Dodaj do ulubionych

"Europejka" Manueli Gretkowskiej

07.06.04, 22:49
w japonii to byla ale chyba palcem po mapie?

Obserwuj wątek
    • Gość: he he Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 15:13
      pamiętam, jak na jakimś czacie - na onecie (pewnie jest w archiwum) -
      zarzuciłem jej, że jest bardzo ciekawą osobowością i powinna pisać tylko
      książki w stylu "Polki" - bo reszty nie da się czytać - to obrzuciła mnie
      błotem, że "Polka" to nie jest naturszczykowa książka - a teraz proszę powtórka
      z rozrywki - kolejny dziennik pewnego czasu a nie powieść - brawo pani
      Gretkowska - poszła pani po rozum do głowy - trzeba pisać, to co ludzie chcą
      kupować - nie każdy ma w sobie talent do kreacji świata - niektórym starcza go
      ledwie na felietony
      • Gość: słuchacz Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 08.06.04, 22:53
        Książki nie czytałem ale to co ta Pani opowiadała i odpowiadała w radiu TOK FM
        ugruntowało moją opinię o megalomanii i wysokim mniemaniu o sobie. Niekiedy mam
        wrażenie, że "pisarka" chce być za wszelką cenę oryginalną a jest niestety
        nudną i niewiele widzącą osobą. Wtręty w rozmowie z prowadzącym audycje o
        swojej europejskości sprowadzają sie do apteozy "łechtaczki" - jeśli to jest
        wszystko co ta Pani może to napewno nie będę tego dzieła czytał.

        • Gość: nm Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 09.06.04, 15:44
          Alez oczywiscie. Pani Manuela Gretkowska jest zerem bez najmniejszych talentow.
          Zdumiewajacy jest nie fakt, ze pisze - kazdy moze pisac - ale ze ktokolwiek ten
          belkot wydaje. I ze znajduje sie "krytyk", ktory w klozetowym a pozbawionym
          sensu zdaniu "autobiografia jest wypolerowana dupa" (rownie dobrze moglaby byc
          nocnikiem lub szufla) szuka sensu. I ze inni dziennikarze rozmawiaja z ta
          idiotka. Zmilujciez sie: niech zyje, rodzi dzieci, niech jej sie dobrze
          wiedzie, tylko nie zanudzajcie nas tym dmuchanym jajkiem. Won z ta gesia.
      • Gość: Gosik Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.qc.sympatico.ca 09.06.04, 03:57
        Do wszystkich ktorzy pisza ponizej: Odwalcie sie od Gretkowskiej...jest jednym
        z lepszych polskich,wspolczenych pisarzy... odwaznych nie pruderyjnych,
        fantastycznie operujacych jezykiem polskim erudyta w pelnym tego slowa
        znaczeniu... i porusza choc troche mozgi Polaczkow- o czym swiadczy ta
        dyskusja. Oby tak dalej Manuela!!
        • Gość: bum Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 09.06.04, 15:46
          Erudyta??? W kwestiach pisuarow byc moze. Taka ona erudytka jak i jej
          wielbiciele.
    • Gość: Zdanka Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: 62.233.181.* 08.06.04, 15:52
      I tak chodzi o jedno - o to,że ma się kontakt z W.A.B-em i trzeba walić jedną
      książkę rocznie(aby nie zniknąć z rynku) ,bo z tego się żyje ...I tyle...To nie
      jest Musil moi państwo - człowiek ,który pisał swoją "jedną " książkę 40 lat...
    • szczekuszka Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej 08.06.04, 16:15
      Czytalam "Polkę", ale jakos do "Europejki" mnie nie ciagnie...
    • __jw Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej 08.06.04, 16:30
      nie bardzo do mnie trafia auto-lans manuaeli.

      __jw
    • Gość: olivka Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.promax.media.pl / *.promax.media.pl 08.06.04, 17:44
      zastanawiam się ciężko, dlaczego wszyscy tak jadą po jednej z najlepszych
      polskich autorek. Dlaczego wszyscy widzą w niej skandalistkę, czasami nawet
      wariatkę. Przeczytałam wszystkie ksiązki tej autorki i moje odczucia w stosunku
      do jej pisarstwa są bardzo pozytywne. Gretkowska potrafi w bardzo celny sposób
      ocenić otaczający nas świat i ludzi, pomieszać to wszystko z odrobiną
      francuskiego wina i pewnej filozofii życia, mówiącej "nie dajmy się zwariować".
      I co się okazuje? Wielka inkwizycja nadchodzi i ocenia... że oburzająca, że jej
      sposobem na literaturę jest wulgaryzm i skandal.
      Aż w końcu pojawiła się Polka. Ciepła i pełna celnych spostrzeżeń historia
      kobiety, która zostanie matką, a właściwie mamą. Jednakże okazuje się, że tym
      razem autorce zarzuca się pisanie "pod publikę", dla kasy.
      Reasumując: proponuję przeczytać wszystkie książki tej autorki, być może wtedy
      uda się niektórym dostrzec to co w twórczości gretkowskiej jest najpiękniejsze,
      a więc doskonałe pióro, umiejętność bawienia się słowem i wplatania w nie
      radości i mądrości kobiety dojrzałej..
      • Gość: Zdanka Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: 62.233.181.* 08.06.04, 17:51
        Ona wcale nie jest skandaliczna.Skandaliczny to był Genet,a przy tym doskonały
        i pod względem treści , i formy. Może uchodzić za najlepszą polską pisarkę ,bo
        polska literatura jest beznadziejna ...Przynajmniej ostatnio .A generalnie
        Gretkowska pisze "do dupy,więc moj stosunek do niej jest analny"
        • Gość: MEG Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 18:15
          a ja ją lubię. Ma kobieta SWÓJ styl( a to się rzadko dzisiaj zdarza),pisze o
          rzeczywistości, w której żyjemy-nie koloryzuje, nie upiększa-chociaż dba o
          kunszt literacki.Nie boi się pisać o tym co przygnębia, drażni, wkurza, ale i o
          tym co ją zadziwia ( a zadziwia najzwyczjniej ludzka głupota- a ta granic nie
          ma).Europejki" jeszcze nie czytałam,ale WIEM, że się nie zawiodę.Pozdrawiam
        • Gość: Miś recenzja godna czytelniczki :)))))))) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 21:31
          Czemuż, ach czemuż nie jestem rozczarowany kolejną "jedynie słuszną diagnozą"
          wszechwiedzącej polonistki Zdanki ? Genet ! - mój Boże ...
          Skoro Gretkowska pisze do "dupy", to chętnie przyjmę to miano na swoje
          zaczytane barki. Zresztą w ustach fanki Cunninghama i jego
          pseudoliterackich "wypocin" taka recenzja to istny poemat (przynajmniej
          dla mego ucha). Nie pozdrawiam.
      • Gość: boga14 Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.06.04, 09:42
        przeczytałam wszystkie książki Gretkowskiej,"Europejki" już nie przeczytam - to
        prawda ,że pisarstwo to jest bardzo słabiutkie takie felietonowate,jest świeże
        i świetnie osadzone we współczesności ale szybko zapomina się treść.Ona nigdy
        nie znajdzie się w panteonie takich Bogów Literatura jak Kundera i Marquez.To
        dobrze ,że jest.
      • Gość: kit Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 09.06.04, 15:48
        Wie Pani co? Zadna inkwizycja, zadna skandalistka: mala cwaniara bez talentu,
        ktora sprzedaje towar, ktory akurat idzie na rynku.

        Czemu Pani nie usiadzie i nie napisze czegos?
    • Gość: czytelniczka marta Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 18:09
      Uwielbiam prozę Gretkowskiej. "Namiętnik" był super a i "My zdies emigranty"
      całkiem nieprzeciętne. Poza tym filozofia jest mi bardzo bliska. i tylko ktoś o
      wąskich horyzontach myślowych może uznawać Jej prozę za skandalizującą.
      Tyle. Pozdrawiam autorkę. Czekam na kolejne książki.
      PS Aktualnie jestem w trakcie "Kabaretu metafizycznego"
      • karol.mojzesz Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej 08.06.04, 19:06
        W dzisiejszych czasach wystarcza umieć klecić zdania lepiej niż przeciętny
        człowiek, pisać to na co wydawnictwa (np. W.A. B.) daje zielone światło
        (i "zielone")i puszyć się, udając "filozofa", który oświeca prawdami jak grom
        (a są to ciężkie prawdy typu: jak żyć, żeby nie zwariować, jak donosić ciążę
        będąc nadal feministką, jak się odżywiać, żeby mieć powodzenie w pracy i nie
        zwymiotować po przebudzeniu, jakie pisma kupować, żeby pogłebiać swoje
        intelektualne walory i tym podobne bzdurki, tudzież brednie wzięte z dziennika
        oczytanej licealistki). Pani Gretkowska to doskonały przykład zinfantylizowania
        literatury. Odkrywczyni biologii kobiecej na miarę anatomicznych rysunków
        mistrza Leonarda, a także marna felietonistka. Niestety, w obecnych czasach
        wydawcy i sponsorzy kreują rzeczywistość, a stado niewolników-literatów zrobi
        wszystko włącznie ze zjedzeniem gówna. Dla jednych gówno to tylko gówno, dla
        innych - odkrywcza przygoda. Przygoda na miarę NIKE.
        • clevera wniosek:) 08.06.04, 21:47
          karol.mojzesz nie czytaj wiecej Gretkowskiej, ona nie jest dla ciebie,szkoda
          twojego czasu.;)
          • Gość: Golarkin Re: wniosek:) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 08.06.04, 22:51
            O, kurwa, WAB płaci zielonymi???!!! Ludzie, lecę!!!
            A Greća to jest Greća, i tyle. Oldskul pomalusiu się z niej robi. Ale można
            lubić. Whynot?

          • karol.mojzesz Re: wniosek:) 10.06.04, 05:41
            clevera napisała:

            > karol.mojzesz nie czytaj wiecej Gretkowskiej, ona nie jest dla ciebie,szkoda
            > twojego czasu.;)

            Też tak sądzę. I już czytam dzisiaj "Pod wulkanem" Lowry'ego w
            celu "dezynfekcji".

            Nie da się ukryć, że pani Manuela jest ładną kobietą (patrząc z pewnej
            pespektywy, która uwzględnia istnienie obiektywu, filtrów i zwykłej
            odległości), pisać umie (na poziomie jaki gwarantują studia polonistyczne), a
            nawet rodzić dzieci potrafi (zupełnie jak moja matka i babka i ich matki oraz
            prababki). Niemniej jednak to stanowczo za mało, aby być Pisarką, w sam raz
            jednak na "NIKE". Takie czasy mamy. Piszą wszyscy - studenci polonistyki,
            alkoholicy, fryzjerzy, baletmistrze, aktorki, politycy, byli cinkciarze,
            sportowcy, licealistki oraz nawet kilku Pisarzy i stu pisarzopodobnych
            obywateli i obywatelek. Owa współczesna literatura gretkowska to zwykły towar,
            który kupujemy, zjadamy i wydalamy. Zjesz (przeczytasz) jedno, zatruwasz
            organizm i siłą nałogu sięgasz po nowy tom, a po nim następny... szybko,
            niezdrowo i bez refleksji. Aby dalej. Kiedyś, 100 albo 50 lat temu zwykła
            gimnazjalistka znała te wszystkie mądrości lansowane przez panią Manuelę.
            Obecnie zwykła konstatacja rzeczywistości (np. w stylu "o, dzisiaj pada"
            albo "dzisiaj jest jakoś dziwnie") urasta do miana złotej myśli).
            • Gość: Zdanka Re: wniosek:) IP: 62.233.181.* 10.06.04, 09:13
              Małe sprostowanie:
              "pisać umie (na poziomie jaki gwarantują studia polonistyczne)"

              Studia polonistyczne skutecznie oduczają pisania na jakimkolwiek poziomie:)
        • Gość: Dolly Re: Brawo !!! IP: *.chello.pl 09.06.04, 06:40
          Brawo Karolu, brawo Zdanka !!!!!
    • Gość: tarlowska.blog Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: 195.225.180.* 09.06.04, 01:31
      Czytelniczo-merkantylny sukces? Rozumiem, że chodzi o sukces ekonomiczny,
      kasowy? Autor dostaje w formie wierszówki i premię za użycie trudniejszych
      wyrazów?
    • karodzaj Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej 09.06.04, 08:54
      Gretkowska uchodzi za taką wspaniąłapisarkę, bo polska scena literacka jest
      nijaka. a wtedy wszyscy ekcentrycy stają się gwiazdami pierwszego formatu.
      Manuelajest na pewnoe ekscentryczna i na pewno postrzelona. jednak skoro się
      wam nie podoba, po prostu jej nie czytajcie. NIkt was nie zmusza!!!!

      A co do "Europejki"- wobec Polki jest po prostu wtórna. gdyby zrobić z tego
      felietony, byloby w porządku. ale ja nie widzę sensu pisania i wydawania takiej
      książki, no chyba, że tkoś się chce dowiedzieć, ile waży autotrka!!!!!
      • karodzaj Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej 17.06.04, 13:39
        wpisywałam się juz raz...
        wczroaj czytałam "Europejkę" po raz drugi i zrobiłam sobie małą sesję z
        Gretkowską..

        doszłam do wniosku, że kobieta jest diabelnie inteligentna.... i wydaje mi się
        być osobą ze wszech miar synpatyczną...

        Tak, należy do czołówki naszych pisarzy. co do tego nie ma wątpliwości.
    • Gość: pr Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 09.06.04, 15:56
      Daj Pan spokoj ze szczeroscia. Co czytelnikow obchodzi szczerosc polerowanych
      dup? Nie warto nawet recenzji pisac.
      • Gość: Maniek Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.rzeszow.mm.pl 09.06.04, 20:54
        Gretkowska jest takim samym wymysłem kilku znudzonych mopsów, jak Tokarczuk,
        Masłowska i inne twz. damy polskiej prozy współczesnej. Przed laty Henryk
        Bereza w ramach "rewolucji artystycznej" lansował Słyka, Bittnera. Dżeżdżonia,
        Andermana i kilku innych. Dzisiaj poza damami w stylu Gretkowskiej jest jeszcze
        Stasiuk i Pilch. Czyli całe gówno świadczące o miernocie polskiej literatury.
        Ale, jaki kram - taki i pan - chciałoby się powiedzieć. Po Andermanie, Słyku
        czy Bittnerze, nie pozostał nawet smród. Po Gretkowskiej i ich koleżankach
        smród nie zostanie, bo kobiety nowoczesne podmywają się szczególnie wówczas,
        gdy mają okresy literackiej płodności. Dopóki jednak ślad po nich zaginie
        bezpowrotnie, kilku cwaniaczków zbierze niezłą kasę za lansowanie takich
        miernot. Nie da się ukryć, że "Wyborcza" jest żywo zainteresowana tym, aby tego
        typu miernoty, co Gretkowska, krążyły w orbicie zainteresowań...
        • Gość: Golarkin Maniuś... IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.06.04, 21:23
          Twój list, Maniuś, utrzymany jest w stylu, który Hłasko nazywał "subtelną
          poetyką donosu policyjnego". Ja Ci nie odmawiam prawa do głoszenia poglądów,
          ale nie trzeba tego mylić z puszczaniem bąków w towarzystwie.
    • Gość: lewy eser chyba jej zaszkodzil pobyt w paryzu IP: *.170.62.62.internet9t.9massy1-1-ro-bas-2.9tel.net 09.06.04, 23:47
      pochwalil ja swego czasu milosz za "my zdies' emigranty". szkoda, ze nie na tym
      zakonczyla swa kariere pisarska. po kolei obnaza swa pisarska istote,
      grafomankipokrywajacej nicosc efektownymi zapozyczeniami. "dupa" =
      pupa, "polerowanie" = przyprawianie geby.
      a kto czytal ten jest traba.
    • Gość: jankop cipeczka pisze kundelki szczekają IP: *.chello.pl 10.06.04, 08:54
      I OTO CHODZI DANIEL I O TO CHODZI.
      • Gość: belle Re: cipeczka pisze kundelki szczekają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 18:42
        ,,cipeczka pisze kundelki szczekają" - efektywna i zaprawdę gówno warta fraza!
    • Gość: belle Manuela Gretkowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 18:46
      Strzeliste uniesienia prozą Gretkwoskiej mam juz za sobą. Pozostał mi do niej
      sentyment i powściągliwy chłód. Nie do końca odpowiada mi
      konwencja ,,Europejki", charakterystyczne dla niej plastikowo - intelektualne
      wstawki. Uwielbiam jej przekorę, intelekt, indywidualizm.. Bardziej cenię ją
      jako osobowość niż pisarkę i moje ulubione jej książki to ,,Kabaret
      metafizyczny: i ,,Podręcznik do ludzi" i ...
      pozdrawiam bardzooo,
      • Gość: lewy eser podziw dla Gretkowskiej IP: 81.185.39.* 10.06.04, 20:53
        rad jestem, ze udalo Ci sie z tych sidel wyplatac. nawet jako osobowosc jawi mi
        sie jako bardzo konwencjonalna paryzanka, dbajaca zgodnie z wymaganiami rynku o
        dobry image. dowodem na skutecznosc tych recept jestes Ty sama. mam
        przekonanie, ze pisarstwo gretkowskiej jest na tyle powierzchowne, ze zostanie
        z niej tysiackroc mniej, niz ze sp. kusniewicza z jego "droga do koryntu". to
        dopiero postac! zaproszony przez francuski pen-club do odczytania jednego z
        fragmentow swiezo przetlumaczonych na francuski "znakow zodiaku", tak sie
        odezwal : "ech, to wszystko takie niewazne, n'est ce pas. lepiej opowiem wam
        jak w 34-ym wygralem na lancii rajd monte carlo"
        lacze pozdrowienia
        • Gość: belle Re: podziw dla Gretkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 21:46
          Ja bym pisarstwo Gretkowskiej okresliła jako glamour. Jej pisarstwo nie jest
          powierzchowne, gdyż pod warstwą tych wszystkich ozdobników czy ohydników kryje
          się coś mądrego. GDyby tak oszlifować, wypucować z naleciałości i
          perwersji ,,Belladonnę" to naprawdę można daleko dojść.
          • clevera wiec? 11.06.04, 10:38
            Dlaczego wiekszosc widzi tylko te ozdobniki?
            • Gość: belle Re: wiec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 18:31
              Wnikluwych cytelników Gretkowskiej,ba! w ogóle prozy jest w Polsce mało.
              Większość jej czytelników lubuje się w perwersjach przez nią opisywanych. OT
              taka filisterska uciecha..
              pozdrawiam,
          • Gość: lewy eser pisarka glamour IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 11.06.04, 17:08
            wiesz, chyba trafilas w sedno, okreslajac jej styl jako "glamour". to jest
            wlasnie to, co podoba sie publicznosci - magazyny glamour z wystudiowanymi
            fotografiami mody i prasa people z plotkami. zdjecia moga byc czasem z lekka
            szokujace, jak te z jednej z kampanii reklamowych benettona (zakrwawiona
            koszulka chorwackiego zolnierza). nie zmieni to faktu, ze ich ostatecznym celem
            jest reklama. nasza gretkowska jest taka gwiazda na polskim literackim
            firmamencie, a ze malo co sie tam blyszczy, moze ujsc za supernowa. kuchni
            literackiej uczyla sie przeciez w samym paryzu, gdzie wychodzi ponad 1000
            powiesci rocznie, a ogolnokrajowych nagrod literackich jest chyba z dziesiec.
            jej dzialalnosc opiera sie na niezlych public relations (powtarzam sie, jak
            zgryzliwy dziadek..)
            uklony, belle
            • Gość: belle Re: pisarka glamour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 18:27
              Glamour to okreslenie, które - niestety - pasuje do wielu
              polskich ,,intelektualistek" (literatek;)) Używając tego słowa miałam przede
              wszystkim na myśli plastikowy intelektualizm, zakrapianą eurydycją gazetową
              papkę, bawiące się kiczem..
              pozdrawiam,
              • Gość: lewy eser zaciekawilas mnie z ta "belledonne" IP: 81.185.33.* 12.06.04, 14:52
                sprobuje znalezc, przebic sie przez zwaly perwersji i tanie, acz blyszczace,
                plastykowe stereotypy literackie. a potem napisze saznisty post do "gazety",
                majac Cie we wdziecznej pamieci.
                pooozdrawiam baaardzo..
                • Gość: belle Re: zaciekawilas mnie z ta "belledonne" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 22:08
                  Chciałabym tylko zaznaczyć, że o ile główna bohaterka została ujęta, a
                  właściwie zobrazowana, dosyć głęboko, to bodajże Kamil jest postacią
                  skostniałą, jednowymiarową, dość tendencyjną. Zdecydowanie lepsze jest
                  opowiadanie Pietuchy.

                  pozdrawiam,
    • stary_nudziarz Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej 11.06.04, 12:06
      olivka napisała m.in.:

      (...)
      I co się okazuje? Wielka inkwizycja nadchodzi i ocenia... (...)

      Przecież każdy ma prawo do oceny, kobieto; więcej - oceniać należy, jeśli chce
      się być świadomym odbiorcą twórczości.
      Ze swoimi poglądami nadawałabyś się do inkwizycji właśnie.
      • karol.mojzesz Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej 11.06.04, 19:10
        Panie Nudziarzu, to właśnie jest Demokracja. Z tymi pułapkami, w którą wpadają
        jej wybitni i mniej udani afirmatorzy. Z jednej strony chcą mieć
        głos "wolności" do krzewienia swoich racji, aby zagłuszyć głos rozsądku, z
        drugiej, pragną ograniczenia Wolności, aby zamknąć buzie oponentom, szczególnie
        tym, którzy mają coś sensownego do powiedzenia, którzy stanowią potencjalne
        zagrożenie dla fundamentów tej ichniej demokracji. A że su*****y mają po temu i
        talent manipulatorski i środki i wiedzę i tradycję, i, cholera, wie co jeszcze,
        to lepią z tej śmierdzącej plasteliny swoje potworki.

        Pani Gretkowska - jak każdy z nas - dostała od naszej demokracji szansę
        wypowiedzenia się. Wypowiedziała się. Moim zdaniem nie zabłyszczała, ale to
        drobiazg. Teraz, kiedy podnosi się lamęt nad jej twórczością - przynajmniej
        tutaj, na tej liście - nad warsztatem, jej talentem itepe itede, okazuje się,
        że ostra krytyka szkodzi demokracji. Krytyka powinna być znormalizowana. A może
        konstruktywna? W każdym razie - przewidywalna. Elastyczna. Od pewnego
        czasu "pewne" wrażliwe i postępowe środowiska (bardziej elastyczne od
        prezerwatywy i bardziej kreatywne od spermy) robią za drogowskaz demokracji
        (ba, oni niemalże ułożyli nowy dekalog), one najlepiej wiedzą, te środowiska,
        kiedy dorastamy do demokracji, a kiedy błądzimy. Panie Nudziarzu - my na pewno
        błądzimy. Nie jesteśmy prezerwatywami w sensie elastyczności, ma się rozumieć.
        Bo w sensie zużycia, jak najbardziej. Pani Manuela zaś wpisuje się w ten nowy
        pejzaż wyśmienicie. Ona i jej promotorzy. Ona sama nie jest niczemu winna. Ot,
        taka sobie tam literatka, niczym specjalnie nie błyszcząca, roślinka, trawka
        zaledwie, źdźbło wrażliwe na wszelkie ruch powietrza... Otóż taka ładna osóbka
        z umiejętnością układania liter w proste zdanka dostaje zielone światło i
        zaczyna szaloną jazdę. Widać, zwęszyła szansę, w tym przypadku - literacką, a
        mogła przecież zastąpić np. z powodzeniem jakąś Jarugę-Nowacką w rządzie, która
        też nie jest niczemu winna, gdyż taka jest rola "pożytecznych idiotów", że się
        ich umieszcza tu i ówdzie, doraźnie, żeby ich potem zastąpić nowym pionkiem,
        kiedy sytuacja na szachownicy ulega zmianie. Jak każdy słaby kierowca (czytaj:
        pisarz) uważa, że jeździć umie, ba, nawet powinna. Moim zdaniem, gdyby Jaruga-
        Nowacka pisała książki, a Gretkowska została Ministerką, to świat nie oszalałby
        z tego powodu. Ba, może byłoby lepiej? W końcu obie te funkcje wcale się ze
        sobą nie gryzą, są sobie bliskie (te ciąże, te smutne ględzenie o aborcji, nie-
        daniu-sie-zwariować, wyjątkowości kobiecej, te matriarchaty ukryte w każdej
        macicy, i te penisy niechciane, a konieczne itepe itede), a i nie wiadomo jakie
        to talenty obie te miłe panie naprawdę skrywają. Założę się, że książka Jarugi-
        Nowackiej o przygodach podwójnej agentki z potrójną łechtaczką zostałaby
        bestsellerem (bijącym "Kod" Brązowego Grafomana), a na panią Manuelę
        zagłosowałoby więcej panów niż na obecną Ministerkę.

        Ja bym nie przejmował się twórczością pani Manueli zupełnie. Jej gwiazda już
        przyblakła i w końcu ta supernowa zgaśnie spontanicznie, bo tak chcą czynniki
        wyższe od tych sterujących naszą "wolnością".

        To tyle o inkwizycji. Bo wg. mnie nadszedł właśnie jej czas. Jej imię to:
        Demokracja.
        • Gość: lewy eser co bysmy zrobili bez Gretkowskiej? IP: 81.185.33.* 12.06.04, 15:08
          gdyby nie istniala, trzeba by ja bylo wymyslic. na jakiz to temat moglibysmy
          sobie powybrzydzac na tym forum, moze na temat ostatniej maslowskiej ? tyz
          piknie... mam wrazenie, ze po upadku panstwowej cenzury w naszym kraju, a to
          juz dobre pietnascie lat z hakiem, wszyscy -krytycy, czytelnicy, wydawcy,
          literaturoznawcy - jak kania deszczu, jak Zydzi Mesjasza, jak widzowie Godota,
          lakna arcydziela. ktoz, do cholery zamknie dziobek maslowskim, rzuci na kolana
          gretkowskie i napisze wreszcie "mistrza i malgorzate" polskiej transmutacji
          metali, gdzie na dnie tygla wsrod socjalistycznego olowiu blysnie znienacka
          grudka kapitalistycznego kruszca ? do piora panny, panie i panowie !
          a smialo mi tam i nie lenic sie! nagroda po smierci.
          • clevera a ja nie chce! 12.06.04, 23:59
            Nie chce "Mistrza i Malgorzaty" czy "Sto lat samotnosci", ktora jest dla mnie
            science fiktion, a moze nawet bardziej fikszyn niz sajens ;)) Chce
            rzeczywistosci z krwi i kosci, chce wlasnie takich pisarzy jak Gretkowska,
            Maslowska, Pielewin, Dieniezkina i wielu innych piszacych o "tu i teraz",
            wlasnie w ten sposob, wlasnie takim jezykiem. :)
            • Gość: lewy eser no ze spisu nazwisk wszystko wynika! IP: 81.185.33.* 13.06.04, 12:45
              cale szczescie, ze wartosci literackiej nie mierzy sie iloscia zachwyconych
              czytelnikow. sposrod wymienionych, najstrawniejszy jest Pielewin. ale coz on
              ma, na milosc Boska, wspolnego z prawdziwym wspolczesnym zyciem Rosji, jesli
              juz imasz sie tego argumentu? Czytalem go po rosyjsku, polskich tytulow nie
              znam ("czapajew i pustota", "generatsia pi"). mam duze watpliwosci, czy
              anegdoty o pietce i czapajewie przefiltrowane przez idee buddyzmu widziane
              oczyma rosyjskiego intelektuala, przystaja do obrazu po-jelcynowskiej rosji.
              cos to, moscia panno, po argumenty siegnelas nie na ta polke. gretkowska nie
              jest bardziej wspolczesna, niz flaubert, wylaczajac pewne niechlujstwo ogolnego
              wykonania, typowe dla mlodej prozy. o maslowskiej i, apage satanas,
              dieniezkinie w tym wzgledzie lepiej sie nie wypowiadac. po dwoch stronach nudzi
              jak flaki z olejem. jezyk nie ma nic wspolnego z dobra literatura. u pielewina
              z warsztatem wszystko w porzadku, a i fabula moze zaciekawic, choc wolalbym, by
              pisal o baronie von ungern-sternbergu.
              na marginesie dodam, iz jestem stetryczalym malarzem, zyjacym w paryzu i
              wierzacym w to ze prawdziwa sztuka powinna niesc w sobie, jak by to ujal
              witkacy, "tajemnice istnienia" (lepszego okreslenia nie znalazlem). stad pewnie
              piwniczny konserwatyzm, ktorym ode mnie wieje.
              lacze pozdrowienia
              • clevera :) 14.06.04, 19:29
                Nie wnikam w to co powinna wnosic sztuka i Witkacy nie jest dla mnie
                autorytetem w tym wzgledzie, bo i Przybyszewskiego odsadzano od czci i wiary z
                jego manifestem co powinna , a czego nie powinna sztuka. Czyzbys mial na to
                patent? Nie kieruje sie zadnymi trendami, opiniami krytykow i iloscia
                czytelnikow danego autora. Czytam to co do mnie trafia, a trafiaja wlasnie ci
                autorzy tak piszacy, wlasnie niechlujnie, wulgarnie, cynicznie. A skad wiesz
                jakie jest wspolczesne zycie w Rosji mieszkajac w Paryzu? Pomieszkaj tam kilka
                lat, a potem polemizuj z Pielewinem :) Z Dieniezkiny nic nie zrozumiales,wiec
                rozumiem twoje rozczarowanie. Przydaza mi sie to czytajac Marqueza;)No a to
                jakze rozne spojrzenie na literature i wybieranie tylko sobie znanych,
                smakowitych kaskow wynika na pewno z wieku i z miejsca zamieszkania;))) Mam
                nadzieje, ze chociaz slonca masz wiecej niz ja w Polsce.Pozdrawiam.:)
    • Gość: Daniel Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 12.06.04, 21:27
      Przekartkowałem w księgarni i czytać mi się nie chce :)

      Moim zdaniem najfajniejszą książką Gretkowskiej był jej debiut - "My zdies'
      emigranty" - później niestety loty coraz niższe... Może to
      ta "felietonowatość", która nie będzie pociągała ludzi raczej stroniących od
      prasy ;)

      Co jakiś czas pojawiają się różni pisarze, o których się szybko zapomina.
      Trzeba przyznać, że Gretkowska utrzymuje się długo na powierzchni...
      Padło tu gdzieś nazwisko Słyka. Przeczytałem jego jedną książkę w 2000 roku
      ("Gra o Super-Mózg"), stwierdziłem, że to raczej dla nastolatków, ale kudy mu
      chociażby do Niziurskiego! Za inne już się nie brałem. Czy ktoś wie, co się z
      nim stało? Z notki na okładce wynikało, że urodził się w 1955 roku. Jeżeli
      żyje, powinien być u szczytu aktywności, a tymczasem...

      P. S. Też jestem autorem paru powieści, których jednak nikt nie chce wydać. Ci,
      którzy je czytali, odebrali je jako całkiem zabawne. Porównując z współczesną
      literaturą polską nie czuję się gorszy. A może powinienem zasugerować jakiemuś
      wydawcy pseudonim "zmieniający płeć"? hahahahahaha jak myślicie czy kobieta ma
      większe szanse na rynku wydawniczym III RP? Bo jeśli tak, to faktycznie przyjmę
      kobiecy pseudonim, kompleksów żadnych nie mam :) :) :) :)
      • stary_nudziarz Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej 14.06.04, 13:38
        Gość portalu: Daniel napisał(a):

        (...)
        > P. S. Też jestem autorem paru powieści, których jednak nikt nie chce wydać.
        > Ci, którzy je czytali, odebrali je jako całkiem zabawne. Porównując z
        > współczesną literaturą polską nie czuję się gorszy. A może powinienem
        > zasugerować jakiemuś wydawcy pseudonim "zmieniający płeć"? hahahahahaha jak
        > myślicie czy kobieta ma większe szanse na rynku wydawniczym III RP? Bo jeśli
        > tak, to faktycznie przyjmę kobiecy pseudonim, kompleksów żadnych nie
        > mam :) :) :) :)

        Niedawno rozmawiałem z pewnym wydawnictwem na temat możliwości wydania mojej
        książki. Poprosili, aby przesłać maszynopis, jednak pani redaktor od razu w
        rozmowie zastrzegła, że nawet świetne opinie wewnętrznych recnzentów
        wydawnictwa nie przesądzają sprawy co do publikacji - decydujący głos ma
        marketing, jeśli oni stwierdzą, że książka, z jakichś tam względów, będzie się
        marnie sprzedawać, to nie ma mowy o jej wydaniu, choćby nawet tekst był
        genialny.
        A wracając do Gretkowskiej: zapewne ten mechanizm działa i w drugą stronę -
        tandeta, ale się sprzeda, więc - wydajemy.
        • stary_nudziarz Zapomniałem dodać... 14.06.04, 14:05
          stary_nudziarz napisał:

          (...)
          > A wracając do Gretkowskiej: zapewne ten mechanizm działa i w drugą stronę -
          > tandeta, ale się sprzeda, więc - wydajemy.

          Zapomniałem dodać, że podobne zjawisko opisywał już Kopernik - o wypieraniu
          dobrego pieniądza przez gorszy.
        • Gość: Wzruszony Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: 217.110.225.* 15.06.04, 16:31
          A Twój tekst jest genialny i świat na niego czeka. Tylko te wydawnictwa się
          jeszcze nie poznały i wydają chłamy Gretkowskiej zamiast wydać Ciebie.
          Chciałbym Cię przytulić i pocieszyć...
          • stary_nudziarz Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej 16.06.04, 08:46
            Gość portalu: Wzruszony napisał(a):

            > A Twój tekst jest genialny i świat na niego czeka. Tylko te wydawnictwa się
            > jeszcze nie poznały i wydają chłamy Gretkowskiej zamiast wydać Ciebie.
            > Chciałbym Cię przytulić i pocieszyć...


            Facet - odczep się z tymi insynuacjami.
      • Gość: lewy eser Danielo Lepper! IP: 81.185.37.* 14.06.04, 18:59
        mysle, ze z takim pseudonimem mialbys wieksze szanse na debiut. z Twoja opinia
        nt. pisarstwa gretkowskiej absolutna zgoda! nawet zreszta milosz o jej debiucie
        wypowiadal sie cieplo. co ona z tym potem zrobila?
        mam dla Ciebie pomysl. wydawaj, jak przed wojna (II-ga) na koszt autora. w tym
        wzgledzie zadedykuje Ci powiesc herberta rosendorfera "budowniczy ruin" i w
        niej historie hrabiny karatheodory (dedykacje zrozumiesz po przeczytaniu).
        zaznaczam, iz nie jestem spadkobierca rosendorfera.
        jesli Ci to nie odpowiada, druga recepta jest w moim poscie do belli (bardzo
        ponetnej, zwazywszy na pseudo...) na tejze stronie. a jesli to nie wypali,
        zycze powodzenia w postepach na drodze do transseksualizmu.
        czesc pracy.
    • Gość: elisa Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: 5.5.* / 80.58.9.* 13.06.04, 09:34
      A mnie sie Gretkowska podoba, bo jest inna, nie boi sie szokowac, prowokowac,
      a w tym co pisze i jak pisze jest cos. To co zbiera sie w mozgu i pamieci
      dzieki lekturze, obserwowaniu swiata i dzieki wlasnej inteligencji, a tej
      Manueli nie brakuje. Czekam na kazda jej ksiazke, choc wiem, ze znajde w niej
      rowniez kawalki, z ktorymi zgodzic sie nie moge.
      • Gość: Daniel Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: 80.48.198.* 15.06.04, 18:16
        Ja nie mówię, że Gretkowska mi się "absolutnie" nie podoba, tylko moim zdaniem
        coraz bardziej obniżała lot, zamiast się wznosić :) Jej debiut był zdecydowanie
        udany.
        Do innych dyskutantów: nie mówię, że moja powieść jest genialna, nie twierdzę,
        że jestem lepszy, ale po prostu nie czuję się gorszy... może to, co napisałem
        jest przeciętne, ale nie słabsze od innych przeciętności (czy lepsze - nie mnie
        oceniać;))
        Jeżeli ktoś z Was będzie miał kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuupę wolnego czasu i
        będzie przypadkiem w Piotrkowie Tryb., to "Godzina łysych" w formie
        zbindowanego wydruku komputerowego jest w czytelni Miejskiej Bibl. Publ. przy
        ul. Jerozolimskiej 29 - jak dotąd jest to jedyny powszechnie dostępny
        egzemplarz powieści :) Kolejnej powieści, której tytułu nie ujawniam, nigdzie
        dotąd nie udostępniłem :)
        Na koszt autora... cóż, zastanowię się, ale to koszt kilku tysięcy złotych :)
      • Gość: Daniel Re: "Europejka" Manueli Gretkowskiej IP: 80.48.198.* 15.06.04, 18:19
        P. S. Czy (i czym;)?) Gretkowska dzisiaj w ogóle szokuje? Rozumiem, że opisane
        w "Kabarecie Metafizycznym" pewne anomalie anatomiczne ;) mogły 10 lat temu
        zaskakiwać, ale czy w ostatnich książkach spotkamy równie oryginalne pomysły?

        P. S. 2. Jak mówiłem, nie mam kompleksów i nie obawiam się, że podpisanie
        powieści jako Anita czy Renata miałoby zaraz prowadzić do transseksualizmu ;) :)
        • Gość: lewy eser pseudonim tworczy IP: 81.185.38.* 15.06.04, 20:08
          wiesz, czasem zmiana pseudonimu dobrze dziala na rynek. przekonal sie o tym w
          latach 60-tych pewien marny piosenkarz angielskiego pop'u o nazwisku Bobby
          Dorsey. jak tylko przyjal nowy pseudonim, splynely na niego swiatowe sukcesy.
          pomysl na pseudonim znalazl na jednym z londynskich cmentarzy. na jednym z
          grobowcow, wykute bylo nazwisko "Engelbert Humperdinck".
          pozdrowienia
        • clevera no wlasnie:) 15.06.04, 21:58
          Czym szokuje Gretkowska?? Wszyscy powtarzaja to slowo jak papugi, ale tak
          naprawde ja takiego szoku jakos nie doznaje. Czy ktos moglby mi wytlumaczyc co
          szokuje go w tworczosci Gretkowskiej? W ktorym miejscu u niej te slynne
          skandale? No chyba, ze oburzone feministki, stwierdzeniem: wszystko co
          najlepsze w kobiecie to mezczyzna.:) No ja bym tylko slowo "wszystko" zamienila
          na "jedno z wielu" :)))
          • Gość: belle odp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 22:23
            Szokuje przede wszystkim momentami makabrycznymi opisani seksu, na pewno.
            • Gość: greta manuelska Re: odp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 23:37
              moim zdaniem szokuje, moze bardziej w publicystyce czy wywiadach niz w
              ksiazkach. szokuje szczeroscia i niemizdrzeniem sie, mowi bardzo otwarcie o
              wszystkim i nie stara sie byc 'sympatyczna i milusinska', dlatego bardzo lubie
              jej wywiady, a ksiazki juz nie tak bardzo /jakby wydala 'wywiad rzeke ' to byl
              bym w 7 niebie/

              chociaz moge byc maniakiem bo to samo mysle o maslockiej- moj apel do pisarzy
              w polsce- nagrywajcie sie na dyktafon a poten zatrudnijcie stenotypistke !
            • Gość: kobieta a ktore? IP: 80.51.242.* 16.06.04, 12:56
              A w których książkach są te momenty?
            • clevera ??? 16.06.04, 21:53
              Jakos nie moge sobie przypomniec zadnego " momentami makabrycznego opisu seksu"
              Jedyny makabryczny moment jaki pamietam to opis samobojstwa w mikrofalowce, ale
              to nie mialo nic wspolnego z seksem;) Czy ty jej nie demonizujesz? Do de Sade
              jej naprawde daleko;)
              • stary_nudziarz Re: ??? 21.06.04, 14:12
                clevera napisała:

                > Jakos nie moge sobie przypomniec zadnego " momentami makabrycznego opisu
                seksu"
                >
                > Jedyny makabryczny moment jaki pamietam to opis samobojstwa w mikrofalowce,
                ale
                >
                > to nie mialo nic wspolnego z seksem;) Czy ty jej nie demonizujesz? Do de Sade
                > jej naprawde daleko;)

                Ty chyba nic innego nie robisz jak tylko czytasz. Ale czy Gretkowską da się
                czytać? Dwa razy próbowałem i musiałem skapitulować.
                • clevera chyba;) 21.06.04, 19:50
                  A co zlego jest w czytaniu??? Na forum o ksiazkach czynic mi z tego powodu
                  zarzut? No i dobrze, ze uzyles slowa chyba ;) Czasami trzeba kapitulowac, nie
                  da sie czytac wszystkiego;)
                  • stary_nudziarz Nauka czytania i pisania 23.06.04, 07:16
                    Nie czyń ze mnie napastnika - w czytaniu nie ma nic złego (z wyjątkiem
                    szczególnych sytuacji) i nie robiłem Ci zarzutów. Natomiast prawdą jest, że nie
                    potrafię zrozumieć tych, którzy rozczytują się w twórczości M. Gretkowskiej.
                    Co do kapitulacji: jest tyle książek, które wciągają mnie od pierwszych stron
                    (np. "Zniewolony umysł"), że nie będę się przymuszać do czegoś, co odpycha.

                    Skoro dużo czytasz, to może i coś napisałaś?
                    • clevera np? 23.06.04, 19:45
                      Te szczegolne sytuacje to na przyklad czytanie cudzych listow?;) Nie napisalam
                      niczego, a ty cos napisales?:))))
                      • stary_nudziarz Re: np? 24.06.04, 10:19
                        To też, poza tym także np. czytanie książek pornograficznych albo czytanie w
                        sytuacji, gdy masz pilne obowiązki do wykonania (for instance: przewinięcie
                        dziecka).
                        Napisałem niewielką książeczkę z rozmyślaniami, a teraz biedzę się nad
                        opowiadaniem. Jest ciężko.
                        • clevera pytanie:) 24.06.04, 20:49
                          Czy twoje rozmyslania to cos w rodaju "Kruk miedzy innymi" Joanny Harezy?? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka