01.09.04, 20:24
Witam :) Mam dylemat... jak to jest z ta nieplodnoscia przedowulacyjna ? Czytalam ze trzeba po jakims czasie zestawic ze soba dlugosc cykli, cos tam odejmowac wg szkoly polskiej i angielskiej, ciezko mi to pojac... prosze o jakies w miare zrozumiale wytlumaczenie. Jak tak dalej pojdzie to chyba bede mogla "poszalec" po jajeczkowaniu bo przed to chyba nie jestem gotowa... Ile tak srednio w cyklu odejmuje sie dni plodnych ? Od ktorego dnia cyklu mam wiedziec ze jest mozliwosc poczecia ? Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • zamia1 Re: dylemacik 02.09.04, 09:03
      Możesz wybrać jeden ze sposobów wyznaczania niepłodności przedowulacyjnej, ale
      skup się na jednej z tych stron, bo prezentują nieco inne podejście i na
      początku można mieć mętlik.

      DOKŁADNIE wszystko przeczytaj i stosuj się ŚCIŚLE do zaleceń.

      free.med.pl/wrochna/poczatek.htm
      www.lmm.pl/npr/kurs/8.html
      www.npr.prolife.pl/reguly.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka