agus7
23.03.09, 18:21
Szanowne ekspertki, zwracam sie do Was o pomoc. Z gory przepraszam
za naiwne pytania, ale jestem poczatkujaca w mierzeniu temp -
dopiero drugi cykl, a sen mi z oczu spedza (czasami doslownie ;))
godzina mierzenia temp.
Otoz moja stala pora mierzenia to 6:40 i staram sie jej na codzien
przestrzegac, jednak zdarza mi sie obudzic przed budzikiem np. o
5:40, 6:00. Wiem ze zgodnie z teoria jesli roznica wynosi godzine
na "-" powinno sie dodac 0.1 st, a jesli na "+" odpowiednio odjac.
Pozwole sobie jednak podac konkretne przyklady i prosic o wskazowki
jakie postepowanie byloby najbardziej prawidlowe:
1) obudzilam sie o 5:40 i od razu zmierzylam temp. i wstalam. Wynik:
36.2. Czy na wykresie powinnam zaznaczyc 36.3?
2) budze sie o 5:40 i pomiar wskazuje 36.4. Zaraz po dokonaniu
pomiaru i bez wstawania z lozka zasypiam i spie dalej bez przerwy
3h, tj. do 8:40. O 8:40 mierze temp. ponownie i termometr wskazuje
nadal 36.4. Jaka temperature powinnam odnotowac na wykresie?
3) pomiar o 6:05 zmiast o 6:40 wskazuje 36.6. Uznaje wstepnie ze
dodam 0.1 st. Nie udaje mi sie ponownie zasnac przed budzikiem i o
6:40 ponawiam pomiar - 36.9. jaka temperature powinnam zaznaczyc na
wykresie?
Bede wdzieczna za rozwianie moich "laickich" watpliwosci :)
aha, staram sie i stosuje metode angielska. Poki co dysponuje
termometrem microlife z dokladnoscia do jednego miejsca po
przecinku, ale zamierzam sprawic sobie ten dokladniejszy, polecany
przez Was.