23.03.04, 00:38
Nie moge. Po prostu juz nie moge. Dwa tygodnie wyrzeczen i dyscypliny i nie
widze zadnej roznicy. Zero. Pije wode, lykam chitochrom, licze kalorie i
nadal nic. Jestem zrozpaczona. Chce czekolade!
Jest to o wiele trudniejsze ze mam duzo tych kilogramow do zrzucenia i droga
sie wydaje taka dluga. Chcialabym widziec jakies efekty na zachete. Czemu nie
nie trace?
Obserwuj wątek
    • sillia Re: Nie moge! 23.03.04, 06:09
      Witaj Marlena!
      A odchudzałaś się już wcześniej? Może przemiana materii Ci się spowolniła i na
      jej rozruszanie będziesz musiała troszkę poczekać... A masz hormony w porządku?
      Bo u mnie też nie chce ruszyć i to chyba właśnie przez hormony, więc uzbroiłam
      się w cierpliwość i nie dam się :-) Ile jesz kalorii dziennie? W jakiej
      postaci? Mogłabyś podać przykładowy jadłospis? Może jesz za dużo połączeń węgle
      + tłuszcz, a za mało białka? Albo za dużo soli, i jesteś cały
      czas "opuchnięta". No i przede wszystkim nie poddawaj się! Nie ma cudów, przy
      ujemnym bilansie kalorycznym MUSISZ schudnąć, chociaż jednym to zajmuje więcej
      czasu, innym mniej... Ale zawsze lepiej schudnąć wolniej, niż przytyć,
      prawda? :-)
      Trzymaj się cieplutko i nie daj się!
      Sillia
      P.S. A co do czekolady, to nie katuj się, zjedz sobie raz w tygodniu 4 czy 5
      kostek. Odchudzanie nie może być katorgą, która tylko czekasz, kiedy się
      skończy. Tylko wydziel sobie za wczasu te parę kostek a resztę schowaj dobrze ;-
      ))
      S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka