adamail
16.03.05, 14:35
Uwaga hit! The Lotus Hotel, przy Television Street, pomiędzy luksusowymi
hotelami Sonesta i St. George. Jest to nowy hotel, otwarty dwa tygodnie temu
( miałam przyjemność być jednym z pierwszych ich gości). Hotel leży nad samym
Nilem - bajeczne widoki...Jest nowy, więc czyściutki. Bardzo ładne pokoje z
balkonami. Jednak największą atrakcją hotelu jest obsługa i ceny. Jeszcze w
żadnym hotelu nie czułam się tak dobrze. Wszyscy uśmiechnięci, mili, gotowi
na każde wezwanie. Jednego dnia miałyśmy z koleżanką lot balonem. Dzień
wcześniej podeszłyśmy do recepcji żeby poprosić o przygotowanie lunch boxu na
rano. Zanim zdążyłyśmy otworzyć usta pan powiedział, że wie o wszystkim i
spytał o której nas obudzić i o której przynieść śniadanie do pokoju. Tak
więc o 4.15 a.m zaczęto znosić nam śniadanie do pokoju. Wszystkie tace nie
zmieściły się na jednym łóżku...Naprawdę czułyśmy się z koleżanką jak
królewny.
A teraz najważniejsze: CENY w hotelu są takie jak w tanich knajpkach na
mieście, herbata Lipton 3 LE, kebab z kurczaka 16 LE - przypominam, że 1 LE
to niecałe 60 groszy... Pewnie zastanawiacie się o co chodzi, dla nas przez
pierwsze dni to też była zagadka, zwłaszcza, że każdy taksówkarz, któremu
podawałyśmy nazwę naszego hotelu robił się nadzwyczaj uprzejmy. Po dwóch
dniach dopiero ktoś nam wytłumaczył że jest to hotel rządowy, bardziej znany
jako hotel policyjny, dlatego taki tani mimo bardzo wysokiego standardu.
Polecam wszystkim. Jeżeli ktoś chciałby więcej szczegółów i nry tel. proszę
pisać adamail@gazeta.pl , chętnie odpowiem.