tafti
19.09.07, 08:17
mierze od niedawna temperature i wciaz mam duzo watpliwosci, pytan -
mimo, ze czytam tu i tam o tym...
moze ktos mi pomoze?...
co w przypadku, gdy zaobserwuje sie wyrazny skok temperatury -
temperaturka przez kilka dni utrzymuje sie wyzsza, a
nastepnie 'probuje' spadac do poziomu temperatur z I fazy cyklu?
zastanawiam sie, jak takie cos rozumiec, gdyby sie przydarzylo...
i jeszcze jedno. co prawda, juz nieco na ten temat pisala mi
Agafrytka (pozdrawiam!), ale jeszcze moze ktos cos dopowie ;)
czas wystapienia owulacji mozna probowac okreslac tylko i wylacznie
przy mierzeniu temp z rownoczesna obserwacja sluzu? czy np na
podstawie samej temp mialoby to sens jakis? bo co w przypadku, gdy
jest wspolzycie i ciezko jest obserwowac sluz?
jak to jest zwykle? skok temp jest zaraz po owu? czy wyzsze
temperatury moga sie zaczac jeszcze przed wystapieniem owulacji? jej,
zglupialam juz... ;)
aaa i jeszcze troszke na na inny temat. czy dajace sie mocno we znaki
dolegliwosci towarzyszace owulacji (bol w podbrzuszu, klucia w
jajnikach przez kilka dni) sa powodem do niepokoju? czy niektore
kobiety tak maja po prostu? i co moze sie przyczynic do tego, ze
nagle - bo nigdy wczesniej az tak nie byly odczuwalne - te
dolegliwosci sie pojawiaja? mam tak od kilku cykli. tak, jak kieys
czulam sie kiepsko kilka dni przed wystapieniem miesiaczki, tak teraz
bardziej 'cierpie' w okolicach owulacji...
pozdrawiam wszystkich :)