hymmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
No i który to juz raz zaczynam.......
Już rok minął jak jestem na SB. Troszke schudłam, ale to wciąż nie jest to
czego oczekuję. Ciągle czymś grzeszę

Od dzisiaj zaczynam taka w zasadzie fazę I + owocki. Niestety ich nie
potrafie sobie odmówić, a jak zjem jeden owocek dziennie to myślę że mi nie
zaszkodzi
Tradycyjnie startuje z 50 kg. Cel to 46-47. Będę sobie chodzić na pilates i
cycling. I chciałabym uzyskać zamierzony efekt w 2-4 tygodni..... ambitnie
ale może sie uda.
Moje menu na dzisiaj:
6- butelka (390 ml) kefiru light
10 - pomarańcz
13 - kulka serka mozarella + pomidor
16 - sok warzywny 0,5 l (nie wiem czy dam rade cały wypić)
no i to chyba tyle...
Do 19 mam dzisiaj dyżur, wiec nie da rady zjesc cos innego
Mam nadzieje, że ktoś sie do mnie przyłączy.
Gaapa czekam na Ciebie. Bierzemy sie w garsc i pokażemy tym niedowiarką, co w
nas nie wierzą o(",)o
Pozdrawiam cieplutko ;*