Dodaj do ulubionych

NPR a PCOs

09.01.08, 11:31
Hej, czy wiecie co w takiej sytuacji? Czy jest sens stosowania tej metody i czy może ona być skuteczna? Mam zdiagnozowane ale nie leczę się na razie hormonalnie bo lekarz powiedział że to może poczekać (mam 25 lat) a takie leczenie jest bardzo obciążające. Najlepiej żebym jak najszybciej zaszła w ciążę. Ale ja teraz nie chcę i nie mogę, poza tym traktowanie ciąży jako terapii to dla mnie trochę pomylone. Przecież po ciąży zostaje dziecko i jak się nie ma możliwości utrzymania i wychowania go to co? Pewnie pójdę do jakiegoś innego lekarza ale i tak nie spodziewam się żeby mi odpowiedział na pytanie o npr bo oni się słabo na tym znają i generalnie nie są entuzjastami tej metody.
aha, moje cykle nie są nadmiernie przedłużone do 36 dni to max więc można powiedzieć że w normie, ale często są bezowulacyjne, nawet jak mam miesiączkę, chyba ze jak tu czasm piszecie mam owulację w trakcie miesiączki ale nie wiem raczej nie, chociaz w tym czasie nie mierzę się. Aha, i jeszcze jest problem z tą "druga faza" bo mam kilka skoków temperatury i nie wiem któy jest ten właściwy, śluz to różnie a szyjki nie badam bo jakoś nie mogę się przełamać do tego, mam opory psychiczne żeby tam sobie palce wkładać, jakoś źle mi się kojarzy.
Dotej pory zabezpieczaliśmy się różnie, ale z powodów ideologicznych chcielibyśmy spróbować z tym nprem, bo żebym była jakoś osobiście przekonana do tej metody to nie powiem, tym bardziej mój maż.
Podpowiecie coś? Dzieki
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: NPR a PCOs 09.01.08, 12:01
      Wrzuć jakieś swoje cykle, to spróbujemy zinterpretować. Wiele
      dziewczyn miewa nieudane przymiarki do owulacji i NPR w takich
      przypadkach jest całkiem skuteczne. Tyle, że w przypadku odkładania
      wydłuża się czas abstynencji.
    • s_biela Re: NPR a PCOs 09.01.08, 13:15
      W tym co napisałaś widzę kilka nieporozumień. Podejżewam że lekarz
      poradził Ci możliwie jak najszybciej zajść w ciążę bo PCO oznacza
      często bardzo znacznie obniżoną płodność, więc mogą z tym być
      problemy.

      Ciekawi mnie na jakiej podstawie lekarz stwierdził u Ciebie PCO??
      robił Ci jakieś badania?? Czesto lekarze stwierdzają PCO mimo, że
      tak naprawde wyniki padań pacjętki do takiego terminu nie
      kwalifikują, lub (o zgrozo) nie robią wystarczających badań.
      Zacznijmy od tego że takimi sprawami zajmuje się ginekolog-
      endokrynolog.

      Jeśli chodzi o NPR to dziewczyny z PCO często mają cykle jednofazowe
      bez skoku temperatury, więc jeśli prowadzisz obserwacje tylko w celu
      odkładania ciąży i masz takie właśnie wykresy to możesz szaleć do
      woli... Jeśli masz wykresy dwufazowe to też nie masz pewności, ze w
      tym czasie jajeczkujesz. Lekarz może sprawdzić na ile jesteś płodna.
      Przy PCO bardzo możliwe, że nie zajdziesz w ciążę bez stymulacji
      hormonami, ale musisz to koniecznie sprawdzić!!!

      Najlepiej się dowiedzieć jak to PCO się u Ciebie objawia, bo ja się
      przykładowo leczę mimo, że nie steram się o bobo...
    • white.chomik Re: NPR a PCOs 09.01.08, 13:40
      Miałam badania hormonalne i usg (jajniki z pęcherzykami) Problem polega na tym,
      że owszem jak nie mam owulacji to mogę szaleć ale skąd mam to wiedzieć czy ona
      akurat będzie czy nie, bo w PCO nigdy nie wiadomo, nawet jak miesiaczki są w
      miarę normalnie to i tak nie wiadomo czy jajeczkowanie było czy nie było, więc
      do skoku szaleć nie moge i nie powinnam a więc niby mam wzrost temp a potem ona
      znowu spada i rośnie wykres wygląda jak ekg góra-dół-góra-dół.
      Ostatni miesiąc się nie mierzę bo już się zniechęciłam i mam silną pokusę
      powrotu do sztucznej antykoncepcji.
      Jest tez opcja że te miesiączki mam regularne bo brałam jakiś czas tabsy. I nie
      wiadomo czy to się nie popsuje jak nie będę ich przez dłuższy czas brać.
      Strasznie nie chcę wracać do tabsów czy jakichkolwiek hormonów bo widze jak mi
      to szkodzi na różne sposoby i mam już dość. Przeszliśmy na kondomy, teraz
      chcieliśmy npr ale jak spróbowałam to się okazuje że to tak wygląda.
      A pcos miałam już dawno diagnozowane, jak miałam torbiele na jajnikach te
      torbiele leczyłam (ok 2 lata i od roku nie mam, w sumie trzy lata), jakoś się
      udalo bez operacji, na razie nie mam nowych, ale nie ma gwarancji że się nie
      pojawią. Trochę się tego boje ale profilaktycznie nie chcę tabsów bo właściwie
      nie ma pewnosci ze się znów pojawią. Lek chętnie by pewnie mi cos przepisał bo
      pewnie musi się popisać przed konsultatnetm z firmy farmaceutycznej. Ja się na
      razie uparłam i może źle robię, ale czuję się bez tabsów znacznie lepiej. Nie
      mam jakiś szczególnych problemów dodatkowo, znaczy broda mi nie rośnie, trądzik
      trochę mam ale bez katastrofy, gorzej bywało i leczy mnie dermatolog bez
      hormonów, nie mam nadwagi żadnej może nawet za mało ważę, ale jem głównie
      warzywa bo bardzo lubię.
      Chętnie bym wam pokazała jakiś wykres ale na tej stronie z wykresami mi się komp
      wiesza i mnie to wkurza ;)
      Mam ciągle bóle w podbrzuszu, lek mówi że to od tych jajników, że to łatwiej o
      stany zapalne i po torbielach mam zrosty i że to na pewno nie jest ból owu. Ale
      jak ten ból się nasila to też śluzu jest więcej i wydaje mi się, że jednak mam
      czasem owu ale temp i tak tego nie odzwierciedla. Ten śluz to też rzadko jest
      taki ciągliwy raczej płunny albo taki grudkowaty często z krwią, więc mi
      niewiele mówi.
      • s_biela Re: NPR a PCOs 09.01.08, 17:38
        powiedz proszę jakie badania hormonalne zrobił Ci lekarz i w którym
        dniu cyklu, no i co z nimi było nie tak??

        Ja na Twoim miejscunie wracałabym do tabsów. nie sądzę żeby to one
        uregulowały Ci miesiączki. Raczej zastosowałabym leczenie
        uniemożliwiające pojawianie się torbieli. To czy jesteś płodna może
        stwierdzić monitoring USG. Skąd lekarz wie, że masz zrosty po
        torbielach??
        • white.chomik Re: NPR a PCOs 10.01.08, 18:04
          Trochę nie rozumiem dlaczego negujesz diagnoze lek? czy jestes lekarzem? Miałam
          tych badan sporo podczas pobytu w szpitalu i generalnie nie chiałam tu pytać ani
          rozmawiac o szczegółach mojej choroby ale zadałam konkretne pytanie na jej wpływ
          na prowadzenie npru.
          Skor nikt takiej odpowiedzi nie jest w stanie udzielić to będe szukać gdzie
          indziej ale takie wypytywanie nie wiem czemu ma służyć.

          Moja temp z ostatniego cyklu między 36,3 a 37, żeby szybciej zapisuje tylko co
          było po przecinku:
          1,2dzień cyklu - @;
          3 - 7;
          4 - 4;
          5 - 6;
          6 - brak mierzenia;
          7 - 4;
          8 - 3;
          9 - 4;
          10 - 4;
          11 - 3;
          12 - 3;
          13 - 4;
          15 - 6;
          16 - 7;
          17 - 6;
          18 - 4;
          19 - brak;
          20 - 3;
          21 - 7;
          22 - brak;
          23 - 3;
          24 - 4;
          25 - 9;
          26 - 8;
          27 - 8;
          29 - 8;
          30 - 5;
          31 - 9;
          32 - 9;
          33 - 6;
          Nie miałam w tym czasie infekcji. Śluz cały czas jakiś mam, mniej lub wiecej,
          często plamienia. Może koło 15 była owulacja????
          • horpyna4 Re: NPR a PCOs 10.01.08, 20:25
            Nie denerwuj się, dziewczyna chce pomóc, a nie czepiać się. Co do
            lekarzy, to bywają różni. Omylni też, poczytaj trochę postów na tym
            forum.
            Z podanych przez Ciebie temperatur wynika, że owulacja mogła być dużo
            później (ok. 24 dc). Wcześniej mogły być nieudane przymiarki, z
            których właśnie bierze się PCOS. Dlatego też mogło być dużo dni z
            "jakimś tam" śluzem.
            • white.chomik Re: NPR a PCOs 10.01.08, 21:18
              Dzięki, nie neguje chęci pomocy ale też trzeba wyczuć trochę problem, po
              kolejnym poście dot szczegółów ale nie tych o które pytam trochę się
              zirytowałam, za co przepraszam.
              Czy mogłabyś jeszcze podpowiedzieć mi jak mam właściwie postępować z tymi moimi
              cyklami, tz kiedy możemy kiedy nie bez obawy o ciążę?
              Bo jeśli to takie przymiarki to któraś z nich może być ta własciwa, tylko skąd
              ja mam wiedzieć któa i że po wzrości temp znów nie spadnie i nie okaże się że to
              była tylko przymiarka?
              Bo jeśli któryś cykl okaże się z owu, no to prosta droga do ciąży to jest:(
              Jakoś ta bezpłodność do mnie nie dociera jako problem, i terapia w postaci
              szybkiej ciąży żeby chociaz jedno dziecko mieć też mi się nie uśmiecha. Może
              głupia jestem i za parę lat będę żałować, jak rzeczywiści enie będę mogła zajść,
              ale przeciez wcale nie musi tak być.
              • bystra_26 realnie 11.01.08, 09:14
                Niestety to jest minus NPR, że o owulacji wie się JAK JUŻ BYŁA. Nie
                jesteś więc w stanie okreslić, że po tej ścieżce śluzowej owulacji
                nie będzie, a po trzeciej dopiero będzie. SORRY.

                Jak się odkłada i ma się cykle z nieudanymi przymiarkami do
                owulacji, to NPR polega głównie na wstrzemięźliwości, bo każdy
                sygnał płodności - śluz przy niskich temperaturach - oznacza dla
                Ciebie, że teraz w ciążę można zajść, więc nie współżyjesz.

                Czas na 100% niepłodny zaczyna się dopiero jak na dobre wejdzie się
                w fazę wyższych temperatur - wyznaczoną według zasad
                interpretacyjnych konkretnej metody NPR.
                • white.chomik Re: realnie 11.01.08, 10:33
                  Czyli celibat? Przynajmniej w naszym przypadku? Bo przy takim cyklu jak widać to
                  trudno załapać się na więcej niż raz przed @, w czasie też nie bardzo a potem to
                  wiadomo. :(((
                  • bystra_26 Re: realnie 11.01.08, 11:05
                    Przy długich cyklach można wyznaczyć niepłodność przedowulacyjną
                    względną, czyli rzadko ale z tej fazy też pojawiają się na świecie
                    nowi ludzie.

                    Wynacza się ją na początku na podstawie długości ostatnich
                    conajmniej 12 cykli, a jak ma się 12 cykli obserwacji, to możena
                    zastosować inne metody.

                    Potem niestety jest wstrzemięźliwość, no chyba, że ludzie decydują
                    się zabezpieczać inaczej.

                    Sama długo się frustrowałam czystym NPR i w końcu doszłam do
                    wniosku, że to metoda jest dla mnie, a nie ja dla metody, że ślepe
                    posłuszeństwo ideologii może niszczyć. Poza tym małżeństwo jest dla
                    tych, co nie chcą żyć w celibacie.
    • mikea81 Re: NPR a PCOs 19.01.08, 09:51
      Hej. Czytam wasze forum i jestem przerażona. Sama cierpie na pco i
      od ponad 1,5 roku staramy się o dziecko ... niestety bezskutecznie.
      Dziewczyno nie wiesz co mówisz... przyjdzie czas że zapragniecie
      potomka... bedziecie sie starać i wtedy przypomnisz sobie ze mogłaś
      wcześniej coś zrobić. Mnóstwo par przez długie lata stara się o
      dziecko, a uwierz mi przy pco naprawde jest trudno. Podobno
      najlepiej rozpocząć starania przed 25 rokiem życia... później jest
      naprawde ciężko... potem tylko terapia hormonalna, lub clo na
      wywołanie jajeczkowania... a jeśli i to nie poskutkuje to
      laparoskopia. W między czasie załamanie nerwowe... bo zabraknie ci
      cierpliwości. Wzloty i upadki... Przemyśl swoją decyzje, ja w każdym
      bądź razie "jade na żywioł" i cierpliwie czekam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka