jeepwdyzlu
28.08.14, 17:05
Z poślizgiem przeczytałem - ksiażkę porwali przede mną domownicy..
Z przyjemnością ją polecam - kawał znakomitej literatury.
Najlepsza rzecz Reverte od lat.
Piękna powieść o miłości, lojalności, przemijaniu... Bardzo udanie prowadzone wątki w dwóch płaszczyznach czasowych - równolegle - co dziś modne (a choćby Cabre) - ale tu przejścia są lekkie i niewymuszone...
Sama akcja - rozpięta pomiędzy końcem lat dwudziestych i końcówką lat sześćdziesiątych - w tle frankistowska Hiszpania, faszystowskie Włochy, transatlantyki, Buenos Aires, spelunki, macherzy z nożami, tango - jest sztafażem wzruszających emocji, namiętności, zdrady, odkupienia...
Ze zdumieniem odkryłem w tej pozornie lekkiej historii drugie dno - cień świata który odchodzi na naszych oczach...
Szczerze polecam...
jeep