Dodaj do ulubionych

pytanie do Bystrej

17.06.09, 02:00
Wiem, ze to pytanie tak calkowicie nie dotyczy tego forum , ale
jedenak zaryzykuje i sie zapytam, czy moze sie orientujesz czy
Kosciol K.
zezwala na stosowanie metody FAM jesli np maz jest niewierzacy i nie
chce sie zgodzic na czyste NPR? Czy wtedy sporadyczne zabezpieczenie
sie w okresie wstrzemiezliwosci tez jest to grzechem ciezkim?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bystra_26 łatwo nie ma 17.06.09, 08:54
      W wersji Kościół-instytucja i jego przepisy:

      W takiej, jak piszesz sytuacji, dobrze porozmawiać ze spowiednikiem.
      Zasadniczo, jeśli dla dobra małżeństwa musisz zrezygnować z orto-
      NPR, to czy formalnie masz grzech czy nie, zależy od Twoich
      intencji. Jeśli próbujesz przekonać meża, modlisz się o to, i
      zgadzasz się czasem na współżycie z antykoncepcją po to, żeby na tym
      tle nie było konfliktów /taki macie małżeński kompromis/, ale
      niechęć męża nie jest dla Ciebie wygodnym usprawiedliwieniem na
      stosowanie antykoncepcji z czystym sumieniem, to nie ma grzechu.

      A jak dla Ciebie podejście męża jest wymówką, żeby mieć FAM zamiast
      orto NPR, to wg przepisów KK już nie jest OK.

      W wersji Bóg i moje sumienie, to kwestia rozmów z Bogiem i czytania
      Biblii, rozmów z myślącym i mającym relację z Bogiem spowiednikiem.
    • krysiastach Re: pytanie do Bystrej 17.06.09, 16:32
      Polecam lekturę tej strony: www.szansaspotkania.pl/ jak również książki www.empik.com/seks-jakiego-nie-znacie-dla-malzonkow-kochajacych-boga-ksiazka,prod9780126,p Znajdziesz tam odpowiedź na te pytania.
      • singapur26 Re: pytanie do Bystrej 18.06.09, 05:08
        Dziekuje za odpowiedz, troche podnioslas mnie na duchu widze jakies
        wyjscie z mojej sytuacji, chociaz bardzo bym chciala aby kosciol
        troszke zmienil swoje prawo, moze jakby zamienil te ...ciezkie
        grzechy na grzechy lekkie bo przeciez nie ma tu chyba az takiego
        wielkiego zla, materii wielkiej, wydaje mi sie ze na to musimy my
        normalni ludzie wplynac, przeciez my swieccy tez stanowimy kosciol,
        wydaje mi sie ze duzo mogliby tu zadzialac nauczyciele npr mam na
        mysli uswiadomienie wladz koscielnych jak jest, bo taka sporadyczna
        antykoncepcja w przeciwienstwie do gwaltow, pedofilii, pornografii
        jest niczym, moze jakies listy do biskupow...
        pozdrawiam
        • jogna1 Re: pytanie do Bystrej 18.06.09, 07:19
          Czytam i niedowierzam ... czyli rozumiem in vitro to tez straszny
          grzech?
          • bystra_26 jogna1 - off top 18.06.09, 09:12
            > Czytam i niedowierzam ... czyli rozumiem in vitro to tez straszny
            > grzech?

            Kościól katolicki ma swoją doktrynę i etykę, i nawet ateiści w tym
            kraju wielkrotnie słyszeli, jakie ma stanowisko w stosunku do in
            vitro.
            • magda010 Re: jogna1 - off top 18.06.09, 11:38
              No oczywiscie, ze in vitro wg kosciola to grzech - chodzi przede
              wszystkim o swiadome, zamierzone skazywanie zarodkow na smierc
              (przezywa najczesciej - o ile w ogole - jeden.. z reszta wiadomo co
              sie dzieje). Mozna sie z tym zgadzac lub nie, ale stanowisko
              kosciola jest jednoznaczne i spojne: zarodek = zycie, kosciol broni
              zycia konsekwentnie.
              • magda010 Re: jogna1 - off top 18.06.09, 11:44
                A co do prezerwatyw tez uwazam, ze w malzenstwie, kiedy nie ma zgody
                w sprawie stosowania rygorystycznie npr, powinni zlagodzic
                stanowisko..co innego inne srodki antykoncepcyjne (pigulki, spirale
                itd, gdzie potencjalnie istnieje mozliwosc, ze zaplodniona komorka
                sie nie zagniezdzi, co kosciol katolicki rowniez konsekwentnie
                potepia jako, ze chroni zycie od poczecia).. ale prezerwatywa takich
                skutkow przeciez nie ma.
                • jogna1 Re: daleko nam do unii.. 18.06.09, 12:51
                  Wczoraj ogladalam pana posła z PIS ktory stwierdził,ze ma zamiar
                  złozyć wniosek o zakaz in vitro. Podniosl mi na tyle cisnienie,ze
                  jakbym go miala na wyciagniecie reki to bym udusila drania.
                  Tyle samo zarodkow ginie drogą naturalną! Kosciół niech się nie
                  wtrąca do plityki a policyty impotenci czy stare dziady niech sie
                  nie zajmują sprawami o ktorych nie mają zielonego pojęcia!
                  • bystra_26 Re: daleko nam do unii.. i dobrze! 18.06.09, 13:04
                    Unia jest wcale taka różowa i wiele rzeczy, które tam się dzieją,
                    nie chcę w Polsce np. eutanazja na życzenie czy udawanie, że związek
                    dwóch osób tej samej płci, to to samo co małżeństwo!

                    Nie bój się, że zakażą in vitro - zbyt duże lobby lekarzy robi na
                    tym kokosy.

                    Po drugie, to może jakby choć na 2 lata wprowadzili taki zakaz, to
                    by się okazało, że połowa zachęcanych do in vitro jest lepiej
                    diagnozowana i poczyna naturalnie, a inna część w końcu by sobie
                    uświadomiła, że dziecko to nie rzecz, żeby mieć do niej prawo,
                    podejście, że się należy.

                    Mam znajomych, którzy starali się bezskutecznie 8 lat, tylko
                    dlatego, że nikt nie skierował kobiety na badanie prolaktyny! Lepiej
                    było wyciągać kasę na stymulowane owulację, a po pół roku
                    powiedzieć, że jedyną nadzieją jest... in vitro! Dobrze, że w końcu
                    trafili na lekarza z połowaniem, który zaczał robić badania i kazał
                    sobie odpuścić na 3 miesiące, aż wyniki coś pokażą. I co? Mają
                    ślicznego synka.
                • bystra_26 zakaz antykoncepcji w KK 18.06.09, 12:54
                  magda010 napisała:

                  > A co do prezerwatyw tez uwazam, ze w malzenstwie, kiedy nie ma
                  zgody
                  > w sprawie stosowania rygorystycznie npr, powinni zlagodzic
                  > stanowisko..co innego inne srodki antykoncepcyjne (pigulki,
                  spirale
                  > itd, gdzie potencjalnie istnieje mozliwosc, ze zaplodniona komorka
                  > sie nie zagniezdzi, co kosciol katolicki rowniez konsekwentnie
                  > potepia jako, ze chroni zycie od poczecia).. ale prezerwatywa
                  takich
                  > skutkow przeciez nie ma.

                  Magda poczytaj blog Sporniaka - www.sporniak.blog.onet.pl
                  i starsze wątki o sensowności tego zakazu na tym forum.
                  Wątpię, żeby KK zmienił zdanie w tym stuleciu.
              • bystra_26 głownie chodzi o co innego 18.06.09, 12:52
                magda010 napisała:

                > No oczywiscie, ze in vitro wg kosciola to grzech - chodzi przede
                > wszystkim o swiadome, zamierzone skazywanie zarodkow na smierc
                > (przezywa najczesciej - o ile w ogole - jeden.. z reszta wiadomo
                co
                > sie dzieje). Mozna sie z tym zgadzac lub nie, ale stanowisko
                > kosciola jest jednoznaczne i spojne: zarodek = zycie, kosciol
                broni
                > zycia konsekwentnie.

                To nie stąd wziął się zakaz in vitro.
                Chodzi o bardziej fundamentalne zasady katolickiej etyki seksualnej
                i wiarę w to, że człowiek najpierw jest w zamyśle Boga, a potem się
                poczyna przy udziale kobiety, mężczyzny i Boga. Z tego wierzący mogą
                bardzo zniwelować stres staraniowy - mało prawdopodobne jest, żeby w
                dwóch cyklach począć takie samo genetycznie dziecko, więc to, że do
                tej pory nie jesteśmy rodzicami może wynikać z zamysłu Boga, który
                zaplanował, że nasze dziecko będzie mieć takie, a nie inne geny.

                Dzieci mają być owocem miłości rodziców, a nie procedury medycznej i
                w poczęciu musi być pewna przypadkowość, czyli postępowanie zgodnie
                z wiarą, że to Bóg decyduje kiedy i jakie będziesz miał dzieci.

                In vitro i antykoncepcja wg KK są wchodzeniem w kompetencje Boga i
                dają ludziom zbyt dużą (?) kontrolę nad swoją płodnością (i
                zmniejszenie zależności od niej).
                • buliczek26 Re: głownie chodzi o co innego 20.06.09, 08:22
                  A jak myslicie czy kosciol np w nastepnym stuleciu zmieni zdanie i
                  doposci FAM, przeciez do fam tez mozna doposcic Boga bo zawsze moze
                  gumka peknac...
                  • nglka Re: głownie chodzi o co innego 20.06.09, 11:45
                    buliczek26 napisała:

                    > A jak myslicie czy kosciol np w nastepnym stuleciu zmieni zdanie i
                    > doposci FAM, przeciez do fam tez mozna doposcic Boga bo zawsze moze
                    > gumka peknac...

                    W ten sposób rozumując można również powiedzieć "przecież morderstwo nie jest
                    grzechem, może Bóg tak chciał?". Tu wchodzimy na drogę szukania usprawiedliwień
                    dla czynu niezgodnego z doktryną KK ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka