Dodaj do ulubionych

pytanie o śluz

05.12.10, 22:06
witam,
prosze powiedzcie mi jak to jest z tym śluzem.
niedługo będziemy starali sie o 2 dziecko, mamy już synka i oboje chcielibyśmy spróbować począć dziewczynkę (choć najwaźniejsze żeby było zdrowe).
juz niedyś z NPR korzystałam i obserwowałam śluz oraz mierzyłam temki, ale tym razem chciałabym jakiś normalniej bez mierzenia, bo moje dziecko nie zawsze daje mi spać w nocy.
jak na podstawie śluzu można poznać czy była już owulacja???

na początku po @ miałam śluz przeźroczysty, elastyczny jak jajko, potem ta jakośc się zmieniała stał się biały a teraz lekko żółtawy - choć nadal jest lepki i spreżysty jak na początku

czy obserwacja śluzu wystarczy bo okreslenia czy miała miejśce owulacja?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: pytanie o śluz 06.12.10, 10:30
      Na podstawie śluzu nie określisz, czy już była owulacja. Ale to akurat przy staraniach nie jest aż tak potrzebne.

      Śluz płodny zazwyczaj poprzedza owulację i należy właśnie wtedy się starać. Informację o tym, że owulacja była, możesz mieć z pomiarów temperatury, ale wtedy w danym cyklu jest już za późno na starania. Pomiar temperatury przy staraniach pełni tylko funkcję kontrolną. Chociaż bywa ona dość ważna w przypadku nieudanych przymiarek do owulacji, bo pozwala określić m.in. termin testowania.

      Otóż może się zdarzyć, że organizm szykuje się do owulacji, jest śluz, ale w ostateczności pęcherzyk nie pęka. Wtedy w tym samym cyklu za kilka - kilkanaście dni zaczyna się wszystko od nowa: rośnie nowy pęcherzyk i znów pojawia się śluz. Oczywiście taki cykl się odpowiednio wydłuża.

      Ja jednak bym Ci radziła mierzyć temperaturę, nawet jeżeli nie będzie wszystko idealnie. Bo restrykcyjne mierzenie jest ważnie przy odkładaniu, a nie przy staraniach. Zresztą temperatura w fazie lutealnej (ta wyższa) jest mniej podatna na odstępstwa w mierzeniu, a wstawanie w nocy do dziecka też specjalnie nie zaburza wykresu.

      Proponuję mierzenie nie przez cały cykl, tylko mniej więcej od pojawienia się śluzu płodnego do trzeciej wyższej temperatury. Wtedy wiesz, kiedy ewentualnie zatestować, żeby nie wyrzucać pieniędzy na kilka testów. No i w razie przypadku, że do owulacji dojdzie jednak np. o 3 tygodnie później, niż zwykle, nie będziesz się denerwować i nie dasz się zbajerować lekarzowi ustalającemu termin porodu na podstawie daty ostatniej miesiączki. Bo jeszcze wielu tak robi i upiera się przy tym, uznając niedonoszoną ciążę za przenoszoną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka