klara.brzoza
09.01.05, 00:36
Witajcie! Mam 33 lata, mąż 35. Jestesmy małżeństwem od 12 lat. Od 9 stosujemy
NPR (metoda angielska). Mamy 2 planowanych dzieci (7 i 3 latka). Jako że NPR
wybraliśmy po serii eksperymentów z tabletkami, piankami, globulkami itp,
mogę stwierdzić, że stosujemy tę metodę bez żadnych podtekstów
ideologicznych. Podczas 12 lat małżeństwa bardzo rzadko korzystaliśmy też z
prezerwatywy (odczucia okropne!). Niestety- w sierpniu ub. roku wykryto u
męża przewlekłą żółtaczkę typu B, na którą choruje prawdopodobnie od wielu
lat. No i oprócz innych problemów, pojawił się także temat współżycia. Ja
jestem zaszczepiona, kontroluję swoją odporność (oznaczam przeciwciała).
Jednakże nikt, żaden lekarz nie był w stanie nam powiedzieć, czy na pewno nie
zarażę się, współżyjąc z mężem. Więc cóż pozostało? Oczywiście- prezerwatywa.
No i zaczął się problem, bo nawet spore ilości żelu dla kobiet nie powodują
zniknięcia u mnie odczucia, że mam worek w pochwie. Mąż też nie jest
zachwycony. Nadal oczywiście stosujemy NPR (po latach nie wyobrażam sobie,
żebym mogła nie wiedzieć, co się aktualnie dzieje z moją płodnością i nawet
pobyty kilkumiesieczne męża za granicą nie powodowaly
odłożenia "osprzętowania"), jednak prezerwatywa jest jakby dodatkowym
zabezpieczeniem przed wirusami ZWZ B (obok szczepienia). Mam w związku z tym
pytanie: może szanowni forumowicze wiedzą coś na temat współżycia w przypadku
gdy jedno z małżonków jest chore na ZWZ B -tzn. czy na pewno nie potrzeba
dodatkowego zabezpieczenia poza szczepionką? Czekamy niecierpliwie na moment,
kiedy będziemy mogli wyrzucic te "worki" (tak okresla mąż). Dodam, że ani mój
gin, ani męża zakaźnik nie udzielili nam konkretnej odpowiedzi.Od listopada
mąż jest na lamiwudynie, ale nie wiadomo, czy zadziała i czy mąż pozbedzie
się tych paskudnych wirusów.Może ktoś coś bedzie wiedział na ten temat?
Pozdrawiam. Fajnie, że jest takie forum.
PS Pozdrawiam także tych, dla których życie w tyranii z termometrem jest
wizją absolutnie niemozliwą do zaakceptowania- wyrzućcie swoje szczoteczki do
zębów- w końcu czyszczenie zębów o niczym Was nie informuje, a ile czasu w
ciągu dnia zajmuje!