Dodaj do ulubionych

Arturo Perez-Reverte Mężczyzna który tańczył tango

28.08.14, 17:05
Z poślizgiem przeczytałem - ksiażkę porwali przede mną domownicy..
Z przyjemnością ją polecam - kawał znakomitej literatury.
Najlepsza rzecz Reverte od lat.
Piękna powieść o miłości, lojalności, przemijaniu... Bardzo udanie prowadzone wątki w dwóch płaszczyznach czasowych - równolegle - co dziś modne (a choćby Cabre) - ale tu przejścia są lekkie i niewymuszone...
Sama akcja - rozpięta pomiędzy końcem lat dwudziestych i końcówką lat sześćdziesiątych - w tle frankistowska Hiszpania, faszystowskie Włochy, transatlantyki, Buenos Aires, spelunki, macherzy z nożami, tango - jest sztafażem wzruszających emocji, namiętności, zdrady, odkupienia...
Ze zdumieniem odkryłem w tej pozornie lekkiej historii drugie dno - cień świata który odchodzi na naszych oczach...
Szczerze polecam...

jeep
Obserwuj wątek
    • solaris_1971 Re: Arturo Perez-Reverte Mężczyzna który tańczył 28.08.14, 17:20
      Czytalam na poczatku tego roku. Mnie tez ksiazka zachwycila.
      To moim zdaniem wielka literatura lub przynajmniej widoki na takowa. Tez zwrocilam uwage na dwuwarstwowosc. Ksiazke mozna w sumie potraktowac jako powiesc sensacyjna do tego upikantniona fajnym seksem.
      Dla mnie to przede wszystkim powiesc o niespelnieniu zyciowym. O braku odwagi do podejmowania wyzwan, o wybieraniu latwiejszej opcji.
      A myslales kiedys co by bylo gdyby glowni bohaterowie byli razem tzn zostali partnerami zyciowymi ? Jakby to sie skonczylo ?
    • claratrueba Re: Arturo Perez-Reverte Mężczyzna który tańczył 28.08.14, 19:06
      Wciągnęła, ale nie zachwyciła.
      Zgadzam, się, że "najlepsza od lat". Nie rozczarowała, ale o ile do innych wracam- (do "Terytorium Komanczów" to chyba z 10 razy- choć to "inny Reverte"), o tyle "Mężczyzna ..." raczej ma szansę tylko na zapchajdziurę i to nieprędko.
      Ta książka jak autor- nadal hormonalnie interesujący ale bywało lepiej.
      • solaris_1971 Re: Arturo Perez-Reverte Mężczyzna który tańczył 28.08.14, 22:35
        "bywało lepiej."

        Claro, podaj prosze przykladsy kiedy u Pereza - Reverte bywalo lepiej. Chetnie nadrobie zaleglosci.
        • claratrueba Re: Arturo Perez-Reverte Mężczyzna który tańczył 29.08.14, 05:11
          Poza wspomnianym "Terytorium Komanczów" to, moim zdaniem, "Ostatnie bitwa templariusza", "Szachownica flamandzka", "Fechmistrz", "Cmentarzysko bezimiennych statków".
          "Klub Dumas" czytałam jako pierwszy i bardzo mi się podobał ale po nast. Reverte uznałam, że słabszy.
          Jako "słabsze" oceniam też "Królową Południa" i "Batalistę" co nie znaczy, że nie wciągają.
          "Kapitana Alatriste" nie czytałam, nie mój gatunek.
          Do "Dnia gniewu" zniechęciły mnie opinie znajomych miłośników Reverte więc też odpuściłam.
    • zwany_kiedys_drussem Re: Arturo Perez-Reverte Mężczyzna który tańczył 30.08.14, 11:53
      Ładnie to Jeepie napisałeś... Świetna to książka, a miłość opisana chyba jak nigdy przedtem u tego autora. I te odchodzące cienie.
    • pinkink3 prosze o pomoc 02.09.14, 22:12
      Chetnie skorzystalabym z polecenia, ale najpierw prosba.
      Nie moge sie domyslic, ktory z tytulow w angielskim przekladzie odpowiada " Mezczyznie, ktory tanczyl...", bo nawet krotki opis tresci przy kolejnych tytulach nie pozwala na identyfikacje. Zwlaszcza, ze nie znam zadnej z tych ksiazek.

      Oto tytuly w wersji dla mnie dostepnej wziete ze strony autora www.perez-reverte.com/Books.asp
      Zidentyfikowalam pare, tych oczywistych: The Queen of the South.Captain Alatriste. The Fencing Master. The Club Dumas. Reszta czeka na pomoc.
      Czy to moze byc " The Cavalier in the Yellow Doublet" ?

      Dziekuje za ewentualna pomoc.
      Istnieje jeszcze taka mozliwosc, ze "Mezczyzna..." nie zostal [jeszcze] przetlumaczony.
      • claratrueba Re: prosze o pomoc 03.09.14, 06:54
        Czy to moze byc " The Cavalier in the Yellow Doublet" ?

        Nie, to jest o Alatriste.

        > Istnieje jeszcze taka mozliwosc, ze "Mezczyzna..." nie zostal [jeszcze] przetl
        > umaczony

        Na to wygląda, nie ma angielskiego przekładu na Amazonie, nie ma w wyszukiwarce "Guardiana".

        "The Seville Communion" to "Ostatnia bitwa templariusza".
        "The Nautical Chart" to "Cmentarzysko bezimiennych statków"
        "The Flanders Panel" to "Szachownica flamandzka"
        • jeepwdyzlu Re: prosze o pomoc 03.09.14, 10:22
          El Tango de La Guardia Vieja
          www.perezreverte.com/libro/601/el-tango-de-la-guardia-vieja/
          Angielski tytuł
          The tango of the Old Guard

          Rzeczywiście na Amazonie jest wersja hiszpańska, na bookdepository tak samo
          chyba jeszcze nie przetłumaczyli?
      • pinkink3 dziekuje 03.09.14, 20:25
        Poczatkowo nie przyszlo mi do glowy, ze przekladu moze nie byc. Raczej podejrzewalam zmiane tytulu.
        Ale po niedawnym odkryciu, ze np. Murakami zostal na polski przelozony grubo wczesniej niz na angielski, zaczynam sie sklaniac do wersji, ze amerykanscy tlumacze sie lenia.
        Albo, i te wersje wole, polski rynek wydawniczy jest duzo sprawniejszy.
        Dziekuje Wam obojgu.

        W mojej bibliotece jest zdaje sie 12 pozycji A. P.-R.
        Ktora radzicie wziac na pierwszy ogien? - 'Plaszcz i szpada" slabo mnie kreca.
        • jeepwdyzlu Re: dziekuje 04.09.14, 10:38
          Zacznij od Klubu Dumas,potem Szachownica, Fechmistrz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka