pamig
04.07.07, 14:09
No to mam teraz orzech to zgryzienia...dni płodne od kilku miesięcy wypadały
mi na okres od 10 do gdzieś 16 d.c, przy długości cyklu, który mam bardzo
regularny od lat 30-32.
Noc Kupały - zaliczyłam zgodnie z doświadczeniem do dni płodnych, zatem
staramy się uważać, choć trudno...ech. Śluz wilgotny, ale białka kurzego nie
było, temp.37, 2 w pochwie, wszystko w miarę gra (testów owulacyjnych sobie
nie robiłam, żeby potwierdzić i może to był błąd).
Ochota na igraszki niespodziewana u mnie przez następny, ostatni tydzień
czerwca) - może to przez rozpoczęcie wakacji i świadomość oczekiwanego urlopu,
hihi
od 19 d.c, czyli od 1 czerwca przypadły mi "dni bezwzględne", dzień wcześniej
robię test, wypada negatywnie, śluzu nie ma, no to uznałam, że faza mi sie
skróciła o jeden dzień, więc nacieszyliśmy się spontanicznością.
Dwa dni po śluz biały jak klej (jeszcze nigdy takiego nie zaobserwowałam u
siebie), leje się niemiłosiernie, szok - test owulacyjny negatywny, test
ciazowy negatywny (no bo jesli w Noc Kupały jakis plemnik się przedostał mimo
wszystko)
Test owulacyjny powtórzyłam następnego dnia - we wtorek - negatywny.
Powtórzę dziś.
Ile czasu zazwyczaj śluz płodny poprzedza owulację? Jakoś niedouczyłam się
tego, wybaczcie
A może ten specyficzny śluz jest jednak śluzem ciążowym...