Dodaj do ulubionych

Moja temp. w fazie lutealnej...

17.03.07, 09:30
Dziewczyny! ponieważ to jet mój drugi obserwowany cykl to nie jestem pewna czy
wszystko w porządku z moją temp. w fazie lutealnej. Spróbuję wstukać tu
wszystkie pomiary począwszy od wzrostu temp:

17dc 36,75
18 36,8
19 36,8
20 37,1
21 36,8
22 36,9
23 37,1
24 36,8
25 37,1
26 36,85
27 37,0
28 36,8
29 36,7
30 36,75 (dzisiaj)

Pomiar ok 6.00 +\- 0,5 godz.
Na wykresie wygląda to jak Himalaje - górka/dół/górka/dół... albo mam kartę ze
zbyt dokładną podziałką. Wszystko z tą temp ok??
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Moja temp. w fazie lutealnej... 17.03.07, 10:29
      Pisałam już kiedyś, że zawsze pojawiają się górki i dołki, a nawet, że zbyt
      dokładny pomiar może wywołać wrażenie skaczącej temperatury. W Twoim przypadku
      wszystko jest w porządku, narysuj sobie to wszystko razem ze wcześniejszymi
      temperaturami. Zobaczysz skok owulacyjny i to, że temperatura po skoku nie
      spada poniżej pewnej wysokości, nawet jak wykres jest trochę ząbkowany.
      • agafrytka Re: Moja temp. w fazie lutealnej... 17.03.07, 12:18
        Ania wszystko gra.Już niedługo @.
        Miłego dzionka
      • ell_anna Re: Moja temp. w fazie lutealnej... 18.03.07, 09:37
        Wydrukowałam sobie kartę z troszkę mniejszymi kratkami i faktycznie te "skoki"
        nie są już takie drastyczne. Od dwóch dni obserwuje nieco niższą temp. Dzisiaj
        36,55 - na poziomie linii pokrywającej. Kiedy mogę spodziewać się @ ? To jest
        mój drugi cykl po porodzie. Czytałam (bodajże u Rotzera), że po porodzie mimo
        prawidłowo przebiegającego cyklu może nie dojść do krwawienia.
        • agafrytka Re: Moja temp. w fazie lutealnej... 18.03.07, 13:25
          Na bank dostaniesz dziś albo jutro @.
          pozdrowionka
          • ell_anna Re: Moja temp. w fazie lutealnej... 18.03.07, 13:35
            Aga! Na bank tzn. dziś godz 13.25 :))) No to rozpoczynamy kolejny cykl

            Podtrzymuję jednak pytanie: czy faktycznie mogą zdarzyć się cykle bez krwawień i
            w jakich przypadkach tak się dzieje????
            • agafrytka Re: Moja temp. w fazie lutealnej... 18.03.07, 14:15
              No,to masz dziś pierwszy dzień cyklu.Estrogen działa...jesteś aniołem?Bo ze
              mnie schodzi powietrze jak z balonika w pierwszych dziach @,a później nic nie
              jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi,chociażby dom stanął na głowie.
              Jeżeli chodzi o cykle bez krwawień.Oczywiście,ale tylko w przypadku,kiedy nie
              było owu.Natomiast kiedy owu była,jest zwyżka tempki to nie ma takiej opcji
              żeby nie wystąpiła@.
              Zobacz endomotrium(śluzówka macicy)przygotowuje się,rozrasta do przyjęcia
              dziecka,jeżeli owu się odbyła,a nie ma zapłodnienia,to nie ma szans,żeby
              śluzówka się nie złuszczyła.Jest ona niepotrzebna,więc wydalana jest na
              zewnątrz i to co kobieta obserwuje to właśnie @-złuszczone endometrium.
              Jest jedna możliwość,że owu była,a endometrium jest nie do ruszenia-to jest
              ciąża.
              Mam nadzieję,że zrozumiałaś te moje wywody na temat endometrium?
              Pozdrowionka
              • agafrytka Re: Moja temp. w fazie lutealnej... 18.03.07, 14:19
                A jeszcze odnośnie okresów po porodzie:prolaktyna może skutecznie hamować
                owu.Jeżeli nie było owu,nie będzie krwawienia.No chyba,że jest to cykl
                bezowulacyjny.
                Ale myślę Aniu,że Ciebie ten problem nie dotyczy.Nie karmisz juz małej?
                Ja średnią karmiłam 2 lata i 2 m-ce(Matka Polka),ale bardzo dobrze wspominam
                ten czas, miałam wówczas normalne cykle.Czasami wudłużyła mi się pierwsza
                faza.I trochę przetrzymałam swojego męża.Wytrzymał to jakoś
              • ell_anna Re: Moja temp. w fazie lutealnej... 18.03.07, 14:35
                agafrytka napisała:
                > Mam nadzieję,że zrozumiałaś te moje wywody na temat endometrium?
                > Pozdrowionka

                Nooo całkiem logiczne, rzecz jasna :)

                Ta @ dzisiaj trochę mnie zaskoczyła, bo nie odczuwałam żadnego napięcia, a do
                tej pory z kilkonastogodzinnym wyprzedzeniem wiedziałam kiedy spodziewać się @.

                Jeżeli chodzi o samopoczucie w czasie @ to ze mną rożnie bywa, pierwszy dzień
                jest trochę uciążliwy, ale do przetrwania.

                Właśnie, przypomniało mi się, że miałam zapytać...
                Wczoraj rozmawiałam z koleżanką, która mówi, że ma tak bolesne pierwsze dni @,
                że musi brać wole w pracy, bo nie jest w stanie funkcjonować. Można coś na tak
                bolesne @ poradzić?????
                • agafrytka Re: Moja temp. w fazie lutealnej... 18.03.07, 14:56
                  Powiedz,czy ta koleżanka współżyje.
                  Ja miałam tak bolesne @,że:drętwiały mi ręce,ból był nie do wytrzymania-
                  wyłam,Czasami miałam biegunkę i wymioty.....perspektywa takiej @ napawała mnie
                  lękiem.Jak wcześniej nie wzięłam przeciwbólowych, to myślałam,że umrę.I
                  zastanawiałam się:jak takie bóle będą mi towarzyszyć przy porodzie,to ja
                  dziękuję-nie rodzę.
                  No i spotkałam Jacusia,wyszłam za niego za mąż,rozpoczęłam współżycie i jak
                  ręką odjął.To już historia-bolesne @.
                  Na bolesne miesiączki na pewno wpływa stres.Czasami przy tyłozgiętych macicach
                  tak jest.
                  • ell_anna Re: Moja temp. w fazie lutealnej... 18.03.07, 17:10
                    agafrytka napisała:
                    > Powiedz,czy ta koleżanka współżyje.

                    No i pewnie w tym sęk...

                    • bystra_26 magnez 19.03.07, 10:12
                      Roetzer w swej książce pisze, że na bolesne miesiączki może pomóc branie
                      preparatów z magnezem. Może pomóc, a nie zaszkodzi, bo dzisiaj przy ilości
                      używek i stresu, przeciętnemu człowiekowi magnezu brakuje.
                      • ell_anna Re: magnez 19.03.07, 11:00
                        Jak nie współżycie, to chociaż magnez dziewczynie polecę :))

                        Dziękuję za wszystkie rady

                        • agafrytka Re: magnez 19.03.07, 11:02
                          Cha,cha...Andzia,pozdrawiam Cię
                          • lacitadelle Re: magnez 19.03.07, 11:18
                            Ago,

                            a czy są jeszcze jakieś sposoby? bo ja i biorę magnez i współżyję, a niestety -
                            pierwszy dzień miesiączki to dla mnie koszmar :(
                            • agafrytka Re: magnez 19.03.07, 21:47
                              Lacitadelle,nie mam bladego pojęcia.Wiesz co, kiedyś słyszałam od gościa od
                              medycyny niekonwencjonalnej,żeby masować/a w zasadzie uciskać/ miejsce na
                              stopie /od wewnątrz/w tym zagłębieniu między kostką a piętą.Trudno to sobie
                              może wyobrazić,a tak z opisu to nie wiem czy wiesz o które miejsce chodzi.Ten
                              facet bolesność miesiączek w dużej mierze składał na stres.Ale zaznaczał,że
                              jeżeli kobieta jest w ciąży to nie można tego miejsca uciskać.
                              Ciekawa teoria.Nie wiem jak do tego podchodzić.Może to i ma sens.Acha i jeżeli
                              przy uciskaniu tego miejsca na stopie boli,to dobrze.Kiedy przestanie
                              boleć,bolesność miesiączek powinna ustąpić.Nie wiem,czy to nie jakieś czary
                              mary,bo na medycynie niekonwenc.zupełnie się nie znam.
                              Czy rodziłaś już dzieci?
                              • lacitadelle Re: magnez 20.03.07, 10:14
                                jeżeli bolesność miesiączek zwalić na stres, to znaczy, że ja jestem maksymalnie
                                zestresowana już od 13 lat :( Z tym uciskaniem pewnie nie zaszkodzi spróbować,
                                domyślam się, o które miejsce chodzi, tylko nie wiem, czy to trzeba uciskać
                                codziennie, czy tylko, jak już boli?

                                Dzieci nie rodziłam - i to właściwie moja jedyna nadzieja, że po porodzie może
                                coś się zmieni (a w każdym razie przez przynajmniej 12 miesięcy nie będę miała
                                miesiączki :). Ale to pewnie dopiero za około 2 lata.
                                • agafrytka Re: magnez 20.03.07, 13:38
                                  Z tym stresem w moim przypadku to prawda.To,że rozpoczęłam współżycie i
                                  przeszło, zbiegło się z tym,że wyprowadziłam się z domu i zaczęłam normalnie
                                  żyć.
                                  A jeżeli chodzi o to uciskanie-trzeba codziennie-nie wiem czy w trakcie
                                  miesiączki też-podobno to uciskanie boli,a jak już przestanie boleć tzn,że jest
                                  po problemie.
                                  Mam nadzieję,że po porodzie u Ciebie to się zmieni,ale fakt-przez kilanaście m-
                                  cy @ nie będzie-i to jest dobra strona,chociaz ja chciałam,żeby dni płodne
                                  pojawiły się jak najszybciej i żebym normalnie zaczęła
                                  miesiączkować.Przynajmniej wiedziałam o co chodzi w tych moich cyklach.
                                  Możesz spróbować z tym uciskaniem-w sumie nic nie tracisz,a nóż,widelec pomoże.
                                  • ell_anna Re: magnez 20.03.07, 13:59
                                    ja nie mam może zbyt bolesnych @ ale jak zaczyna bardzo boleć to pomaga mi
                                    ciepły prysznic


                                    --♥♫--♥♫--♥♫--♥♫--
                                    --♥♫--♥♫--♥♫--
                                    • lacitadelle Re: magnez 20.03.07, 14:05
                                      rzeczywiście, ja jakiś czas temu wpadłam na przytulanie do łona butelki z gorącą
                                      wodą - jest pewna ulga, ale i tak przez 3 godziny mogę właściwie tylko leżeć i
                                      wyć, na zmianę z bieganiem do łazienki :(
                                      • agafrytka Re: magnez 20.03.07, 14:22
                                        Rzeczywiście ciepły okład na brzuszek pomaga.Można unieść nogi wyżej-to też
                                        pomaga.Leżąc na łóżku,trzeba wyprostować nogi i oprzeć np o ścianę.
                        • horpyna4 Re: magnez 19.03.07, 11:20
                          Słyszałam już o szklance wody zamiast, ale o magnezie jeszcze nie...
                          Wprawiłaś mnie w dobry humor przy poniedziałku, dzięki, bo może cały tydzień
                          będzie teraz wesoły.
                          • bystra_26 Re: magnez 20.03.07, 15:07
                            to na bolesne miesiączkowanie a nie jako antykoncepcja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka