Dodaj do ulubionych

czy implantacja może boleć?

13.07.10, 12:36
tak, tak, to ja, półstała bywalczyni, zadaję takie głupie pytania :)

tu link do mojego obecnego wykresu:

www.fertilityfriend.com/home/144238

jak na mnie jest on trochę dziwny, bo śluz i wzrost tempki pojawiły się
wcześniej niż zwykle (pierwsza wyższa 18 dc to rekord ze wszystkich
obserwowanych cykli), w okolicach przed wzrostem czułam wręcz, jak mój
organizm pracuje (bóle czy uciski w okolicy jajników), a wczoraj - 5 dpo -
bardzo mocno przez kilka godzin bolał mnie brzuch, tak jakbym miała dostać
miesiączkę. I tak się zastanawiam, czy to norma, czy może objawy implantacji,
czy też jakaś patologia i powinnam pójść do lekarza? Jeżeli to ciąża, to
wolałabym pójść wtedy, gdy już będzie można ją stwierdzić (żeby mi tam
niepotrzebnie nie grzebał).

Aha, ta temperatura z 13 dc nie wiem, skąd taka wysoka, zakłóceń nie było,
uznałam, że skoro pojedyncza, to nie biorę do interpretacji.

PS: Bystra, dostałaś mojego maila?
Obserwuj wątek
    • bystra_26 nie ma jak 13.07.10, 15:52
      To prawdopodobnie były jakieś skurcze macicy. Czasem tak może mieć bez powodu.
      Nietypowe zachowania organizmu wymagają diagnostyki dopiero jak się powtarzają
      (jak nie są związane ze stałym bólem).

      Sama implantacja nie ma jak boleć, bo zarodek zagnieżdża się w błonie śluzowej,
      a ta nie jest unerwiona.

      P.S. Co do maila to ostatniego dostałam prawie 3 tyg. temu o ubezpieczeniach - o
      niego Ci chodzi?
      • nglka Re: nie ma jak 13.07.10, 21:33
        > Sama implantacja nie ma jak boleć, bo zarodek zagnieżdża się w błonie śluzowej,
        > a ta nie jest unerwiona.

        Ano może boleć, macica w chwili implantacji jest najbardziej ukrwiona i tym
        samym bardzo wrażliwa, każde naruszenie błony endometrium w tym czasie może być
        bolesne. Tyle, że odczuwanie bólu wcale nie musi oznaczać implantacji jak i
        zagnieżdżenie nie musi być bolesne.
        • lacitadelle Re: nie ma jak 14.07.10, 10:18
          Właśnie jakoś tam kombinuję, że boleć może, ale oczywiście wiem, że nie musi to
          nic oznaczać:) spokojnie, daleko mi do schizy ciążowej jeszcze, zresztą w
          poprzedniej ciąży idealnie nie miałam żadnych objawów, a przy nieudanych próbach
          owszem :)

          Dalej mnie jednak pobolewa i ogólnie, nie podobają mi się te cykle ostatnie
          (niby nic wielkiego, ale mam wątpliwości - jakieś bóle, krwawienia, krótka
          lutealna), także przejdę się do gina, zrobię cyto, profil i usg ( tego nie
          miałam od porodu) - przed ciążą na pewno nie zaszkodzi.

          No i przy okazji do Bystrej - sprawdzałam, cały profil hormonalny mamy też w
          abonamencie, a o maila pytałam tego właśnie, bo w sumie ja sprawdzam tylko, jak
          mi ktoś w poście napisze, że wysłał :)
          • urszula.slo Re: nie ma jak 14.07.10, 12:09
            Tak, implantacja może boleć.
            Ja leżałam na Kopernika z podejrzeniem o ciążę pozamaciczną, więc USG
            robiono mi kilka razy dziennie. Okazało się, że bóle były związane z
            implantacją.
        • bystra_26 nglka, rozwiń 14.07.10, 19:43
          nglka napisała:

          > Ano może boleć, macica w chwili implantacji jest najbardziej ukrwiona i tym
          > samym bardzo wrażliwa, każde naruszenie błony endometrium w tym czasie może być
          > bolesne.

          Jakoś to mnie nie przekonuje. Możesz podać jakieś źródło, nglka?
          Bo sorry, ale zarodek to jest parę komórek, a nie metalowe narzędzie, żeby
          wpadanie w strzępki śluzówki i rozrost tam bolał. Jakby tak było, to na zdrowy
          rozsądek, całą ciążę by Cię bolało, bo coś tam z śluzówkę wrosło.
          • nglka Re: nglka, rozwiń 15.07.10, 01:36
            Pęcherzyk też nie jest gwoździem a jego wzrost może charakteryzować się bólem (i
            to całkiem silnym). Takie samo wytłumaczenie jest dla implantacji, tyle, że
            komórki dodatkowo naruszają tkankę.

            W cyklu ciążowym, w 7 dniu fazy lutealnej miałam tak silne bóle w okolicy
            macicy, że przyjęłam 2 x Polopirynę S, co mi się nigdy nie zdarza (pomijając
            bolesne miesiączki występujące głównie przed ciążą). Dokładnie 2 dni potem
            pojawił się bladzioch na teście (wcześniej negatywne).

            Źródła z biegu nie podam, biorę to na logikę na podstawie posiadanej już wiedzy
            (żaden gin też Ci nie poda źródła z głowy na zawołanie, pewne rzeczy się wie
            opierając się na już zdobytych informacjach).
            • nglka ściślej 15.07.10, 01:51
              " Jak tłumaczy Fisher, "Blastocysta w okresie implantacji w macicy przypomina
              piłkę tenisową, która toczy się po ściankach macicy jak po stole pokrytym
              gęstym, słodkim syropem - węglowodanami. Ta wędrówka ulega zahamowaniu, gdy
              zarodek przylgnie nagle do lepkich ścianek. W procesie tego przylegania
              uczestniczy właśnie L- selektyna".

              Komórki trofoblastu podejmują wówczas "inwazję" na ścianki macicy za pomocą
              cienkich wypustek, które docierają do naczyń krwionośnych matki i zaczynają
              pobierać składniki pokarmowe i tlen. W ten sposób tworzy się zarodkowa część
              łożyska. "

              Logiczne jest, że skoro gra idzie o naruszenie naczyń krwionośnych to jak
              najbardziej sytuacja związana z bólem jest NATURALNA, a nie - niemożliwa. Źródło
              średnie, bo jakiś artykuł odnośnie badań naukowych. Jak Ci się chce to poszukaj
              głębiej, dokładnie o tym konkretnym badaniu, informacje dość ogólne ale do
              znalezienia: University of California w San Francisco, Zespół pod kierunkiem
              prof. Susan Fisher prowadził badania na komórkach uzyskanych od 6-dniowych zarodków.

              źródło: www.zdrowie.med.pl/nowosc.phtml?start=0&slowo=poronie%F1&nr=15

              A konkretniej: podręcznik do embriologii.
            • nglka embriologia 15.07.10, 02:00
              "Trofoblast różnicuje się na zewnętrznej części w postaci wypustek o budowie
              syncytium i nazywany jest syncytiotrofoblastem. Od strony wewnętrznej natomiast,
              trofoblast tworzy cytotrofoblast złożony z wyraźnych komórek. Wrastające
              wypustki syncytiotrofoblastu niszczą ściany matczynych naczyń krwionośnych, a
              wylewająca się krew styka się z syncytiotrofoblastem i w ten sposób zostaje
              nawiązany kontakt i wymiana substancji pomiędzy zarodkiem a organizmem matki."

              źródło:
              www.bryk.pl/teksty/studia/pozosta%C5%82e/medycyna/15233-podstawy_embriologii.html?grade=4
              szkoda tylko, że nie ma autora ale zapewniam, że tę informację znajdziesz w
              każdym podręczniku będącym podstawą wiedzy o embriologii
              • bystra_26 dzięki nglka 15.07.10, 09:18
                Po takim opisie nie dziwię się, że niektóre kobiety odbierają płód jako inwazję
                kosmity cz pasożyta we własnym ciele.
              • lacitadelle rzesz! 15.07.10, 10:43
                Przypomniałaś mi nglka, że my mamy z mężem niezgodność rh, syn ma plus po ojcu i
                miałam od razu po porodzie podaną immunoglobulinę, ale teraz zaczynam wariować,
                że może trzeba było sobie zrobić badanie na przeciwciała we krwi przed
                rozpoczęciem starań. Niby w necie piszą, że jak była ta immuno podana, to w
                drugiej ciąży nie ma niebezpieczeństwa, ale ja w tej chwili panikuję i wyrzucam
                sobie, że jak mogłam zapomnieć... :(
                • bystra_26 lacitadelle! 15.07.10, 11:12
                  Odpuść sobie tę odpowiedzialność za cały świat! Nie jesteś w stanie wszystkiego
                  kontrolować i przewidzieć.
    • zielono-mii Re: czy implantacja może boleć? 14.07.10, 18:52
      napiszę tak-ja czułam kłucie w jajniku 8dni po owu dosyć mocne,na
      dugi dzień były w śluzie delikatne pasma krwi.Wiedziałam,że to TO :)
      póżniej piękne II krechy
      • bystra_26 Re: czy implantacja może boleć? 14.07.10, 19:40
        Co ma kłucie w jajniku do implantacji, która odbywa się w macicy?

        Nie przesadzajcie, bo NIE MOŻECIE czuć, jak plemnik wchodzi do komórki jajowej!

        Poza tym, byłaś w tym ciążowym cyklu na USG, że znałaś dzień owulacji? Jak nie,
        to nie masz pojęcia kiedy była, bo ani testy owulacyjne ani obserwacje NPR nie
        pozwalają co do dnia ustalić owulacji.
        • ziutka23 Re: czy implantacja może boleć? 16.07.10, 15:38
          Między 5-7 dniem wyższcyh temp. po dniu szczytu występowało u mnie
          kłucie w podbrzuszu, wciąż po tej samej stronie. Ten cykl okazał się
          zaciążony.
          Zapytam na USG, gdzie Małe jest zagnieżdżone, to się okaże, czy bóle
          oznaczały właśnie implementację.
        • bianeczkaa Re: czy implantacja może boleć? 10.01.18, 01:11
          Implantacja to nie jest wejscie plemnika do komorki jajowej 😐 co za bzdury! To jest zaplodnienie i dochodzi do niego w jajowodzie. Zas implantacja to zagniezdzenie zarodka i jest mozliwe jego odczucie poprzez np klucie w jajniku czy skorcze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka