gabi791
18.09.07, 23:00
Mam problem z mierzeniem temperatury. W różnych poradnikach pisze,
że temepraturę należy mierzyć zaraz po przebudzeniu oraz najlepiej o
tej samej porze. I nie wiem, która z tych uwag jest ważniejsza, bo
jednocześnie nie umiem ich zastosować. Tzn. nad ranem bardzo czujnie
śpię i najmniejszy hałas jest w stanie mnie obudzić. Praktycznie
codziennie budzę się o innej porze (w moich obserwacjach występują
więc różnice w czasie mierzenia nawet do 4 godzin). Później jeszcze
zwykle dosypiam, ale pomiaru dokonuję zwykle przy tym
najwcześniejszym przebudzeniu. No i właśnie: czy dobrze robię? Czy
lepiej jednak mierzyć o stałej porze, mimo, że czasem będzie to
zaraz po przebudzeniu a innym razem po 2 godzinach od obudzenia? Czy
też zostać przy dotychczasowym postępowaniu?
Dodam, że moje wykresy temperatury są od pewnego czasu niezbyt
czytelne, a cykle mocno zaburzone.
Bardzo proszę o poradę.