Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy .....

28.11.10, 14:28
Jak stanowią przepisy?.Czy ktoś może wyjaśnić?.
    • waran3 Re: Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy ..... 28.11.10, 16:16
      A jest jakas lista z fotkami bo nie znam wiekszosci osob z nazwiska...?
      • mieszkanieczielonki Re: Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy ..... 28.11.10, 18:49
        Moim zdaniem ta rada będzie, może nie tyle lepsza od tej poprzedniej, ale na pewno skuteczniejsza. Zawsze jest lepiej jeżeli żadna ze stron nie ma " wymaganej większości" bo mobilizuje to wszystkich do pracy i nie dopuszcza do sytuacji, w których nie jest ważne za czym się głosuje bo zawsze wynik jest z góry wiadomy...
        Martwi mnie jedynie osoba pani Kuczynskiej, będąc na debacie pana Pietrzaka słuchałem uważnie co ma do powiedzenia. Mówiła bardzo długo jednak bardzo nieskładnie podpierając się przy tym, uwaga, jakąś GAZETĄ!!
        Wg. mnie osoba wybrana do rady powinna mieć własne zdanie na różne sprawy, a w przypadku gdy jej wystąpienie jest w całości "wyssane" z jakiegoś lokalnego brukowca to wg. mnie powinna ubiegać się o stanowisko redaktor naczelnej tej że gazety, a nie radnej naszego miasta :(
        • piorek Re: Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy ..... 28.11.10, 21:55
          Nie sądzę - obym się mylił - że ta rada będzie skuteczniejsza. Dlaczego? Gdyż radni którzy wywodzą się z ugrupowań opozycyjnych (w domyśle - mających chęć w przyszłych wyborach na "większość" oraz "swojego" burmistrza) unikają jak mogą podejmowania wyzwań, które mogą się nie podobać chociaż części mieszkańcom.
          Przykłady: 1) Coroczne podnoszenie podatków o wskaźnik zbliżony do inflacji. Nikt nie lubi podnoszenia podatków, ale jak nie będą podnoszone o wskaźnik inflaci, to za 4 lata zrobi się dziura w budżecie ciężka do zasypania. 2) Wieloletnie inwestycje np. rozbudowa szkoły nr 2. Wartość takich inwestycji przekracza roczne możliwości budżetu, więc prace i płatności rozkłada się na lata. Żeby jednak ogłosić przetarg trzeba mieć gwarancje całości finansowania. Najprostszym rozwiązaniem jest więc kredyt. Ale co robić, jak propaganda "mirosławopodobnych" obrzydziła części wyborców słowo kredyt? Trzeba wstrzymać się od głosu! Nawet, jeżeli w tej szkole pracuje żona wstrzymującego się radnego, która z braku sal pracuje na dwie zmiany .....

          Przy okazji panuje jakiś mit, że w tej kadencji większość "klepała" wszystkie pomysły burmistrza i ten z góry miał pewność, że wszystko "przejdzie". Przykłady, że tak nie było: 1) Podatek od posiadania psa. Nawet sobie nie wyobrażacie ile by wynosił, gdyby przeszedł projekt uchwały w pierwotnej wersji Glosujących "za" w komisjach - 0. 2) Wycofany z komisji projekt uchwały o programie gospodarki odpadami. Projekt zaakceptowany po naniesieniu poprawek kilka miesięcy później.

          A rada, która nie podejmuje wyzwań to nie rada, tylko grupa asekurantów. Takich to nie wiadomo za co rozliczać, bo zawsze się wstrzymują.


          --
          Przypomnę rzecz podstawową: dyskusja to nie tylko wygłaszanie opinii, które są święte bo moje. Dyskusja to zbijanie argumentów przeciwnika, co wymaga dobrego ich zrozumienia (czytania ze zrozumieniem), wiedzy na dany temat, posiadania własnego zdania (a nie tylko potrzeby demonstracji przekory), po czym logicznego formułowania zastrzeżeń, odnoszenia się do meritum, bez nadinterpretacji i luźnych skojarzeń. Takich dyskutantów szanuję, a najbardziej tych, którzy mają jakieś wątpliwości i wykazują samokrytycyzm. (K.T. Lewandowski)
          • waran3 Re: Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy ..... 28.11.10, 22:42

            > Ale co robić, jak propaganda "mirosławopodobnych"
            > obrzydziła części wyborców słowo kredyt?
            *** Nie wiem kto to ten mirosławopodobny ale kredyty to plaga tego świata.
            Wszycy sa pozadłużani, ludzie, miasta, państawa . A z tego co wiem Zielonka jest zadłużona do granic możliwości więc osobiscie jestem zdecydownie przeciwny kredytom !
            Uważam że powinno się wydawać tyle ile się ma a kredyt to krótkie patrzenie!
            Łatwo sie zapomina że kredyt trzeba spłacić i do tego z nawiązką !
            Kredyty doprowadziły do tego że mamy światowy kryzys i żeby się ratować ( ratowac PRYWATNE banki !!!) Stany i UK nadrukowały 1.5 biliona $ !!!! Jakby ktos nie wiedział.
            Kredyt to najgłupsza rzecz jaką można zrobić ...To typowa piramida szcześcia ktora z gory skazana jest na fiasko!
            Kredyt jest dopuszczalny jedynie jeśli jest inwestycją która ma szanse przynieść zysk.
            Tylko że jak ktoś (np. Burmistrz ) dysponuje państwowymi pieniędzmi to nie przejmuje się co będzie dalej...na zasadzie...miasto upaść nie może.
            I inwestuje kredytowe pieniądze tak żeby wykazać że coś zrobił.
            Boiska, szkoły, hale to są dobra materialne które nie przynoszą żadnych dochodów i podejrzewam że generują głownie koszty!
            Ale są widoczne dla wyborców!
            Nie wiem kiedy ludzie zrozumieją że po pieniądze nie chodzi się do bankomatu!
            Adam Łossan gdy kandydował po raz pierwszy narzekał na zadłużenie przez poprzedników. Mówiło się wtedy o gimnazjum. Potem chwalił się że zadłużenie Zielonki zostało zmniejszone. A teraz co?! Logiczne myślenie poszło w kąt?!
            Tak robią wszyscy to i my tak robimy....no i na tej zasadzie mamy rzesze bezmózgich ludzi którzy przestali już samodzielnie myśleć ...
            Dawno przestaliśmy kierować się prostą logiką !
            • piorek Re: Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy ..... 28.11.10, 23:31
              OK, rozumiem, że można być przeciwko wydawaniu więcej niż się ma. Są takie gminy, które to stosują.
              W tym wypadku, pisałem jednak kredycie o mechanizmie optymalizowania wydatków przy inwestycjach wieloletnich.
              Zauważ dla przykładu w jakich realiach operuje gmina:
              - Koszt np remontu szkoły nr 2 to 14 milionów złotych. Roczny budżet Zielonki na inwestycje to ok. 12 mln zł. A trzeba jeszcze budować inne zadania. W związku z tym budowę szkoły rozkładamy na 3 lata;
              - Ogłaszając przetarg dobrze jest wykazać posiadaniem możliwości sfinansowania całego przedsięwzięcia - to obniża cenę, bo wykonawca nie musi wkalkulowywać kosztów związanych z niepewnością finansowa gminy; Kredyt wskazuje na posiadanie całej kwoty na zadanie przez gminę,
              - Ceny usług budowlanych nie tanieją - im szybciej zakontraktujesz i wykonasz, tym mniej zapłacisz.
              - Inwestorowi płacisz za wykonane etapy, a środki do gminy spływają z budżetu centralnego w nieregularnych ratach, a od mieszkańców okresowo, dzięki kredytowi zapłacisz inwestorowi zawsze na czas, a zadłużenie spłacasz wygodnymi partiami.

              W takich okolicznościach, uważam, że lepiej jest każdą inwestycję finansować z zaciągniętego na jej cel kredytu niż najpierw zbierać ,a potem wydawać. Kredyt ma też takie zalety:
              - minimalizuje wpływ inflacji i skoku surowców na ostateczny koszt przedsięwzięcia
              - bank jest dodatkowym "okiem" pilnującym inwestycji i finansów miejskich
              - z bankiem łatwiej ponegocjujesz, jakby tak jak w tym roku nastąpiły opóźnienie w płatności do budżetu, z inwestorem raczej nie.
              - koszty kredytu dla samorządów są niższe niż komercyjne, w zwiazku z czym ich koszt jest niższy niż wzrost kosztów usług oraz ewentualne ryzyko związane z zawirowaniem rynku i przejściowych deficytów na koncie gminy.
              -

              Przypomnę rzecz podstawową: dyskusja to nie tylko wygłaszanie opinii, które są święte bo moje. Dyskusja to zbijanie argumentów przeciwnika, co wymaga dobrego ich zrozumienia (czytania ze zrozumieniem), wiedzy na dany temat, posiadania własnego zdania (a nie tylko potrzeby demonstracji przekory), po czym logicznego formułowania zastrzeżeń, odnoszenia się do meritum, bez nadinterpretacji i luźnych skojarzeń. Takich dyskutantów szanuję, a najbardziej tych, którzy mają jakieś wątpliwości i wykazują samokrytycyzm. (K.T. Lewandowski)
              • waran3 Re: Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy ..... 29.11.10, 01:45

                > W tym wypadku, pisałem jednak kredycie o mechanizmie optymalizowania wydatków p
                > rzy inwestycjach wieloletnich.

                > W takich okolicznościach, uważam, że lepiej jest każdą inwestycję finansować z
                > zaciągniętego na jej cel kredytu niż najpierw zbierać ,a potem wydawać.

                *** Przyznam szczerze że tego nie ogarniam...To w jaki sposób zadłużają się państwowe firmy i jak by nie było państwowe miasta godzi w sam środek mojej inteligencji.
                W prywatnej firmie takie rzeczy nie mogą się po prostu dziać.
                Nie rozumiem jak można się zadłużać bez końca kredytem spłacając kredyt. Przecież to jedynie kwestia czasu kiedy taki system się zawali.
                Jestem chory z tego powodu że muszę prowadzić firmę w tak kretyńskiej rzeczywistości.
                Moim zdaniem nie ma mowy o żadnym rzeczowym podejściu do tematu!
                To co się dzieje w około to lawirowanie w jakimś kosmicznym matrixie.
                Na dodatek wszystkiego ludzie pełniący ważne funkcje w społeczeństwie to niejednokrotnie przypadkowe osoby...jestem przerażony kilkoma osobami które znam a które weszły do rady miasta.
                W ogóle nie wiem czy można rządzić miastem w jakiś rozsądny i zdrowy sposób bo mam wrażenie że wszytko polega jedynie na wyrywaniu pieniędzy z budżetu,unii albo zaciąganiu kredytów. Warto wspomnieć jeszcze fakt że banki pożyczają pieniądze których tak naprawdę wcale nie mają. Generatorem tych pożyczek jest pożyczkobiorca i jego zobowiązanie spłaty.
                A co się dzieje kiedy ów nieszczęśnik staje się niewypłacalny? A dzieje się właśnie to co się dzieje! Kryzys! Wszyscy zdziwieni!
                A czemu się tu dziwić ?
                A więc ... zmierzam do tego że obietnice przedwyborcze nie mogą być merytoryczne !!!
                Bo cały system jest niemerytoryczny!
                Nawet jak się trafi porządny chłop to i tak musi działać z olbrzymim dodatkiem finezji zwanej potocznie polityką. A polityka jak jest to chyba wszyscy wiemy :-)

                Podsumowując...jak by nie patrzeć zawsze będzie to jedynie cyrk :-)
                • waran3 Re: Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy ..... 29.11.10, 01:49
                  > Podsumowując...jak by nie patrzeć zawsze będzie to jedynie cyrk :-)
                  *** Dodam jeszcze że aż dziw że nie znalazł się jeszcze nikt kto to by to powiedział otwarcie.
                  No ale w sumie kto by glosował na człowieka który mówi prawdę...przecież my wolimy złudzenia!


          • woj-123 Re: Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy ..... 28.11.10, 23:15
            super a za ilu uchwałami głosowaliście, albo pozwalaliście realizować jakies bezsensowne i kosztowne przedsięwzięcia.
    • wojak999 Re: Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy ..... 28.11.10, 22:48
      Zgodnie z przepisami posiedzenie nowo wybranej Rady zwołuje się 7 dni po oficjalnym ogłoszeniu wyborów. Oficjalne ogłoszenie wyników przezPKW nastąpiło we wtorek 23 listopada. Zgodnie z tym posiedzenie powinno być zwołane we wtorek (30.IX) lub środę (1.XII).
      • leonzielony Re: Kiedy NOWA RADA przystąpi do pracy ..... 29.11.10, 01:20
        Witam "piorka" po urlopie od forum!
        Aby nie zniechęcić jak poprzednim razem, kiedy prosiłem o program komitetu z 2006r.
        Ale teraz mamy 2010r. nie wracajmy do przeszłości, która ma nadzieje w najbliższą niedziele
        odejdzie w przeszłość.
        Przykro mi, ale tezy karkołomne, np. inwestycje budowlane i drogowe w ostatnich latach radykalnie staniały, co do oceny rady ostatniej kadencji, raczej mieszkańcy przy urnie widzieli to inaczej! Brak wyboru przewodniczącego rady miasta Pulita, brak zastępcy Jezierskiej-Sińczak, brak Napiórkowskiego .....!
        Nowym warto dać mały mandat zaufania, zgoda do jednego maksyma jest Ok.!

        Przypomnę rzecz podstawową: dyskusja to nie tylko wygłaszanie opinii, które są święte bo moje. Dyskusja to zbijanie argumentów przeciwnika, co wymaga dobrego ich zrozumienia (czytania ze zrozumieniem), wiedzy na dany temat, posiadania własnego zdania (a nie tylko potrzeby demonstracji przekory), po czym logicznego formułowania zastrzeżeń, odnoszenia się do meritum, bez nadinterpretacji i luźnych skojarzeń. Takich dyskutantów szanuję, a najbardziej tych, którzy mają jakieś wątpliwości i wykazują samokrytycyzm. (K.T. Lewandowski)
Pełna wersja