Dodaj do ulubionych

Mówią o nas na Forum Humorum

02.08.06, 07:32
Bardzo interesujące, że ludzie pewne rzeczy z góry biorą za zabobon, choć inne
z góry biorą za prawdę... I jeszcze to jest ciekawe, że kobiety czują wstręt
do badania objawów swojej płodności. To wygląda trochę na wstręt do własnego
ciała. A niby wszyscy są tacy do przodu w dzisiejszych czasach, że nic co
ludzkie nie jest im obce...?

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=46233521&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • saskiaplus1 Re: Mówią o nas na Forum Humorum 02.08.06, 08:37
      Nie chce mi się tam zaglądać, bo trochę mi żal takich sierotek, co to się
      śmieją, a jak przychodzi co do czego... Byłam kiedyś na kursie dla narzeczonych.
      Fajnie było, grupa naprawdę sympatyczna, choć niejednorodna światopoglądowo
      (dziwne, bo kurs był katolicki... ale to zupełnie inny temat) i świetnie się nam
      pracowało. Szło tak dobrze do momentu, gdy nastąpiły zajęcia na temat npr.
      Przybyła miła pani, która zaczęła streszczać podstawowe zasady. Przy
      temperaturze było wesoło, żarciki i takie tam, ogólnie atmosfera pogodna. Ale
      kiedy przyszło do śluzu, najweselszy z kolegów najpierw zamilkł, potem zbladł, w
      końcu zrobił się wyraźnie zielonkawy i odsunął się delikatnie z krzesłem od
      swojej wybranki, patrząc na nią kątem oka z lekkim przerażeniem. Całe zajęcia
      siedział taki niewyraźny i nie odzywał się słowem. Potem zeznał tylko, że to go
      przerosło i że nie wiedział, że kobiety tak mają... Słowo honoru. Miły był
      facet, ale stanowił obiekt żartów jeszcze przez pół roku. Trochę się martwię,
      czy udało mu się potem spłodzić potomstwo wobec odkrycia tak przerażających
      faktów... ;)
      • zuzanna56 Re: Mówią o nas na Forum Humorum 02.08.06, 08:49
        Też nie rozumiem z czego tu się śmiać.
        Nie rozumiem też kobiet które nie chcą poznać własnego organizmu.
        Mam koleżankę która jest lekarzem. Przed ślubem nie interesoawła się metodami
        naturalnymi. Potem urodziła dwoje nieplanowanych dzieci w odstępie 1,5 roku. A
        potem założyła spiralę!
    • blaszany_dzwoneczek Re: Mówią o nas na Forum Humorum 02.08.06, 12:53
      Na szczęście przeważają tam głosy rozsądne
      • horpyna4 Re: Mówią o nas na Forum Humorum 02.08.06, 15:15
        No cóż, kiedyś wyśmiewano się z twierdzenia, że Ziemia jest okrągła. Bo przecież
        ludzie z drugiej strony to by pospadali...
        Ale kompletni ignoranci to ludzie szczęśliwi, bo są przekonani o własnej
        nieomylności. I tych, co więcej wiedzą i myślą, nazywają ciemnogrodem. Dobre
        sobie.
    • lilith76 Re: Mówią o nas na Forum Humorum 02.08.06, 15:51
      Dla mnie na Forum Humorum nadają się bardziej panienki, które pierwszy raz w
      życiu zwróciły uwagę na to, że mają jakikolwiek śluz i trzęsą się, że są
      poważnie chore.
      Lub panienki, które liczą na paluszkach, że "dwa dni po miesiączce i dwa dni
      po, to nie można zajść".
      Lub panienki, które są święcie przekonane, że jeśli ich cykle dotąd miały 30
      dni, to NIGDY nie przytrafi im się taki 35 dniowy.
      Lub takie, które plamienie owulacyjne biorą za początek miesiączki i sygnał do
      seksu bez zabepieczenia.
      Lub takie, które wierzą w stosunek przerywany.

      :)
      • lilith76 Re: Mówią o nas na Forum Humorum 02.08.06, 15:53
        To miało być w tamtym wątku i już jest :)
    • maalza Re: Mówią o nas na Forum Humorum 02.08.06, 16:14
      Ech, szkoda gadać o tym, co niektórzy ludzie mają w głowach - myśle tu
      oczywiście o założycielu watku na forum humorum.

      Mysle, że wyszła z tego ciekawa prowokacja, ale i tak dodałam tam swoje 3
      grosze ;-)
    • burczykowa Re: Mówią o nas na Forum Humorum 02.08.06, 20:07
      osieuek napisała:

      I jeszcze to jest ciekawe, że kobiety czują wstręt
      > do badania objawów swojej płodności. To wygląda trochę na wstręt do własnego
      > ciała.
      Hohoho! Ciekawe, kto im, za przeproszeniem, tyłki wyciera albo gluty z nosa
      wyciaga- to dopiero jest wstretne!
      Wątku tamtego nie czytałam i czytać nie bedę- po co się denrwować? Jak
      napisałas- każdy zna swoje racje na 100%, więc niby w jaki sposób kogos
      przekonać, że NPR to nie kalendarzyk czy stosunek przerywany?
      Swoją droga- gdybym tak chciała przekonac, ze antykoncepcja jest całkiem
      nieskuteczna, bo albo kapturek naszyjkowy moze się ssunąć, albo np. kwaśne
      irygacje po stosunku mogą byc o włos za późno zrobione, to pewnie byłabym
      wyzwana od ciemnogrodzianek, bo nie zauwazyłam, że antykoncepcja tak bardzo się
      zmieniła. Tak, jakby NPR stało w miejscu...
      • azuk00 Re: Mówią o nas na Forum Humorum 03.08.06, 09:30
        ależ poczytaj:)
        nabijają się z tego , co ten wątek założył.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka