matylda.fm
26.09.05, 15:57
to mój pierwszy cykl starań po poronieniu, wcześniej w ciążę zaszłam bez
problemu więc nie miałam kiedy poobserwować się pod kątem owulacji-jedno co
czuję zawsze ok 16 dni przed miesiączką to ból owulacyjny.
W tym cyklu badałam szyjke( a raczej mąż badał ale polegam na nim, ja mam za
krótkie palce-SERIO!!!) i obserwowałam śluz.
W nocy z 13 na 14dc szyjka była miekka otwarta w jej okolicy "mokro" miałam
od 2 dni pobolewania jajnika a tego wieczora najmocniejsze( tego samego w
którym na usg był pęcherzyk dominujący 18mm w 11dc)i strrrraszną ochotę na
męża:) No i zaszalelismy...
Następnego dnia wieczorem szyjka była cofnięta twardsza z mniej wyczuwalnym
ujściem.
Wszystkie znaki wskazują na owulację tylko że śluzu ni widu ni słychu (poza
wilgotnością większą niż zwykle przy szyjce).
Czy to że w tym miesiącu dość czesto się przytulaliśmy mogło zaburzyć śluz?
Mam na mysli wpływ nasienia na wygląd śluzu?
Dzień cyklu się zgodził, szyjka i ból też tylko ten śluz.....
temperatury nie mierzę bo jak mówiłam nie miałąm problemów z zajściem i nie
było potrzeby. Jak się teraz tfu tfu nie uda to zacznę.