnia) mam 8 osób (6 dorosłych i dwoje dzieci 4 i 5 lat) + duży rower w przedpokoju... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
p.aulinka Re: Ekstremalne klimaty 14.08.09, 20:36 Iii tam, - luzik Ja dwa lata temu miałam generalny remont łazienki i kibelka. Kiedy nie miałam gdzie indziej mozliwosci mieszkania tylko własnie w samym srodku remontu. Różne fajne rzeczy się działy najbardziej ekstremalne to , ze przez 3 doby kibelek był odłaczony od sieci wod - kan. (wanna tez więc w drodze wyjatku nie mogła posłuzyć za miejsce wysiusiania się). Ekipa odłaczyła kibelek (miał być odłaczony na max 12 godzin) wylała wylewke samopoziomujaca i ... przez 3 dni nie odbierała telefonu i nie przyjeżdżała (prawdopodobnie uchlała się w trupa). Chodziłam do kibelka do pobliskiej Galerii Handlowej (czynnej do 23.00) a rano pedziłam do pracy zeby tam skorzystacć z przybytku - siusiu, zabki etc. [ nigdy w zyciu nie bywałam tak wczesnie w pracy] , tudziez wykorzystując znajomych w celu skorzystania z prysznica/wanny raz dziennie. Do dzis z łezką w oku wspominam Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Ekstremalne klimaty 14.08.09, 20:40 W ramach ekstremalnych klimatów to to tez "niezłe": miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,6926896,Zamieszkali_w_aucie__trzy_osoby_plus_pies.html Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Ekstremalne klimaty 14.08.09, 20:50 Och... gdybys napisała " mam psa i szukam siekiery" zaczełabym się niepokoić Odpowiedz Link
goonia Re: Ekstremalne klimaty 14.08.09, 22:40 Wspolczuje, ze zrozumieniem, bo u nas to normalka co wakacje i swieta. W starym mieszkaniu nie bylo piwnic, jadalnia sluzyla do przechowywania rowerow w zimie. Stol tez byl, ale tylko mozna bylo na niego z daleka popatrzec. Narzedzia mego meza typu pila spalinowa, kosa elektryczna i inne wiertarki rowniez trzeba bylo przechowywac w domu. Moja rada to uciekaj do pracy, dla mnie to jedyne wytchnienie) Odpowiedz Link
gabrielle Re: Ekstremalne klimaty 14.08.09, 22:44 Ja mogę znieść różne warunki, spanie na podłodze. Luz, ale ŁAZIENKA musi działać. Przypomniał mi się remont u nas w domu. Przymusowy dość. Sąsiad piętro wyżej trzasnął drzwiami i z sufitu zleciał tynk. Okazało się, że w większości mieszkań siada tynk na suficie (pół roku wcześniej oddany budynek, niech żyją budowlańcy). Dwutygodniowe wizyty ekipy remontowej już o SIÓDMEJ zniosłam. Bardzo z życia zadowolonej ekipy. Szorowanie podłogi z farby zniosłam. Z pieśnią na ustach wręcz. Wytrzepywanie z pyłu wszystkiego? Pikuś. Nie do wytrzymania było jedynie to, że moja BABCIA przez te dwa tygodnie uparcie podrywała jednego z budowlańców. Tak, cudny był, że klękajcie narody. A NAJGORSZE było to, że ona go podrywała, bo chciała MI POMÓC. On wówczas jakieś 25. Ja: DWANAŚCIE. Rozpacz czarna. Odpowiedz Link
p.aulinka Re: Ekstremalne klimaty 14.08.09, 22:54 gabryelle - historia z babcia mnie rozwaliłas Odpowiedz Link
krawro Re: Ekstremalne klimaty 14.08.09, 23:52 Może warto zastosować metodę kozy żydowskiej Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Ekstremalne klimaty 28.08.09, 20:37 Przedmówca (-czyni?) ma rację. Wiesz, jaki wielki wyda ci się własny lokal po pozbyciu się gości? Chaczaturiana z szablami będziesz mogła w nim zatańczyć. Trzym się, Henia! Co nas nie zabije, to nas wzmocni! Odpowiedz Link
lylika Re: Ekstremalne klimaty 28.08.09, 20:53 O..wa.., jedna koza... Ciekawa jestem ilu gości na raz przyjęliście? Nie na jeden nocleg ekstremalny, ale na pobyt tygodniowy. W tym czasie dodajcie sobie organizację poważnej imprezy na 100 osób. Z tymi noclegowiczami włącznie. No, to ile? Odpowiedz Link
ter.eska Re: Ekstremalne klimaty 15.09.09, 09:13 Może Was nie pobiję,ale...u mnie obecnie na 36 m2 przebywa(od dłuższego czasu i na długo)6 dorosłych osób,duży pies i duży rower. Odpowiedz Link