Dodaj do ulubionych

co robić - pomocy?

21.09.06, 12:12

Jestem po bardzo ciężkim psn. Nie powinnam ze względów zdrowotnych zachodzić w
najbliższym czasie w ciążę. Razem z mężem chcielibyśmy powoli wrócić do
normalnego współżycia, bo prawie cała ciąża była dla nas czasem abstynencji
(mąż nie chciał, a ja to uszanowałam). Obserwacje szyjki - utrudnione a wręcz
niemożliwe ze względu na urazy w czasie porodu, śluzu prawie w cale - podobno
to syt. normalna z powodu lekarstw, które przyjmuję, temperatura - nie do
zmierzenia, bo dziecko budzi się w nocy raz, ale o róznych porach, wtedy muszę
chodzić z dzieckiem więc ... Nasze pierwsze dziecko jest wpadką, łudzę się, że
to ja coś zawaliłam w obliczeniach. Nie wiem czy mogę korzystać z laktacyjnego
braku owulacji, bo w dzień karmię cześto, ale w nocy czasem karmienie
przekracza magiczne 6h. Niech mi ktoś coś doradzi, błagam


To zazdroszczę kolezankom. Dla mnie czas po obu porodach był bardzo trudny.
Obserwacje szyjki - niemożliwe ze względu na urazy poporodowe . Obserwacja
śluzu - zaburzona przez brane leki. Temperatura - nie do mierzenia, bo bywało,
że nocą spałam godzinę. A zresztą sama temperatura jest do kitu, bo jak już
jest skok, to przecież po owu, prawda?
Tak więc nie dla każdego jest to takie zwyczajne.
Obserwuj wątek
    • bogini_w_bikini Re: co robić - pomocy? 21.09.06, 12:14
      ten post poniżej to kolezanki z forum (moja jest 1 cześć)> Wzorowałam się na
      niej, żeby Wam jak najdokładniej opisac w czym rzecz. Z góry dziękuję
    • mamalgosia Re: co robić - pomocy? 21.09.06, 12:48
      przegięłaś / przegiąłeś
      • bogini_w_bikini w czym przegięłam? 21.09.06, 13:50
        w tym, że się martwię?przepraszam, ale takich hasłeł jak Twoje się nie
        spodziewałam:((((
        • bogini_w_bikini przepraszam, że wykorzystałam Twój post 21.09.06, 13:56
          ale po prostu tak ładnie to ujęłaś, skoro jak widzę to już za Tobą, powiedz jak
          sobie radziłaś. Jak widzisz - mamy elementy wspólne - czyli problemy po
          porodzie, ale też chyba niekoniecznie wspólne - u nas abstynencja w czasie
          ciąży. Wg mnie była całkiem niepotrzebna, akurat nie miałam problemów w ciąży,
          ale mąż nie chciał współżyć, a ja to uszanowałąm. Teraz on bardzo by chciał, a
          ja się boję, bo już mamy jedną kochaną wpadeczkę , pomimo obserwacji, które
          prowadziłam. Jestem na 99% przekonana, że zaszłam w ciążę po owulacji, w
          momencie, kiedy fizycznie było to już prawie niemożliwe (no bo chyba nie ma 2
          owulacji??!!). Po prostu liczyłam na jakieś wskazówki. Mam nadzieję, że nie
          będziesz się dąsać, tylko napiszesz, jak sobie radziliście. U nas już 10
          miesięcy bez seksu no i widzę, że na męża wpływa to negatywnie. po prostu czuje
          się podwójnie odsunięty...
        • bogini_w_bikini Re: w czym przegięłam? 21.09.06, 13:57
          a jeżeli chodzi o nick... hmmm naprawdę nie jestem erotomanem - gawędziarzem, a
          nick pochodzi jeszcze z czasów, kiedy byłam w ciąży i przytyłam 25 kg. :P
    • malpolid Re: co robić - pomocy? 21.09.06, 13:59
      Boginii, pierwsza sprawa to to, że nie kopiuje się wypowiedzi innych osób ot tak
      sobie.
      Druga sprawa to zastanawia mnie cała Twoja opowieść: dziecko-jako wpadka,
      mąż , który nie chciał współżyć ze swoją ukochaną w ciąży, potem ciężki poród SN.

      Ile czasu jestes po porodzie? Co to znaczy trudny poród? Jakie obrażenia?
      Karmienie w nocy to podstawa do przedłużenia niepłodności poporodowej.
      Jak chcesz żeby Ci pomóc napisz na priv : malpolid@gazeta.pl
      • bogini_w_bikini Re: co robić - pomocy? 21.09.06, 14:09
        no cóż... słabo znam się na kompie jak widać:P Przekopiowałam sobie najpierw,
        żeby Wam opisać w czym rzecz- po prostu przeczytałam wypowiedź tej dziewczyny i
        miałam wrażenie, że czytam o sobie. Trudny poród - m. in. pęknięta szyjka
        macicy, pęknięta pochwa rozejście spojenia łonowego. Nie chciał. Mam się za to
        winić? Jest kochającym mężczyzną, no ale...:( Argumentacja - nie chciał
        skrzywdzić (w jakikolwiek sposób ani mnie ani dziecka)Choć prtzyznam się, że
        mnie rezygnacja sporo kosztowała. Planowaliśmy dziecko za kilka miesięcy -
        miałam najpierw dokończyć parę spraw w pracy. Nie udało sie. Karmię w nocy to
        znaczy np. o 21, 22, 23, a póżniej dopiero o 4, 5, 6... bardzo różnie czytałam,
        że max odstęp wynosi 6 h - u nas czasem jest to więcej, czasem mniej. Ze względu
        na pękniętą szyjkę powinnam odczekać. Przykro mi, że opowieść jest taka trudna
        do uwierzenia. jestem 2 miesiące po porodzie - wg lekarza mogę już podjąć próby
        wpółżycia
    • mamalgosia Re: co robić - pomocy? 21.09.06, 16:33
      Droga bogini w bikini, czy naga, czy jak wolisz.
      Oczywiście jeśli Twój problem jest taki jak opisałaś, to jest on duży. Wybacz
      moją spiskową teorię dziejów i iście niechrześcijańską nieufność, ale nie
      jestem w stanie odpowiedzieć Ci na poważnie. No nie jestem. Przepraszam, jeśli
      podejrzewam Cię niesłusznie, ale mocno mi pachniesz jajkiem
      • bogini_w_bikini :( 21.09.06, 16:42
        skoro mi nie ufasz, możesz wrzucić w wyszukiwarkę mój login i na ciązach i
        porodzie jak i na niemowlaczkach. Nie wiem, czy komuś chciało się tak trolować
        Pozdrawiam.
        P.S. wiem, że problem jest poważny, dlatego liczyłam na wsparcie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka