Dodaj do ulubionych

Interpretacja - z którym termometrem wiarygodna?

07.12.09, 19:07
Witam,
stosuję metodę Roetzera, od 10 lat. Ostatnio postanowiłam spróbować, jak
sprawuje się termometr elektroniczny, w porównaniu do rtęciowego. Mam
Microlife MT16C2. Ze względu na to, że obecnie obserwuję cykle poporodowe,
mierzę dwoma termometrami na raz, tą samą metodą (oralnie), w tym samym czasie
- moim starym, wypróbowanym rtęciowym i nowym Microlife.
To szósty cykl poporodowy mierzony w ten sposób, może to i nadmiar gorliwości,
ale ja lubię pewne rzeczy wiedzieć, choćby na wszelki wypadek. Obecnie jestem
po cc i unikam poczęcia. Do tej pory nie było problemu - interpretacja (mimo
przesunięcia linii pomiarów dla Microlife na niższy poziom niż rtęciowego
relatywne różnice w pomiarach nie były znaczące) była identyczna dla obu
pomiarów. W tym cyklu pomiary w kluczowym momencie "rozjechały się". Microlife
sprawdziłam, działa prawidłowo, poza tym, że to właśnie z jego pomiarem mam
problem. Poniżej kluczowy fragment cyklu z oboma pomiarami. Podaję objaw
śluzu, pierwsza wartość to pomiar Microlife|druga rtęciowy. Wynik rtęciowego
zaokrąglony do bliższych "połówek".

12dc s 36,33|36,40
13dc s 36,23|36,40
14dc s 36,38|36,40
15dc s (brak pomiaru)
16dc S 36,23|36,35
17dc S 36,21|36,20
18dc S 36,12|36,30 szyjka miękka, wysoko
19dc S 36,25|36,40 szyjka twardsza, niżej SZCZYT ŚLUZU
20dc s 36,42|36,50 szyjka twardsza, lekko zamknięta
21dc s 36,38|36,55 szyjka twarda, zamknięta
22dc - 36,38|36,60 DZIŚ

I problem - z wyników mierzenia rtęciowym od dziś wieczorem liczy się
niepłodność poowulacyjna - LP 36,40, 6 przedwzrostowa 14-19dc, dziś 22dc temp.
36,60, a Microlife?... zupełnie, jakby wg tego termometru wzrostu temperatury
nie było... W poprzednich cyklach interpretacja była zgodna, mimo niewielkich
rozbieżności. I któremu teraz wierzyć? Coś pominęłam?
Wiem, że każda niepewność ma być interpretowana na niekorzyść, ale intryguje
mnie to i tak.
Doświadczone NPR-owiczki, macie jakieś sugestie?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Interpretacja - z którym termometrem wiarygod 07.12.09, 19:36
      Weź papier w kratkę i nanieś oba wykresy, każdy z termometrów innym
      kolorem. Zobaczysz, że w obu przypadkach jest wzrost temperatury.
      • margo13ak Re: Interpretacja - z którym termometrem wiarygod 07.12.09, 19:52
        Wiem, że jest (wykres mam rozrysowany na kratkach, zielono i czerwono, z
        niebieskimi objawami ;-)) - tylko przy Microlife brakuje mi przedwzrostowej
        szóstki - jest piątka, a temp. z 14dc to 36,38, czyli identyczna, jak dziś i
        wczoraj. Coś mylę? Musiałabym chyba temp. z 14dc uznać za zakłóconą, żeby
        "wyszedł" skok... hmm, może powinnam - biorąc pod uwagę, jak się rozkładają
        różnice pomiarów. A z drugiej strony moje pytanie jest właśnie o to, któremu z
        tych termometrów można bardziej wierzyć... gdybym mierzyła samym Microlife, nie
        uznałabym 14dc za zakłócony.
    • lacitadelle szczyt śluzu 08.12.09, 10:25
      Czy wiesz, że szczyt śluzu to ostatni dzień ze śluzem o jakichkolwiek cechach
      płodnych, czyli nawet najmniejsze resztki śluzu
      przezroczytego/rozciągliwego/wodnistego/śliskiego?

      Bo widzę, że napisałaś, że szczyt śluzu jest w 19 dc, a w 20 i 21 dc zapisałaś
      jeszcze małe s.

      Kolejna sprawa - prawdopodobnie pomiar microlifem z 14 dc jest jakoś zakłócony.
      Mam pytanie: czy mierzysz do pierwszego piknięcia, czy określony dłuższy czas?
      Jeżeli do pierwszego piknięcia, to może być tak, że tego 14 dc przetrzymałaś
      termometr trochę dłużej. Moim zdaniem metoda do pierwszego piknięcia nie jest
      najlepsza.

      Polecam po pierwszym piknięciu wyłączyć i włączyć ponownie termometr (bez
      wyjmowania z ust) i poczekać na drugie piknięcie.
      • margo13ak Re: szczyt śluzu 08.12.09, 15:53
        Zapisuję małe s dla śluzu białego, grudkowatego - niepłodnego.
        Mierzę do pierwszego pikania i zawsze od razu wyjmuję termometr. Kiedy
        przeprowadzałam próby "oswajania" z Microlife, nie zauważyłam, żeby po pikaniu
        jeszcze nabijał temperaturę - naprawdę tak bywa?
        Do tej pory (okres poporodowy + 4 pełne cykle) nie było takiego problemu...
        ciekawe. Jak pisałam, dopiero "uczę się" termometru elektronicznego, przez 10
        lat używałam wyłącznie rtęciowych.
        Hmmm... będę musiała popróbować z podwójnym mierzeniem. Szczerze mówiąc, nie
        nastraja mnie to do zaufania całkowicie termometrowi elektronicznemu ;-)
        • lacitadelle Re: szczyt śluzu 08.12.09, 16:03
          > Mierzę do pierwszego pikania i zawsze od razu wyjmuję termometr. Kiedy
          > przeprowadzałam próby "oswajania" z Microlife, nie zauważyłam, żeby po pikaniu
          > jeszcze nabijał temperaturę - naprawdę tak bywa?

          może się tak zdarzyć, najlepiej chyba po prostu spróbować :)

          > Hmmm... będę musiała popróbować z podwójnym mierzeniem. Szczerze mówiąc, nie
          > nastraja mnie to do zaufania całkowicie termometrowi elektronicznemu ;-)

          Popróbuj. A w kwestii zaufania - na szczęście w NPR pojedyncze pomiary o niczym
          nie świadczą, trzeba mieć przynajmniej 3 wyższe przy 6 niższych, także myślę, że
          statystycznie te elektroniczne są ok :) Czasem może się ew. wydłużyć okres
          oczekiwania na okres bezpłodności. Wiadomo, że żadne urządzenie nie jest w 100%
          nieomylne.

          Jeszcze jedna kwestia mi przyszła do głowy, żartobliwie bardziej: w sumie to nie
          wiadomo, może nieprawidłowy wynik w tym dniu dał termometr rtęciowy? Może
          powinnaś dla pewności mierzyć jeszcze trzecim termometrem?
          • margo13ak :-))) 08.12.09, 16:22
            ... :-D ...
            • djpa Re: :-))) 08.12.09, 19:19
              Domyślam się, że oba termometry mierzą jednocześnie, jeden z jednej strony
              języka, a drugi z drugiej? A może jest tak, że jeśli śpisz na boku, to ten dolny
              policzek jest cieplejszy niż ten górny i przez to język też?

              Albo: temperatura po przebudzeniu rośnie, a rtęciowym mierzy się dłużej, czyli
              tak naprawdę różnica pomiarów wynosi około 5 minut i to może dlatego temperatura
              zmierzona cyfrowym jest nieco niższa i inna?

              To tylko moje dziwne pomyły na temat ;)
              • dana_meadbh Re: :-))) 09.12.09, 11:46
                Przez rok mierzyłam temperaturę termometrami rtęciowym i elektronicznym. Różnice
                były niewielkie. Mierzę teraz tylko elektronicznym przez stały okres 2 minuty.
                Wykresy są czytelne. Moim zdaniem problem tkwi w miejscu mierzenia. Mierzę
                waginalnie, Ty oralnie. Rozkład temperatury w ustach różni się czasem dość
                znacznie w zależności od miejsca włożenia końcówki. Dlatego jest różnica.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka